duphaston… a może polski odpowiednik

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #46258

    Anonim

    Dla dzidzi zrobię to co mi każą ale wkurza mnie przepisywanie zagranicznych leków… np. właśnie DUPHASTON to holenderski lek … czy nie ma polskiego -równie dobrego odpowiednika…??? Nie mówię już, że tańszego ale po prostu polskiego !!!
    A jak u Was z cenami tego leku… u mnie na Śląsku przed
    1 maja płaciłam 35 zł za opakowanie a kilka dni później 38,67 zł…
    Jeszcze to jest fascynujące: państwo polskie tak dba o przyrost naturalny, że nie wiem… dlaczego leki wspomagające ciążę są przepisywane za 100% odpłatnością??????

    Pozdrawiam wszystkie „duphastonowe” i pozostałe mamy (no tatusiów także)

    #600158

    sloneczko28

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Przyznam, że różnie płaciłam za duphaston, w zależności od apteki. Zdarzyło się, że za opakowanie zapłaciłam i 40 zł. Znalazłam jednak aptekę w której powyżej pewnej kwoty, dają rabat i tak teraz za opakowanie duphastonu płacę 36 złotych z groszami. Czy jest polski odpowiednik, niestety nie wiem, może lepiej zapytać o to lekarza lub w aptece?!
    Pozdrawiam

    Iza



    #600159

    aggulka

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Widzisz, ja też sie zastanawiam, dlaczego nie refundują tych leków…
    Ja przygotowuję sie właśnie do trzeciej ciąży (dwie wcześniejsze zakończone obumarciem) i mam przepisane, jak już będę w ciąży, duze dawki Luteiny (właśnie – to jest mniej więcej odpowiednik duphastonu, ale nie wiem czy polski, pewnie nie), a jedno opakowanie kosztuje 33 złote. Jedno opakowanie wystarczy mi na 5 dni 🙁 Nie chcę wiedzieć ile będzie mnie kosztować reszta leków…
    Ale tak jak piszesz – dla dzidzi wszystko… Tylko złość człowieka bierze, że Państwo umywa ręce. Za same badania zapłaciłam do tej pory z 1000 złotych… Skąd ja biorę te pieniądze…
    Pozdrawiam, Agata

    #600160

    shibaa

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Podobno równie skuteczna jest Luteina. Podobno bo nie wiem – ja używałam Duphastonu. Rozumiem twoje nerwy – mi na początku opakowanie wystarczało na 3 dni z kawałkiem (brałam 6 tbl dziennie). Ale nie ma się co denerwować bo nie tylko leki ciężarowe sa drogie ale wszystkie, teraz wszedł vat na leki to wszystko podrożało, benzyna drożeje to jeszcze wszystko droższe będzie – i wogóle nasza służba zdrowia chora jest i tyle. Ojciec kuzynki miał właśnie operację nurologiczną i po tej operacji dzienny koszt leczenia to 800 zł które to rodzina musi wyłożyć z własnej kieszeni. Jak nie wyłoży to pacjent może sobie – za darmo – umrzeć.
    Smutne ale prawdziwe.

    #600161

    Anonim

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Luteinę tez brałam… mam nawet opakowanie… o i proszę to polskie jest : Adamed sp. z o.o. – podobno to słabszy lek… mnie nie pomagał… Nawet nie o kasę mi chodzi ale o nas.. o zasadę… narzekamy, ze pracy nie ma a obce kraje wspomagamy… no tak ale to cała Polska właśnie…

    #600162

    Anonim

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    z tego co wiem Turinal zawiera pochodne progesteronu

    dostałam go w szpitalu przy krwawieniu w 2002 r.
    nie mam pojęcia jakiej produkcji jest ten lek i ile kosztuje, ale sądzę że szpital używa tańszych (krajowych?) opowiedników „najmodniejszych” leków

    swoją drogą też nie raz zastanawiałam się jak w Polsce promowana jest rodzina, ujemny przyrost naturalny, pomoc ze strony lekarzy w przychodni jest minimalna (dziś poczułam różnicę między lekarzem ‚prywatnym’ a ‚panstwowym’, przepaść jest ogromna, szczególnie w podejściu do pacjenta i zlecanych badanich, o paniach recepcjonistkach w poradni K w przychodni wole nawet nie myslec, nie sadze zeby kiedykolwiek utrzymaly sie w pracy w prywatnej firmie z taka postawa wobec ‚klienta’, mordercze instynkty odzywaja sie nawet u tak wyjatkowo spokojnej osoby jak ja) (mimo ze zarabiamy w okolicach sredniej krajowej wydam te kase na prywatnego lekarza) (i na kogo ja place te pieniadze miesiac w miesiac???) (ginekolog, stomatolog, okulista, usg, morfologia, mocz, toxo itp. prywatnie, do innych praktycznie nie chodze, internista 1-2 razy do roku) ale mi sie ulało….

    pozdrawiaMY



    #600163

    usianka

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Turinal jest Węgierski. Mój gin właśnie ten lek mi kiedyś przepisał, ale na szczescie obyło sie bez zażywania. Ceny juz nie pamietam.
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #600164

    renik

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Zgadzam się z Tobą DUPHASTON nie jest może najtańszy ale bardzo skuteczny i jeszcze tylko aby cię pocieszyć powiem tyle że u mnie w okolicach Zielonej Góry w marcu płaciłam za niego ok. 40 zł. A polskim odpowiednikiem tego leku jest np. KAPROGEST w zastrzykach albo TURINAL.

    POZDRAWIAM
    RENATA I SIERPNIOWY DZIDZIUŚ.

    #600165

    ewike

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Nie wiem czy Kaprogest jest dokładnym odpowiednikiem Duphastonu i wogóle jak te leki się do siebie mają, ale różnica w cenie jest ogromna 5 ampułek kosztowało pół roku temu 5 PLN, w moim przypadku dochodził koszt zrobienia zastrzyku

    Ewike i lipcowa Poziomka

    #600166

    tojka

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    nie znam polskich odpowiedników ale podobno duphaston jest najlepszy, ja jakieś 5 m-cy temu kupowałam po 40zł,
    bardzo chętnie jeśli chcesz mogę przesłać Ci jedno nie wykorzystane przezemnie opakowanie. Adres możesz przesłać na mojego e’maila


    tojka



    #600167

    Anonim

    Re: duphaston… a może polski odpowiednik

    Dziękuję bardzo za chęć pomocy… ja narazie finansowo daję radę, zapas mam na najbliższy miesiąc a potem mam nadzieję uwolnić się od tego leku !!! A może jest ktoś bardziej potrzebujący dla którego taki wydatek to koszt niebagatelny…
    Jeszcze raz serdeczne dzięki !!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close