grota solno jodowa

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #67821

    ciapa

    Nie wiem czy uda nam się w tym roku wyjechać nad morze, dlatego chciałam sie dowiedziedzieć czy jest sens chodzić z młodym do groty solno – jodowej, która bądż co bądź jest troche bardziej ekonomiczna niż wyjazd. Spytałam sie naszej lekarki ale ona nie ma zdania na ten temat, ani nie poleca, ani nie zabrania. Chciałam sie dowiedzieć jakie jest Wasze/ Waszych lekarzy zadenie na ten temat.
    Dziekujemy i poazdrawiamy.

    Kaska i Mikołaj 18.09.03

    #866404

    klucha

    Re: grota solno jodowa

    Lekarki się nie pytałam, ale słyszałam pozytywne opinie na temat grota+dzieci, zamierzam do takiej wstąpić z Zuzanką jak bedziemy na wczasach i oczywiście z mężem astmatykiem. Może go tam zostawię na tydzień ;-))

    Izka i Zuzia 3 latka



    #866405

    natinka

    Re: grota solno jodowa

    Jak byliśmy w Szczyrku teraz w Bieszczadach widzieliśmy kilka takich grot myślę ze zaczyna się robić to dość popularne wiec moze działać pozytywnie ………………..ale osobiście nie mam zdania na ten temat choć moze wybiore się tam zeby zobaczyć jak to jest i sprawdzić jak bedziemy się czuli po takiej grocie……. :)))
    Pozdrawiam

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #866406

    dorotka1

    Re: grota solno jodowa

    W Poznaniu są takie groty i dobrze się mają:)
    Moja Pani dr twierdzi, że warto spróbować, choc oczywiście gwarancji na poprawę nie ma.
    Wybieram się, ale jeszcze nie byłam.

    Dorota i Szymon 10.02.03

    #866407

    ala25

    Re: grota solno jodowa

    Ja się kiedys wybierałam ale ktoś podsunąl mi taki oto argument, który przemyslałam i mnie osobiscie on zniechęcił : Do takich grot chodzą ludzie chorzy (często przewlekle, nie wiadomo dokładnie na co) a ze podobno są to pomieszczenia małe, nie wietrzone tak więc mozemy zupełnie niepotrzebnie narazić nasze dzieci na nadmierny kontakt z zarazkami.

    Ala i Filipek (29.07.2003)

    #866408

    katarzyna-1979

    Re: grota solno jodowa

    Witam,

    A my byliśmy w takiej grocie rok temu w Kudowie. Seanse są organizowane co godzinę, jednak dla dzieci są specjalne. Dzieci dostają wtedy foremki, wiaderka, łopatki i wiele innych zabawek. Nikt nie każe cicho siedzieć – tak jak na seansach dla dorosłych. Mój Kamil był bardzo zadowolony.
    Nie załapał żadnej choroby na 100%. A co do poprawy zdrowia, to niestety wypowiedzieć się nie mogę, bo byliśmy tylko 2 razy.

    Pozdrawiam

    Kasia i
    Kamil (29.04.2003r.)



    #866409

    chilli

    Re: grota solno jodowa

    ja jestem za – argument że chodzą do niej ludzie chorzy do mnienie trafia, bo chodzą owszem np. moja babcia z reumatyzmem który kiepsko sie droga kropelkowa roznosi. Groty sa budowane przy sanatoriach i służą do rehabilitacji osób zdrowych, które przeszły chorobę bądź chorych na schorzenia kostne, skórne itp.

    Jaskinie opatentowała eks-narzeczona mojego meża i wszystkie wybudowała. Obecnie jej siostra jest w ciąży i siedzi nadal w grocie bez oporów. Skoro one siedzą to musi byc zdrowe 🙂

    A mikroklimat jaki jest w grocie jest dużo intensywniejszy od klimatu morskiego.
    Długo kąpałam sie w soli dostarczanej przez nich i miałam ciało jak dupa niemowlaka…

    madzia i Wicia (16 miesiecy)

    #866410

    amber

    Re: grota solno jodowa

    Raz jeden odwiedzilismy grotę solną będąc w Głuchołazach. Trafilismy na seans dla dorosłych, gdzie teoretycznie powinna obowiązywać cisza…ale owi dorosli byli bardzo wyrozumiali i Maciej stał sie tam główną atrakcją
    A siedział sobie grzecznie na środku sali, na soli w otoczeniu zabawek piaskowych (koparki, wiaderka, łopatki, foremki) i się bawił. Godzinka upłynęła dosć szybko i wróciliśmy do Wrocławia z postanowieniem, że odwiedzimy naszą wrocławską jaskinię…nie udalo nam sie to jescze…ale wszystko przed nami.
    Maciek nie złapał żadnego choróbska.

    Beata i Maciek 11.02.04.

    #866411

    maduxia

    Re: grota solno jodowa

    Ja bardzo, bardzo polecam.
    Antek w zeszłym roku na jesieni miał zapalenie oskrzeli raz w miesiącu! Od pażdziernika do grudnia! Leczony był za każdym razem homeopatycznie; jwchał na tym praktycznie przez cały czas, bo leczenie trwało zawsze około 2 tyg, potem dziesięć dni kuracji wzmacniającej, potem znowu chorował….
    Blisko nas jest taka grota, postanowiłam więc spróbować, chwytałam się wszystkiego. Doszłam do wniosku, że lepiej iść z dzieckiem do groty, niż łazić po dworze gdy pada śnieg z deszczem. Zaczęliśmy chodzić od końca pażdziernika, ok. 2-3 seansów w tygodniu, razem, do końca stycznia, około 30 sesji po 45 min.

    Od tamtej pory Antoś nie miał nawet kataru!! Nie mogę powiedzieć, czy to zasługa samej groty, czy homeopatii, grunt, że dzieciak, odpukać, zdrowy. Prawdopodobnie zadziałało wszystko jednocześnie, homeopatia + grota, ale zobacz z jakim poślizgiem- tak naprawdę efekty było widać dopiero wiosną, kiedy inne dzieciaki chorowały, a Antek nawet nie kichnął. A wcześniej… szkoda gadać… Teraz jesteśmy nad morzem, dookoła słyszę kaszlące maluchy, a nasz pluska się w Bałtyku już od dziesięciu dni i nic! Oby tak dalej

    Dodam tylko, że to nieprawda, że groty są nie wietrzone, czy coś takiego- są napowietrzane rozpyloną w świeżym powietrzu solanką, wentylacja więc jest, i to świetna.

    Chętnie odpowiem na inne Twoje pytania, jako stała bywalczyni 😉

    Pozdrawiam

    Antoś (24.11.03)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close