In Vitro naszą szansą…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 1,504)
  • Autor
    Wpisy
  • #103009

    agnieszkaja

    Postanowiłam założyć nowy temat. Właśnie jesteśmy po wizycie.
    Paramery nasienia niestety nie są dobre. Zmnijeszyła sie ilość z 4 na 2 mln. Jedyna dobra wiadomość to 5% ruchliwych plemników 🙂 No cóż metoda w przyapdku takich wyników jest jasna in vitro.

    Dostaliśmy do przeczytania broszurę jak cała procedura wygląda. Jestem umówiona pod koniec miesiąca do ginekologa w celu dobrania prawidłowego protokołu.

    Dostaliśmy również skierowania na badania genetyczne (kariotyp a m dodatkowo AZF, CFTR). Powiedźcie czy one są konieczne? Czy któraś z Was je robiła z mężem przed in vitro? Koszt tych badań jest dośc wysoki. Mój m nie chce ich robić a ja sama nie wiem.

    Odebrałam dziś badania hormonalne- niestety byłam już po wizycie u lekarza i okazało się, że mam podwyższona prolaktynę (39,17). Myślicie, że powinnam się zgłosić do lekarza jeszcze przed ustaleniem odpowiedniego protokołu? Czy przy in vitro wysoka prolaktyna też ma znaczenie?

    Z góry dziękuję za pomoc. Jestem tym wszystkim przerażona i trudno mi zebrać myśli. Nie wiem nawet czy to co pisze ma jakiś sens.

    #3176542

    monika3r

    Dostaliśmy również skierowania na badania genetyczne (kariotyp a m dodatkowo AZF, CFTR). Powiedźcie czy one są konieczne? Czy któraś z Was je robiła z mężem przed in vitro? Koszt tych badań jest dośc wysoki. Mój m nie chce ich robić a ja sama nie wiem.”

    My też je robiliśmy. Kariotyp jest teraz właściwie standardowym badaniem przed in vitro. „Zły wynik”, czyli tzw. aberracje chromosomowe odpowiadają za 10-15% poronień o podłożu genetycznym, a także choroby genetyczne dziecka. Podobnie AZF i CFTR dają odpowiedzi na pytania o ryzyko poszczególnych chorób genetycznych i to bardzo poważnych np. mukowiscydozy, Zespołu Turnera.Poza tym ok. 30% mężczyzn ze słabym nasieniem ma mutację w tych genach. Np. mój mąż jak się okazało ma mutację CFTR. I cieszę sie, że o tym wiemy. To nie tragedia, po prostu ja też musiałam zrobić badanie w tym kierunku. Wyszło na szczęscie o.k. i u nas tym samym szansa na dziecko z mukowiscydoza jest nawet mniejsza niz u średniej populacji, lecz gdyby było inaczej to nie ryzykowałabym i ewentualnie moglibyśmy o malucha walczyć tylko wykorzystując genetyczną preselekcję zarodków.
    Podsumowując, moim zdaniem WARTO. Poza tym jeśli wam nie zależy na czasie, to możecie spróbować zrobic te badania w poradni genetycznej w Łodzi, gdzie jeszcze do niedawna, jak było skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, to robiono je za darmo. W razie potrzeby służe namiarami (jak znajdę:Niepewny:).
    No i nie poddawajcie się. Życzę takiego samego finału jak u nas ~~~~



    #3176543

    agnieszkaja

    Dzięki za pomoc 🙂 Chciałabym te badania zrobić na NFZ ale nawet nie wiem jak do tego się zabrać. Problem w tym, że mam skierowanie na badania od lekarza z prywatnej kliniki.
    Postaram się skontaktować z moim starym ginekologiem może on by mi pomógł w zrobieniu tych badań w szpitalu na NFZ.

    Nie wiem też co z tą prolaktyną podwyższona próbuję znaleźc cos w necie

    #3176544

    monika3r

    Problem w tym, że badania te robią tylko poradnie genetyczne, ta w Łodzi na pewno ma umowę z NFZ. Wystarcza tylko skierowania Twoje i męża od lekarza i aktualny dowód ubezpieczenia, podbita książeczka. Z resztą jak tam zadzwonisz to wszystko Ci wyjaśnią. Łódź Sterlinga 1/3 tel. 042 6365396
    Badania CFTR robi Genos Łódź, ul. Piotrkowska 204/210 tel. 042 6116311
    Co do prolaktyny, to skonsultuj z lekarzem prowadzącym w Klinice niepłodności. Różne są opinie, ale najpopularniejsza, ze jeżeli nie zaburza owulacji to nie trzeba obniżać, choć Twoja sporo ponad normę. Nie wiem, ja bym zaufała lekarzowi.

    #3176545

    agnieszkaja

    Dzięki 🙂
    Znalzałam też poradnie w Warszawie tylko muszę tam podzwonić jakie mają terminy na zapisy na tego typu badania. Tylko pewnie problem leży w skierowaniu. Myślisz, że zwykły internista przepisze nam skierowanie na badania genetyczne?

    Zresztą zastanwiam się nad ich koniecznością. Czy wszyscy dostają przed in vitro na nie skierowania? Nam lekarka powiedziała, że nie musimy tych badań robić i wszytsko zależy od nas czy chcemy… :Zamotany:
    Wiem, że później będzie sporo wydatków na inne badania czy leki.
    Rety jakie to wszytsko skąplikowane 🙁

    #3176546

    ito

    Agnieszko nas przed invitro nie kierowano na badania genetyczne, lekarz stwierdziła, że to jest opcja na później bo z naszego wywiadu nie wynikały zagrożenia tego typu. Spotkałam się z tym, że zalecają je po 3 nieudanych próbach.
    Natomiast po pierwszym nieudanym IVF zasugerowała, że M. może zrobić test na wady chromatyny plemników – test SCSA (parametry nasienia miał od początku obniżone), ale zostawiła to naszej decyzji, M. nie chciał jakoś robić tego badania. Przy drugim IFV zarodki są zdecydowanie lepszej jakości, mamy 13 zamrożonych, a ja czekam na ocenę jak zagnieździł się podany zarodeczek.
    Więc to różnie bywa, im więcej wiesz to pewnie lepiej. Każda szansa na eliminację przeszkód jest ważna.
    Trzymam kciuki za decyzję i Wasze działania :Kciuki::Kciuki::Kciuki:



    #3176547

    alex77

    Gratuluję! Kolejna walcząca :Kciuki:
    Kariotyp w zależności od kliniki robi się przed in vitro, albo po pierwszym nieudanym.
    Jak nie zależy Wam na czasie, to możesz próbować załatwić to na NFZ. Też tak zrobiłam. Lekarz POZ, internista daje skierowanie do poradni genetycznej. W poradni genetycznej lekarz daje skierowanie na kariotyp. Jak się mówi, że do in vitro, to nikt nie robi problemów. Czas oczekiwania na badania jest długi. Zanim będziecie mieli (Ty i mąż/partner) skierowania, to już zapiszcie się na wizytę i na badanie. Na wyniki czekaliśmy 3 tyg. Później musieliśmy powtórzyć badanie męża, bo krwi było za mało :Wstyd:
    Ja jestem ze Śląska. Badania robiłam w Genomie w Rudzie Śląskiej.

    Odnośnie prolaktyny. Nic się nie martw na zapas. Terapia będzie dostosowana dokładnie do Ciebie. Ja jestem po IMSI. Drugi raz zwykłe IVF, ale w innej klinice. Jestem w ciąży z bliźniakami. Życzę powodzenia i służę pomocą. :Kciuki:

    #3176548

    agnieszkaja

    🙂 ja trochę jeszcze jestem przerażona ale jak czytam Wasze historie to utwierdzam się w podjętej decyzji.
    wierzę, że musi być dobrze i dzięki tej metodzie musi się udać 🙂

    Mój m właśnie nie chce robić tych badań a ja już sama nie wiem. Jeśli by robić badania na NFZ to czas faktycznie się wydłuża a tak to od 1 marca zaczelibyśmy już właściwe przygotowanie. Jakoś to muszę sobie w głowie przez weekend ułożyć.

    Ito ja nadal trzymam :Kciuki:

    alex77 zazdroszczę tej ciąży i gratuluję 🙂

    #3176549

    alex77

    Zamieszczone przez agnieszkaja
    🙂 ja trochę jeszcze jestem przerażona ale jak czytam Wasze historie to utwierdzam się w podjętej decyzji.
    wierzę, że musi być dobrze i dzięki tej metodzie musi się udać 🙂

    Mój m właśnie nie chce robić tych badań a ja już sama nie wiem. Jeśli by robić badania na NFZ to czas faktycznie się wydłuża a tak to od 1 marca zaczelibyśmy już właściwe przygotowanie. Jakoś to muszę sobie w głowie przez weekend ułożyć.

    Ito ja nadal trzymam :Kciuki:

    alex77 zazdroszczę tej ciąży i gratuluję 🙂

    Dziękuję. Pierwsza próba w Provicie w Katowicach, druga w Novum w Warszawie. Za drugim razem, ale warto walczyć o marzenia!:Wow!:

    #3176550

    agnieszkaja

    Ito a jak bardzo mieliście obniżone parametry nasienia? My mamy niecałe 3 mln.

    Dzwoniłam do Instytutu Matki i Dziecka do poradni genetycznej i Pani mi powiedziała, że na badanie są zapisy. Najwcześniej można je wykonać w maju :Strach: Masakra jakaś. W poniedziałek zadzwonię do Łodzi może tam trwa to krócej. Ale zależy nam na czasie i chciałabym badania wykonać jak najszybciej- nawet już w przyszłym tygodniu. Chociaż trochę się boje ich robić i koszty też są nie małe.



    #3176551

    ito

    Agnieszka u nas było 8,5 mln (liczba plemników), zaś ogólna w ejakulacie 17 mln, w obu parametrach mniej niż połowa podanej przez lab. normy, diagnoza oligoteratozoospermia, pozostałe parametry w normie. To umożliwiało nam podejście do IUI, próbowaliśmy 2 razy, niestety nam się nie udało, więc żeby nie tracić już czasu, oboje jesteśmy już dobrze po 30 zdecydowaliśmy, że podchodzimy do IVF
    Przy IVF to już nie ma większego znaczenia czy jest ich 3 czy 8 milionów, ważniejsza jest ich prawidłowa budowa, im więcej prawidłowych tym większe szanse na zapłodnienie i uzyskanie silnych zarodków. Budowa komórki jajowej też ma znaczenie. U mnie przy krótkim protokole jakość komórek okazała się nienajlepsza. Po długim było wszystko prawidłowo.

    A jak morfologia nasienia u Was? Jeśli ok, to może rzeczywiście rozpocząć procedurę bez badań genetycznych. Porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem.
    :Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #3176552

    agnieszkaja

    Morfologia tez kiepska odsetek prawidłowych plemników 12%.

    Zastanawiam się tylko co te badania genetyczne zmienią. A co jeśli wyjdą źle i to nas zniechęci? Mam mętlik myśli w głowie….



    #3176553

    alex77

    U mojego męża były pojedyncze, ruchome plemniki. I to był sukces. Tak naprawdę nawet z nieruchomych potrzebny jest tylko „kod genetyczny”.
    Będzie dobrze. Trzymam kciuki.

    #3176554

    ito

    Aga jak masz wątpliwości co to genetyki, może wystarczy zrobić genetyczne badania preselekcyjne PGD zarodków, zapytaj o nie lekarza, nie wiem ile taka ocena kosztuje, może jest tańsza od badań genetycznych a nie trzeba czekać.
    12% to jest szansa przy IVF. Embriolodzy sobie poradzą.
    :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #3176555

    agnieszkaja

    🙂 zadzwonię do kliniki i zapytam czy coś takiego wykonują PGD zarodków 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 1,504)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close