jak to jest

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #56602

    12ania

    Dziewczyny w 2003 roku w czerwcu urodziłam matrtwe dziecko w 34 tygodniu ciąży, badania, badania, przyczyny nie znaleziono. W marcu tego roku 7 tydzień ciąża się nie rozwijała zabieg i znów badania- przyczyny brak. Teraz od 2 miesięcy staram się o ciążę i… oczywiście nie mogę zaciążyć choś w tamte ciąże zachodziłam bez problemu. Już nie wiem co mam robić dni płodne od 10 do 20 w te dni walczymy o dziecko i nic z tego nie wychodzi, cykle mam regularne . Mam tyłozgięcie macicy ale czy to jest jakiś problem w zaciążeniu? Boję się, że może teraz jestem jakaś zablokowana psychicznie, poradźcie co ja mam robić, Ania

    #724827

    wanda33

    Re: jak to jest

    Aniu!! Nie powiem Ci co może być tego przyczyną, bo niestety nie znam się na tym. Sama próbuję już ponad dwa lata bez najmniejszych rezultatów. Myślę, że psychika w bardzo dużej mierze może komplikować nasze starania i nawet jeśli uda nam się oszukać otoczenie, że nie martwimy się, nie jesteśmy przygnębione i tak w ogóle to nam w tym cylku nie zależy to psychiki się oszukać nie da i to jest często problem nr 1.
    Aniu ja mogę tylko mieć nadzieję, że te nasze wszystkie trudności są tylko chwilowe. Może zaglądnij na „poronienia”…
    ale wróć tu bo czasami dziewczyny mają zaskakującą wiedzę. Sama najpierw szukam na forum róznych rozwiązań i odpowiedzi a potem „przygotowana” idę do gina – wtedy jego wiadomości nie zaskakują mnie tak jak kiedyś.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
    Poszukam coś o Twoim problemie – jak znajdę odezwę się.

    wanda



    #724828

    boozena

    Re: jak to jest

    Myślę, ze psychika ma zawsze ogromne znaczenie. Niestety nie ma recepty jak sobie z nią poradzić.

    Z tego co się orientuję, po dwóch „nieudanych” ciążach, należą Ci się bezpłatne badania genetyczne, na które może skierować Cię nawet internista. Może warto zrobić.
    Grunt to trafić na dobrych lekarzy, którzy solidnie i wszechstronnie zbadają Ciebie i męża. Wiesz tak kompleksowo: hormony, bakterie, stan narządów rozrodczych itp.
    Nie można sie poddawać trzeba walczyć. Mnie najbardziej pomaga zawsze konkretny plan działania.

    Serdecznie pozdrawiam
    Bożena

    #724829

    soley

    Re: jak to jest

    Tylozgiecie macicy na pewno nie ma tu nic do rzeczy. Sama mam i mam tez zdrowa corke, ktora ma 1,5 roku i wlasnie cos stanelo- zaraz chcielismy miec nastepne i nie mozemy.
    Na razie przyjmuje leki i jestem pod obserwacja ginekologa. Zobaczymy…

    Soley i Laura Amelia 12 08 03

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close