Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #52660

    Anonim

    Właśnie – jak w temacie…
    Dziewczyny z zielonego- JaEwa, zabulijka, fizia, Aniwa – jakieś wieści?
    Odezwijcie się – bo ja cały czads mocno trzymam za Was kciuki!

    Bo u mnie nadal nic nie wiadomo.
    Pozdrawiam
    Marzena i Kubuś (3,5) oraz…
    moje tempki

    #675322

    jaewa

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Ja w napięciu siedzę już kolejny dzień, w takim napięciu, że nawet bałam się prosić o kciuki, żeby nie zapeszać, żeby nie krakać itp…
    Dzisiaj mam 34 dc, mój poprzedni cykl miał 31 dni, a jeszcze wcześniejszy 37. Normalnie @ może się opóźnić, a co dopiero tak krótko po porodzie.
    Nie mierzyłam temki nigdy, choć czasem gdy mi się to zdarzało to miewałam niskie tempki (36,1-36,4), teraz od kilku dni sprawdzam i mam około 37,0- dzisiaj tylko 36,7. Nie wiem, kiedy miaąłm owulację, nie bardzo był ten śluz właściwy i nic specjalnego w jajnikach nie czułam.
    Boję się, ale mam ogromną nadzieję! :o)
    pozdrawiam i jestem dobrej myśli, że u Ciebie wszystko się wyjaśni na +

    EwA i Amelka (aniołek) 2.04.2004



    #675323

    Anonim

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Za Ciebie Ewciu trzymama cały czas bardzo mocno i nic nawet nie mówiłąm – ale z niepokojem śledziłam czy nie pojawisz się na liście na kolejny termin @.
    Tym bardziej mocno zaciskam kciuki za Ciebie 🙂

    U mnie to nie wiadomo – wczoraj wysnułam sobie hipotezę (taką na własny użytek), że te dwa sikane testy jakie kupowałam musiały być może wadliwe? 🙂
    Kupowałam w osiedlowej aptece – takiej gdzie za często ciężarne nie zaglądają. Może te testy były wadliwe, zleżałe czy co…?
    Kupiłam jakieś inne niż zwykle 9zwykle kupowałam ne quick coś tam z bobasem na okładce). Teraz kupiłam jakieś choroba wie jakie – bo można je było robić także w ciągu dnia.
    Ale dziś specjalnie mój mąż pojedzie do większej apteki w centrum, kupi test w bobasem i jutro rano (jak @ nie przylezie) zatestuję – bo już nie mam w sobie tyle siły na czekanie.
    I jak już będzie wiadomo – albo i nie umawiam się do gina – albo na wywołanie, albo na założenie karty ciążowej. Ale to dopiero i tak na środę lub czwartek – bo wtedy będę miała czas jak mój Kubuś będzie w przedszkolu.

    Super by było jakby nam się udało zafasolczyć….tak mi się marzy….po cichutku…

    Pozdrawiam
    Marzena i Kubuś (3,5) oraz…
    moje tempki

    #675324

    edycja

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    u mnie 41dc
    nie testuje
    pojutrze ide do lekarza
    moze jednak to TO??
    nie wiem, nie zapeszam, ale trzymajcie kciuki

    edycja + aniolek
    <gg 524561>

    #675325

    romaria

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Witam
    U mnie nic nowego tylko piersi znów bolą(bardzo). Brałam te leki na @ i jak jutro nie dostanę no to się zdziwię. Mówię sobie tak jak Ty, że te testy też może były wadliwe. Po raz 3 w tym długim cyklu pojawił się śluz podobny do płodnego, nie mam pojęcia co znaczy.
    Trzymam kciukaski za nas wszystkie
    Od rana będę czekała na wieści od Ciebie, bardzo jestem ciekawa

    #675326

    kasiat

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Ja niestety na króciutko zgościłam na zielonym i znów spadam z wielkim hukiem na dół listy buuuuu …

    Nie odzywam się ostatnio za często na Forum, ale nadal Wszystkim starającym się mocno kibicuję, a za Ciebie Marzenko strasznie mocno trzymam kciuki

    U mnie kolejny stracony cykl, mimo WIELKIEGO poświęcenia Mężyka, który musiał wrócić szybko z Niemiec (pokonał ok 2 tys km w 3 dni!!!) bo mój pęcherzyk właśnie szykował się do pęknięcia. Niestety i mąż wrócił na czas i pęcherzyk pękł, ale Fasolci znowu nie ma Teraz to już czekam tylko na histeroskopię podczas której mają mi usunąć polipa, bo być może to jest właśnie przyczyna naszych niepowodzeń, a potem IUI.

    …. nadzieja wciąż jednak jest we mnie ….

    Pozdrawiam Was serdecznie

    Kasia
    to już 19 cykl oczekiwań na Cud



    #675327

    Anonim

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    No więc dziewczyny – nadal nic nie wiem.
    dziś rano z tej bezsilności się rozryczałam jak bóbr.
    Otóż mój mąż kupił test w aptece, oczywiście z bobasem, ale kobieta wcisneła mu jakiś inny. Nie QUICkVIU (czy jak to się pisze) a jakiś BABYBLUE czy inne dziadostwo.
    MIałam niby tą gabkę pod strumień moczu -o czym nie wiedziałam – bo myslałam, że to standartowy nabierany pipetką. Pomoczyłam dziadostwo w moczu, wcisnełam jak pisało na instrukcji w okienko, wzielo mi to cholerstwo z płytki wypadło na podłogę. Wsadziłam ponownie i naprawdę nie wiem czy wynik powinnam odczytywać, czy jest poprawny – bo po 3 minutach nie było nawet paska kontrolnego.
    Wkurzyłam się rozryczałam wywaliłam to do śmieci. Po 20 minutach wyciagnelam ze smieci – pasek kontrolny był – blady, anemiczny – ciązowego nie było.
    Ja nie wiem jak mam to interpretować – wiem jedno – już nie robię żadnych zakichanych testów w domu.
    Dzwonię o 8:00 do gina i umawiam się na wizytę.
    Chce mi się płakać, jestem dziś rano wyjątkowo rozchwiana emocjonalnie i ogólnie myślałam, ze coś będe wiedzieć a tu nic.
    Temp. nadal wysoka, rano po wstaniu mam w przełyku taką niemiła kulę która mnie nudzi (ale nie wymiotuję, ani mnie nie mdli) śluz kremowy lub wodnisty…i zaczyna odechciewać mi się wsystkiego 🙁

    Może umiecie mnie pocieszyć?

    Pozdrawiam
    Marzena i Kubuś (3,5) oraz…
    moje tempki

    #675328

    romaria

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Hej, głowa do góry.
    Nie smuć się Marzenko, wiem jak jest Ci ciężko, przeżywam to razem z Tobą. U mnie też nic nie wiadomo. To dopiero Twoje pierwsze starania o grugą dzidzię więc nie masz się jeszcze czym zamartwiać. Wiem jak bardzo chciałybyśmy, żeby udało się za pierwszym razem. Ja kiedy się dowiedziałam o mojej pierwszej ciąży, przeżyłam szok, poroniłam w 8 tyg. Jaka byłam wtedy głupia.
    Teraz oddałabym wszystko żeby znów mieć dziecko w sobie. Męczę się od 2 lat , co miesiąc test, ranne łzy i żal do całego świata. Chyba Pan Bóg mnie w ten sposób karze. Ale nie to miałam napisać.
    Nadal trzymam za Ciebie kciuki. Powinnaś ten test powtórzyć i idź koniecznie do lekarza. On powinien już rozwiać Twoją niepewność.
    Ja mam dzis dostać @, ale chyba też zrobię test, bo nie mogę wytrzymać tego napiecia. Na @ nic się nie zapowiada.

    Cieplutkie pozdro z pochmurnego dziś Wrocka.

    I nie płacz już więcej, wiem, że jest trudno, ale jak jest fasolka to możesz jej zaszkodzić

    #675329

    Anonim

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Wiesz…ja w sumie nie placzę dlatego, że moge nie być w ciązy – bo na to się nastawiam i wiem, że czasem trzeba dłużej popróbować.
    Głownie moja rozpacz kręci si wokół tego, że nadal nic nie wiem. już ponad tydzień po terminie @, test chyba muszę zaliczyć do ujemnych (choć nie wiem skoro ten pasek kontrolny ledwie wyszedł).
    Ja po prostu chcę już wiedzieć – albo być w ciązy, albo dostać @. To czekanie mnie zabija 🙁
    Właśnie dzwoniłam do gina – jutro jak zaprowadzę Kubusia do przedszkola idę na wizytę.
    Może się czegoś dowiem. Jeśli nie – USG robione są w czwartki po południu – więc może wtedy się coś dowiem.
    A co do testów – zaparłam się i już nie zamierzam robić żadnych domowych testów – mam dość na ten miesiąc.

    Romaria – bardzo ci dziękuję za ciepłe słowa – naprawdę są dla mnie dużą otuchą – bo dawno nie miałam takiego doła jak dziś.

    Powiedzcie mi tylko – czy bez robienia USG lekarz tylko poprzez badanie jest w stanie stwierdzić tak wczesną ciążę? (cykl zaczelam 24 lipca).
    Pozdrawiam
    Marzena i Kubuś (3,5) oraz…
    moje tempki

    #675330

    jaewa

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Marzenko,
    ja nadal wierzę, że jeszcze razem będziemy mogły się cieszyć Fasolek, bo jak patrzę na te Twoje temperaturki to tak to wygląda. A jak nie teraz to w następnym cyklu do mnie dołączysz, dobra?
    Lekarz może stwierdzić ciażę, ale pewnie nie na 100%. Gdy ja z Amelka miałam 2 nagatywne testy i poszłam do lekarza to na usg nic nie było widać, ale po badaniu powiedział, że mam rozpulchnioną macicę i że to dobry znak. Powiedział, że jak na jego oko to jest na 99% ciąża dopiero po kilku dniach było widać na usg i dodał: a to jest ten brakujący 1 %.
    Życzę Ci, żeby to jednak było to, nie płacz, bo faktycznie możesz zaszkodzić jeśli jest kropeczka.
    A co do testów to wtedy po tych negatywnych też przysiegałam, że już nigdy nie zrobię, a teraz widzisz zrobiłam i juz tak źle o tych testach nie myślę…

    EwA i Amelka (aniołek) 2.04.2004



    #675331

    romaria

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Wiesz co nie wiem na 100%, ale ponoć tak, gin może poznać wczesną ciąże. W pierwszych tygodniach wnętrze pochwy sie zmienia , jest bardziej przekrwione i w związku z tym jest posiniałe no i chyba po szyjce można poznać, choć nie zawsze.
    Życzę Ci z całego serca by wszystko szybciutko się wyjaśniło

    #675332

    mika7

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    witaj Marzenko!!
    Mam nadzieje, ze ci juz lepiej??? Jak nie to Cie pociesze, ze ja kiedys mialam identyczna sytuacje z testem. Wyslalam meza o 22 do apteki bo chcialam zrobic test, a pozniej z nerwów wszystko schrzaniłam i tyle, byl placz pozniej smiech…mam nadzieje, ze u Ciebie jest juz to drugie::))) A co do wykrycia ciazy, to lekarz moze stwierdzic, ze macica jest powiekszona i rozpulchniona i to mogloby sugerowac ciaze. Ale tak naprawde to tylko usg potwierdzi ciaze…jeszcze chwilunie wytrzymaj Słoneczko:::))
    pozdrawiam mocno::)))

    ania



    #675333

    Anonim

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Nawet nie wiecie dziewczyny jak ja sie cieszę, że przypadkiem znalazłam to forum, że tak ciepło mnie przyjełyście. I że można się tu wypłakać, wyżalić, ale i pochwalić.
    Jest tutaj tak ciepło i miło – że chyba nigdy się z forum nie rozstanę 🙂
    Jeśli chodzi o moje zamopoczucie – jest mi ciut lepiej. Zajełam się skłądaniem wyprawki dla mojego przedszkolaczka, szykuję mu ubranko ulubione na jutro. Poszewki, worki, kapciuszki – wiecie same 🙂
    Jescze muszę tylko lecieć do sklepu i kupić młodemu pastę do zębów bo o tym to na śmierć zapomniałam 🙂
    Zajęłam się wyciąganiem jesiennych ciuchówów dla młodego i porządkami w jego szafie.
    Przemalowałam sobie na papier wykres tempek z FF (bo kompa do gina nie zaciągnę przecież 😉 ) i jakoś dzień się rozkręca i idzie w normalnym kierunku – mniej płaczliwym 🙂

    Dzięki Wam za to, że jesteście!!!!

    Pozdrawiam
    Marzena i Kubuś (3,5) oraz…
    moje tempki

    #675334

    lotos

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Marzena- test ten, co ci spadł się nie liczy- w ciągu kilku minut odczytuje się wynik i skoro nie było kontrolnje to test nie został przeprowadzony prawidłowo. Wykresik masz przepięknej urody i ja stawiam na 99% że to TO.
    co do przerysowywania wykersu to może go po prostu wydrukuj sobie w kartką poziomo? Jak wjedziesz kursorem na wykres w lewym górnym rogu wykresu wyskoczą ikonki- jedna z nich to drukowanie, kliknij i już.

    Oj chciałabym mieć taki śliczny wykresik:))) To się z niego ciesz, idż do doktorka. Będziesz o ile sie nie mylę w 6 tygodniu to powinno już być widać. Koniecznie melduj o rezultatach.
    Ania
    Kuba juz zdrowy?

    Ania
    http://www.fertilityfriend.com/home/43162

    #675335

    Anonim

    Re: Dziewczyny z zielonego – jakie wieści?

    Jak już będę coś wiedziała – to oczywiście dam znać 🙂

    A Kubuś już zdrowy – to było chwilowe przesilenie, jakieś podziębienie. Domowymi sposobami postawiłam go na nogi w 2 dni 🙂

    Pozdrawiam
    Marzena i Kubuś (3,5) oraz…
    moje tempki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close