Ile rozumie dwulatek??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #80556

    anke77

    …Bo mojego dwulatka trudno mi czasem rozgryźć. Jest z tych niemówiących totalnie..nawet :mama i tata Oczywiscie w swoim własnym narzeczu nawija naokrągło. Zasób słów rozumianych ma dość spory- wychodzi to podczas czytania ulubionych bajek, gdy zadaje mu jakies pytanie, np. pokaz gdzie jest konewka Królika? a gdzie sa narzedzia Boba? itd. W domu wykonuje proste polecenia : przyniesie kubek, wlozy swoj talerzyk po obiedzie do zlewu..
    Czasami mam wrażenie, ze on udaje, ze nie wie o co mi chodzi Po czesci przypisuje to slynnemu juz Buntowi Dwulatka (przez duze B) . Czasami na jego irracjonalne zachowanie nie mam juz sil. Prosty przyklad: rano robie mu mleko, Jerz mi asystuje i ZAWSZE tej czynnosci towarzyszy krzyk- yyyyy (bo przewaznie slysze yyyyyyyyyyy jak mu sie cos nie podoba).. A chodzi o to, ze on to mleko chce NATYCHMIAST. Na nic sie zdaja moje tlumaczenia, ze trzeba podgrzac, ze z a chwile, ze nie pijemy zimnego. Krzykom towarzysza tez proby wyladowania zlosci np na reczniku kuchennym (zrzuca sie go na ziemie i depcze ) tudziez innym Bogu ducha winnym przedmiocie
    Generalnie duzo jest takich sytuacji, kiedy nic do niego nie dociera- slysze tylko yyyyy i yyyyy i ewentualnie jakies chlasniecie zabawki na podloge.
    Byloby prosciej gdyby zaczał mówic..ale poki co to mam niezly ambaras. Porownując jego rówieśników gadających, powinien kumac takie rzeczy i to mnie martwi.

    Ania,Jerzyk i Jaś (04.01.06)

    #1111376

    anika2004

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Moja należy do tych gadających i to już dużo gadających. Pogadam z nią o wszystkim (no może o polityce to nie bardzo), także uspokoję Cię – dwulatek rozumie więcej, niz może Ci się wydawać. A jeśli chodzi o zachowanie to identyczne jak Twój Jerzyk, tylko przy okazji mówi, podam przykład – Ala chce przykryć misia kocykiem, ale nie potrafi go ułożyć, tak jak to sobie wymarzyła, słyszę wtedy wrzask i słowa „nie udało mi sięęęę!”, często rzucanie się z płaczem na podłogę, albo rzucanie kocykiem na podłogę… Nasze dwulatki nie potrafią radzić sobie z emocjami i umiejętność mówienia chyba nie rozwiązuje do końca problemu. Zauważyłam też, gdy ostatnio bawiłam się z Alą w chowanego, albo w „ja uciekam, ty mnie goń” – jak to nazywa Ala, córcia była tak zachwycona zabawą z mamą, że wzięła mnie za rękę trzymała jakiś czas nie wiedząc co dalej robić, aż wkońcu ze szczęścia użarła mnie dość mocno – po prostu nie potrafiła inaczej wyrazić silnych emocji – negatywnych i pozytywnych. Ja na rzucania zabawkami, i krzyko – wrzaski nie reaguję, sama Ala uspokaja sie po 2 – 3 minutach. Tzn nie dokońca nie reaguję, mówię spokojnie „no i co się stało, uspokój się, spróbuj jeszcze raz, czasem pomagam, gdy czynność np. ubrania lali bucika przerasta możliwości mojego dziecka i wzbudza ogromne frustracje
    p.s. Właściwie to umiejętność mówienia jednak pomaga trochę, bo gdy coś się stanie, np. Ala upadnie, albo tata nie da cukierka i trzeba wrzeszczec w niebogłosy, podchodzę do niej i każę opowiedzieć co się stało, bo „ja nie widziałam”. Ala koncentruje się na opowiedzeniu smutnego faktu i przestaje dzięki temu wrzeszczeć…

    Ania, Ala i grudniowe maleństwo



    #1111377

    jade

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Ooooo, mój synek reaguje podobnie. Rano jak robię śniadanie to stoi przy mnie i krzyczy. Na nic się zdaje tłumaczenie.
    Jak próbuje założyć skarpetkę, spodnie, czy zrobić coś innego co mu nie wychodzi – to znowu jest krzyk. Wogóle dużo tego krzyku jest o takie drobiazgi (jak dla mnie), a dla niego to widac bardzo ważne i nie radzi sobie ze swoimi emocjami.
    Ja czasami reaguję, staram się tłumaczyć a czasem mówię, że np. wychodze do kuchni i jak już będzie spokojny to mnie zawoła itd. Na ogół druga metoda działa dużo lepiej – mały szybko zapomina o złości i ciągnie mnie do zabawy.

    Pozdrawiam,
    Jade

    Adaś Słoneczko i Niespodzianka

    #1111378

    erica

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Aniu, podajmy sobie ręce. Mój też nic nei mówi, tzn prawie nic, bo umie:
    mama
    tata
    brum
    kuku (jak robi kukułka i jak ma gdzieś gagę)
    kaka (na kaczkę)
    am am
    dziadzia
    dzici (dzieci)
    babcia – ale tylko czasem, no i czasem powie ale musi być już zdesperowany : da (daj), ciuciu, bam (jak się walnie w głowę), alo (halo), kilka razy mamuniu, raz mu wyszło karetka – i to bardzo wyraźnie, ale to było raz:(( POza tym cisza. No niezupełnie bo tylko yyyy, eeee no i mama na różne intonacje.
    Rozumie wszystko. Poda o co się go poprosi, pokarze w książeczce wszystko, wie jak „mówi” konik, piesek, krówka, kaczka i kotek i też to powie. Ale głownei to tylko te yyyyy, eeee. Doskonale za to opanował język mogowy. Jak chce jeść a nie chce mu się powiedzieć am am, to pokazuje paluszkiem ba buzię. Po swojemu też gada jak najety, ale nie można nic zrozumieć.
    No i oczywiście ta złość w stylu rzucanie czegoś na podłogę i deptanie po tym a jak sie popsuje to głośne maaamaaaa!.
    Posłałam go do żłobka – lekarka stwierdziłą, że wśród dzieci nauczy się mówić. Chodzi miesiąc i nic. Raz może wydawało mi się, że powiedział „patrz zobacz” wskazując na samochód.
    A pamięć ma genialną, wręcz powiedziałabym absolutną:))) Wie co schował gdzieś tydzień temu, o czym ja dawno zapomniałam.
    Pozostaje nam czekać aż się rozgadają. POnoć Einstein zaczął mówić w wieku 3 lat, więc może nasze maluchy będą geniuszami:)

    Dawcio 15.10.04

    #1111379

    anke77

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Ooo, Kochana!! To Twoj synek mówi wiele!!! Jerz jedynie wykrzykuje cos w stylu: da da daj – gdy go wolam na danonki i gdy widzi autobus, cos w rodzaju: jede, jedie – czyli jedzie (ale i to nie za kazdym razem). Reszta jest milczeniem….. Zadnych wyrazow dzwiekonasladowczych..zadnych zaimkow..od czasu do czasu mowi nieee niee (ale wg mnie nie calkiem ze zrozumieniem). Przez dlugi czas staralam sie nie porownywac go z rowiesnikami, bo wiadomo na wszystko przyjdzie czas itd. Ale jak czytam o czerwcusiach (gdzie wiekszosc dzieciakow gada, ba..potrafi sie przedstawic, powiedziec gdzie mieszka itp, sa w wiekszosci odpieluszkowani ) to zaczynam watpic, i wiecej..zaczynam sie bac

    Ania,Jerzyk i Jaś (04.01.06)

    #1111380

    edysia

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    MOja córcia rozumie wszystko – no moze poza jakimis skomplikowanymi rzeczami.
    Potrafi pokazać i przynieśc wszystko o co ja poproszę jeżeli oczywiście zna i rozumie dane słowo.
    – zanosi naczynia do zlewu
    – przynosi mi klucze od mieszkania
    – odkłada ksiązki na półki
    – wyrzuca smieci do kosza
    – wkłada brudną bielizne do pojemnika
    jest tego bardzo wiele ale… ładnie mówi do tego


    Edysia & Natalka 2 lata



    #1111381

    karolina81

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    JA mysle ze nasze dzieci rozumieja wiecej niz nam sie wydaje, po prostu chca postawic na swoim, mam byc tak jak oni chca. Ja wiem ze moj Filipek rozumie, ale rzadzi po swojemu. Nie mowi jescze wszytskiego, duzo rzecy nie mowi 🙂 ale na wszytsko przyjdzie czas, umie duzo rzeczy powtorzyc ale mu sie nie chce, widze to:) Glowa do gory!

    #1111382

    qr-chuck

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Baaardzo dużo. Na pewno więcej niż nam się wydaje. A czasem duuużo mniej.
    Wcześniej z mężem staralismy się mówić o czymś „opisowo”, jak nie chcieliśmy, żeby coś zrozumiała. Niedawno przestaliśmy, bo okazało się, że opisy też rozumie: ostatnio króluje zabawa w zagadki typu: „Który z przyjaciół Krecika ma kolce/długie uszy/wąsy i ogonek?”, a Aśka odpowiada: „jeż/zajączek/myszka”. I tak z różnymi bajkami/książeczkami…
    Co nie zmienia faktu, że gdy jest śpiąca, głodna, albo nie w humorze to buczy, rozwala co ma pod ręką… itd. i racjonalnie do niej nie trafisz… A z tym mlekiem bym nie tłumaczyła, tylko dała zimne do spróbowania – może dojdzie sam, że warto poczekać, aż będzie ciepłe (Aśka z reguły pije z lodówki, czasem mówi, żeby podgrzać)…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #1111383

    erica

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    a słyszałaś o tym, że dzieci są różne i indywidualnie się rozwijają? Ja tak, ale i tak zdarza mi się porównywać, szczególnei jak młodsze dziecię pięnie mówi a moje tylko te swoje yyy eee. Ale znam chłopca, właśnei skończył 3 latka. Mówi tyle co mój, albo i mniej;) Jego mama była z tym u lekarza. Ma czas – tak jej powiedzieli. O odpieluszkowaniu nawet nie marzę, choć w żłobku ktoś ukradł mi 10 pampersów i może to był jakiś znak:)
    jak masz wątpliwości to idź do lekarza. Ja byłam i też usłyszałam, ze mam czekać. Najważniejsze, że słuch ma dobry i wszystko rozumie. A kiedyś się tak rozgadają, że nei raz im powiemy, żeby w końcu byli cicho:))

    Dawcio 15.10.04

    #1111384

    lilavati

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Moim zdaniem dwulatek rozumie bardzo dużo, zdecydowanie więcej niż nam się wydaje, trudno w to uwierzyć zwłaszcza jak dwulatek mówi niewiele.

    Mogę napisać, że mój syn jako dwulatek potrafił nie tylko wykonać proste polecenia typu przynieś , podaj , wyrzuć. Potrafi opowiedzieć tacie po powrocie z pracy co robił w trakcie dnia, dokładnie dowiedziałam się od niego co robił w przedszkolu, dwulatek potrafi odczytać czyjeś uczucia i emocje o czym na pewno świadczą zdania typy „Mamusiu dlaczego jesteś smutna”
    Dwulatki to też bardzo cwane bestie, potrafią wykorzystać z tego co usłyszą to co dla nich najlepsze tzn przy zabawie kiedy widzą, że ktoś ma nad nimi przewagę potrafią powiedzieć „uważaj bo zrobisz mi krzywdę” albo „Nie kocham Cię dziś bo….” itp. Dwulatki zadają mnustwo pytań po co? dlaczego?

    Oczywiście, to że dwulatek rozumie wiele rzeczy nie idzie w parze z tym , że posłucha Ciebie zawsze, wręcz przeciwnie jeśli ma inne plany niż Ty bedzie wytrwale dążył do tego aby postawić na swoim, dlatego udają, że nie słyszą,uparcie domagają się mleka mimo tłumaczeń itp.

    Z tym, że jest o wiele prościej jak dziecko mówi zgadzam się w 100%, moim zdaniem to, że Twój syn nie potrafi wszystkiego powiedzieć, wy do końca go nie rozumiecie a to potęguje jego złość

    Pozdrawiam
    Ania
    Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (34tc)



    #1111385

    ciku

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Mi tez dwóch pediatrów mówilo ze Kacperek ma czas. Jakbym ich słuchała to moje dziecko juz pewnie byłoby nie do odratowania, a i tak nie mam gwarancji , że mi sie to uda. Nie jestem za straszeniem, ale tez wkurza mnie ogólnie panujące na tym forum usypianie czujnośći. Anke nie piszę tego pod Kątem Jerzyka. Wiesz o co mi chodzi.

    Ciku z Kacperkiem 12.02.04

    #1111386

    erica

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Ciku, ale Twój Kacperek mówił ładnei i nagle przestał, a mój Dawid nie mówił nic i uczył się powoli po jednym słówku. Nie usypiam czujności. Mówię, co mi powiedzieli lekarze. Mam do nich zaufanie. Mój mąż zaczął mówić w wieku 2,5 lat, w ogóle u nas w rodzinei chłopcy późno zaczynają mówić. Nie chcę popadać w paranoję i latać po lekarzach non stop. Jak na razie czekam i cieszę się każdym nowym słowem wypowiedzianym przez moje dziecię.
    Przykro mi z powodu choroby Kacperka. Cały czas wierzę że ją pokonacie i wszystko będzie dobrze.
    pozdr

    Dawcio 15.10.04



    #1111387

    fr-ania

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Wszystko rozumie, co nie znaczy, że akceptuje zastany stan rzeczy.
    Gdyby mówił wyglądałoby to tak samo.
    Wiem, że Cię nie pocieszyłam… Przerabiam to samo, tyle, że z gadającym dzieckiem… I wcale nie jest łatwo: jak coś mu się ubzdura, to nie da rady wyperswadować…

    Ostatnio S szedł pół godziny do bramy żłobka: w skarpetach, wydzierając się, kładąc się na ziemię i rzucając butami.
    Powód: chciał zostać.
    Nic, kompletnie nic do niego nie docerało.
    Wyciągnęłam go na siłę.

    Ania+ Szymon (lipiec 2004)

    #1111388

    anke77

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    hiihihihihihiiii…… a tak na powaznie powoli chyba juz zabiera sie za to mowienie. Mowi: kała (kałuża), kaka (kaczka), kół (koło) i jedie (jedzie). Gdy usłysze mama, to chyba serce mi peknie z dumy!!!! i ze szczescia
    Histerie przerabiamy dosc czesto, rzucanie sie na ziemie tez (sryciarz pada zawsze na kolana, coby sie jak najmniej uszkodzic )
    Zastanawia mnie ile rozumie z pojęć tzw abstrakcyjnych?

    Ania,Jerzyk i Jaś (04.01.06)

    #1111389

    fr-ania

    Re: Ile rozumie dwulatek??

    Jestem pewna, że wie, że musi poczekać, bo mleko jest zimne. Po prostu nie podoba mu się to.

    W tym wieku włącza się wyobraźnia i myślenie abstarkcyjne.

    W odpowiedzi na:


    sryciarz pada zawsze na kolana, coby sie jak najmniej uszkodzic


    hihi, S po otłuczeniu sobie nieżle głowy (aż mu ślady pozostawały po rzucaniu się na chodniku) pada na plecy chowając łepetynę między ramiona. Nie wpadł jeszcze, że można na kolana, ale nie będę mu podpowiadać

    Pozdrawiam 🙂

    Ania+ Szymon (lipiec 2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close