Dziecko a narty..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #111234

    tosia

    Moja Zuza w styczniu będzie miała 2 lata i 10 miesięcy.. Jest sprawna fizycznie, dużo tańczy, chodzi na rytmikę…
    Jedziemy na ferie na narty i zastanawiam się nad zapisaniem jej do szkółki.. ale boję się, że może ją zrażę, że może za wcześnie..?

    Kiedy Wasze dzieci zaczynały się uczyć tego sportu??
    Będę wdzięczna za sugestie 🙂

    #5001827

    madziek83

    Moja kolezanka zapisala synka na łyzwy, jak mial tez niecale 3 lata i teraz smiga jak zawodowiec a ma 4,5 roku!
    Sproboj moze najpierw zaprowadzic na kilka zajec i zobacz jak jej sie spodoba – jak podlapie to zapiszesz na stale 🙂



    #5001828

    tysia

    moj Wojt mial 2lata i 11 m-cy jak mial narty pierwszy raz na nogach 🙂
    wynajelismy mu instruktora indywidualnie, 1-sza lekcje mial pol godziny, nastpne po godzinie, na poczatku instruktor nie mogl nad nim zapanowac, bo tak mu sie podobaly zjazdy „na kreche” :Śmiech:

    ogolnie Malemu sie spodobalo i z checia na te lekcje smigal 😀

    #5001829

    tysia

    Zamieszczone przez madziek83
    Moja kolezanka zapisala synka na łyzwy, jak mial tez niecale 3 lata i teraz smiga jak zawodowiec a ma 4,5 roku!
    Sproboj moze najpierw zaprowadzic na kilka zajec i zobacz jak jej sie spodoba – jak podlapie to zapiszesz na stale 🙂

    a lyzwy to calkiem inna bajka..

    #5001830

    2308

    Moj Patryk zaczynał w wieku 5 lat.

    Igor próbował pierwszy raz w zeszłym roku – miał 3,5 roku.
    Nie zachwyciło go to na początku, potem było lepiej, ale bez rewelacji.

    W tym roku oddajemy go już do szkółki narciarskiej na dobre.

    Mi się wydaje, że to zależy od predyspozycji dziecka i przede wszystkim od tego czy dziecko wykazuje chęć.

    #5001831

    ana7

    Moja córka zaczynała w wieku 3,5 lat. Po tygodniu jazdy z instruktorem umiałam sama zjechać pługiem, skręcać i hamować.
    Niestety 2 lata temu miała dośc poważną kolizję ze snowbordzistą i od tamtej pory cofnęłą się zupełnie, boi się i mówi, że nie chce jechać w tym roku na narty.
    a jak tylko śnieg dopisze, to swoją przygodę z nartami w styczniu rozpocznie 3,5 -letni Maciuś.Nie wiem tylko jak przeżyje to młodszy Wojtek, bo on chce robić wszystko to co brat:Fiu fiu:



    #5001832

    tora

    Zamieszczone przez Tosia…
    Moja Zuza w styczniu będzie miała 2 lata i 10 miesięcy.. Jest sprawna fizycznie, dużo tańczy, chodzi na rytmikę…
    Jedziemy na ferie na narty i zastanawiam się nad zapisaniem jej do szkółki.. ale boję się, że może ją zrażę, że może za wcześnie..?

    Kiedy Wasze dzieci zaczynały się uczyć tego sportu??
    Będę wdzięczna za sugestie 🙂

    marta miala zdaje sie ok 4 kiedy pierwszy raz szkolke zaliczala.
    tymona w zeszlym roku jeszcze podarowalismy sobie (mial 2,5lat) ale w tym roku juz bedzie smigal. ma tyle enargii ze napewno sobie poradzi.

    #5001833

    chilli

    to ja od drugiej strony

    narty straszliwie rozwalaja kolana i sa bardzo urazowe.
    dzieci swoich z premedytacja nie ucze jazdy na nartach

    podpisano: instruktor narciarstwa od 10 lat niemający nart na nogach, mający 2 kolana rozwalone – oba nie ze swojej winy.

    #5001834

    bratek

    tak mi się kojarzy ( co by sie zgadzało z teorią Szpilki), że jak chciałam dać młodych na zajęcia narciarskie w przedszkolu to zapisy były od 4 latków wzwyż
    młodszych dzieci nie brano właśnie ze względu na nie do końca rozwinięte stawy
    ale to chodziło o regularne zajęcia
    pewnie kilka zjazdów rekreacyjnych krzywdy nie zrobi

    #5001835

    qr-chuck

    Zamieszczone przez mama3xM
    tak mi się kojarzy ( co by sie zgadzało z teorią Szpilki), że jak chciałam dać młodych na zajęcia narciarskie w przedszkolu to zapisy były od 4 latków wzwyż
    młodszych dzieci nie brano właśnie ze względu na nie do końca rozwinięte stawy
    ale to chodziło o regularne zajęcia
    pewnie kilka zjazdów rekreacyjnych krzywdy nie zrobi

    Znajoma lekarka-ortopeda, sama zamiłowana narciarka, swoje dzieci puściła na narty jak miały 6 lat. Twierdzi, że przed 5 r.ż. to zbrodnia i snobizm rodziców :Niepewny:. Podobne zdanie miała znajoma instruktorka narciarstwa (sama ma 22 lata, jeżdzi od 4 r.ż. Operacje na kolana już miała).

    W zeszłym roku w Austrii spotkałam na stoku szkółkę narciarską takich maluchów, na oko 3 -4 letnich – większość wyło do mamy, a biedne instruktorki tłumaczyły, że „tylko” zjadą na dół i tam już mamusie będą czekać. Ja szczerze miałam ochotę znaleźć te mamusie i je sprać 😉



    #5001836

    ana7

    hm… ja raczej miałam na myśli jazdę rekraacyjną a nie narciarstwo wyczynowe.Moja córka w wieku 3,5 lat jeździła przez tydzień po pół – do godziny dziennie.Myśle, że raczej to nie spowodowało u niej żadnych problemów z kolanami i innymi stawami
    Kolejny kontakt z nartami miała dopiero w następnym roku

    #5001837

    tora

    Zamieszczone przez ana7
    hm… ja raczej miałam na myśli jazdę rekraacyjną a nie narciarstwo wyczynowe.

    ja tez.

    to pewnie jak z karmieniem piersia i cala reszta, sa przeciwnicy i zwolennicy.
    tez znamy instruktorow, ktorzy wrzucaja swoje dzieciaki na stok, jak tylko zaczynaja chodzic.
    snobizm? – rozkladam rece. jezeli tak to ktos z boku odbiera:Niepewny:



    #5001838

    tysia

    Zamieszczone przez tora
    ja tez.

    to pewnie jak z karmieniem piersia i cala reszta, sa przeciwnicy i zwolennicy.
    tez znamy instruktorow, ktorzy wrzucaja swoje dzieciaki na stok, jak tylko zaczynaja chodzic.
    snobizm? – rozkladam rece. jezeli tak to ktos z boku odbiera:Niepewny:

    nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpisac sie w calej rozciaglosci!

    #5001839

    morena

    mój syn miał pierwszy raz narty na nogach rok temu, miał prawie 4 lata (bez trzech miesięcy). Zjeżdżał z instruktorem z Szymoszkowej, cały czas za rękę i nie za bardzo mu szła nauka do przodu… Nie chciał jednak zrezygnować, uparł się, że będzie jeździł razem z siostrą (oboje mieli osobnych instruktorów).
    Potem wzięliśmy go jeszcze sami na taki mały wyciąg dla dzieci, zjeżdżał z tatą i szło mu już dużo lepiej – nawet odważył się sam jechać 🙂
    W tym roku znów jedziemy na narty i młody nie może się doczekać 🙂 – ale już zastrzegl, ze żadni instruktorzy nie wchodzą w grę 😉

    #5001840

    regi

    Zamieszczone przez szpilki
    to ja od drugiej strony

    narty straszliwie rozwalaja kolana i sa bardzo urazowe.
    dzieci swoich z premedytacja nie ucze jazdy na nartach

    podpisano: instruktor narciarstwa od 10 lat niemający nart na nogach, mający 2 kolana rozwalone – oba nie ze swojej winy.

    Dzięki Szpilki Poprawiłaś mi humor.
    Bo mi sie wydawało,że teraz wszyscy muszą jeździć na nartach
    Taka presja …
    Już miałam wyrzuty sumienia że nie jeżdżę:Hyhy: Teraz będę mieć racjonalne powody 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close