Depresja poporodowa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #35499

    miau

    Drogie mamy,
    jak zwykle tu do was zagladam, bo u was to jest tak ciekawie i macie takie fantastyczne wątki- w oczekujących zawsze wieje czułością i mleancholią (grupa wsparcia), a w starajacych nie byłam ale raz czy dwa zajrzałam- tam z kolei sama miłość i pocieszanie ( psychoterapia) a tu u was- życie życie- chyba dzięki forum możecie jeszcze zachowac zdrowie psychiczne- „wygadać się” jednocześnie wielu osobom, kiedy nie ma czasu na wizyty..
    ALE własnie o zdrowiu psychicznym ten wątek…

    po prostu nigdzie nie znalazłam problemu depresji ( zaliby to miało świadczyć, że Forum zabezbiecza przed takową???!!!- byłoby cudownie..) pewnie rzeczywiście coś w tym jest
    , człowiek nie jest sam ze swoim lękiem czy niewiedzą…

    wracając do sedna- ja mam powiażne obawy czy mnie nie dopadnie- teraz (32 tc) mam strasznie obnizone samopoczucie i „wolę życia”, jestem max rozdrażniona, pewnie w skutek dolegliwości, nieprzespanych nocy i coraz częsciej GŁOSNO NARZEKAM NA to , że jestem w CIĄZY…i placzę o byle co i jeszcze ..o nic..

    czy żadna z Was nie miała depresji po porodzie???

    mąż mnie podtrzymuje – własciwie odwala całą robotę terapeuty, ale najgorsze jest to, że musi to znosić- moje dąsy i humorki..

    co będzie jak urodzę???? czy depresja ma żródła w okresie ciązy? czy któraś z was miała podobne obawy albo ..stany???

    Anita – 22 lutego- ZOSIA

    #465461

    sonja

    Re: Depresja poporodowa

    Wiesz, jakbym czytała o sobie. Pod koniec ciąży strasznie narzekałam i popłakiwałam w poduszkę o wszystko. Byłam przerażona swoim zachowaniem przd porodem i obawiałam się megadepresji po i…mile się zaskoczyłam.Od początku( nie bycia w ciąży) byłam uhahana i pełna optymizmu, nawet sławna depresja trzeciej doby mnie ominęła, tak więc nie martwsię, może zaliczysz tak jak ja tylko depresję przedporodową 😉

    Ania i Marcel (17-09-2003)



    #465462

    figa

    Re: Depresja poporodowa

    Nie wiem, czy to była depresja – raczej baby blues na maxa.
    Chodziłam i popłakiwałam 5 tygodni, potem różne problemy (na linii mama-dziecko) zaczęły się rozwiązywać. Potem znalazłam to forum. Tu mamy są bardzo życzliwe. I szybko wróciłam do normy ;)))
    Polecam -forum to znakomita terapia 🙂

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #465463

    grazyna-z

    Re: Depresja poporodowa

    Och samopoczucie pod koniec ciazy mialam podobne, do tego dochodzily upaly ktore bardzo zle znosilam no i brak kontaktu z ludzmi. Od polowy 7 miesiaca na zwolnieniu, a pracowalam na 2 etaty i nie mialam wczesnie wiele czasu, wszystko robilam szybko i w biegu. A tu nagle spokoj, cisza, maz wracal z pracy pozno i jedyna rozrywka byly wieczorne z nim spacery ( ze wzgledu na temperature). Jednak dzis wspominam to jako najpiekniejszy okres, (o dolegliwosciach szybko sie zapomina) zrozumienia, dlugich rozmow z moja druga polowa. Po porodzie nie mialam czasu wsluchiwac sie w siebie, czas pochlaniala mi malutka, a maz na urlopie ( tylko 2 tygodnie buuu) przepelniony miloscia do nas, okazywal i okazuje nadal to na kazdym kroku. Potem odkrylam forum i to tez jest forma kontaktu z ludzmi, ktora zastepuje mi w pewnym stopniu kontakt bezposredni. Lecz mysle ze najwazniejsze, ze moge podzielic sie tu swoimi obawami, wygadac, zobaczyc ze inni maja podobne problemy. Wiec depresja poporodowa mnie nie dopadla, mialam gorsze dni ale za miesiac do pracy wiec mysle ze bedzie dobrze. Zycze aby i ciebie depresja ominela.

    Grażyna i Ulcia (01.08.03)

    #465464

    akanc

    Re: Depresja poporodowa

    Mnie niestety dopadła deprecha !! Może dlatego,że nie miałam wtedy forum?? Do kiedy była u mnie mama to byó całkiem dobrze, ale miałam doła bo zamiast zajmować się maluszkiem musiałam się uczyć do specjalizacji. Młody miał 3 tygodnie jak zda łam i mogłam mu się oddać bez reszty ale wtedy zaczęliśmy remont naszego pierwszego mieszkanka i musiałam wyjechać na miesiąc do rodziców . i zaczął się dołek że nie mogę szykować mieszkania o którym od tylu lat marzyłam… a potem jak wróciłam to mąż zmienił pracę i wracał o 20 – 21 a ja cały dzień sama z małym dostawałam z samotności obłędu. Teraz jest już dobrze ale zdarza si,że obwiniam Matiego za to że czegos nie mogę robic tak jak kiedyś . Jednym słkloowem chyba jestem wyrodną matką. Życzę ci żebyś nigdy nie czuła się samotna i zdołowana i żeby dzieciątko dało ci tylko mnustwo radości. Pozdrawiam

    Ania i Mati (5.03.03)

    #465465

    ciutka

    Re: Depresja poporodowa

    Mnie niestety nie ominęłą, ale dopiero po porodzie ją miałam. Do porodu ha wspaniałe samopoczucie i trzy dni po też a potem dół total. Siedziałam i płakałam i nie pytaj mnie dlaczego, bo sama nie wiem. Ten stan utrzymywał się przez około miesiąć, koszmar. Potem juz było coraz lepiej, trzymaj sie papa



    #465466

    magonil

    Re: Depresja poporodowa

    A mi się wydaje, że może nie depresję , ale napewno nastrój depresyjny u mnie jest. Przede wszystkim czuję się strasznie mało atrakcyjna (chociaż mój mąż nic takiego nie daje mi do zrozumienia). Mam 13 nadliczbowych kilogramów, wszystkie dziewczyny po 2 miesiącach po porodzie doszły już do siebie, a ja cały czas krwawię, był tydzień przerwy i znowu. Przez to wszystko nie mam ochoty na sex i czuję , że zaniedbuję mojego męża. No i wogóle często nic po prostu mi się nie chce i płaczę po kryjomu. W przyszłym miesiącu mam zacząć dietę cambidge, ale póki krwawię , to niestety muszę się z nią wstrzymać. Ach, ten mój humorek…. znika tylko w chwilach, jak patrzę i całuję moją Weronikę.
    Kiedy to minie ????

    Małgosia z Weroniką (29.10.2003)

    #465467

    figa

    Re: Depresja poporodowa

    Głowa do góry 🙂 Wkrótce będzie coraz lepiej. Jeśli krawienia nie ustają, po prostu wybierz się do lekarza. Jesteś jeszcze dość świeżo po porodzie i masz prawo czuc się kiepsko. A jeśli płaczesz – nie rób tego po kryjomu. Wszyscy – lekarze, psychologowie – mówią, że po porodzie hulają hormony i wtedy trzeba się wypłakać. Po prostu i na maxa. Daj sobie trochę luzu, nie staraj się być od razu super-matką (wystarczy matka) i super-żoną (wystarczy żona), a na pewno przekonasz się, że jesteś zdecydowanie silniejsza niż sądzisz ;)))))
    A i świat będzie piękniejszy
    Całujemy i trzymamy kciuki!

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #465468

    cat

    Re: Depresja poporodowa

    Ja miałam pod koniec ciąży chwile zniechęcenia, spadki nastroju, załamki spowodowane choćby własną ociężałością. Deprecha po porodzie była jednak czymś innym i raczej nie miała swoich źródeł w okresie ciążowym. To raczej mieszanka szalejących hormonów, niewyspania, stresu związanego z nową sytuacją i zmianą dotychczasowegotrybu życia. Ale to tez minęło. I bardzo pocieszał mnie fakt, że nie byłam na forum jedyna z takimi problemami.
    Powodzenia.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

    #465469

    Anonim

    x

    ja miałam – przyznaje się otwarcie…
    poszperaj w wątkach chociązby mojego autorstwa na forum KIEDY DZIECKO…
    🙂

    Bruni i Filipek’04.2003



    #465470

    Anonim

    oto wątek:)

    http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=kiedydziecko&Number=144254&page=&view=&sb=

    tu znajdziesz caaaały wątek:):):)

    Bruni i Filipek’04.2003

    #465471

    miau

    Re: oto wątek:)

    o kuurka wodna!!!

    ale się naczytałm

    ale i dobrze- jak człowiek wie co go czeka- to łatwiej chyba przejść..
    ale to i tak niesprawiedliwe- najpierw czekam na straszny i nieznany (!!!) ból porodu, który wynagrodzi mi położenie dzidzi na brzuszku…potem zaś czeka mnie mnie dół- gigant i nieprzystosowanie do ro roli matki, za które nagrodą będzie ..pierwszy usmiech dziecka

    dziewczynki- a potem będziemy czekały na pierwszy dzień w szkole, a potem na wybór naszego dziecka ( synowa, zięciuniu) a potem czy im się ułozy , a potem na wnuki a potem ……….

    Jedyna nauczka jaką wyniosłam z tej lekcji to taka,
    ze obiecuję ,
    ze sie postaram nie zwariować i nie OBWINIAĆ za to, ze jestem złą matką – to jest chyba najważniejsze
    jak będzie tak będzie- w kazdym razie od dzisiaj powtarzam sobie-
    Dziecko będzie zdane tylko na mnie i MUSZĘ się starać je rozumieć, nawet jesli będzie mnie raniło ..w cycki i nie pozwoli spać.

    chyba jakoś to będzie….. :-((((

    Anita – 22 lutego- ZOSIA



    #465472

    figa

    Re: oto wątek:)

    Będzie, będzie

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #465473

    miau

    Re: Depresja poporodowa

    kochana, z tego co się naczytałam wynika ze nie jestes wyrodną matką!!!(duzo mamuś to nachodzi)najwazniejsze to nie myślec tak własnie o sobie- rózne myśli wtedy przychodzą do głowy żal, tęsknota, starch i wsciekłość na dziecko- ALE one (mamy) obiecują ,że to minie!!!!!!!
    życzę -nigdy więcej takich myśli..

    Anita – 22 lutego- ZOSIA

    #465474

    miau

    Re: Depresja poporodowa

    bardzo mądre spostrzeżenia!!!

    Anita – 22 lutego- ZOSIA

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close