foteliki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #11508

    lea

    Czy kupujecie foteliki od razu dla maluszków? Coraz wiecej słysze o tym, ze to niezdrowe dla maleństwa, i że łatwiej je przewozić w gondolce, na leżąco, no a zimą to nawet wygodniej, bo nie trzeba aż tak ubierać… I nawet w sklepie mi poradzono nie kupowac przed 3 miesiącem.. a co na to prawo? Jak zareagują władze na brak formalnego fotelika?
    W taksówkach chyba nadal można bez… a samochodu nie mam… ale ciekawe, czy sie to nie zmieni i nie bede musiała kupic fotelika zeby odwieźć dziecko ze szpitala, choć nie mam samochodu 🙁 Planuję go moze gupic (samochod), ale do tego czasu dziecko na pewno wyrosnie z fotelika …

    Lea i dzieciątko – Agusiątko (99,9%) (11.03.03)

    #179734

    elzi

    Re: foteliki

    Jeśli nie macie samochodu to chyba w ogóle nie warto się zastanawiać nad fotelikiem.
    Z tego co wiem w Polsce prawo nie pozwala na przewożenie dzieci w gondolkach – nie mają odpowiednich atestów i nie zapewniają bezpieczeństwa podczas jazdy. Zresztą nawet na zdrowy rozum to biorąc, ważniejsze jest bezpieczeństwo maleństwa niż chwilowa (podkreślam chwilowa – bo z takim zupełnie małym maluchem nie jeździ się ani zbyt wiele ani zbyt daleko) niewygoda.
    Co do taksówek to pojęcia nie mam, ale słyszałam kiedyś audycję w radio, że w jakimś mieście (niestety zapomniałam gdzie) korporacje zakupiły foteliki i można było zamówić taxi z odpowiednim fotelikiem dla malucha. Może warto podzwonić po firmach taksówkowych….

    elzi i misiu
    termin 10-02-2003



    #179735

    beatab

    Re: foteliki

    Lea, ja tez mam taki problem. Nie mamy samochodu, ale ojciec ma i juz zdeklarował się, że będzie nas woził na szczepienia i ma nadzieje, że latem już będę jeździć z małym na jego działkę, żeby sobie dziecko trochę na świeżym powietrzu bywało,a nie w centrum miasta. Fotelik jest więc niezbędny. Tylko ja raczej kupię w momencie, kiedy będziemy juz jeździć, bo te małe foteliki są do 13 kg, ale znajomi mi mówili, ze niektóre są dosyc małe juz po kilku miesiącach i dziecko szybko z nch wyrasta. Daltego ja raczej kupie fotelik większy, jak mały będzie miał kilka miesięcy.
    Pozdrawiam
    Beata+35 tyg. Synek

    #179736

    lea

    Re: foteliki

    Elzi, bądźmy bliższe rzeczywistości… Już widze te firmy taksówkarskie zamawiające foteliki na każdy mozliwy wzrost dziecka do 150 cm włacznie… Ale serio – w taksówkach na pewno nie trzeba mieć fotelika, ciekawa jestem tylko jak długo. Argumenty o bezpieczeństwie są trafne, ale ja do szpitala mam góra 3 km jazdy miastem, wypadków u nas nie ma ani takich predkości sie nie rozwija, jakos z dzieckiem do domu muszę dotrzeć… A miasto jest małe i nie mam co dzwonić po żadnych firmach… taksówki u siebie mogę policzyć na palcach u rąk.. no, górą u rąk i nóg.
    A problem istnieje dla osób własni enie mających samochodu… Przez obowiązek posiadani fotelika np. wiele dzieci wiejskich musi chodzic na piechotę do szkoły, bo sąsiedzi już nie mogą ich podwozić. Wiem, ze to bezpieczniejsze, ale wiele rzeczy jest w życiu niebezpieczne i zwala sie je na naszą odpowiedzialnosc. Dlaczego fotelik nie moze byćmoją odpowiedzialnoscią? Tym bardziej, że wlasnie bede korzystac z samochodów znajomych, którzy fotelika miec wcale nie muszą. Tak naprawdę zostaje mi tylko taksówka, bo komunikacja miejska w moim miescie hm… Chyba po prostu taksówkarze mają na tym zarobić 🙁
    Poza tym jak widze wiecej mam ne kupuje fotelika na początku, więc co z nimi? Moje pytanie mialo na celu próbe wyjaśnienia, czy policja tak ostro patrzy na przewożenie niemowląt w gondolce. I nie ma co mowic, co jest bezpieczniejsze… Dla nich chyba najbezpieczniejsze jest bieganie z noworodkiem na mrozie 🙁

    Lea i dzieciątko – Agusiątko (99,9%) (11.03.03)

    #179737

    sylwia111

    Re: foteliki

    Ja przewożę Małego w gondoli z atestem. Mocuje się pasami stelaż na siedzeniu, a do stelaża przypina gondolę. W gondoli jest pas do przypięcia dziecka.
    Co do fotelika to kupię jak Mały wyrośnie z gondoli.

    Sylwia mama Antosia (9.9.2002)

    #179738

    elzi

    Re: foteliki

    Lea jak babcię kocham słyszałam w radio…….. całkiem niedawno… :)))
    A tak prawdę pisząc to się dopiero teraz zastanowiłam i przyznaję ci absolutną rację….. . Mam samochód więc uznałam za logiczne, ze fotelik musi być – no i jest już i czeka. Nie mam pojęcia co zrobiłabym w innej sytuacji…..pewnie kombinowałabym podobnie jak ty… Ale myslę też, że zadałaś bardzo ważne pytanie bo jeśli chdzi o to, o czym piszesz, czyli odpowiedzialność to sprawy nagle bardzo mocno się komplikuja …. tym bardziej kiedy odpowiedzialność jest już podwójna…. I tym bardziej kiedy sama musisz podejmować kolejne decyzje…. .
    Ha! Mam nadzieję, że to nie zabrzmiało zbyt górnolotnie :))))
    pozdrawiam serdecznie i życzę dobrych rozwiazań,

    elzi i misiu
    termin 10-02-2003



    #179739

    elzi

    Re: foteliki

    Nie miałam pojęcia, że tak też można….. Więc przy okazji mam pytanie: co to jest za gondola??? jakie firmy robią takie z atestami??? jak wygląda taki stelaż do mocowania???? Pytam bo właśnie kupiłam fotelik i zastanawiam się teraz czy to aby był dobry wybór…….

    elzi i misiu
    termin 10-02-2003

    #179740

    michkas

    Re: foteliki

    Ja sobie niewyobrazam jazdy samochodem bez fotelika, i co z tego ze w waszym miescie są 3 ulice na krzyż jesli akurat pewnego pięknego poranka wasz sąsiad wsiądzie po pijanemu za kierownice i z całym impetem wjedzie na wasz samochód, a awsze dziecko jak pocisk armatni wyleci przez szybę.
    Noworotka powinno sie przewozic tyłem do kierunku jazdy ze względu na przeciązenie przy hamowaniu a gondolka niestety takie opcji nie zapewnia – jest dobra na przejazd ze szpitala ale na częste używanie nie jest zbyt dobre.

    #179741

    izolda

    Re: foteliki

    Gondola to ten kosz do którego wkładasz dziecko w wózku głębokim. Nie wszystkie maja atest do przewożenia dzieci. Ale na przykład droższe Deltimy maja tylko trzeba dokupic system mocujący ( chyba koło 70 zł). Czytałam jednak w „Dziecku”,że są opinie,że w razie wypadku gondola nie chroni tak dobrze jak fotelik, ale czy to prawda…..

    Izolda i maleństwo w 34 tyg (02.03.03)

    #179742

    izolda

    Re: foteliki

    A wybrałaś już fotelik??? Ja oglądałam Chicco Syntesis. Ale zastanawiam sie jeszcze nad tymi z grupy 0-18 kg. Wprawdzie nie są przenośne, nie mają funkcji kołyski i leżaczka jak te mniejsze, ale może będą wygodniejsze i na dłużej?? Słyszałam,że czasem mały nie waży jeszcze 13 kg a już ledwo sie mieści w takim foteliczku. Macie jakieś doświadczenia??

    Izolda i maleństwo w 34 tyg (02.03.03)



    #179743

    sylwia111

    Re: foteliki

    Jest to polski wózek na pompowanych, skrętnych kołach firmy Deltim, model premier. Na ich stronie można zobaczyc jak wygląda stelaż.
    NIestety gondola zajmuje bardzo duzo miejsca w samochodzie, fotelik jest mniejszy.

    Sylwia mama Antosia (9.9.2002)

    #179744

    lea

    Re: foteliki

    Oczywiscie że mialam na mysli rozwiązanie sytuacji w początkowym okresie i przy załozeniu, że sporadycznie gdzies dziecko bedzie wożone. Co innego, kiedy ma się własny samochód.
    Poza tym słyszałam negatywne uwagi o przewożeniu noworodka w pozycji siędzącej….

    Lea i dzieciątko – Agusiątko… z fiutkiem! (11.03.03)



    #179745

    gunia

    Re: foteliki

    A bylyscie kiedys swiadkami wypadku, w ktorym dziecko bylo przewozone bez fotelika? Nie ma zadnych szans, leci jak z procy i to nawet przy malutkiej stluczce… Ja to kiedys widzilam i popieram policje w tepieniu przewozenia dzieci bez fotelika, chociazby tylko na druga strone ulicy!
    Poza tym jesli nie macie samochodu, to pamietajcie, ze to nie Wy odpowiadacie za brak fotelika tylko kierowca. Ja po prostu nie zgadzalam sie na przewozenia dzieci mojej rodziny czy znajomych bez fotelika. Nie wyobrazam sobie potem jak zyc, gdyby cos sie stalo, ze swiadomoscia ze mozna bylo zopobiec…. Piszecie o odpowiedzialnosci, hmm, taki maluszek jest bezbronny i uwazam ze Nasza odpowiedzialnosc musi byc bardziej zaostrzona!

    Agnieszka z Krasnalkiem i terminem na 6 maja 2003

    #179746

    cat

    Re: foteliki

    Gdzieś czytałam jakąś statystykę na temat wypadków w USA z udziałem noworodków, które w drodze ze szpitala NIE BYŁY przewożone w foteliku… W sumie pokusa by wsadzić malucha do gondolki (czy nawet wieźć go na ręku) jest ogromna – bo jak tu upychać takie wiotkie małe ciałko w fotelik i przypinać pasami? Ale jednak – trzeba. Mój miał 3 dni kiedy jechał samochodem ze szpitala. Jakoś go ułozyliśmy w tym foteliku i przespał całą drogę do domu… ;-))

    Kasia, mama małego Łukasza (20.12.2002)

    #179747

    lea

    Re: foteliki

    Moj raczej nie zasnie… do szpitala mam 3 km, a do nowego mieszkania w sumie km…

    Lea i dzieciątko – Agusiątko… z fiutkiem! (11.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close