jak wygląda wasz dzień?

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #29163

    fame

    dziewczyny jestem ciekawa jak wygląda wasz rozkład dnia; bo mój to chyba tragicznie wygląda – tak mi szybko czas ucieka ze nie wiem; a wydaje mi sie praktycznie ze nic nie zrobiłam
    rano wstaję o 7.30 bo mały chce pić; daje mu cyca; kiedy wypije to już niema mowy o spaniu chce tylko się nosić i przytulać i tak jakoś zleci mi czas do 11.00 później znowu cyc i flaszka mały mi sie zdrzemnie ale tylko na chwilkę i zaczyna maudzić; wiec wychodzę z nim na spacer no i tak zleci do 14.00; jak jesteśmy już w domu – to znowu karmienie i zabawa z małym; wtedy Krzysiu się uśmiecha i chce żeby z nim rozmawiać; no i tak w kółko; nie mam czasu ani posprzątać w domu a nie mówiąc już o sobie; aha i zasypia o 11.30, co dzień to o pół godziny później idzie spać; za miesiąc wracam już do pracy i nie wyobrażm sobie tego; na dodatek jeszcze szkoła; już dzisiaj nie pojechałam… bo sił mi brak
    dziewczyny jak wy sobie radzicie?

    fame i Krzyś (20.07.03)

    #385264

    bergman

    Re: jak wygląda wasz dzień?

    hmm, chyba ci nie pomogę niestety, też mam wciąż wrażenie że się nie wyrabiam. Mój dizeń wygląda mniej więcej tak:
    6.30 pobudka szykuje sie do pracy przed wyjściem karmię małą, ewentualnie jak nie śpi to przewijam przebieram
    ok 16:30 jestem w domu, czasem o 17 jeśli robie zakupy i przejmuję Liwię, od mamy i w zasadzie tak spędzam resztę dnia, trzymając ją na rękach w kuchni i towarzysząc mężowi w gotowaniu obiadu (chwała mu za to, bo inaczej pewnie byśmy nie jedli). Ewentualnie, gdy mi już rece odpadają, oferuje jej rozrywki na kocu, chcociaż to niestety na krótko toleruje.
    Między 19 a 20 kąpanko a potem usypianie, średnio ok. 21 już śpi, a ja wtedy nadrabiam czyli zmywam gary (o ile mój kochany mężulek nie zrobił tego wcześniej) włącze jakies pranie, wyparzam butelki i laktator na następny dzień i nie wiadomo kiedy robi sie dwunasta i jeszcze wypijamy z mężem herbatkę tak żeby razem posiedzieć i tyle
    Jakieś wielkie zaległości w sprzątaniu nadrabiamy od wielkiego dzwonu, mycie okien tylko na święta ;))))
    Tak więc nie martw sie przy dziecku trzeba ustalić priorytety, dla nas najważniejsza jest niunia, a to że nie sprzątniemy dziś tylko za pare dni… trudno świat sie nie zawali, cieszmy sie naszymi niemowlakami, ten czastak szybko leci, nie wiadomo kiedy będą biegać, pójdą do szkoły… ja już tęsknie :)))

    pozdrawiamy serdecznie
    Iza i Liwia (ur. 10.02.2003)



    #385265

    pati68

    Re: jak wygląda wasz dzień?

    Miałam podobnie, jak nie tak samo. Z wyjątkiem tego, ze nie wróciłam do pracy.
    Dobrze sie zorganizuj i nie dąż za wszelką cenę do ideału (wysprzątane mieszkanie, ugotowany obiad itp.). Z czasem będzie lepiej. 🙂

    Mimi

    #385266

    czarna

    Re: jak wygląda wasz dzień?

    odkadewus nie spi w dzien wstajemy o rozsadnej porze bo o 9 rano!!!(ale szczesciara co?)
    sniadanko
    zakupy zawsze po idziemy do kolezanki od ewki paulinki (czytaj one sie bawia a ja z pciapciola pije kawe ;-))
    poetam zupka
    ewa bawi sie ja probuje ogarnac dom i robie obiad.
    po obiedzie idziemy gdzies (bajdocja spacer znowu do paulinki..)
    wracamy kolacja
    ewa sie kapie
    zasypia gdzies okolo 8,9
    jeszczepare dni temu wygladalo to inaczej ewa spala w dzien (wtedy ja robilam obiad) i zasypiala gdzies kolo23 powiedzialm basta!!!i wygralam
    ja robie pranie jem,sprzatam ogladam tv,ide na forum i tak gdzies kolo 1.00 ide spac.

    AUTOR:SZALONA MATKA CO PRZECHODZI BUNT DWULATKA
    (ewa 03.01.2002)

    #385267

    anet

    Re: jak wygląda wasz dzień?

    to zalezy od tego jaka mam zmiane w pracy – ale generalnie wyglada to tak: praca i dom i tak co dzien Ale nie jestem zmeczona i znudzona takim rytmem dnia

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)

    #385268

    kossa

    Re: jak wygląda wasz dzień?

    Ja do tej pory nie mogę się zorganizować, a minęło już 2,5 miesiąca od porodu. Ja, która zawsze miała wszystko dokładnie zaplanowane i dopięte na ostatni guzik. Teraz nie mam czasu nawet na przeczytanie gazety, w domu bałagan, a co najlepsze – korzystam jeszcze z pomocy mojej mamy. Zastanawiam się, czy to tylko moje dziecko jest absorbujące, czy to jest normalne……..

    Ewa i Oleńka (31.07.2003)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close