jak jedzą roczniaki?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #57135

    usianka

    Nie pytam „co” – tylko „jak”. Czy wszystkie dzieci w tym wieku mają taką wiertare w d… ? Cudem udaje mi sie dac Miluni obiad w krzesełku – oczywiscie w kuchni pelna iluminacja, do tego kilka ksiazeczek itp. Sniadanie i kolacja są w biegu. Do niedawna sadzalam ją w krzesełku, dawalam talerzyk, mloda ganiala kanapke po talerzu cierpliwie, a ja w tym czasie wybieralam sie do pracy. A teraz…. echhhhh…. talerzyk na podlodze, jedzenie oczywiscie tez sie wala, dziecko jest wszedzie i nigdzie jednoczesnie, ja spanikowana patrze gdzie mloda znowu wlazla – i jak tu sie wybrac do pracy? Kiedy to sie skonczy?

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #730734

    pipi1234

    Re: jak jedzą roczniaki?

    Oczywiście jest podobnie . Ulubionym zajęciem jest rozsypywanie i roznoszenie po całym mieszkaniu chrupek kukurydzianych i paluszków. Wczoraj gdy ja próbowałam gotowac obiad, młody grzebał w szyfladzie z makami, kaszami, cukrem itp. i oczywiście wysypał mi całe kluski. Po chwili dosięgnął paczke paluszków i wysypał to sobie wszystko na głowę… Na stole wszystko jest odstawione od krawędzi stołu bo chwila nieuwagi i wszystko ląduję na podłodze, a kanapki lub inne jedzenie jest w rączce przemielone. Soczki w butelce lub kupku niekapku wytrzęsione tak że cała podłoga w plamach picia (mechanizm niekapkowy przygryziony i pływa w kubeczku, oczywiście zeby lepiej z niego sie wylewało ). Ech… itak dale i tak dalej…
    A skończy sie to… nieprędko
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003



    #730735

    Anonim

    Re: jak jedzą roczniaki?

    U nas podobnie. W dywan mam juz wtarte chrupki kukurydziane i buszkopty. Wszedzie jakies okruchy, rozlane picie itp. Dziecko grzebie gdzie sie da, a najbardziej lubi grzebac przy komputerze (wlaczac, wylaczac). Oczywiscie wszystko czego dosiegnie jest jego. Biega po mieszkaniu z mlotkiem, lejkiem, buty ciaga za soba za sznurowki, a nastepnie stawia je np. na stol. Wchodzi na fotele, a nastepnie nie potrafi z nich zejsc.
    Jezeli chodzi o jedzenie, to jest to jego ulubione zajecie. Uwielbia jesc. Wlasciwie caly dzien chodzi i cos przezuwa. Jedzenie to jedyny moment, kiedy dziecko jest w miare spokojne

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #730736

    kruszynka

    Re: jak jedzą roczniaki?

    Na wstępie Witam!! Bardzo dawno tu byłam 😉 przez nasz net…ech…

    U mnie podobnie. Normalnie nie usiedzi, talerz strach dać, bo bardziej go ciekawi co pod talerzem niż co na talerzu 😉 Wobec powyższego pojawia się motyw „latających części obiadu”, a tego staram się unikać. Z krzesełka ostatnio też nie korzystamy – nie usiedzi. Zje może 2-3 łyżki spokojnie i potem zaczyna się bieg z łyżką za nim w trakcie kolejnych zabaw… No i wszystko co njlepsze jest zawsze na talerzu taty… nie da mu spokojnie zjeść tylko ciągle zagląda i wkłąda ręce w jego obiad, koszmar.. ;-(
    Generalnie nie ma czasu na jedzenie, no chyba że wieczorem, kiedy po zabawie jest głodny, śpiący, wtedy położy się w łóżeczku i spokojnie wypije butelkę kaszki, ale potem wariure w łóżeczku przez około pół godziny, skacze, ściąga i chowa sie za baldacjimem, gryzie łóżeczko, robi przysiady przy barierce i wyrzuca wsztskie zabawki z koszyczka na kółkach przy łóżeczku. Czasem jak trafi na książeczkę, to potrafi się nią zająć z kwadrans, przegląda etc.. Zasypia po tych harcach nie wiadomo kiedy – nagle cisza, tyłek do góry – Dawcio dusi komara.. 😉 Oczywiście obowiązkowo w innym kierunku niż normalnie leży poduszka…ciągle go musze potem poprawiać 😉
    Także ja już się przyzwyczaiłam do lepkich paneli i ciągle świecącego się stolika od tłustych czy brudnych paluszków… no i do ciagłego odkurzania w niedzielę po sobotnich harcach…
    Zastanawiam się jak on je w żłobku – bo Panie na niego nie narzekają, ponoć je chetnie i do końca…Na pewno to prawda bo po żłobku nigdy nie jest głodny.

    Pozdrawiam Was i Wasze maluchy!!!

    Davidek 16.10.2003r.

    #730737

    duska

    Re: jak jedzą roczniaki?

    No proszę, czyzbym miała anioła a nie roczne dziecko?
    Pomijając przekąski jedzone w trakcie biegania po mieszkaniu (chrupki, miskopty, plasterki żółtego serka, kawałki bułeczki itp) Emila podstawowe posiłki zjada grzecznie siedząc w krzesełku. Jest tylko jeden podstawowy warunek, który musi być spełniony: je sama, absolutnie nie daje sie nakarmić łyzeczką. Potrawy musze podawać w takiej formie, żeby była w stanie złapać je w plauszki i donieść do buzi. A ja mam święty spokój i czytam wtedy sobie książkę, siedząc obok. Jak zaczyna wyrzucać jedzonko na ziemie i karmić nim psy – uznaję, że już nie jest głodna i idziemy się umyć i przebrać – bo po samodzielnym zjedzeniu obiadku dziecko zazwyczaj wygląda jak upiór (sciana i blat od krzesełka również).
    pozdrawiamy

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #730738

    lea

    Re: jak jedzą roczniaki?

    Mati w tym wieku tez sie w krzeselku „nie miescil”;-) ale wiesz, po jakims czasie na nowo polubil jedzenie w nim.

    Lea i Mateuszek



    #730739

    ellenka25

    Re: jak jedzą roczniaki?

    dokładnie było u nas ale odkryłam ze Natalka spokojnie zje tylko przy „dorosłym” stole a jesli jeszcze razem z nami to juz całkiem pełna jest szczęcia 😉 dlatego nie daję jej jedzenia nigdzie indziej, nie biegam z łyzeczką i zabieram jedzenie kiedy zaczyna się wygłupiać 😉 bardzo ładnie je sama -kiedy jest głodna i to co da się wziac do rączki lub nadziac na widelec, jedzenie łyzeczką jeszcze nie wychodzi
    pozdrawiam i zyczę cierpliwosci

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #730740

    kokunia

    Re: jak jedzą roczniaki?

    Z Wiktorem nigdy nie miałam problemów z jedzeniem- nie dość, że je wszystko, to jeszcze grzecznie siedzi w swoim krzesełku. Ale ze mnie szczęściara, co?

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #730741

    mimmi

    Re: jak jedzą roczniaki?

    A moj Michalek je w krzeselku. Tylko musze mu podawac co chwile inna zabawke, spiewac i recytowac wierszyki ktore lubi. Czasami, moze to niewychowawcze, wlaczam telewizor. Ale motorek w pupie ma. Na szczescie jest bardzo ostrozny i rzadko sie przewraca.

    Aga i Michałek (17.10.03.)

    #730742

    eris

    Re: jak jedzą roczniaki?

    To ja też zaliczam sie do szczęściarzy-Mat je grzecznie w swoim foteliku. oby było tak nadal.


    Marta i Mat 26.10.2003



    #730743

    Anonim

    Re: jak jedzą roczniaki?

    u nas podobnie …wcisniecie w Nine obiadu graniczy z cudem 🙁
    Sniadanka, koacje – wszystko w biegu….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #730744

    kamelia

    Re: jak jedzą roczniaki?

    Michał nigdy nie ma czasu… Ale jestem konsekwentna… Jemy w krzesełku. Oczywiście muszę trochę go zająć. Pokazać coś fajnego, włączyć światło, pobujać żyrandol , coś opowiadać… Michał nie je sam. Rączką nie chce – bawi się, gniecie, maże, rozrzuca… Do łyżeczki nawet ręki nie wyciągnie, a jak dam mu do ręki to albo bębni po blacie, albo wyrzuca (fajnie dzwoni o podłogę )… Jeśli chodzi o picie, to dopiero od niedawna sam trzyma sobie kubeczek (Bobovity, bez niekapkowego mechanizmu). Daję mu ten kubeczek tylko wtedy jak siedzi u mnie na kolanach. Pije i mu go zabieram, bo inaczej jak zaspokoi pragnienie, to kubeczkiem rzuca z całej siły o podłogę…hmmm

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #730745

    kasialublin

    Re: jak jedzą roczniaki?

    A mój Kubuś je grzecznie w krzesełku…można mu dać wszystko gdy w telewizji lecą reklamy, gdy ich nie ma też zjada ale juz nie tak…Próbuje jeść sam. Bardzo lubi dziubać widelcem po talerzu ale ogólnie nie ma z nim kłopotu..(puk puk).Pozdrawiamy Kasia i ..

    Dominik 16.12.1996/Kubuś 24.07.2003

    #730746

    magdzik

    Re: jak jedzą roczniaki?

    Od kilku dni jest tragedia. Wcześniej zjadał 240 kaszki na śniadanie i kolacje, duży słoiczek obiadku, deser z 150, 1/5 kajzerki… Obiadek zjadał szybciutko w 15 min max. Gorzej było z kaszką. Wówczas brałam pojemnik z zabawkami i książeczkami, Al sie czymś zajmował i jadł… okolo 30 min.
    A od środy tragedia. W środę kaszka rano i nic, wczoraj kaszka rano około 100ml i 100ml obiadku, 40 ml deserku ledwo wciśniętych w ciągu 40 min, a kolacji brak. Dzisiaj podobnie. Przy czym rzuca się, kręci głową, wyje, jęczy, wyrzuca zabawki i niczym nie chce sie zainteresować. Ciekawa jestem czy to przejściowe, czy to jego nowy sposób jedzenia

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #730747

    usianka

    Re: jak jedzą roczniaki?

    hmmmm, Emilka po prosu wstaje i wychodzi z krzesełka – i koniec jedzenia. Wiem – szelki…. zajmowanie przy sniadaniu i kolacji czasami pomaga, ale naprawde czasami… wyraznie jej sie odmieniło ostatnio z tym jedzeniem….
    a co do konsekwencji…. wczoraj moj mąż dawał małej kolacje a ja odwozilam mame do domu. Wracam – patrze – Emilka siedzi w krzesłku (tez czasami jestesmy konsekwentni ), ale obrazona na Darka Najnormalniej w swiecie obrazila sie. I wiesz co – poszla spac bez kolacji – o, zapomnialam, łykneła troche soczku – łaskawie. Spala do 7 rano – tradycyjnie. Twarda sztuka, co?

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close