Dużo się u nas działo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #75876

    catty

    Piszę tego posta, bo muszę się komuś wyżalić, jakie nerwy przeżyłam w związku ze zdrowiem mojego męża. A że na forum bywam rzadko i nie mam w domu netu, to od razu wwalam jeszcze jeden temat – chcę się troszkę pochwalić czymś, co może nie jest wielkim sukcesem ale moim osobiście jest.

    Ostatnie tygodnie były dla całej mojej rodzinki bardzo nerwowe. Mojemu meżowi wyszły fatalne wyniki w badaniu krwi, w grę wchodził szpital. Ja w tym czasie jeszcze miałam sesje na dwóch kierunkach studiów i obronę pracy licencjackiej. Masa nerwów, nie mogłam spać po nocach, nie wiedziałąm jak sobie z tym wszystkim dam radę.

    Co do męża – 6 lat temu wykryto u niego małopłytkowość – jego organizm wytwarza za mało płytek krwi przez co jego krew jest jakby „za rzadka”. Do dziś nie wykryto przyczyny. Przez dłuższy czas Marcin czuł się dobrze, pomimo że miał stale płytki poniżej normy. Niedawno jednak znow poczuł isę gorzej – ból w stawach, krwawienia z nosa – wiedzieliśmy co to oznacza. Zrobił badania – ilość płytek 20 tys. (norma m/w od 110 tys do 400). W dodatku bardzo niska ilośc białych krwinek. Lekarka dała natychmiast skierowanie do szpitala. Powiedziała że przy takiej ilości białych krwinek jego organizm mógłby sobie nie poradzić ze zwykłym przeziębieniem , a gdyby płytki spadły mu do 10 tys. to… nie chcę nawet o tym myśleć

    Tego samoego dnia pojechaliśmy do szpitala – na szczęście nie przyjęto go od razu, tylko jeszcze raz przebadano na specjalnie wyregulowanych urządzeniach przystosowanych do tego typu adań – wyszło ze płytek jest 50 tys. więc nie tak tragicznie, białych ciałek też więcej. Dostał skierowanie do poradni hematologicznej.

    Ciesze się, że jego stan jest na tyle dobry że nie musi leżeć w szpitalu, ale cały czas się o niego martwię Chciałabym żeby w końcu wykryto przyczynę, żeby było wiadomo jak go leczyć – ale żeby to nie było jakieś świństwo…

    a z trochę lepszych wiadomości – udało mi się zaliczyć te cholerne sesje, a tydzień temu obroniłam prace licencjacką na Wydziale Ekonomii – więc chociaż te nerwy mi odpadły. Wprawdzie trochę późno wzięłam się za tego licencjata, ale biorąc pod uwagę to, że sama w trakcie studiów dużo chorowałam, przez 3 kolejne lata brałam urlopy zdrowotne i kilka razy byłam w szpitalu – to i tak jestem przeszczęśliwa. Tym bardziej, że od kilku lat moje schorzenia się nie odzywają, więc może w końcu jako rodzina wyjdziemy na prostą. Zeby tylko jeszcze moje chłopaki były zdrowe…

    Prosze Was o jakieś lecznicze fluidy dla nas… No i może chociaż jakieś małe gratulacje dla mnie

    Michałek 2 latka i 1/4

    #1003947

    ala25

    Re: Dużo się u nas działo

    Gratuluję sukcesów i życzę Ci, zeby mąż jak najszybciej wrócił do zdrowia!

    Ala i Filipek +?
    (29.07.2003)



    #1003948

    klucha

    Re: Dużo się u nas działo

    wiesz że musi być dobrze, prawda 🙂

    dla męża zdrówka i niech wykryją przyczynę

    dla ciebie gratulacje i też zdrówka

    a dla Michałka buziaki od Zuzi 🙂

    Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

    #1003949

    kokunia

    Re: Dużo się u nas działo

    Życzę Wam duuuuuuużo zdrówka i gratulacje z powodu obrony pracy licencjackiej.

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)

    #1003950

    heksa

    Re: Dużo się u nas działo

    duzo zdrowka dla calej rodziny i gratulacje dla Ciebie

    Luiza i Sophie (2l 8m)

    #1003951

    amber

    Re: Dużo się u nas działo

    Dużo zdrowia!!
    Musi być tylko lepiej 🙂
    I ogromne gratulacje dla Ciebie 🙂

    Beata i Maciek (11.02.2004)



    #1003952

    krzemianka

    Re: Dużo się u nas działo

    Po dolkach pojawiaja sie gory – i u Was tak będzie 🙂

    Za podwojną sesję – podziwiam!

    #1003953

    monia–82

    Re: Dużo się u nas działo

    Bardzo gratuluje obrony licencjata i zdania sesji. Mnie tez niedlugo czeka obrona inzyniera i jestem tym przerazona! Mam nadzieje, ze jakos mi pojdzie…
    Odnosnie Twojego meza, to glowa do gory! Najwazniejsze, ze jest poprawa… Wszystko bedzie ok. Trzymamy kciuki!

    Buziaki

    Monika i Maja-Rozrabiara(28.01.04)

    #1003954

    natinka

    Re: Dużo się u nas działo

    Oj duzo zdrówka dla was no i gratulacje dla ciebie 🙂

    Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Maleństwo

    #1003955

    Anonim

    Re: Dużo się u nas działo

    nie małe = OGROMNE gratulacje :)))))) I zdrowia dla Twojego męża życzę!

    Kaśka z Natusią (prawie 4 lata 🙂



    #1003956

    porky

    Re: Dużo się u nas działo

    ogromne GRATULACJE i duuużo zdrówka dla całej rodzinki :))

    #1003957

    magdzik22

    Re: Dużo się u nas działo

    Ode mnie gratulacje i to wcale nie małe-malutkie. Należą Ci się ogromne!
    A dla męża dużo zdrówka – trzymam kciuki za postawienie właściwej diagnozy i szybkie poradzenie sobie z przyczyną. O innym scenariuszu to nawet słyszeć nie chcę!

    Trzymaj się Kochana, jesteśmy z Tobą!

    M&Marta i Wrześniątko



    #1003959

    goha

    Re: Dużo się u nas działo

    Moniko jeszcze raz z całego serca gratuluję Jesteś bardzo dzielna!!!
    A Twojego męża serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki by trafił na dobrego specjalistę, który będzie wiedział co jest grane.

    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1003960

    koyaga

    Re: Dużo się u nas działo

    Monis, trzymam mocno kciuki by teraz juz było tylko łatwo i prosto ale przede wszystkim byście wszyscy zdrowi byli.
    Pozdrawiam ciepło i gratuluję obrony.


    Aga,Tysia (30mcy)i KTOSik(15tc)

    #1003961

    catty

    Re: Dużo się u nas działo

    Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa A mąż się czuje całkiem nieźle, więc fluidy już chyba działają

    Michałek 2 latka i 1/4

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close