Dziewczyny ktore wrocily na stale do Polski po imigracji do USA

Post贸w wy艣wietlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)
  • Autor
    Wpisy
  • #98898

    annak26

    So wsrod nas takie?…..

    chcialam sie dowiedziac po ilu latach powrocilyscie, jak sie zaklimatyzowalyscie. Czy bardzo trudno bylo? Czy macie jakies mysli w powrocie do USA, czy zalujecie… chcialabym poznac wasze odczucia, opinie…

    Z gory bardzo dziekuje!!!

    #2460527

    dagi

    ja wrocilam po 4 latach, wprawdzie nie do Polski ale do Anglii ale to i tak bylo dla mnie ogromnym szokiem.
    Kilka tygodni po powrocie z USA mowilam sobie, ze popelnilam najwiekszy blad zycia, po roku zaklimatyzowalam sie w nowym miejscu ale nadal tesknilam. Dopiero teraz po 3 latach spedzonych w UK zaczynam wspominac „ciemne strony mieszkania w USA” ale i tak tesknie.
    Tesknie za czym:
    za wolnoscia , za usmiechem przechodniow, za blekitnym niebem, piekna pogoda w lecie (tak, tak tesknie nawet za to wilgotnoscia powietrza co przykleja majty do ciala).
    Tesknie za taka rownoscia – w USA nie wazne czy masz lat 20 czy 50 – jesli posiadasz kwalifikacje zawsze praca dla Ciebie sie znajdzie. Leszka siostra zaczela kariere w preznie rozwijajacym sie wydawnictwie w wieku 43 lat.
    Tesknie za Nowym Jorkiem, za Prospect Parkiem i vegetarian paradise na Soho. Pewnie po 3 latach nieobecnosci tam moj obraz USA jest wyidealizowany i troszke bajkowy ale i tesknie i wiem, ze Leszek tez.
    za czym nie rozpaczam to przede wszystkim ubezpieczenie – bedac w UK czy Polsce mam komfort czlowieka ubezpieczonego. Nie boje sie isc do szpitala czy lekarza (choc jakos uslug w Uk pozostawia wiele do zyczenia). Nie tesknie za policja, ktorej w USA po prostu sie balam – no ale z drugiej strony czulam sie bezpieczna, wiec cos za cos.
    Ludzie sa bardziej tolerancyjni niz np. w Anglii – tam bylam po prostu Dagmara a tutaj jestem Dagmara, ta z Polski.

    Modle sie w duchu zeby wylosowali mnie na ING New York City Marathon – wtedy w listopadzie na pewno przylece na kilka dni.

    W USA pomimo wszystko zyje sie latwiej. Przynajmniej nam zylo sie tam bardzo dobrze.



    #2460528

    dagi

    przepraszam za chaos w wypowiedzi ale padam na pysk po ciezkim dniu. Prosze wybacz stylistyke ;).

    #2460529

    annak26

    Zamieszczone przez govinda
    przepraszam za chaos w wypowiedzi ale padam na pysk po ciezkim dniu. Prosze wybacz stylistyke ;).

    no wlasnie, ja niedlugo otrzymam obywatelstwo, i choc mam swietna prace, doskonale ubezpieczenia i benefity z pracy to jednak jakos ciagnie mnie do choc podjecia proby powrotu do Polski. Wiem, ze jezeli taka decyzja zostanie przez nas podjeta, to w razie gdyby, ciezko bedzie powrocic do USA i wskoczyc na te same tory, Mamy rok do podjecie decyzji, zanim Bianca nie osiagnie wieku szkolnego. Niby wszystko jest OK tutaj, ale jakos, takos ciagnie mnie do polski.

    A swoja droga, Daga, jak Mia urosla… nie moge sie nadziwic… troche mnie na forum nie bylo, ale niektorych dzieciaczkow/mam nie poznaje… ojojoj…..
    Pozdrawiam juz z NY ;-))

    #2460530

    malimarta

    Ja nie mysle o powrocie, choc czasem jest mi przykro… ze tam w Polsce pozostalo bardzo duzo wspomnien, przyjaciol, znajomych, rodziny. Brakuje mi wiele rzeczy – owszem… ale… ale sa ale, sa tez za i przeciw. Tu tez jakos ulozylam sobie zycie, do obywatelstwa pozostalo mi tez kilka miesiecy…
    Duzo naszych polkich znajomych planuje wracac. Bardzo duuuzo, w wiekszosci oni tylko mowia podac przyblizone terminy, np na jesien i ta jesien mija, pozniej kolejna i kolejna… Ciezko jest sie zdecydowac.
    Gdybym jednak nie miala tu pozolenia na prace i legalnego pobytu tez bym zdecydowala sie wrocic.
    Poki co myslimy o przeprowadzce po prostu do innego stanu;-)

    #2460531

    lauidz

    Ania….
    jak fajnie cie widziec 馃檪



    #2460532

    dagi

    Wczoraj rozmawialam na ten temat z Leszkiem. Przypomnial mi, ze ja bedac w UK zatrudnilam sie w amerykanskiej firmie :D. Powiedzial do mnie „dziecino Ty bez codziennych telefonow do NY i Miami zyc nie moglas”. :Wstyd: . Od wrzesnia wracam na full time do pracy :Hyhy:.
    Ania jesli masz dobra prace, ubezpieczenie a do tego mieszkasz w NY to sie tysiac razy zastanow nad wywracaniem swojego zycia do gory nogami i przeprowadzka do Polski. Jesli juz zdecydujesz, ze chcesz to zawsze masz papiery, mozesz wrocic do USA i zyc dalej (o tyle tylko, ze wiaze sie to z kosztami).
    Trzymam kciuki!!

    my caly czas rozwazamy wyjazd do Kanady. Jedynym powodem, dla ktorego tam nas jeszcze nie ma to fakt, ze Leszek ma starszych rodzicow i 0 rodzenstwa w Polsce. Ktos musi byc w miare blisko aby w razie czego pomoc.

    #2460533

    Anonim

    J wrocilam z irl do Polski,jest pewna roznica,ale tesknoty i inne sa takie same jak przy emigracji usa.powiem jedno,zaluje.bedac w irl idealizowalam Polske,tesknilam za czyms czego juz nie ma.tam mialam stabilizacje,nie balam sie ze strace prace,nie balam sie ze zabraknie mi pieniedzy na jedzenie.powrot do polski….mam teraz wszystkie leki typowego Polaka,za co bede zyc…co z praca…itp,idealna Polska rozmyla sie.plus tylko taki ze rodzina bliska.ale za to nie da sie wyzywic rodziny,za te wspomnieniena.Jak pisza dziewczyny zastanow sie mooocno.tam na pewno sa lepsze perspektywy,pod kazdym katem…

    #2460534

    annak26

    Zamieszczone przez malimarta
    Ja nie mysle o powrocie, choc czasem jest mi przykro… ze tam w Polsce pozostalo bardzo duzo wspomnien, przyjaciol, znajomych, rodziny. Brakuje mi wiele rzeczy – owszem… ale… ale sa ale, sa tez za i przeciw. Tu tez jakos ulozylam sobie zycie, do obywatelstwa pozostalo mi tez kilka miesiecy…
    Duzo naszych polkich znajomych planuje wracac. Bardzo duuuzo, w wiekszosci oni tylko mowia podac przyblizone terminy, np na jesien i ta jesien mija, pozniej kolejna i kolejna… Ciezko jest sie zdecydowac.
    Gdybym jednak nie miala tu pozolenia na prace i legalnego pobytu tez bym zdecydowala sie wrocic.
    Poki co myslimy o przeprowadzce po prostu do innego stanu;-)

    \

    ja pare lat temy z Nowego Jorku przeprowadzilam sie na Floryde… mjieszkalismy tam jakies 6 lat, i niestety przeprowadzka nie wyszla nam na dobre… pol roku temu wrocilismy na polnoc…. Przeprowadzka do innego stanu w naszym wypadku byla zupelna kleska, ale oczywiscie mowi o swoich doswiadczeniach. Cos mnie ostatnio wzielo na Polske, chyba jakas pustke staram sie wypelnic… sama nie wiem….

    #2460535

    annak26

    Zamieszczone przez lauidz
    Ania….
    jak fajnie cie widziec 馃檪

    Dzieki, bardzo mila jestes… Wiadomosc prywatna juz w twojej skrzynce. ;-))



    #2460536

    annak26

    Zamieszczone przez govinda
    Wczoraj rozmawialam na ten temat z Leszkiem. Przypomnial mi, ze ja bedac w UK zatrudnilam sie w amerykanskiej firmie :D. Powiedzial do mnie „dziecino Ty bez codziennych telefonow do NY i Miami zyc nie moglas”. :Wstyd: . Od wrzesnia wracam na full time do pracy :Hyhy:.
    Ania jesli masz dobra prace, ubezpieczenie a do tego mieszkasz w NY to sie tysiac razy zastanow nad wywracaniem swojego zycia do gory nogami i przeprowadzka do Polski. Jesli juz zdecydujesz, ze chcesz to zawsze masz papiery, mozesz wrocic do USA i zyc dalej (o tyle tylko, ze wiaze sie to z kosztami).
    Trzymam kciuki!!

    my caly czas rozwazamy wyjazd do Kanady. Jedynym powodem, dla ktorego tam nas jeszcze nie ma to fakt, ze Leszek ma starszych rodzicow i 0 rodzenstwa w Polsce. Ktos musi byc w miare blisko aby w razie czego pomoc.

    niedlugo bede mieszkala w NJ, bo moja firma sie tam przenosi i dostalam swietna propozycje na podwyzka i promocje w nowym miejscu, oczywiscie zaakceptowalam, ale wiaze sie to z przeprowadzka do NJ. Ale tylko 45 minut od Manhattanu, ufff……

    Dagi, a planujesz przyjazd do Big apple?? Jezeli tak, to zapraszam do siebie!

    #2460537

    annak26

    Zamieszczone przez nato
    J wrocilam z irl do Polski,jest pewna roznica,ale tesknoty i inne sa takie same jak przy emigracji usa.powiem jedno,zaluje.bedac w irl idealizowalam Polske,tesknilam za czyms czego juz nie ma.tam mialam stabilizacje,nie balam sie ze strace prace,nie balam sie ze zabraknie mi pieniedzy na jedzenie.powrot do polski….mam teraz wszystkie leki typowego Polaka,za co bede zyc…co z praca…itp,idealna Polska rozmyla sie.plus tylko taki ze rodzina bliska.ale za to nie da sie wyzywic rodziny,za te wspomnieniena.Jak pisza dziewczyny zastanow sie mooocno.tam na pewno sa lepsze perspektywy,pod kazdym katem…

    az ciarki mi po plecach przeszly jak czytalam Twoj post. Bardzo dziekuje za szczerosc. Napewno decyzja bedzie bardzo mocno przemyslana. Tak mam stabilizacje tutaj… w tej chwili juz to czuje.

    A ja tez z tych co to mysla za co przezyja nastepny miesiac jak trace grunt pod nogami.



    #2460538

    dagi

    Zamieszczone przez AnnaK26
    Dagi, a planujesz przyjazd do Big apple?? Jezeli tak, to zapraszam do siebie!

    Dziekuje za zaproszenie.
    Narazie plany troche odlegle, jesli w czerwcu wylosuja mnie na maraton i dostane wize to przylece – ale i jedno i drugie to wielka niewiadoma.
    Czekam z utesknieniem na brytyjski paszport – w Home Office powiedzieli, ze nast. wakacje mozemy skladac papiery. Wtedy nie bede musiala miec wizy i zawitam na 100% .

    #2460539

    chilli

    Zamieszczone przez AnnaK26
    A ja tez z tych co to mysla za co przezyja nastepny miesiac jak trace grunt pod nogami.

    w polsce nie ma czegos takiego jak stabilizacja.
    zawsze jest hustawka.

    #2460540

    dorotka1

    Zamieszczone przez szpilki
    w polsce nie ma czegos takiego jak stabilizacja.
    zawsze jest hustawka.

    hehehe nawet na canary warf nie ma czegos takiego jak stabilizacja

Post贸w wy艣wietlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)


Musisz si臋 zarejestrowa膰 lub zalogowa膰, 偶eby odpowiedzie膰