jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)
  • Autor
    Wpisy
  • #75631

    qulka

    SAMO ZYCIE..

    Pozdrawiam A&M

    [04.03.05]

    #999731

    qulka

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    jak narazie do tej pory poproszono mnie o zrobienie kawy i dzis jade po mojego dyrektora na lotnisko….cale szczescie na tym koniec.

    Pozdrawiam A&M

    [04.03.05]



    #999732

    kamelia

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    … służbowe wyjście na imprezę edukacyjno-rozrywkową “PALI SIĘ” (prowadzona przez strażaka)… miałam zrobić dokumentację foto…
    … przywiezienie planszy reklamowej firmy (jakieś 1,5x3m)… dobrze, że nie musiałam sama jej ładować…

    Michałek 14.08.2003

    #999733

    erica

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    jak byłam asystentką prezesa to:
    podawałam mu kawę, herbatę i inne napoje – o konkretnej godzinie w konkretnym kubku, filiżance, szklance i konkretny rodzaj kawy czy herbaty, np. o 9:00 rozpuszczalna jakobs gold w filiżnace, o 10:00 lipton w kubku, o 11:00 sypana jakobs krunung w szklance itp. Nie muszę dodawać, że po nim zmywałam. Następnie blokowałam wejście do gabinetu szefa swoim ciałem, gdy on był “wczorajszy”. Biegłam na pocztę wysłać list. Biegłam do hortexu kupić tort i ciastka, bo mieli przyjechać Holendrzy. Obsługiwałam przyjęcie dla Holendrów. Szef kazał mi zrobić prawko, bym go odwoziła do domu – mieszkał niedaleko mnie. Ale lubiłam tą pracę i nic z tego wszystkiego mi nie prseszkadzało.
    Za to jak zaczęłam pracować w banku, to:
    byłam ściągana do pracy po 23:00, bo coś siadło i nikt nie umiał naprawić, byłam ściągana ze swoich imienin (w sobotę), bo znowu coś siadło i znowu nikt nie umiał tego naprawić. Szef kazał mi zrobić na weekendy i wieczory przeniesienie rozmów z telefonu w pokoju na moją prywatną komórkę – tak w razie gdyby coś siadło i nikt nie umiałby tego naprawić. Musiałam pisać za niego pisma – bo bał się, że klienci potem upatrzą sobie jego nazwisko i będą się czepiać. Zmienił sie szef na szefową i wtedy dopiero zaczęły się cyrki! Musiałam odkładać swoją pracę, bo inny dział miał zaległości i nie ważne było, że w moim zaczynają sie tworzyć. Musiałam zostawać po 12-15 godzin dziennie bez praktycznej możliwości odbioru, bo inny dział miał zaległości. Musiałam przenosić meble, bo przeprowadzaliśmy się do innego pokoju. Musiałam, musiałam, musiałam. A jak zaszłam w ciążę, to powiedzieli, że mnie za karę zwolnią. I zwolnili…

    erica i Dawcio 15.10.04

    #999734

    agat79

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    Mnie glowny szef poprosil o przypilnowanie jego dwoch psow na weekend. Bylam akurat krotko po awansie, takze nie wypadalo mi odmowic, z kolei nie widzialam w tym nic zlego, zeby komus przysluge zrobic. Mozna powiedziec, ze bylam wrecz “zaszczycona”, ze akurat mnie zapytal, bo zalicza sie on do ludzi raczej niedostepnych. Podobno jego zona to zasugerowala, a poniewaz jest u nas dyrektorem personalnym, mialysmy pare mozliwosci, zeby porozmawiac. A wiec zgodzilam sie (mowa byla o jednym wyjezdzie). No i zaczelo sie!!! Co chwile pytanie czy moglabym psami sie zajac, oczywiscie wynagradzal mi to prezentami itd.. Ja juz powoli mialam tego dosyc. Zawsze trafial tak, kiedy ja mialam wolny weekend, ten zaraz dzwonil do mniei pytal. W koncu juz mialam serdecznie dosyc. Powiedzialam mu, ze niestety nie ma mozliwosci, zebym dalej zajmowala sie psami (zwalilam wszystko na mojego meza dla mojego dobra). Zrozumial, wysluchal, ale pozniej przez jego postepowanie moglam odczuc, ze nie do konca zrozumial!! Mialam troche nieprzyjemnosci. Ale mam nauczke na przyszlosc. Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04

    #999736

    yva

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    W porzedniej firmie szef kazał nam, będąc w aptece, wyciągać paragony z kosza na śmieci na dowód, że w niej byliśmy.
    Pieczątka apteki nie wystarczyła.
    Za dwa tygodnie pracowałam już w nowej fimie.

    Iwona i Oliwia



    #999738

    cszynka

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    Musiałam udawać, że szefa nie ma jeśli był (i nawet tego nie ukrywał) a był wtedy na gazie, imprezka w pokoju obok a ja świrowałam, że bardzo zajęty Bardzo niesmacznie się z tym czułam. I na takie imprezki miałam zamawiać im jakieś żarełko do wódeczki :-/

    Ola (06.01.2003)

    #999739

    magdzik22

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    Zostawił mi szef dwa konie pod opieką jak pojechał na wakacje.
    Czasem zostawiał dzieci, ale na krócej.
    I wogóle – dziwny był, nawet mi się nie chce tego wszytskiego przypominać i opisywać.

    M&Marta i Wrześniątko

    #999740

    Anonim

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    hhi dobre;-))

    Kilkanascie dni temu w mojej pracy wszyscy wypelnialismy ankiete ( wymyslona przez moja dyr) -ankieta byla imienna a pytania dotyczyly np zaangazowania w prace, kompetencji, stosunku do obowiazkow sluzbowych, wiedzy z zakresu wykonywanej pracy 🙂

    Ni 27.04.2003

    #999741

    olinja

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    Moja szefowa wymyśliła, że bedziemy prowadzić zajecai w szkole kosmetycznej.
    Potrzebna jej byłam ponieważ posiadam min wykształcenie pedagogiczne. No i podzieliłysmy sie tak, że ja miałam przedmioty obejmujace “pielęgnacje ciała” i “Anatomie” a ona “kosmetologię i te wszystki inne specjalistyczne.
    Po jakims czasie jej zapał zmalał do zera zostałam z tym wszystkim sama. Umowa była podpisywana ze mną. A do tego poczucie odpowiedzialnosci za dziewczyny.
    Wiec ślęczałam po nocach zaopatrzona w ksiażki traktujace o kosmetyce , jeździłam na kursy itp.
    Doprowadziłam dziweczyny do końca (miło było później spotkac dwie np w salonie Diora)
    Kiedyś kazała mi jechać na szkolenie dla kosmetyczek. Odmówiłam. To nie mój zawód a do tego pracowąłam wówczas 6 dni w tygodniu po 12 godzin. Cieżka fizyczna praca. Miałam dosyć. na jej pytanie co będę robiłą w Niedziele odpowiedziłam “bede spała” jak najbardziej szczerze. No i mnie wywaliła.

    **Moje Chłopaki**



    #999742

    qulka

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    moze sa pośród nas szefowe, panie dyrektor, prezes….. ciekawa jestem tez opini z drugiej strony.

    Pozdrawiam A&M

    [04.03.05]

    #999743

    agat79

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    Jestem rowniez przelozona, ale tez mam szefa nad soba(opisywalam nizej). Nie wysluguje sie pracownikami do celow prywatnych, a coz za rzeczy smieszne moglam zlecac? Dmuchanie balonow, roznoszenie ulotek po dworcu w uniformach, no i czasem przykre zajecia jak sprzatanie kibelka czy sortowanie smieci.A moze cos sobie przypomne??Poddalas mi mysl! Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04



    #999744

    kamelia

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    O fakt! Mnie też szef chciał wkręcić w zajęcia dla ochroniarzy w szkole security. 🙂 Dobrze, że jak zawsze skończyło się na jego słomianym zapale… 🙂

    Michałek 14.08.2003

    #999745

    magdzik1

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    W pracy nie przypominam sobie. Za to w szkole podstawowej chodziłam w czasie lekcji do jednej z nauczycielek do domu, aby zmielic jej kawe w takim młynku ręcznym. Oczywiście zadanie to było wyróżnieniem 🙂
    Dziwne ale przyjemne, taki ręczny młynek i zapach kawy.
    Widocznie pani zależało na świeżo zmielonej kawie. Nie mam pojęcia czemu ona sama tego nie robiła.


    Magda i Wiktorka 15.03.2005

    #999746

    qulka

    Re: jakie najdziwniejsze zadanie powierzono wam…

    O rety faktycznie dziwne a powiedz po co chodzilyscie do niej – czy to taka przyjemnosc mielic kawe w młynku czy ona miala cos z rekoma ze nie potrafila sama- nie bardzo rozumiem.

    Pozdrawiam A&M

    [04.03.05]

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close