Hej!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #7389

    kinga

    Wiem, ze dawno sie nie odzywalam i baaaaaaardzo przepraszam! Mam jednak do was prosbe. Po obejrzeniu moich wykresow (tych pelnych, bo niektorych z roznych przyczyn niedokonczylam) doszlam do wniosku, ze w drugiej fazie cos jest nie tak z moicmi hormonami. Temperatura szybko spada mi ponizej cover line i cosik tak dziwnie wyglada. Podejrzewam, ze dlatego zaszlam w ciaze (cykl 12, niestety nie mierzylam temp) gdy bralam progesteron! Cykl 13 jest po poronieniu i choc tego nie widac po temperaturach to krew wykazala, ze napewno jajeczkowalam. Blagam spojrzcie na moje wykresy i powiedzcie co myslicie.

    Dzieki
    Kinga

    #133082

    isia

    Re: Hej!

    Kinga – a ja dziś pomyślałam o Tobie: „dlaczego się nie odzywa?” i chciałam Cię jakoś wywołać. Fajnie, że jesteś z powrotem.
    Niestety nie umieć Ci pomóc – nie umiem zinterpretować wykresów. U mnie (ale nigdy nie poroniłam) wykresy wyglądają niemal książkowo – ok. 14 – 16 dnia temp. najpierw spada potem wzrasta (raz skok raz powoli) do 37 stopni i trzyma się tak do okresu. Ale jak się okazało – to, że mam wszystkie objawy owulacji – pęcherzyki faktycznie nie pękają, tylko robi się z nimi coś dziwnego i wchłaniają się jeszcze przed okresem. Może u Ciebie jest to samo i niska temp. na to wskazuje?
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i koniecznie pisz (bardzo Cię polubiłam).
    Isia



    #133083

    olah

    Re: Hej!

    Kinia, a czy te wykresy oglądał Twój lekarz? Czy na pewno mierzysz temp. o tej samej godzinie? Ja jestem laikiem, ale wygląda mi to na jakieś lekkie zaburzenia hormonalne. Mierzyłam kiedyś temp. przez prawie rok i u mnie czasem były takie odchylenia, ale na to wpłynął stres i odchylenia w porze mierzenia temp. Lekarz, który przeglądał wykresy stwierdził, że jest owulacja, ale skierował mnie na bad. horm. Wyszły o.k. Może faktycznie masz problem z drugą fazą cyklu, bardzo często za to jest odpowiedzialne tzw. ciałko żółte (a właściwie jego niedoczynność). Skonsultuj się jednak ze swoim lekarzem, na pewno ma jakiś pomysł co do Twojego leczenia. Czy wiesz dlaczego poroniłaś? Może te dwie sprawy ściśle się łączą?
    Pozdrawiam, Ola

    #133084

    kinga

    Re: Hej!

    Isia! Dzieki serdeczne, ze o mnie pamietasz :))) Tak mi sie cieplo zrobilo na sercu, naprawde! Kurcze, im dluzej nie mam dziecka tym wiecej sie ucze o tym jak je miec. Im wiecej sie dowiaduje tym bardziej mnie to zadziwia jak inne kobiety zachodza w ciaze? Wiec nawet jak jajeczkujesz to i tak nie ma gwarancji lub chocby szansy… U mnie z jajeczkowaniem raczej jest ok. Pisze raczej bo juz sama nie wiem nic napewno. Wczesniej nie przyszloby mi to do glowy ale teraz… Dzis (u mnie nadal piatek) mam 5 dzien cyklu. Nareszcie!!!! Mialam miec HyCoSy (pisownia???) we wtorek ale okazalo sie, ze okres przyszedl w poniedzialek wiec bede miec ten zabieg w najblizszy wtorek. Potem tak jak poprzednim razem monitorowanie i progesteron od dnia owulacji. Mam nadzieje, ze tym razem moja wisienka zamieszka u mnie na dluzej :)))
    Czego zycze z calego serca nam wszystkim!!!
    A co u ciebie?
    Buziaczki
    Kingunia

    #133085

    kinga

    Re: Hej!

    Gdy poszlam do mojej lekarki poraz pierwszy to wzielam ze soba wykresy. Ona spojrzala na nie przez chwilke i przepisala progesteron od dnia owulacji. Nie zastanawialam sie nad tym wczesniej na jakiej podstawie mi go dala bo od razu zaszlam w ciaze i to mi wystarczylo. Teraz wydaje mi sie, ze zauwazyla cos co ja przeoczylam i stad ten prog. Niestety nie wiadomo dlaczego stalo sie tak jak sie stalo bo za zadne skarby swiata nie bylam w stanie zawiesc mojej wisienki do lekarza wiec podejrzewaja to co sie najczesciej zdarza tzn cos z chromosomami. No coz nigdy sie tego nie dowiem i mam nadzieje, ze nigdy juz tego niedoswiadcze.
    Buziaczki
    Kinga

    #133086

    isia

    Re: Hej!

    Hej Kinguś!
    Ja myślę, że każdy ma inaczej – co do jajeczkowania… U mnie pęcherzyk rośnie ale nie pęka (jajeczkowaniem nazywamy chyba moment pęknięcia) stąd tak naprawdę tego jajeczkowania nie ma. Tak mi powiedział pan doktor w Novum, że mogę mieć nawet wzorcowe wykresy i hormony – np. progesteron jak najbardziej o.k. – ale co z tego…
    Bardzo ciekawa jestem jak tam u Ciebie. Czy będziesz robić Co to za badanie, które masz robić we wtorek? Będziesz badać hormony lub monitorować cykl? Napisz koniecznie. Pozdrowionka
    Isia



    #133087

    kinga

    Re: Hej!

    Isia!
    W ktorym dniu podnosi ci sie temperatura? Slyszalam, ze jesli zbyt puzno to jajeczko jest „stare” i dlatego sie zapada wiec poprostu nie nadaje sie do zaplodnienia. Moze powinnas brac clo., ktore powoduje szybsza owulacje? Co na to twoj lekarz? Co do mnie to we wtorek bede miala wpuszczony jakis plyn do macicy i zrobia mi wtedy usg. Mam nadzieje, ze nic nie znajda w mojej macicy… troche sie boje ale tylko troche. W tym cyklu bede miec monitorowanie (to bedzie drugi cykl monitorowany) a od dnia owulacji progesteron 200mg. Poprzednim razem wlasnie dzieki temu udalo mi sie zajsc w ciaze i mam nadzieje, ze tym razem tez mi sie to uda tylko modle sie aby moje malenstwo zadomowilo sie na dluzej.
    Buziaczki i trzymam za ciebie kciuki
    Kingunia
    PS w ktorym jestes dniu cyklu?

    #133088

    isia

    Re: Hej!

    Kinguś – dzięki za te kciuki…
    Poprzedni cykl miałam monitorowany oraz po raz pierwszy brałam Clo (1/4 jednej tabletki). Dostałam również zastrzyk w dniu kiedy pęcherzyk miał 22 mm, ale nie pękł (może za mała dawka zastrzyku) – urósł jeszcze do 25 mm a potem się zapadł. Teraz jestem w 4 dniu cyklu i również go będę monitorować biorąc 1/2 tabletki Clo i zwiększając dawkę zastrzyku w odpowiednim dniu (pewnie będzie to 12-sty). Jakiś czas temu miałam też monitorowany cykl – ale wtedy oznaczałam jednocześnie poziom hormonów (wszystko było o.k. – progesteron w 21 dniu cyklu w górnych granicach normy) i mierzyłam temp. (temp. mi wzrosła 13-stego dnia mimo, że pęcherzyk miał 20 mm – oczywiście nie pękł). Ciekawa jestem co będzie w tym cyklu.
    Trzymam za Ciebie kciuki, żeby nic nie było w Twojej macicy (tzn. ma być… śliczna, czysta śluzówka). Na pewno wszystko będzie dobrze – zobaczysz. A u Ciebie, który dzień?
    Buziaczki
    Isia

    #133089

    oktawia

    Re: Hej!

    Isu, a ja mam pytanko do Ciebie, bo historia mojego poprzedniego cyklu jest podobna do Twojej, tzn. też po zastrzyku na pęknięcie pęcherzyk jeszcze troszkę podrósł,
    po czym zaczął się zapadać. Wczoraj pojawiła się miesiączka i miałam znowóż na USG podgląd stanu rzeczy.
    i okazało się, że pęcherzyk nadal jest (jeszcze ma 16mm), więc ten cykl muszę sobie odpuścić. Tyle, że ja brałam CLO 2 x dziennie po 1 tabl. (jakie miałam po tym samopocz. to lepiej nie będę pisać). Napisz proszę, czy Tobie całkowicie się wchłonęły do pierwszej miesiączki i czy brałaś coś dpdatkowo, żeby tak się stało? No i uszka do góry!
    Oktawia

    #133090

    asiaw

    do Oktawii

    Mój pęczerzyk miał 10 cm po okresie około 1-2 cm. Brałam tabletki anty przez miesiąc i pomogło. A co do clo to pól tabletki 1 raz dziennie.



    #133091

    isia

    Re: Hej!

    Hej Oktawia!
    Powiedz mi, czy u Ciebie nie stwierdzano wzrostu pęcherzyka zanim Ci zaaplikowano Clo? Czy już dłuższy czas trwa kuracja i doszłać do takiej dawki? Mi pęcherzyki zawsze rosły, ale nie pękały (chyba ze względu na PCO, zbyt gruba otoczka na jajniku żeby pęcherzyk mógł sobie poradzić z wypuszczeniem jajeczka – ale nie jestem pewna czy to faktycznie tak wygląda). Ale od roku ciągłych usg nigdy nie stwierdzono u mnie żadnej torbielki po okresie – zawsze jakoś przed i po nim wszystko wracało do stanu wyjściowego. Stąd lekarz daje mi to Clo tylko w minimalnej dawce (jeszcze nie odczuwam skutków… na szczęście… i tak mam dosyć rozchwiane emocje przez tą ciągłą walkę..).
    Dla mnie najważniejsze jest żeby ten mój pęcherzyk wreszcie pękł, ale i tak to pewnie nic nie da bo mój najukochańszy ma słabiutkie robaczki…
    Oktawia – a może powinnaś zaczekać do końca okresu i dopiero sprawdzić co tam się dzieje (może jeszcze Ci się pęcherzyk wchłonie)? Może jeszcze trzeba działać? Napisz co u Ciebie…
    Pa
    Isia

    #133092

    Anonim

    Re: Hej!

    żabko – skąd wiesz ,że jajeczkowałaś?chyba jesteś w tym bardziej zorientowana -ale powiedz mi skąd to wiesz?ja leczę się już rok – tak intensywnie i wciąż mam wrażenie,że nie wiem wszystkiego. Proszę napisz do mnie:cz_anna.wp.pl



    #133093

    Anonim

    Re: Hej!

    a czy robiłaś test na toksoplazmozę?

    #133094

    kinga

    Re: Hej!

    Tak, robilam. Wynik negatywny na szczescie, wiec to nie bylo to…
    Buziaczki
    Kinga

    #133095

    kinga

    Re: Hej!

    Sprawdzili mi poziom hormonow i sprawa sie rypla. Poza tym ja bezblednie wyczuwam bole owulacyjne. Temperatura moze mnie zawiesc, sluz tez ale bole wyczuwam na odleglosc jak pies na lotnisku kanapke z szynka….
    Buziaczki
    Kingunia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close