jak wychować faceta???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)
  • Autor
    Wpisy
  • #48459

    chmurka

    .

    #625728

    Anonim

    Re: jak wychować faceta???

    Chmurko kochana, uwierz 35-letniej kobiecie, że faceta nie da się wychować… nie zmienisz dorosłego już (bądź co bądź) mężczyzny. Ale zawsze możesz próbować :)) tylko CZY WARTO? moim zdaniem nie…

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂



    #625729

    nati20

    Re: jak wychować faceta???

    Masz racje…….szkoda twoich nerwow.Wierz mi…u mnie jest to samo!!!
    Jestesmy ze soba ponad piec lat, a nadal nie potrafimy sie dogadac, no a co to bedzie dalej…az strach pomyslec.Tez nie jestesmy malzenstwem, bo i po co przeciez o rozwod nie trudno, a slub zawsze mozna wziac.
    Niezgadzamy sie prawie we wszystkim, zawsze mamy odmienne poglady na te same sprawy, no ale podobno przeciwienstwa sie przyciagaja!Chyba cos w tym jest…..

    Moze bysmy sie nie klocili gdybym zawsze byla „posluszna” no i sluchala go we wszystkim, a ja nie naleze do pokornych osob i sa caly czas „jazdy”.Czasami mam mysli ze to bez sensu….ze dlugo tak nie pociagniemy, ze nie wyobrazam sobie przez cale zycie klocic sie, plakac…..ale bez niego tez jest zle.
    Jednak to jest prawda, ze ” z facetem zle, a bez faceta jeszcze gorzej”……….

    Nati mama Leny

    #625730

    mala-wiedzma

    Re: jak wychować faceta???

    jola Ty wiesz , że jesteś warta o wiele więcej niż on niego dostajesz ….
    ja myśle , że to przyzwyczajenie , czas pokaże czy będziecie ze sobą czy nie .

    Kasia + Synus (25.01)

    #625731

    dna

    Re: jak wychować faceta???

    hej Chmurko, niestety nie wszystkie trafilysmy na kochajacych mezow.. ja tez nie moge sie pochwalic, ze zyje w szczesliwym zwiazku. I chyba nigdy tego nie zrobie przy moim facecie.
    Nie jestes sama, ja tez ciagle obiecuje sobie, ze bede twarda… i wiesz co? jestem twardsza i silniejsza 🙂
    bo wiem, ze moj zycie zalezy tylko ode mnie!

    pozdrowionka,
    trzymaj sie

    Dana&Gabi 23.09.03

    #625732

    olenkar

    Re: jak wychować faceta???

    Kochana Chmurko wiekszosc facetow uwaza ze to co powiedza jest swiete….rzecz w tym zeby tak mysleli, a kobieta zeby zrobila i tak po swojemu. Ja niestety nie opanowalam jeszcze (mam nadzieje) tej cudownej sztuki, ale po przykladzie kuzynki wiem, ze sie w miare da.Ona decyduje praktycznie o wszystkim, ale on mysli ze to on jest szefem i jest szczesliwy….i ona oczywiscie tez. Sprobuj sie nie denerwowac….chociaz z doswiadczenia wiem ze czasem sie nie da.Czasami jak macie sie klocic to najlepiej po prostu wyjdz (nawet do lazienki).Ja staram sie tak robic, bo marze zeby Gabi niegdy nie slyszala naszych klotni.Trzymaj sie

    OlenkaR i Gabrysia (27.01.04)



    #625733

    mamafilipa

    Re: jak wychować faceta???

    oj pierwsza wypowiedz ktora mi sie spodobala. Faceta sie nie wychowuje z facetem sie zyje. Bycie razem to nie ring, szczegolnie jesli sa juz dzieci bo one czuja jak sie rodzice non stop kotłują. Mi sie wydaje ze trzeba czasem ustapic z jednej strony a czasem z drugiej i wtedy gra, jak zaczniecie sobie udawadniac kto jest szefem nikt nie bedzie. A zreszta to chyba nie o to chodzi, ja bym tam nie probowala wychowywac swojego, jest jaki jest – tak jak kazdy ma wady
    pozdrawiam,

    Beata i Filip 19,07,2003

    #625734

    mimmi

    Re: jak wychować faceta???

    U mnie jest tak, ze ja nie mam klotliwego charakteru, wiec jazd nie ma. A moglyby byc, bo moj maz jest cholerykiem. Poniewaz troche go juz znam, jak sie zapali, to przeczekuje z godzinke, a potem… i tak postawie na swoim. Generalnie zawsze wszystko wie najlepiej i nigdy nie potrafi sie przyznac do pomylki.A co do wychowania- jezeli matka go nie wychowala, to zone tego nie zrobi zwlaszcza jezeli facet jest oporny, a zazwyczaj jest, bo to sa istoty z natury wygodnickie. Widze wsrod znajomych, ze jezeli jest zle przed slubem, to po slubie jest zazwyczaj gorzej. Tylko potem odejsc trudniej.

    aga i michalek

    #625735

    Anonim

    Re: jak wychować faceta???

    Dziecko dodaje kobiecie nieprawdopodobnej siły, prawda?

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

    #625736

    chmurka

    Re: jak wychować faceta???

    no wielka prawda, stałam sie bardziej samodzielna , i silna dzięki Klaudii

    JOLA I KLAUDIA 13.09



    #625737

    Anonim

    Re: jak wychować faceta???

    To, jak zachowuje się tata Klaudii teraz niezbyt dobrze rokuje na przyszłość…. Masz wsparcie ze strony rodziców, nie dąż za wszelką cenę do życia, mieszkania razem. Czasem naprawdę lepiej wychowywać dziecko samodzielnie…
    Buziaki!

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

    #625739

    chmurka

    Re: jak wychować faceta???

    w stosunku do dziecka zachowuje się ok, ale nie pasuje mi to jak sie zachowuje w stosunku do mnie, ( są momenty że jest oki) ale przeważnie zawsze coś nie pasuje, nie dąże do tego aby mieszkać razem i póki co nie dążyłam… i dobrze mi u rodziców.

    JOLA I KLAUDIA 13.09



    #625738

    chmurka

    Re: jak wychować faceta???

    w stosunku do dziecka zachowuje się ok, ale nie pasuje mi to jak sie zachowuje w stosunku do mnie, ( są momenty że jest oki) ale przeważnie zawsze coś nie pasuje, nie dąże do tego aby mieszkać razem i póki co nie dążyłam… i dobrze mi u rodziców.

    JOLA I KLAUDIA 13.09

    #625740

    grazyna-z

    Re: jak wychować faceta???

    Chmurko , a kto powiedział że małżeństwo to łatwa sprawa. To ciągłe dopasowywanie , ścieranie dwóch osób o odmiennych harakterachi. Małżeństwo to szkoła kompromisów. Odejść jest najłatwiej, trudno znaleźć wspólna drogę. Rozumiem gdy jest alkohol, przemoc, wtedy nie ma wyścia , trzeba się rozstać, ale to patologia. Ja mam za sobą 25letni staż małżeński, nie było zawsze różowo, było też ciężko, pobraliśmy sie mając po 20 lat, kłóciliśmy się, przerobiliśmy brak mieszkania , pracy , pieniędzy. Teraz jestem szczęśliwą żoną i matką , ale rozmawiamy, robimy sobie drobne przyjemności, wspieramy się, odkryliśmy przyjemność robienia codziennych czynności wspólnie. Ja wiem że to nie jest łatwe , ale pomyśl czy warto życie marnować na walkę.

    W odpowiedzi na:


    że zgybym z nim zerwała to bym mu nie pozwoliła przychodzić do Klaudii,,,, bo i tak by było


    Przemyśl to co napisałaś, bo sądze że zrobiłaś to w nerwach.

    Grażyna i Ulcia (01.08.03)

    #625741

    chmurka

    Re: jak wychować faceta???

    masz racje ze napisałam to w nerwach, bo tak by nie było, oczywiście że pozwoliłabym mu przychodzić, ale troche bałabym sie że chciałby mi ja zabrać, a oddać w życiu bym jej nie oddała… ale jak któraś z was napisala z facetem źle bez faceta jeszcze gorzej…. ale ja nie staram sie ten związek podtrzymywać, bo juz nie mam sił.
    juz jest następny dzien od wieczora i nie wiem czy to wszystko bym napisała, ale ciesze sie że możecie mi troche pomóc.

    JOLA I KLAUDIA 13.09

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 56)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close