Drenaż ucha środkowego

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 85)
  • Autor
    Wpisy
  • #110825

    izusia1981

    Witam wszystkich. Moja córcia (6 lat), dosyc często choruje na zapalenia uszu. Dzis dostaliśmy skierowanie na zabieg drenażu ucha środkowego, ze względu na długotrwałe zaleganie płynu w uszach. Czy jest ktoś, kogo dziecko miało taki zabieg? Jak on wygląda i jak dzieci to znoszą? Moja Julka miała ponad rok temu usuwane migdałki i już wiem, że narkozy nie znosi zbyt dobrze. Natomiast interesuje mnie, czy te dreniki są w jakiś sposób wyczuwalne i jak właściwie wygląda codzienne funkcjonowanie z tym „ustrojstwem” w uszach :Stres: . Będę wdzieczna za jakies informacje :Niepewny: 🙂

    #4947082

    ewike

    Na co dzień trzeba uważać przy myciu włosów ( natluszczone parafina waciki w uchu) i zakaz basenu. Jak dla mnie to dreny maja zbyt krótki żywot – nawet po 3 m-cach wypadaly. Za trzecim razem założyliśmy trwalsze na dwa lata. Narkozy to gorzej znosilam ja. Zawsze trzymalam się zalecenia 6 tygodni po antybiotyku podchodzimy do zabiegu.



    #4947083

    izusia1981

    Zamieszczone przez ewike
    Na co dzień trzeba uważać przy myciu włosów ( natluszczone parafina waciki w uchu) i zakaz basenu. Jak dla mnie to dreny maja zbyt krótki żywot – nawet po 3 m-cach wypadaly. Za trzecim razem założyliśmy trwalsze na dwa lata. Narkozy to gorzej znosilam ja. Zawsze trzymalam się zalecenia 6 tygodni po antybiotyku podchodzimy do zabiegu.

    A jak długo dreny mają byc w uszach? Czy dużo jest wizyt kontrolnych po zabiegu? I czy dziecko czuje ból, jeśli dreny wypadają? Rozumiem, że zdejmowane będą również pod narkozą… Przeraża mnie to usypianie, ale wiem, że w warunkach ambulatoryjnych w znieczuleniu miejscowym moja córka nie dała by sie dotknąc, więc to jest jedyne wyjscie…

    #4947084

    kas

    Moja córka jest weteranką drenaży. Miała zwykłe dreny po dwa razy w każdym uchu, teraz w jednym uchu ma założony dren wieloletni i tak:
    3 zwykłe dreny trzymały jej się po 2 lata, jeden wypadł po 3 miesiącach.
    Dreny w dużym stopniu zmniejszyły częstość zapaleń ucha, Zu lepiej słyszy.
    Na basen chodzi, ale stara się nie moczyć głowy, a w uchu ma zatyczkę.

    Córka akurat narkozę przy tym zabiegu znosiła dobrze. No i sam zabieg trwa kwadrans, więc niezbyt długo.

    #4947085

    kas

    Zamieszczone przez izusia1981
    A jak długo dreny mają byc w uszach? Czy dużo jest wizyt kontrolnych po zabiegu? I czy dziecko czuje ból, jeśli dreny wypadają? Rozumiem, że zdejmowane będą również pod narkozą… Przeraża mnie to usypianie, ale wiem, że w warunkach ambulatoryjnych w znieczuleniu miejscowym moja córka nie dała by sie dotknąc, więc to jest jedyne wyjscie…

    Zwykłe dreny wypadają same i to nie boli. Po zabiegu pierwsza wizyta kontrolna była po tygodniu od zabiegu, potem jakoś co 3-6 miesięcy.

    #4947086

    ewike

    Szkoda, ze przy migdalkach od razu nie zadrenowali. Przed pierwszym zabiegiem drenazu wyrazalam zgodę na wycięcie migdalow, decydowali dopiero mając uspione dziecko i mogli dobrze zobaczyć. Wydaje mi się, ze dzieci nie tyle zle znoszą narkoze, co dłużej trzeba odczekać z piciem i jedzeniem bo nietrudno o podraznienie gardła.



    #4947087

    izusia1981

    Zamieszczone przez ewike
    Szkoda, ze przy migdalkach od razu nie zadrenowali. Przed pierwszym zabiegiem drenazu wyrazalam zgodę na wycięcie migdalow, decydowali dopiero mając uspione dziecko i mogli dobrze zobaczyć. Wydaje mi się, ze dzieci nie tyle zle znoszą narkoze, co dłużej trzeba odczekać z piciem i jedzeniem bo nietrudno o podraznienie gardła.

    Miała miec drenaż od razu przy migdałkach, ale po dwukrotnym tympanogramie odeszli od tego pomysłu, gdyż pomagało wysuszenie lekami. Natomiast teraz juz leki nie działają i pozostaje nam tylko zabieg. Julia wymiotowała po narkozie, po wycieciu migdałków nie jadła nic przez półtora dnia (dla porówniania leżał z nami chłopczyk który godzine po zabiegu głosno domagał się jedzenia :Śmiech: ), poza tym strasznie długo spała, a ja się martwilam, czy to normalna reakcja, ( ten chłopczyk, o którym wspominałam, po prostu szalał po pokoju). Dodam, że moja córka na codzień jest bardzo aktywna :). Ech, kolejne zmartwienie…

    #4947088

    kas

    Po wycięciu migdałków jest jeszcze taki problem, że naruszone jest gardło i w ogóle łatwiej do wymiotów dochodzi.

    #4947089

    izusia1981

    Powiedzcie mi jeszcze, jak długo trzeba czekac na taki zabieg? Ja się rozczarowałam, ponieważ nie zrobią nam zabiegu tam gdzie robiliśmy migdałki, gdyż J będzie potrzebowac dłuższej hospitalizacji. Do centrum zdrowia dziecka jakoś nie mam szczęścia się dodzwonic, będę jeszcze próbowac w poniedziałek. O Kajetanach słyszałam, że również terminy są dosyc odległe.Tym bardziej,że jest koniec roku, zapisów nie ma bo limity wyczerpane. A ja się boję, że zanim nam się uda zdrenowac te uszy, to Julka straci słuch do tego czasu… Wiem , panikara jestem, ale dobija mnie to, że wiecznie na wszystko trzeba w tym kraju czekac. Jak długo Wy czekałyście? Z góry dziękuję za jakieś wskazówki i odpowiedzi 🙂

    #4947090

    ewike

    2x Chorzów na Truchana, kiedyś szybko – od ręki gdyby nie odczekiwanie 6 tygodni po antybiotyku, później już coraz dłużej, pół roku i pewnie dłużej. System 3 dniowy: 1 – przyjęcie, 2 – zabieg, 3 – wypis. Ostatnim razem Mavit w Katowicach , taka nowa lecznica, tam 1 dzień. W Kajetanach już 4 lata temu czas oczekiwania wynosił rok, dodzwonienie się tam graniczyło z cudem.
    Coś czytałam, że NFZ nie podpisze umów z tzw. klinikami jednego dnia od nowego roku, ale nie znam szczegółów,prawda to?



    #4947091

    izusia1981

    Zamieszczone przez ewike
    2x Chorzów na Truchana, kiedyś szybko – od ręki gdyby nie odczekiwanie 6 tygodni po antybiotyku, później już coraz dłużej, pół roku i pewnie dłużej. System 3 dniowy: 1 – przyjęcie, 2 – zabieg, 3 – wypis. Ostatnim razem Mavit w Katowicach , taka nowa lecznica, tam 1 dzień. W Kajetanach już 4 lata temu czas oczekiwania wynosił rok, dodzwonienie się tam graniczyło z cudem.
    Coś czytałam, że NFZ nie podpisze umów z tzw. klinikami jednego dnia od nowego roku, ale nie znam szczegółów,prawda to?

    No właśnie u nas ten system 3 dniowy nie może byc zastosowany, ale dlaczego to mi nie wytłumaczono. Powiedziano mi tylko, że skoro już był zabieg na migdałkach to teraz dziecko będzie wymagało dłuższej hospitalizacji bo potrzebny będzie dożylny antybiotyk, ale dlaczego tak ma byc to ja nie rozumiem. Skoro trzeba byc dłużej w szpitalu, to nie mogą nam zrobic tego zabiegu bo oni nie trzymaja pacjentow na swoim oddziale tak długo (mówię o placówce, w której robiliśmy migdałki). Powiem szczerze, że dla mnie to jest normalne utrudnianie ludziom życia. Zanim my się doczekamy tego zabiegu, to zamiast drenażu trzeba bedzie podskornie montowac aparat słuchowy, bo dziecko mi całkiem ogłuchnie :Stres:

    #4947092

    ewike

    dziwne, może to typowa klinika jednego dnia właśnie, raz P. dostał antybiotyk i do domu, ale wtedy wyjęli dren i od razu założyli chyba, powodzenia w szukaniu lecznicy !



    #4947093

    izusia1981

    Zamieszczone przez ewike
    dziwne, może to typowa klinika jednego dnia właśnie, raz P. dostał antybiotyk i do domu, ale wtedy wyjęli dren i od razu założyli chyba, powodzenia w szukaniu lecznicy !

    Dziękuję:) aczkolwiek już wiem, że łatwo nie będzie. Tymczasem dziś Julia zaczęła gorączkowac i narzekac na ucho (miesiąc temu mieliśmy to samo), więc znów będzie antybiotyk, kolejna przerwa w szkole i kolejne zaległości…. Już widzę, że nauka nie przychodzi jej lekko, a tu jeszcze organizm płata figle i choruje… Niby dobrze, że to tylko zerówka, ale i tak jest w tyle za innymi dziecmi. Zdaje się, do te kłopoty z uszami nie skończą nam się tak szybko, jak byśmy chcieli, tylko dziecka szkoda:(

    #4947094

    ewike

    :Przytulam: dużo zdrowia jak ja to znam 🙁

    #4947095

    lilavati

    Zamieszczone przez izusia1981
    Dziękuję:) aczkolwiek już wiem, że łatwo nie będzie. Tymczasem dziś Julia zaczęła gorączkowac i narzekac na ucho (miesiąc temu mieliśmy to samo), więc znów będzie antybiotyk, kolejna przerwa w szkole i kolejne zaległości….

    współczuję
    a może spróbuj szybciutko podać leki odkurzające…może uda się sytuację szybko opanować i wkraczanie z antybiotykiem nie będzie konieczne:Niepewny:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 85)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close