dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Proponuję założyć taki wątek dla tych które tego potrzebują. Piszcie o sobie o swoich znajomych, którym się poszczęściło po stracie dziecka. Ja sama jestem w 29tc po dwóch poronieniach i jestem pełna nadziei. Ikkunia i Mania przytulają już swoje dzidziusie.Takie posty przynoszą nadzieje i dają dużo wiary. Sama się o tym przekonałam
Gosia i syneczek

23 odpowiedzi na pytanie: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

atarasa2004-08-11 14:56:30

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Bardzo dobry pomysł.

Agnieszka (mama dwóch aniołków)

mala22004-08-11 18:00:23

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Mam dwojke slicznych i zdrowych dzieciaczkow, udalo mi sie, ale nie bylo latwo. Pierwsza ciaza zakonczyla sie poronieniem w 6 tygodniu, przezylam to jakos, pomogl mi uplywajacy czas i bardzo szybki powrot do pracy. Potem urodzil sie moj synek. Po jakims czasie zaczelismy sie starac o rodzenstwo dla niego, w ciaze zaszlam bardzo szybko, z tym jakos nie mialam problemow, niestety poronilam bedac 5 m-cy w ciazy, tym razem przezylam koszmar, mialam juz spory brzuszek, kochalam bardzo to malenstwo a tu taki ‘cios”.
Na szczescie znalazlam odpowiedniego lekarza, ktory przeprowadzil zabieg, gdybym poszla do szpitala to na 100% musialam urodzic, tego chyba bym nie zniosla i pewnie nigdy bym sie nie zdecydowala na kolejne dziecko. Minelo pol roku i znowu wzielismy sie za robote, znowu bylam w ciazy, tym razem mialam o wiele lepsza opieke, moja ciaza od razu zostala zakwalifikowana do ciaz wysokiego ryzyka, bylo zupelnie inaczej, czulam sie bezpieczniej i bylam spokojniejsza, wiedzialam co sie dzieje. Ciaze znioslam bardzo zle, czesto chorowalam, antybiotykom nie bylo konca, ale mam coreczke, urodzila sie malutka ale zdrowa i sliczniutka.
Tak wiec glowy do gory i Wam sie w koncu kiedys uda, jestem zywym przykladem na to, ze sie da, ze sie udaje, ze bedzie dobrze, trzeba mocno w to wierzyc i nie poddawac sie, odczekac 3-6 m-cy i probowac dalej. Wszystkim Wam zycze powodzenia.

malgoska, arturek(30.09.99) i ania(27.06.03)

gos2004-08-12 06:13:01

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

cudowne dzieciaczki. Juz sie nie mogę doczekać swojego

gos2004-08-12 06:20:10

Re: bardzo dobry pomysł

Pamiętam jak byłam po drugim poronieniu i sama szukałam takiej nadziei u innych, ze innym się udaje, ze możliwe jest aby po poronieniach miec dzidziusia. Wszyscy wkoło mówili “jeszcze beziesz miała dziecko” a ja nie bardzo wierzyłam, bo wszystkim sie wkoło rodziły dzieci, a ja nie mogłam donosic ciąży, nie znałam nikogo w podobnej sytuacji. Aż znalazłam to forum i uwierzyłam…..Teraz czekam na swojego synka
Gosia i syneczek

bolmowa2004-08-12 14:01:18

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Mnie się udało po 2 poronieniach…teraz jestem szczęśliwą mamą…
Pozdrawiam serdecznie

Ola i Tosia (24.03.2004)

krzemianka2004-08-12 17:13:54

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Moja kuzynka poroniła w 4 miesiącu. Po wielu miesiącach prób znowu była w ciąży i od czerwca jest mamą malej Nikoli 🙂


Igor ( 13 M.) i Adas (17.08.04)

ewa77kat2004-08-13 08:41:27

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Witam,

oczywiście dołanczam się do grona osób, którym się już prawie udało. Ja jestem właśnie przykładem z tej grupy “prawie”. Poroniłam trzykrotnie, zawsze przed upływem 3 miesiąca, obecna czwarta ciąża (odpukać) przebiega niemalże idealnie, jestem w 28 tygodniu ciąży. Oleńka rozkosznie się rozpycha w środku, pokoik już prawie gotowy, mebelki zamówione, niedługo zacznę prać jej ubranka i układać w szafie.
Oczywiście to że nam się udało nie oznacza, że stąd znikamy. Ja przynajmniej jak tylko mogę mam zamiar służyć Wam radę i informacjami odnośnie badań, intrerpretacji wyników itp. spraw, w zakresie których mam rozeznanie. Wiem ile mnie kosztowała droga przez poronienia aż do obecnego szczęśliwego etapu i stąd żadnej tego nie życzę.

Pozdrawiam
Ewa, trzy aniołki i Oleńka (8.11.2004)

ewa772004-08-14 10:11:41

Nam też się udało

Nam też się udało.
Straciłam dwie ciąże. Bardzo to przeżyłam i udało mi się przetrwać między innymi dzięki forum ( to tu szukałam jakie badania mam jeszcze wykonać.
Teraz mam śliczną córeczkę, która właśnie zaczyna płakać bo chce jeść.
Warto czekać na kolejkę do swojego szczęścia.
Nie możemy się poddawać.
Ja też się nie poddaję i wierzę, że Ola będzie miała rodzeństwo.
Pozdrawiamy i życzymy dużo wiary i wytrwałości
Ewa i Ola

k8-772004-08-14 18:51:58

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

dwa razy stracilam ciaze (wczesne poronienie i ciaza obumarla pod koniec I trymestru). to bol nie do opisania. ale udalo sie (po 4 latach!) i moj piekny syneczek spi w lozeczku. kocham go ogromnie. naprawde – warto wierzyc.
trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny, ktore jeszcze czekaja na ten ukochany, nieopisany, przepiekny cud.
pozdrawiam

k8 i Adaśko (30.04.04)

ika2004-08-15 16:55:40

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

no i ja o czym 90% tego kącika wie..
Dwie ciaże obumarłe w pierwszym trymestrze. Przyczyna mimo tabuna badań nie została odkryta. Trzecia zakończona cudownym owocem, najcudowniejszym na swiecie. Były chwile, że bałąm się, o to marzeńie, że nigdy sie nei ziści – jedno jest pewne – nie należy nigdy tracić nadzeji.
Pozdrawiam serdecznie i za wszystkie kobietki z tego kacika zawsze z sił całych ściskam kciuki

ika z Igorem

sisna2004-08-17 15:19:19

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

witam:)
to może ja także się dołączę? Straciłam dwie ciąże, teraz jestem w trzeciej, która mimo małych problemów przebiega raczej spokojnie! Też nie wierzyłam, że uda mi zajść ponownie w ciążę. A dziś? Julka kopie i kręci się, waży juz podobno około 2200 i nie mogę się doczkać żeby ją przytulić!
Pozdrawiam cieplutko!

sisna + Juleczka (01.10.2004)

mania2004-08-17 20:16:47

Mania się zgłasza!!

Tak tak tulę tą swoją pociechę mocno i czasem mi sie wydaje że przez te moje poronieniowe przejścia to aż za bardzo ją kocham.
Dziewczyny ja też byłam bardzo bardzo załamana ale wziełąm się w garść choć było mi ciężko i co ?? I mam Marysię!!!!!!!!!!!!!

Marzenka i Marysia ur16.01.2004

2004-08-18 10:26:24

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Dopisuję się do tego wątku.
Po stracie aniołka w lpaździerniku 2001r. i ogromie czarnych myśli byłam przekonana, że nigdy nie będę tuliła swego dzieciątka.
Tymczasem od 1,5 roku jestem mamą przecudnego syneczka i – wstyd się przyznać – chyba zaczynam się godzić z faktem, że tak miało być w pierwszej ciąży.
Czasem sobie rozmyślam, jakby to było, gdyby wtedy ta ciąża się utrzymała? Kto dziś byłby z nami? I czy nie byłoby Minisia?
Pozdrawiam wszystkie mamy, szczególnie te oczekujące na “zaciążenie”. Musiecie wierzyć, że się uda!
Ja i wiele innych dziewczyn z forum – jesteśmy tego przykładami

pozdrawiamy gorąco

Gonia + Dominiś 21.01.2003r.

malinka2004-08-25 17:47:01

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

W styczniu 2003 strata 6tyg
W czerwcu w 24 dcyklu zrobilam test… Marcel jest z nami od lutego, KOCHAMY GO !

trzymajcie sie !

byle do przodu
byle dalej
nie ogladajac sie za siebie
dobrze jeszcze bedzie !

Marcel 21.02.04

lawinia2004-08-26 06:55:19

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Też myślę podobnie. Co by było gdybym nie poroniła w 10tyg. Teraz dla mnie Nikoś jest podwójnie super. Tłumaczę sobie że tak musiało być. Takie przeżycia bardzo umacniają psychikę. Wiem że teraz przez to jestem twardsza. I już gratuluję przyszłym mamusiom jeszcze większym twardzielkom, których dzieciaki będą o kilka razy bardziej super, bardziej oczekiwane i bardziej kochane. Nie chciałabym wywoływać tu jakiejś dyskusji, ale wiem że dziecko urodzone po jakichkolwiek komplikacjach przynosi więcej radości. Pozdrowionka.

Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

gos2004-08-26 06:57:27

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

fajnie, ze dopisuje sie coraz więcej osób.Dzięki

Gosia i syneczek

monka2004-08-26 18:45:59

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Ja też, moja córunia kończy właśnie tydzień, jest wyczekana, wypłakana. Żaliłam się tu, szukałam pomocy po dwóch poronieniach i dzięki dziewczynom, którym się udało przetrweła. Teraz ja wam mówię do trzech razy sztuka, szukajcie dobrego lekarza, róbcie wszelkie badania, nie szkoda na to pieniędzy i czasu, a nagroda jest cudawna. Trzymam za Was wszystkie kciuki i śledzę Wasze historie. Pozdrawiamy, Monika Zibi i Zuzanka.

Monika i wyczekana Zuznna (20 sierpnia 2004 r.)

mlodzia2004-12-22 10:18:21

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Moja córeczka oczekiwana, ukochana urodziła się rok po stracie pierwszego dziecka, dokładnie rok- ten sam dzień 02.09.Zbieg okoliczności? Nie sądzę…Jestem bardzo szczęśliwa, choć kiedy przypomnę sobie żal i tęsknotę, to rzeczywiście smutek jest nie do opisania. Z perspektywy dwóch, a właściwie trzech lat patrzę na to inaczej. Czas łągodzi to, co trudne. A teraz czekam na kwiecień, kiedy to przyjdzie na świat nasze maleństwo. Pozdrawiam i…TRZEBA MIEĆ NADZIEJĘ!

Mama Tosi (02.09.2002r.), Fasolki (15.04.2005) i Aniołka (02.09.2001)

mala1032004-12-22 17:24:47

NAM TEŻ SIĘ UDAŁO

2 lata po poronieniu zaszłam w ciążę i szczęśliwie urodziła sie nasza córeczka Alicja którą widać na zdjęciu nadzieję zawsze trzeba mieć do końca. pozdrawiam dziewczyny które starają się i dzidzię albo już mają szkraby.

Ania i Alicja(26.02.03)

-edyta2005-01-01 14:41:04

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

I my sie dopisujemy.
Dokladnie rok i 2 m-ce po stracie pierwszej ciazy urodzilam Majeczke – moj najwiekszy skarb!!

Edyta i Maja (14.05.2004)

asik712005-01-01 19:38:43

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Może mój post będzie dla Was nadzieją.
Pierwsza ciąża ubumarła w 9 tyg.
Potem dwie ciąże pozamaciczne, pierwsza w prawym jajowodzie, wtedy nie straciłam jajodowu, druga w tym samym jajowodzie – już mi go nie zostawili.
Straciłam nadzieję i już się nie starałam, nie chciałam wiedzieć kiedy mam owulację, kiedy wypada mi termin miesiączki.
W sierpniu spełniło się moje marzenie…….po 10 latach małżeństwa.

Asia i Juleczka (sierpień 2004)

dla-czego2005-01-13 16:26:07

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

I ja mam aniolka. Strasznie mnie to bolalo (ale Wam nie musze tego mowic).W 17 lub 19 dniu po zabiegu zaszlam znowu w ciaze, ktora jak na dzien dzisiejszy prawidlowo sie rozwija. I daje mi popalic!! Obecnie jestem w 14 tc.Pozdrawiam i zycze powodzenia.

aneci2005-01-15 13:42:16

Re: dziewczyny po poronieniach, którym się udało

Witam serdecznie
Bardzo wazne dla mnie jest to forum, dostalam tutaj ogromna ilosc otuchy w 2002 roku, kiedy to stalam sie po raz drugi mama aniolka…
Ja tez chcialam sie pochwalic.
Zupelnie niespodziewanie, w lipcu zeszlego roku, kiedy to juz zupelnie stracilam nadzieje na drugiego potomka, tescik ciazowy pokazal dwie kreseczki!
Na poczatku byla radosc, a pozniej straszna obawa. Praktycznie caly piewszy trzysemestr dygotalam z nerwow, panikowalam itp. Nie dostalam zadnych srodkow na podtrzymanie ciazy, poniewaz nie bylo ku temu podstaw.
Zostalam nawet zmuszona do odchudzania ( w ciazy schudlam 16 kg), kilka razy ciezko chorowalam ( 2 razy bralam antybiotyki do 4 m-ca). Mimo tego dzidzia jest w moim brzuszku juz 30 tygodni, cala, zdrowa i “wymiarowa”.
Wszystko jest na dobrej drodze.
Nie poddawajcie sie dziewczyny, wierze, ze kazdej z Was sie uda i ze wczesniej czy pozniej bedziecie tulic Wasze malenstwa.

Pozdrawiam Was serdecznie i baaaaardzo cieplutko.
Aneta

Znasz odpowiedź na pytanie: dziewczyny po poronieniach, którym się udało?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
mleko krowie, a kupka
Zaczęłam powoli wprowadzać do menu Pawełka krowie mleko, a konkretnie lekkie kakao na krowim mleku. Po takiej porcji podanej na noc Pawełek nie robi kupki (1 dzień) natomiast po kakao
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
ubranka do szpitala
hej myślałam że unikne brania ubranek do szpitala dla dziecka ale okazuje się że prawie do każdego szpitala trzeba je brać jakie spakować i ile??? może wiecie [img]http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/585bc/images/obrazek.gif[/img]
Czytaj dalej