Dziecko „sympatyczne” az za bardzo!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #76078

    agat79

    Mam pewien problem, choc to nie problem, ale nie wiem jak to nazwac 😉 Moja Olivia jest dzieckiem bardzo otwartym do ludzi. My z mezem nie nalezymy do ludzi wstydliwych, nie wymagam tego od dziecka, ale czasami az sie zastanawiam. Olivia usmiecha sie do kazdego, jak ktos tylko zagada, to np. czestuje tym, co w danym momencie ma w reku, przesyla buziaki usmiecha sie , wyciaga rece, ja przychodzi ktos znajomy, to bez problemu siada no kolanach, przytula sie, daje buzi. Z jednej strony jest to bardzo mile, ze dziecko nie jest „dzikusem”, a z drugiej strony jest to denerwujace, bo niektorzy lapia ja za raczki, czego nie lubie, badz chca brac od niej cos, co ona w danym momencie podaje. Wtedy juz przechwytuje to, wiadomo. Juz ta jej „calusnoscia” nabawila sie zapalenia migdalow ostatnio (opisywalam w ktoryms z watkow) Nie wiem, jak jej to wytlumaczyc, ze nie wolno. Jest chyba jeszcze za mala na rozmowy, przeciez nie wytlumacze jej, ze moze calowac i przytulac mamusie i tatusia, a innych nie?, bo i tak tego nie zrozumie jeszcze. Babcia meza wytlumaczyla mi, ze dziecko jest otwarte na swiat, bo zna tylko dobro, nie zna i nie rozumie, ze ktos moze byc zly. Przeciez nie moge czekac, az ktos zrobi dziecku jakas krzywde, zeby sie oduczylo takiego zachowania! I jestem w dylemacie. Z jednej strony to mile, ze dziecko sie nie boi, i jak jedziemy na przyklad do rodziny, ktorej dawno nie wiedziala, kazdy mysli, ze Olivcia ich pamieta, a ona po prostu na wszystkich reaguje jednakowo!! I co tu zrobic?? Podpowiedzcie!1 Agata i Olivia 27.07.04

    #1007710

    agnessa

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    Wydaje mi się, że na razie nie zrozumie…..
    ALe też uważam, że sama możesz wyeliminować pewne zachowania, chociażby całowanie…..Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś (nawet z rodziny) całował moje dziecko w usta. Zresztą Ola od zawsze, na słowa „Daj buzi” nadstawia główkę……a jeśli ktoś chce ja pocałować w usta, to ja mówię: Oli nie całuje się w usta, można ją pocałować w główkę. I mam w nosie, że ktoś się na mnie obrazi…..
    A z tym przytulaniem…….no cóż moje dziecko też lubi się tulić ale głównie do innych dzieci. Jednak raz miałam nieprzyjemną sytuację kiedy pewna mama na osiedlu, kiedy Ola podeszła do jej córeczki, podała jej rączkę (w rękawiczce) odepchnęła jej rączkę mówiąc ” Nie dotykaj jej…” Moje dziecko stało jak wryte, a ja powiedziałam tylko:” Chodź Oleńko, dziewczynka nie lubi się przytulać….” Teraz staram sie tłumaczyć, żeby nie tuliła dzieci, bo moga tego nie lubić, ale czy to dociera….nie wiem……
    Ola podchodzi do każdego wózka, śmieje się, ” gada” do takich dzieciaczków, a na odchodne robi papa i przesyła całuski…..Nie uważam, że to jest złe…..w ten sposób dzieci ucza się kultury (szumne słowo)…..
    Nie zrobisz chyba też nic z siadaniem na kolanach, ale może po prostu mów swoim gościom, żeby nie całowali i nie tulili małej…..

    pozdrawiamy
    Aga i Ola 16/01/04



    #1007711

    agat79

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    Dlatego napisalam, ze jest to taki problem- nie problem, bo ciezko to zakwalifikowac. Jezeli widze, ze ktos zamierza lapac Olivie za reke w sklepie (z reguly starsi ludzie), to stanowczo zabraniam. W zasadzie jestem osoba, ktora tez nie przejmuje sie, co powiedza inni, ale czasami nie dopatrzysz, kidy ona podejdzie do kogos (nawet z rodziny) zeby dac buziaka. U mnie w rodzinie jest to niedopomyslenia, zeby calowac dzieci w usta, natomiast w rodzinie meza jest to normalka, dlatego trzeba bylo zareagowac, i tu, zeby nie urazic nikogo (bo niestety komitywa nie za dobra), maz wykorzystal przypadek, ze Olivcia byla chora, do tego, by powiedziec, ze skonczylo sie calowanie w usta. Powiem, ze nie zdarzalo sie to czesto, zaledwie 2 razy, bo wczesniej nie odwiedzali nas. A jesli chodzi o dotykanie dziecka przez obcych, to juz wogole jestem przeciwna, moze i jestem przewrazliwiona, nie wazne, nie zmienia to faktu, ze po prostu tego nie znosze. Mialam kilka sytuacji, gdzie po prostu szlag mnie trafil. Siedzialam z Olivia w parku na lawce, nagle zjawila sie jakas babcia, i podeszla do wozka, (Olivia miala wtedy pare miesiecy). Zaczela sie zachwycac, i ani sie nie obejrzalam, a ona Olivie za reke zlapala, a wiesz, co miala w rece?? Zwinieta zasmarkana chusteczke!! Nawet nie zdarzylam sie odezwac, babcia chyba zobaczyla moj wzrok, bo szybko sie ulotnila jak kamfora. I tak wiele razy, na zakupach, tylko sie odwrocisz, a tu znowu jakas babcina dotyka ci dziecko!!! Normalnie szalu mozna dostac. Niestety, w dzisiejszym czasie roznych chorobstw, czlowiek po prostu drzy, i chyba zadne argumenty do mnie nie trafia, bo wiem, ze nie ma na swiecie matki, ktorej by nie przeszkodzilo, gdy osoba z zasmarkana chusteczka dotyka raczke dziecka, ktore to zaraz ta raczke bierze do buzi!! I dlatego wiem, ze Olivcia jest jeszcze zbyt mala, zeby jej wytlumaczyc, zeby nie reagowala tak z entuzjazmem do innych ludzi, bo w ten sposob niestety prowokuje bezwiednie sytuacje, ze ludzie podchodza i…dostaja ode mnie zjebke!!;-)) Pozdrawiam. Acha, a co do innych dzieci, to nie przeszkadza mi to, no chyba, ze widze,, ze sa chore, to zabieram Olivcie od takich!!

    #1007712

    agnessa

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    Wiedziałam, że gdzieś już o tym czytałam……..
    no i znalazłam. Był taki wątek o dotykaniu dzieci, pisałyśmy tam obydwie, zapadła mi w pamięci na chusteczka higieniczna…….

    Aga i Ola 16/01/04

    #1007713

    chilli

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    zaraz jej przejdzie – za kilk amiesiecy zacznie sie wstydzic kazdego.

    madzia i www (10.03.2004)

    #1007714

    mirabelka79

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    moje dziecie tez takie „sympatyczne” i wcale jej to nie przechodzi…

    Ala i Gosia (16.12.2003)



    #1007715

    agat79

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    I co tu lepsze??;-)) Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04

    #1007716

    agat79

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    Hmm, i tez przyciaga wszystkich do siebie ta „sympatycznoscia”? nie przeszkadza ci to? Moze ja jakas chora jestem?? Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04

    #1007717

    minka

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    A moja Oliwka jest raczej ostrożna w kontaktach. Właściwie teraz okres „bania” się wszystkich już minął i chętnie zagaduje innych albo wyciąga do tańca, robi papa i śle buzi ale na kolanka to już tylko wybranym siada:-). No ale nie o tym chciałam….. chodziło mi o to, żeby napisać, że latem, jak chodziłyśmy na plac zabaw, przychodziła tam taka 3-letnia Emilka z mamą. I ona była właśnie bardzo miła. I Jak pierwszy raz dała Oliwi cześć, to Oliwia też jej dała chętnie ale potem Emilka chciała ciągle dawać cześć, kilkanaście razy nawet i w to samo się bawić. Chciała się przytulać i chodziła za Oliwią wszędzie, itd. Ja na początku nawet zachęcałam Oliwię do kontaktu ale po chwili sama stwierdziłam, że w sumie się dziecku nie dziwię. A moja Oliwia uciekała od tamtej małej „gdzie pieprz rośnie”:-). Po kilku dniach zmuszona byłam przestać chodzić z Oliwią na ten plac zabaw w godzinach Emilki, bo ona normalnie przeginała a Oliwia zrobiła się nerwowa i płakała widząc ją.


    Minka z Oliwką (2 latka)

    #1007718

    agat79

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    No wcale sie nie dziwie, to sympatycznosc kolezanki sie w upierdliwosc zamienila ;-)) Ja poruszylam ten temat, z ciekawosci, czy jest to normalne, ze dziecko tak reaguje, czy cos z tym robic, a jesli tak, to jak. Olivia w zasadzie jak bawi sie z dziecmi (jeszcze nie na dworze, bo za zimno), to chwile sie pocieszy z odwiedzin, usciska kolezanke po czym albo zaczyna sie bawic po swojemu, albo wciaga do zabawy kolezanke (zalezy jak duza ta kolezanka), ale nie jest takim dzieckiem, ze sie przylepia, to nie. Po prostu denerwuje mnie czasami ta jej otwartosc, w sytuacjach, ktore opisalam odpowiadajac innym Foremkom nizej. Nie sadze, ze jest niedopieszczona, bo przytulam ja bardzo czesto, wogole daje jej duzo ciepla w postaci glaskania po glowie, przytulania, rysowaniu po pleckach, bo sama jestem osoba bardzo „tulinska” (nie do wszystkich! (;-P). Dlatego czesto siedzimy sobie razem z Olivcia i po prostu sie tulimy do siebie. Uwielbiamy to!! Pozdrawiam



    #1007719

    kra

    Re: Dziecko \”sympatyczne\” az za bardzo!

    Mój Wiktorek dla odmiany jest dosyć… jak by to powiedzieć… nieśmiały wobec obcych (w szczególności dzieci – ich to się wręcz boi!), a pomimo tego wszyscy go zaczepiają i, co gorsza, dają mu słodycze! Od początku roku dostał już kilka, jeśli nie kilkanaście cukierków, czy lizaków od obcych ludzi… i też nie wiem, co z tym zrobić 🙁 (A swoją drogą – nie przypuszczałam, że tak dużo osób słodycze ze sobą nosi…)


    Kra+Wiktorek(2.3l)+Marcelek(7m)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close