dbamy o siebie czy nie ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 107)
  • Autor
    Wpisy
  • #92422

    nusiak

    jak to wlasciwie jest z nami babeczkami ? dbamy o siebie ? oczywiscie poza podstawowo higiena ( kapiele, prysznice itd ), ale rzeczy typu – wlosy ( ukladanie, walka z odrostami), makijaz, czy czesto kupujecie ciuszki ? czy wyjdziecie z domu w przyslowiowym dresiku ?
    sledzicie jakies trendy ? lubicie bizuterie ? moze poplotkujemy po babsku bo aura za oknem ( przynajmniej u mnie ) totalnie dolujaca 🙁

    #1755072

    chilli

    co 2 tyg manikiur+pedikiur
    co 3-4 tyg podcinanie
    raz na 8-10 tyg farbowanie

    i uwazam ze mam wypas w tej kwestii 😀

    ciuchow nie kupuje bo nie umiem, nie lubie – glownie bazuje na tym co mi malzonek ze swiata zwiezie (o niebo taniej nabyte). wogole nosze sie glownie na wygodnie, ale w dresiku nie chadzam.

    malowac sie moge tylko zima – latem alergia nie pozwala

    za to mam jakies 4-5 rodzajow mazidel do ciala, niestety ale tego wymaga specyfika mojej skory – i na to ida chore pieniadze 🙁

    bizu nie posiadam i nie nosze nawet obraczki



    #1755073

    jane

    Zamieszczone przez krecik_75
    jak to wlasciwie jest z nami babeczkami ? dbamy o siebie ? oczywiscie poza podstawowo higiena ( kapiele, prysznice itd ), ale rzeczy typu – wlosy ( ukladanie, walka z odrostami), makijaz, czy czesto kupujecie ciuszki ? czy wyjdziecie z domu w przyslowiowym dresiku ?
    sledzicie jakies trendy ? lubicie bizuterie ? moze poplotkujemy po babsku bo aura za oknem ( przynajmniej u mnie ) totalnie dolujaca 🙁

    To mi przypomina, ze powinnam umowic sie u fryzjera, bo odrosty na 2 cm… Ale generalnie odkad zaczelam farbowac to do fryzjera chodze regularnie tak co 1,5- 2 miesiace. Paznokcie u mnie wolaja o pomste do nieba, bo strasznie sie lamia i rozdwajaja. Jakby mi ktos na to cos polecil to wdzieczna bylabym bardzo… U manicurzystki w zyciu nie bylam, bo nie wiem czy sens isc z takimi ogryzkami. Jest sens???
    Czy oprocz robienia tipsow i opilowywania plytek (u mnie nie ma czego opilowywac) manicurzystka moze cos zrobic, zeby ogryzki (nawet jako ogryzki) wygladaly estetycznie??? Prosze wypowiedzcie sie, bo moze jednak warto sie wybrac…

    Do kosmetyczki kiedys chodzilam, ale teraz mam skandaliczne tyly w tym temacie.
    Czyli nie za fajnie u mnie z ta strona dbania o siebie…

    Za to wzielam sie za tluszczyk i sporo sie ruszam gdzies tak od ok 2 miesiecy. Nawet malz zauwazyl, ze tylek mam bardziej jedrny wiec widze, ze efekty sa, hehe…

    A – edytuje, bo zapomnialam o ciuchach i makijazu. Z ciuchami sie rozpieszczam od czasu do czasu, jak mi cos fajnego w oko wpadnie. Natomiast makijaz mam codziennie. Przynajmniej zima, bo po samym rannym kremie to mi sie facjata swieci. Makijaz – czyli podklad, puder (wersja uboga), do tego maskara i kredka na brwi (wersja standard), do tego roz i szminka (wersja luksus) 😉

    #1755074

    Anonim

    U mnie to tak różniaście 😉
    Czasami mam fazę przesadnego wręcz dbania a potem ledwo mogę zmusić się do posmarowania się balsamem po kąpieli.
    Najgorzej jest teraz bo nie pracuję, więc zupełnie nie chce mi się codziennie robić makijażu i pilnować czy lakier na paznokciach się trzyma, u fryzjera nie byłam od ho ho kiedy, wiec grzywa na oczach i włosy do połowy pleców 😀
    Dbam o cerę, wklepuję krem pod oczy, pilingi, maseczki i o skórę, bo dostałam w spadku bardzo delikatną, więc balsamy na różne części ciała itd
    Ciuchów w tym roku nie kupowałam, czekam aż osiągnę założoną wagę 🙂
    Lubię kupować bransoletki i kolczyki.
    Uwielbiam dziwaczne buty! 😉
    Nie chadzam poza domem w dresiku (no, może byłam parę razy w sklepie na dole ;))

    #1755075

    chilli

    Zamieszczone przez Jane
    Paznokcie u mnie wolaja o pomste do nieba, bo strasznie sie lamia i rozdwajaja. Jakby mi ktos na to cos polecil to wdzieczna bylabym bardzo… U manicurzystki w zyciu nie bylam, bo nie wiem czy sens isc z takimi ogryzkami. Jest sens???
    Czy oprocz robienia tipsow i opilowywania plytek (u mnie nie ma czego opilowywac) manicurzystka moze cos zrobic, zeby ogryzki (nawet jako ogryzki) wygladaly estetycznie??? Prosze wypowiedzcie sie, bo moze jednak warto sie wybrac…

    1. kupic i lykac merz special
    2. kupic i uzywac odzywki
    3. regularnie dbac u maniukiurzystki i nie bedzie zle 😉

    ja mam swoje paznokcie.

    #1755076

    ahimsa

    Kosmetyczkę mam pod nosem- taką fajną babkę i tam chodzę od roku.
    Uwielbiam sobie pazurki robić i stopy:)

    Fryzjer- co mies. ok. ale teraz zapuszczam włosy.
    Czasem mnie kumpela wyciągnie na masaże do Dr Eris:)

    Ciuchy- jak już idę to kupuję hurtowo i użytecznie. Chyba, że zobaczę coś, co ,mnie olśni…Nie maluję się-podobnie, jak szpilki mam zaraz załzawione oczy, ale kosmetyki lubię ( do ciała, włosów) I codziennie nakładam make up.

    No i konstatacja z dziś- ja chcę nową supersexy bieliznę!!!:)



    #1755077

    Anonim

    Zamieszczone przez ahimsa

    No i konstatacja z dziś- ja chcę nową supersexy bieliznę!!!:)

    Och właśnie zapomniałam, na tym punkcie mam kompletnego hyzia, nawet jak mam się tarzać w błocie 😉 to bielizna musi być pikna 😀

    #1755078

    tysia

    no wiesz , ale temat poruszylas! 😉

    z przykroscia stwierdzam, ze odkad pojawil sie w domu drugi dziec, matka sie wrecz zalosnie zapuscila!:o
    juz nie pamietam kiedy ostatnio bylam u manicurzystki :(, a przydaloby sie, przydalo!
    odrosty robie w miare regularnie, ale to fryzjer do domu mi przyjezdza:D
    a wogole to mam taki rodzaj wlosa, co ma w dupie moje ukladanie i tak po godzinie gora dwoch nie widac, ze cos tam sobie trapizowalam! wrrryy

    co do kupowania ciuchow nie znosze i prawie nie kupuje! – efekt wiecznie nie mam sie w co ubrac
    Szpila – zazdroszcze malza, a wlasciwie Jego umiejetnosci w kupowaniu ciuchow dla Ciebie, moj sam w zyciu nie zawedrowalby do dzialu damskiego!
    w dresikach chadzam i to dosc namietnie, ale glownie po swoim wlasnym podworku, albo na dzialce na wsi, jak ide do sklepu zmieniam na dziny 😀

    makijaz tylko od wielkiego dzwonu

    z kosmetykow zawsze w uzyciu sa:
    – dezodorant vichy w kulce bezzapachowy (nawet z perfum zrezygnowlam, bo po ciazy z Wojtasinskim jakos nie moge odnalezc swojego zapachu:eek:)
    – kremy na dzien i na noc
    – lakier bezbarwny do paznokci
    – krem do stop
    – tonik
    i ostatnio balsamy ujedrniajaco-wyszczuplajace, antycelulitowe

    bizuteri nie nosze wogole, kompletnie nic

    a przpraszam od swieta zakladam jakies korale i bransoletke, ale teraz Wojtek wszystko sciaga wiec nawet z tego zrezygnowalam!

    hymmm cos ubogo mi wyszlo :p

    #1755079

    Anonim

    ja przywiązuja duzą wage do wyglądu, choć jeszcze kilka lat temu nie wyszłabym wyrzucić smieci bez makijażu, teraz zdarza sie i owszem, ale dbam, jasne ze dbam, wydaje czasami chore pieniądze na kosmetyki….włosów nie farbuję bo mam ładny kolor, ale rozważam w najbliższym czasie zrobic metamorfoze, pójsc do dobrego salonu fryz. i przefarbowac na blond, nie na taki żółty ale moze jasny brąz,(mam ciemne włosy), moją słabostka są tusze do rzęs wydałabym każde pieniądze na taki bajer,no i rzecz jasna perfumy…. daje mi to jakąs przyjemnośc i satysfakcje posiadanie owego produktu w łazience….

    #1755080

    ahimsa

    Obrączka- świętość;)
    Mam trochę biżuterii ale za często nie noszę. Przestałam, jak mi zaczęły łapki puchnąć.



    #1755081

    Anonim

    biżuterie nosze od „święta”, choc nie przywiązuję wagi do tego, ale obrączka-tak jak ahimsa wspomniała-obowiązkowo, lubię ją, mąż też:), tylko teraz chwilowo bez, bo obydwoje oddaliśmy do zwężenia, masakra, mąż musi zmniejszyc 4 rozmiary, ja 3, tak pochudlismy:)

    #1755082

    Anonim

    Do kosmetyczki nie chodzę – hmm czy to oznaka niedbania o siebie? 😉
    Do fryzjera raz na miesiąc na podcinanie. Układać włosów nie muszę bo aktualnie mam na głowie długośc mniej więcej 2 cm – bezproblemowo jest, wycieram po myciu włosy ręcznikiem i to wszystko. Farbuję co 1,5- 2 miesiące.

    Lubię kupowac ciuchy, ale ostatnio jakoś cięzko mi cokolwiek wybrać. Z reguły mam tak że jak nie mam kasy to dookoła widze mnostwo świetnych rzeczy, jak mam kasę która mogłabym wydac to niczego nie mogę znaleźć 😉 Generalnie nosze raczej sportowo-wygodne rzeczy. Dresów nie, nawet po domu dżinsy/ sztruksy/ spodnice. Nie założyłabym dresu. Z drugiej strony do elegancji tez mi raczej na codzień daleko – garniturów i szpilek nie posiadam 😉

    Z kosmetyków zawsze make-up i tusz do rzęs. Nawet do sklepu na dole 😉
    Biżuterii nie noszę, tylko obrączkę.

    to chyba tyle…



    #1755083

    Anonim

    Zamieszczone przez ahimsa
    Obrączka- świętość;)
    Mam trochę biżuterii ale za często nie noszę. Przestałam, jak mi zaczęły łapki puchnąć.

    ja przestałąm nosić łancuszki/bransoiletki/ koraliki jak Nina zaczęła mnie za to wszystko ciągnąc. Jakoś się odzwyczaiłam i teraz cięzko mi wrocić do noszenia 😉

    #1755084

    olesia

    Ciuchy uwielbiam! Mam jednak tę „zaletę”, że umiem szperać w lumpach i na wyprzedażach cuudeńka :-), więc nie wydaję dużo.
    Kosmetyki też, ale głównie jako pielęgnujące, choć przyznam – bez makijażu łba z domu nie wystawię. Mam suche włosy – więc głównie kupuję nawilżające szampony i balsamy. Puder musi być kryjący – mam pozostałości trądziku.
    Małe oczy – musi być tusz (ale sobie wytłumaczyłam).

    #1755085

    Anonim

    Uwielbiam sie malowac,nie wychodze z domu bez makijazu. Bizuteria dlugie kolczyki,pierscionki+1 obraczka, o balsamach zapominam, do fryzjera jak znajde kogos do zajecia sie Majka,srednio co 2 mce|(tak mnie scina zeby to zawsze wygladalo,nawet jak odrasta)kosmetyczka hmmm chcialabym czesciej,ale raz na 4mce…jak mam czas i za co…farbowanie…jak potrzebuje zmiany;-)ciuchy…uwielbialam kupowac jak bylam w ire, to chyba taki tamptejszy model spedzania czasu i spend money;-) teraz w Polsce jakos, nie ma gdzie,nie ma co, i czasem za co;-)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 107)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close