Gwałtowna reakcja po jabłku – ki czort?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #118252

    pasiasta

    Parę dni temu W. zjadła w sumie pół jabłka [z tej dostawy już wcześniej jadała], długo nie trwało i przybiega, że ją buzia swędzi. W oczach małe czerwone kropki pozlewały się w swędzącą skorupę. Szybko dostała Zyrtec i po paru minutach, świąd przeszedł, czerwień zniknęła. Co to za dziadostwo się wydarzyło?
    Niby małej wyszło skórnie uczulenie na pyłki drzew, a te krzyżowo z jabłkiem reagują, no ale wcześniej jadła już te owoce, no i nie bardzo widzę po niej by reagowała na coś wziewnego, w przeciwieństwie do jedzenia:Hmmm…:
    A może to tylko reakcja wymęczonej skóry twarzy? Po wysokiej gorączce W. zawsze ma zmarnowaną buzię. Może jak obgryzała jabłko to się obsmarowała i może to sok z jabłka tak ją załatwił?
    Już raz jedna panna miała wstrząs, nie chcę tego przerabiać ponownie już nigdy, a Pyśka tak lubi jabłka:Niepewny:

    #5520874

    lilavati

    Zamieszczone przez Pasiasta
    Parę dni temu W. zjadła w sumie pół jabłka [z tej dostawy już wcześniej jadała], długo nie trwało i przybiega, że ją buzia swędzi. W oczach małe czerwone kropki pozlewały się w swędzącą skorupę. Szybko dostała Zyrtec i po paru minutach, świąd przeszedł, czerwień zniknęła. Co to za dziadostwo się wydarzyło?
    Niby małej wyszło skórnie uczulenie na pyłki drzew, a te krzyżowo z jabłkiem reagują, no ale wcześniej jadła już te owoce, no i nie bardzo widzę po niej by reagowała na coś wziewnego, w przeciwieństwie do jedzenia:Hmmm…:
    A może to tylko reakcja wymęczonej skóry twarzy? Po wysokiej gorączce W. zawsze ma zmarnowaną buzię. Może jak obgryzała jabłko to się obsmarowała i może to sok z jabłka tak ją załatwił?
    Już raz jedna panna miała wstrząs, nie chcę tego przerabiać ponownie już nigdy, a Pyśka tak lubi jabłka:Niepewny:

    Krzyżówka z brzozą?
    Jabłka nie szkodzą, ale jak pyli brzoza to jest problem, przestanie pylić, bardzo możliwe, że jabło bedzie szło bezproblemowo
    Musisz mieć na uwadze, że nowe alergie mogą się cały czas pojawiać a stare znikać
    Z drugiej strony jakoś nie wierzę w taką moc zyrtecu w normalnej dawce by sobie z silnym odczynem w kilka minut poradził – co innego leki szybko działające, podane dożylnie…
    Nie złapała czegoś? jakiejś chemii? nie psiknęła jakimś psikiem? nie była posmarowana czymś i nie zatarła? słońce?
    Ja bym poobserwowała, nie dała bym teraz w łapkę całego a góra ćwierć (albo jeszcze mniej) jabłka i jadła by go na moich oczach, zwróciła bym szczególną uwagę na język i błonę sluzową – gardło, policzki, podniebienie…



    #5520875

    pasiasta

    W domu była więc słońce nie. Psiki jedyne dostępne to perfumy – nie wyczułam więc nie sądzę, zresztą jej to wszystko śmierdzi i nie lubi;) Posmarowana była lipobazą. Dzień wcześniej wciągnęła jabłko i obyło się bez sensacji. Qrcze no przestraszyłam się, dałam zyrtec i stałam nad nią, pytałam jak język, czy może przełykać i takie tam farmazony, ale na reakcję po kropelkach długo nie musiałam czekać – na szczęście, a może to faktycznie zbieg okoliczności że tak szybko zeszło.

    #5520876

    paulinka-z

    Kilka dni temu słyszałam w audycji dla alergików, że właśnie jabłka gdy pyli brzoza mogą natychmiast nasilić objawy alergii.
    Sama nie jestem alergikiem ale mam siostrzenicę, która cierpi z tego powodu i zapamiętałam tą informacje bo bardzo mnie zdziwiła…
    Tak więc u Was coś takiego się pewnie zadziało 🙂

    #5520877

    pasiasta

    W sobotę robimy prowokację, jabłko będzie z tego samego źródła, ale jak Lila napisała – obrane i takie akurat do dzioba.

    #5520878

    joa133

    dzis gdzieś czytałam,że brzoza już nie pyli

    faktycznie wszystkie objawy u syna zniknęły.. (kaszel,katar,oczy czerwone)
    moja alergolog dodała jeszcze do jabłka surową marchewkę i seler -wyeliminowałam wszystko -poprawa była i jest.



    #5520879

    tori75

    Pasiasta, a jak wyglądał wstrząs? i co zrobiłaś? ”Już raz jedna panna miała wstrząs

    #5520880

    klucha

    Zamieszczone przez Joa133
    dzis gdzieś czytałam,że brzoza już nie pyli

    faktycznie wszystkie objawy u syna zniknęły.. (kaszel,katar,oczy czerwone)
    moja alergolog dodała jeszcze do jabłka surową marchewkę i seler -wyeliminowałam wszystko -poprawa była i jest.

    z brzozą krzyżuje się:
    Brzoza: buk, dąb, olcha, jesion, leszczyna, kasztan, drzewo oliwne, rzepak, trawy/zboża, bylica,owoce pestkowe (jabłko, gruszka), kiwi, marchewka surowa, seler, pomidor, curry (mieszanka przypraw), owoce pestkowe (śliwka, brzoskwinia), banan,lychee, mango, pomarańcza, ziemniak surowy, soja, anyż, papryka, pieprz, kminek, kolendra, orzechy.

    więcej krzyżówek:

    #5520881

    pasiasta

    No to po prowokacji, mówiła tylko, że ją buzia swędzi – ale nie było nic czerwonego, umyłyśmy paszczę i po sprawie:Fiu fiu: spróbuję jeszcze raz nie mówiąc jej, że to eksperyment;)

    Zamieszczone przez Tori75
    Pasiasta, a jak wyglądał wstrząs? i co zrobiłaś? ”Już raz jedna panna miała wstrząs

    Panna zaczęła mówić w drodze do domu, że ją stopy swędzą. W domu był dziki szał drapania, obejrzałam – miała krosty na stopach i pupie. Zapakowałam do wozu i na doraźną. W aucie, że chce jej się wymiotować i zaczęła na twarzy się zmieniać. Jak dojechałyśmy była opuchnięta już, lekarka jak ją w drzwiach zobaczyła i 2 słowa ode mnie to biegiem do zabiegowego a zastrzyk, w międzyczasie pielęgniarka erkę wołała. Nie wiem co bym sama zrobiła jakby reakcja była bardziej gwałtowna:Niepewny:

    #5520882

    pasiasta

    No i miałyście rację, dzisiaj były testy i pyłki drzew wielgachne wyszły:( mamy się wystrzegać surowego jabłka [próbowałam jej jeszcze zapodać – zawsze coś zgłasza, najczęściej, że ją swędzi buzia i w gardle – więc sobie darujemy ten owoc w takiej postaci].



    #5520883

    mata-hari

    Pasiasta – A możesz napisać jak szybko weszła u Was opuchlizna? Skoro zdążyliście dojechać do szpitala, to i tak mieliście szczęście. U nas obrzęk i poważne problemy z oddychaniem pojawiły się po 10 min od kontaktu z alergenem. Gdyby Młody nie był na miejscu w szpitalu, to na bank nie zdążyłabym uzyskać nigdzie pomocy. A co do jabłka, to u nas w okresie pyleń jest na liście zakazanej razem z surową marchewką i ziemniakiem, bo niestety dziecko po ich zjedzeniu chodzi ledwo żywe 🙁

    #5520884

    pasiasta

    Mata – w sumie to musiało iść stosunkowo wolno, zaczynając od świądu, opuchlizna wchodziła trochę szybciej – bo zaczęła w aucie, jak przejechałyśmy ok 13km tempem korkowym, to już była opuchnięta. Ale to wszystko nie było gwałtowne.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close