jedzeniowe wybory

ano wlasnie, jak podchodzicie do tego, co jedza Wasza dzieci ?

wiadomo, ze obiady gotuje ”po Krzysia” – bo wiem ze kotleta schabowego czy piersi nie ruszy (wiec kombinuje z miesem w innej postaci);

na kolacje daje mu wybor (kanapka z serkiem czy z wedlina np., a moze nalesnik z serem…); dziec wybiera konsultujac ze mna zawartosc lodowki (jak nie ma sera nalesnikow nie bedzie ;)); oczywiscie nie przejdzie tez u mnie kanapka z nutella przez 2 tyg. dzien w dzien;
a jak jest u Was? dajecie troche swobody?

p.s. sniadania u nas zalatwiaja chrupki z mlekiem lub jajecznica (w tyg. Krzys je sniadania tylko w przedszkolu)

45 odpowiedzi na pytanie: jedzeniowe wybory

klucha Dodane ponad rok temu,

Zuzanka jest ciężkim dzieckiem do żywienia
dziś zachciało jej się mięska z ziemniakami i sosikiem, na propozycję parówki poinformowała mnie że parówka to nie mięso.
i tak dla dzieciaka ugotowałam pyrki (a miałam je sobie odpuścić dziś)
jak już wszystko było przygotowane to usłyszałam że nie zje po sos nie był taki o jakim marzyła…

śniadanie to zazwyczaj płatki bez mleka lub sucha bułka
obiad: lepiej nie mówić
podwieczorek: co to jest podwieczorek???
kolacja: chleb z ramą zieloną wędlina (chuda bez skórki) i ogórek konserwowy – w takiej kolejności, hit sezonu

dlatego chwalę sobie żywienie zbiorowe nie dlatego że nie muszę wymyslać, bo zazwyczaj nie wymyślam, tyle że wśród innych dzieci je chętniej i wiecej nawet te potrawy które podobno jej nie smakują

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

nie przywiazuje do tego wielkiej wagi tzn daje luz w miare rozsadnego wyboru i nie daje soba zarzadzic ale tez nie zmuszam go do mojego pomyslu za wszelka cene

szymon nie zajada sie slodkim za wszelka cene wiec ten problem mam z glowy

za to uwielbia wszystko co maczne i tu go troche ograniczam czyli nalesniki racuchy pirogi kluchy;) i pizza moglyby byc od rana do wieczora a wstretna matka nie daje 😀

ciapa Dodane ponad rok temu,

podchodze raczej swobodnie, chociaz Mikołaj tez jest cięzki do żywienia 🙂 czesto robie cos specjalnie dla niego, uwielbia jaja, racuchy (dzisaj sie własnie produkowałam:)), nalesniki, zapiekanki z serem. Czasem zamawiam mu pizze jak juz mnie trafia i nic nie chce jeść, czasami kupuje pierogi, jakos się kreci 🙂 Na kolację, śniadanie sam proponuje na co ma ochote, najczęściej jakaś kanapka lub smazone/gotowane jaja.
moje dziecko generalnie mogłoby się żywić jajami, słodkimi rzeczami i zapiekankami/pizzami..

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:….pizza moglyby byc od rana do wieczora a wstretna matka nie daje 😀

tu nas to samo:o

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:nie przywiazuje do tego wielkiej wagi tzn daje luz w miare rozsadnego wyboru i nie daje soba zarzadzic ale tez nie zmuszam go do mojego pomyslu za wszelka cene

szymon nie zajada sie slodkim za wszelka cene wiec ten problem mam z glowy

za to uwielbia wszystko co maczne i tu go troche ograniczam czyli nalesniki racuchy pirogi kluchy;) i pizza moglyby byc od rana do wieczora a wstretna matka nie daje 😀

czepiasz się mnie 😎

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

nieeeeeeeeeeeee to niechcacy tam mi sie wstawilo 😀

Dodane ponad rok temu,

a co to jest ZIELONA WEDLINA:P

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:a co to jest ZIELONA WEDLINA:P

nie wiesz Zamotany
po miesiącu takich fajnych kolorków nabiera, a już po tygodniu tak się ślimaczy

dla czepialskich errata:

[quote]kolacja: chleb z ramą zieloną, wędlina (chuda bez skórki) i ogórek konserwowy – w takiej kolejności, hit sezonu[/quote]
usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:wiadomo, ze obiady gotuje ”po Krzysia” – bo wiem ze kotleta schabowego czy piersi nie ruszy (wiec kombinuje z miesem w innej postaci);

🙂 powaznie?
Moja dostaje co jest i najwyzej nie zje wszystkiego jak cos jej bardzo nie pasuje. Ale faktem jest, ze gust kulinarny mamy bardzo podobny – cała trójka. To czego jeszcze niedawno nie jadła – zaczeła jesc skuszona naszymi zachwytami. I nawet nowinki zaczela probowac.
Na sniadanie i kolacje wybiera co chce sposrod tego co w lodówce.

BTW Emilka za nic nie tknie wspomnianej nutelli – moge byc spokojna 😉

Dzisiaj na sniadanie zjadła troche płatków na mleku. U babci o 12 zupe, o 16 zjadla z nami drugie danie. Babcia ugotowal nie taką marchewke jak lubi wiec nie zjadla (kotleta i ziemniaki owszem), ale za to po powrocie do domu poprosiła o surowa marchewe 😉 Potem kilka mandarynek, a na kolacje 2 kabanosy i jogurt pitny. W przedszkolu to co lubi bierze z dokladkami – generalnie nei głoduje, to pewne 🙂

magdzik Dodane ponad rok temu,

Albert jest mięsożercą i najlepsze są:
– kanapki z pasztetem i serem zółtym (ostatnio zaczął nawet zjadać skórki),
– kotlet (schabowy, z kurczaka, mielony) o każdej porze dnia i nocy (oczywiście z ziemniakami)
– klopsiki w sosie pomidorowym z makaronem,
– paluszki rybne,
oraz
– pomidorowa z makaronem lub ryżem
– pizza,
– naleśniki,
– serki waniliowe,
– owoce: teraz jabłka i mandarynki bez błonek
– mleko z chrupkami (czekoladowe kuleczki lub miodowe oponki)

Ot całe menu. Żadnych warzyw, poza ziemniakami i przetworzonymi pomidorami.
Wydaje mi się, że w przedszkolu jest bardziej liberalny wobec kuchni – widzę to po pochlapanej bluzeczce ;).

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

u mnie tez gotowanie z mysla o MArcie..a nawet bardzo czesto gotuje 2 rozne obiady, aby ona mogla zjesc
u nas wlasnie kotlety maja najwieksze powodzenie – nawet ostatnio Marta zazyczyla sobie surowke z kapusty pekinskiej…ale tylko by jej polozyc na talerzyk i tego nie ruszyla-chyba wizualnie jej sie podobala
z zup – tylko barszcz bialy-tkz zupa z jajem
z drugich dan az sie boje wymieniac-j/w-kotlety no i nalesniki-obowiazkowo, pierogi z serem, sam makaron-musi miec ciekawy ksztalt…wtedy lepiej smakuje
siadania i kolacje- suche bulki – ale swieze!! czasami z serem bialym lub szynka
czasami parowki-musi byc przerwa kilka dni by zjadla
ostatnio odrzucilo ja od jaja smazonego- ma odruch wymiotny jak sprobuje
sporadycznie platki na mleku
jogurcik-codziennie- taki malutki kubeczek i tak zawsze ostatni lyzeczka juz “nie wchodzi” a jak przemyce to ma odruch wymiotny..(masakra)
owoce-jablka, gruszki, mandarynki, banany
i ulubione slodycze-najbardziej drozdzowka z polewa- rozowa
maslane suche herbatniki
i duzo picia…pije non stop-herbatki owocowe i woda z sokiem-ogromne ilosci- tak ma od malego

Dodane ponad rok temu,

Cytat:
Napisał EwkaM
wiadomo, ze obiady gotuje ”po Krzysia” – bo wiem ze kotleta schabowego czy piersi nie ruszy (wiec kombinuje z miesem w innej postaci);
Zamieszczone przez Usianka:🙂 powaznie?

poważnie gotuję pod Krzysia
poważnie schabowego nie ruszy

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

szymon tez nie rusza czasem czegos
ale nie gotje pod niego
najwyzej zje to co ruszy 😉
do tego czgo nie lubi nie zmuszam ale tez nie odrzucam z naszego jadlospisu – moz kiedys zalapie – a moze nie – sama jestem ciekawa

goha Dodane ponad rok temu,

Ewo, mój Dareczek jest jadkiem i posiada wiele ulubionych potraw, co ułatwia baaardzo życie.
Najulubieńsze to:
– ŻUREK z białą kiełbaską- im jej więcej tym lepiej,
– pomiodrowa z makaronem,
– zupa dyniowa,
– kotleciki wszelkie: schabowe, z piersi kurczaka,pulpety,
– żółty ser – jedzony garściami,
– jogurty wszystkie, najlepeij z płatkami śniadaniowymi (obojętnie jakimi),
– parówki, kiełbaski, wedliny – w każdych ilościach,
– pasztet,
– ogórek kiszony na każdą kanapkę,
– marchewka, z groszkiem lub bez,
– BURAKI!!!
– większość owoców.
Może lepiej wymienię czego do ust nie bierze, będzie szybciej 😉
– kapusta kiszona i wszystko coz nia związane czyli kapuśniak, bigos,
– papryka,
– cebula,
– brukselka,
– CZOSNEK – wywołuje u niego wymioty
– Mc Dnald – poza sokiem, jabłkiem, lodami,
– biały ser – taki w koscte, Kiri i twarożek wiejski są OK.

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:do tego czgo nie lubi nie zmuszam ale tez nie odrzucam z naszego jadlospisu – moz kiedys zalapie

o to to, własnie – Emilka zalapała duzo rzeczy, na ktore jeszcze rok temu spojrzec nie chciala. Jest coraz lepiej, a naprawde byla bardzo wybredna i nie bylo mowy o sprobowaniu czegokolwiek innego, niz kilka potraw, do ktorych przywykła. Natomiast jest kilka rzeczy, ktore zdarzalo jej sie jesc, a teraz nie tknie, bo nie jada sie tego u nas w domu. Przykład – papryka – nie moge patrzec na papryke, zapach mnie odrzuca, nie potrafie wziac papryki do buzi, nie kupuje. Emilka jadala papryke u teściów, jadala w przedszkolu i twierdziła ze jest dobra – ale teraz juz nie lubi… Ani w przedszkolu ani u rodziny/znajomych. Moja “zasluga”, to pewne.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GOHA:Ewo, mój Dareczek jest jadkiem i posiada wiele ulubionych potraw, co ułatwia baaardzo życie.
Najulubieńsze to:
– ŻUREK z białą kiełbaską- im jej więcej tym lepiej,
– pomiodrowa z makaronem,
– zupa dyniowa,
– kotleciki wszelkie: schabowe, z piersi kurczaka,pulpety,
– żółty ser – jedzony garściami,
– jogurty wszystkie, najlepeij z płatkami śniadaniowymi (obojętnie jakimi),
– parówki, kiełbaski, wedliny – w każdych ilościach,
– pasztet,
– ogórek kiszony na każdą kanapkę,
– marchewka, z groszkiem lub bez,
– BURAKI!!!
– większość owoców.
Może lepiej wymienię czego do ust nie bierze, będzie szybciej 😉
– kapusta kiszona i wszystko coz nia związane czyli kapuśniak, bigos,
– papryka,
– cebula,
– brukselka,
– CZOSNEK – wywołuje u niego wymioty
– Mc Dnald – poza sokiem, jabłkiem, lodami,
– biały ser – taki w koscte, Kiri i twarożek wiejski są OK.

przeciwienstwo Krzysia widze
u nas kotlety z piersi i schabowe ida w odstawke
ale za to mc donalds czy ser bialy z kostki jest zajadany (a kiri czy wiejski – nie)

kruszyna Dodane ponad rok temu,

asia dużo rzeczy lubi jesć. tak wiec obiadami większych problemów nie mam. zupy uwielbia w każdej postaci – ulubiony jest krupnik, pomidorówka z kluskami, ogórkowa.
wredna matka bylam bo jeszcze tydzien temu dziecię nie znalo smaku nutelli. Kupilam, smakuje ale nie zachwyca.
Nie lubi cebuli – ale czasami przemycam.
Na sniadanie lub kolację standardowo kanapki z wędlinką. teraz zimą trudniej o dodatek, bo latem ogorki, rzodkiewka, pomidory. Terazczęsto ogórek kiszony daję. Uwielbia tez kapuste pekińską.
twarożek ze szczypiorkiem kiedyś hit, teraz sie znudzil i marudzi ze szczypiorku nie lubi.
Twierdzi tez ze juz nie lubi frytek i plackow ziemniaczanych.

kas Dodane ponad rok temu,

Ja podobnie jak Ty. Obiady dla dzieci (w tygodniu dorosli jedza w pracy, w weekendy czesto robimy sobie kolacje “dorosla” jak dzieci juz spia). Przy pozostalych posilkach pozostawiam wolnosc w granicach rozsadku i zawartosci lodowki.

aanna Dodane ponad rok temu,

U MNIE NIE MA PROBLEMÓW BO rOBERT TAK JAK JEGO MAMA JEST WSZYSTKO JEDZĄCY.
NA SZCZESCIE NIE LUBI TYLKO FRYTEK I FAST FOODOW, ALE PEWNIE Z WIEKIEM I TO DZIADOSTWO POLUBI

inti Dodane ponad rok temu,

JUlka generalnie lubi większość rzeczy – chociaż czasami tylko wizualnie. I tak: śniadanko – płatki snow flakes albo kulki, albo kaszkę(niemowlęcą!), albo kanapkę z serem(wyłączie z serem – topionym lub żółtym), może być też pasztecik, ale ten zlize zwykle z kanapki i tyle. wędliny nie tknie.
obiadki – zupy bez zachwytów, ale zje. nie przepada za pomidorową, uwielbia żurek – ale to zwykle kwestia zawartości – czyli wyje ziemniaki, kiełbaskę już mniej, jajko całe a zupa zostaje. z pozostałych zup też wyjada “stałe” elementy – czyli makaron, ziemniaki, i oczywiści groszek ptysiowy lub grzaneczki – do każdej zupy i w każdej ilości.
drugie – chce wszystko – czyli kotlecik, ziemniaczki, surówki, fasolki itp, pizza jak najbardziej, ale już za duzo nie zje. generalnie podstawowe menu, które zawsze działa, to pierogi ( każde) i paluszki rybne z frytkami. makaron uwielbia, ale sos pomidorowy zostawi.
KOlacja – kanapka z serem obowiązkowo, choćby była napchana po dziurki w nosie. do tego czasem serek homo, czasem jajko z majonezem, które uwielbia chyba najbardziej ze wszystkiego, paróweczka.
generalnie z JUlą jest tak, ze chce wszystko, tylko większości nie zjada. ciastka i słodycze uwielbia, ale przy drugim kawałku ciasta wysiada i zostawia. wszystko, co widzi, pakuje sobie na talerz i większość rozwali, rozciapra i zostawi.

generalnie z Julą największy problem jest z jej techniką i estetyką jedzenia, bo to ma gdzieś na poziomie trzylatka – nieuważna, wysypuje, wylewa, rozrzuca, je rękami. i jest niereformowalna absolutnie, nawet przedszkolanki załamują ręce.

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aanna:U MNIE NIE MA PROBLEMÓW BO rOBERT TAK JAK JEGO MAMA JEST WSZYSTKO JEDZĄCY.
NA SZCZESCIE NIE LUBI TYLKO FRYTEK I FAST FOODOW, ALE PEWNIE Z WIEKIEM I TO DZIADOSTWO POLUBI

Marta nie lubi chipsow ku zdziwieniu jej kolezanek ktore na plac zabaw wlasnie to przynosza..i tez nie lubi fast foodow- chociaz ostatnio frytki jej smakowaly-niestety

anet Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:a jak jest u Was? dajecie troche swobody?

czasem daje na luz
ale w wiekszosci jest tak ze kupuje tylko to co uwazam za zdrowsze /no bo zdrowe w obecnych czasch to chyba juz nic nie jest;)/
tzn jak kupilam nutelle to jedli tylko to :i na sniadanie i na kolacje, wiec jak skonczyl sie sloik to zapowiedzialam ze nie kupie wiecej i jak chca na slodko to jest miod /z pasieki/, ewentualnie jogurty itp
tak samo bylo z kulkami czekoladowymi itp do mleka, jak kupilam to jedli tylko mleko z kulkami, teraz mam tylko platki owsiane i kukurydziane zwykle wiec wybor jest jeden tj pol na pol.
Mysle ze to najprostszy sposob – kupuje tylko to co chcialabym zeby dzieci jadly, w domu nie mamy slodyczy: cukierkow, czekolady czy jakis ciastek, paluszkow itd itp Kupuje czasem – ale zeby tak byly dostepne zawsze pod reka to nie, za to mam sliwki suszone, figi, sporo orzechow itp
Ide dzieciom na reke w kwestii jogurtow, maja swoje ulubione danon gratka i biszkoptowy – tu np odpuscilam bo za wszelka cene staralam sie przekonac ich do jog. naturalnych i zakwasow I o ile na jog nat czasem Aga ma chec o tyle zakwasy — absolutnie nie
no i tak to mniej wiecej wyglada

ps w tygodniu wiekszosc posilkow jedza w przedszkolu – menu maja b urozmaicone, ja jestem zadowolona a i dzieciaki b lubia to jedzenie – smakuje im bardzo

taurus Dodane ponad rok temu,

U nas jest swobodny wybór choć trochę ograniczony 🙂 Ze śniadaniami i kolacjami daję jak najbardziej wybór – młody lubi i chrupki na mleku, i jajecznicę, kanapkę z szynką, serkiem żółtym i białym, parówki, wybiera na przemiennie więc nie ingeruję. Co do obiadu to nie pytam, od pewnego czasu mięsko lubi niemal w każdej postaci i co przygotuję to zje -robię więc tak zeby było urozmaicenie i zeby smakowało nam wszystkim. Natomiast jeśli dałabym mu wybór pomiędzy ziemniakami, ryżem i makaronem – na bank zawsze wybierałby makaron. Jak stawiam go przed faktem dokonanym i nałożę mu ryż lub ziemniaki – zje.

kasiex Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:nie przywiazuje do tego wielkiej wagi tzn daje luz w miare rozsadnego wyboru i nie daje soba zarzadzic ale tez nie zmuszam go do mojego pomyslu za wszelka cene

szymon nie zajada sie slodkim za wszelka cene wiec ten problem mam z glowy

za to uwielbia wszystko co maczne i tu go troche ograniczam czyli nalesniki racuchy pirogi kluchy;) i pizza moglyby byc od rana do wieczora a wstretna matka nie daje 😀

pozwolisz, że się podpiszę, bo podobnie mam z kubą, tyle że słodycze jednak muszę trochę ograniczać…

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Moja Emilka na śniadanie najczęściej kanapka z wędliną i dżemem plus herbatka z miodem i cytryną ale muszę jej przypominać, żeby popijała. Czasem płatki z mlekiem, kakao, kanapka z miodem. Serów zbytnio nie lubi. Kolacja to zawsze kaszka Bobovita (!) – różne smaki, tak się przyzwyczaiła, że musi być, no czasem zmieniam na płatki owsiane, ryżowe lub kaszę manną, ale rzadko bo i dla mnie łatwiej wymieszać kaszkę z wodą niż coś gotować… Obiady gotuję dla wszystkich to samo ale uwzględniam posiadanie wybrednej 3,5 latki. Zupy przeróżne robię, najczęściej smakują, szczególnie “woda” bo niektóre warzywa wyławia i nie chce. Mięso też dobrze je, jak i ryż, makaron, ziemniaki mało ale jada, z warzyw to gorzej, wybrzydza, w jednym tygodniu sama prosi o fasolkę szparagową, a dziś mówi, że jej nie lubi, to samo z marchewką, kukurydzą, natomiast lubi buraczki, ogórki (i kiszone i w mizerii). Uwielbia ketchup i jeśli jakiś obiad jej nie smakuje to o dziwo po dodaniu ketchupu nagle jest zjadliwy 🙂 (ale nie dokarmiam jej ketchupem codziennie!) Między posiłkami lubi serki homo, jogurty owocowe, mandarynki, gruszki, jabłka, galaretki, budynie. Słodycze też polubiła, ale tu ja kontroluję ilość (i nie ma o to walk, dziecko zgodne).

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:ano wlasnie, jak podchodzicie do tego, co jedza Wasza dzieci ?

Ostatnio u nas dużo lepiej… Julka przytyła 1.5 kg! Dziś w południe moje dziecko zjadło 3 mleczne bułki z serkiem. Na śniadanie je płatki z mlekiem, jajecznicę, albo kanapkę (np. z serem, majonezem, ogórkiem konserwowym, wzorkiem z ketchupu i odrobiną kolorowego pieprzu… tak, tak;) super zdrowa kanapka). Lubi sery, twarożki, wędlinę, pasztet własnej roboty, więc tu problemu nie ma. Na obiad… zupę zje prawie każdą, a na drugie… najważniejsze ziemniaki z sosikiem, czasem specjalnie dla niej obieram, makaron też lubi, hit to lane kluski z dodatkami – to zje o każdej porze dnia i nocy, pierogi i pyzy z mięsem też mogą być. Uwielbia pikantną roladę wieprzową (pieczeń) z ryżem – wg forumowego przepisu – dziękuję za to :). Pizzę też zje, ale tylko spód z serem i ketchupem ;-). Z surówkami kiepsko… marchew z jabłkiem zje, buraczki też, ale z czymś innym gorzej… Na podwieczorek często jogurt z ziarnami. A na kolację to samo co na śniadanie.
Julka kiedyś była totalnym niejadkiem, ale dzięki luźnemu podejściu i nie zmuszaniu sporo się zmieniło na plus. I jeszcze jedno – u moich rodziców smakuje jej wszystko! Wchodzi do nich i od razu jest głodna…

Za to Lenka wmiecie wszystko, co jej się poda, jeszcze nie natrafiłam na coś, co by jej nie smakowało…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Ostatnio u nas dużo lepiej… Julka przytyła 1.5 kg! Dziś w południe moje dziecko zjadło 3 mleczne bułki z serkiem. Na śniadanie je płatki z mlekiem, jajecznicę, albo kanapkę (np. z serem, majonezem, ogórkiem konserwowym, wzorkiem z ketchupu i odrobiną kolorowego pieprzu… tak, tak;) super zdrowa kanapka). Lubi sery, twarożki, wędlinę, pasztet własnej roboty, więc tu problemu nie ma. Na obiad… zupę zje prawie każdą, a na drugie… najważniejsze ziemniaki z sosikiem, czasem specjalnie dla niej obieram, makaron też lubi, hit to lane kluski z dodatkami – to zje o każdej porze dnia i nocy, pierogi i pyzy z mięsem też mogą być. Uwielbia pikantną roladę wieprzową (pieczeń) z ryżem – wg forumowego przepisu – dziękuję za to :). Pizzę też zje, ale tylko spód z serem i ketchupem ;-). Z surówkami kiepsko… marchew z jabłkiem zje, buraczki też, ale z czymś innym gorzej… Na podwieczorek często jogurt z ziarnami. A na kolację to samo co na śniadanie.
Julka kiedyś była totalnym niejadkiem, ale dzięki luźnemu podejściu i nie zmuszaniu sporo się zmieniło na plus. I jeszcze jedno – u moich rodziców smakuje jej wszystko! Wchodzi do nich i od razu jest głodna…

Za to Lenka wmiecie wszystko, co jej się poda, jeszcze nie natrafiłam na coś, co by jej nie smakowało…

a propos surowek – ostatnio krzys wcina kapuste pekinska z jablkiem (doprawiona odrobina majonezu)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Goha jak robisz zupę dyniową?

goha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Goha jak robisz zupę dyniową?
Bardzo prosto 🙂
Do rosołu (można zostawić marchewkę) dodaję pokrojoną w cząstki dynię – sporo dyni. Gotuję niedługo – aż dynia będzie miękka. Następnie miksuję.
Doprawiam do smaku np warzywkiem lub vegetą, trochę pieprzu, skórka otarta z cytryny + sok z cytryny – do smaku.
Powinno się dodać jeszcze imbir, ale ze względu na Dareczka często rezygnuję z tego.
Można zaszaleć i doprawić mleczkiem kokosowym.
Podaję różnie: z drobnym makaronem (lane kluseczki do tego jak najbardziej), grzankami, groszkiem ptysiowym. Mniam!! 🙂

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

a dalczego musisz przypominac o popijaniu?

u mnie wszyscy najpierw jedza potem pija 😀
powiennam naucyc przeplatania?

ola2 Dodane ponad rok temu,

Na szczeście Asia uwielbia jeść. Lepiej ją ubierać niz karmić. Ale czasem strasznie marudzi. Czasem tezwymyśla że np. kotletów mielonych to ona “tez nie lubi tak jak babcia” i pokazuje fochy. Nie reaguje i musi zjeśc do konca. Ale wybór jej często pozostawiam oczywiście do wyboruma takie rzeczy które nadają sie na sniadanie, obiad bądź kolacje. Jak nie ma ochotyna jedzenie rano czy wieczorem – to jest mleko z kaszka (nadal ją uwiebia a teraz podprowadza bratu)

dorota27 Dodane ponad rok temu,

w domu prawie zawsze rano ,,hat czoklet,,..reszta posilkow w szkole..na kolecje obiad, claudia lubi zupy..zurki, rosoly, pomidorowki;)
weekend..na miescie

amber Dodane ponad rok temu,

Mam niesamowicie problemowe dziecko jesli chodzi o jedzenie…
Na śniadanie i kolację tylko parówki, jajko ewentualnie płatki kukurydziane z mlekiem.
Pieczywa nie je.
Na obiad tylko ziemniaki.
Mogą być z sosem, ale bez mięsa,
lub z rybą.
Żadnych owoców, warzyw i zup…

Maćka drugie imię to niejadek…

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:a dalczego musisz przypominac o popijaniu?

u mnie wszyscy najpierw jedza potem pija 😀
powiennam naucyc przeplatania?

To mnie pytasz?
Nie chodziło mi o popijanie w trakcie jedzenia, bo to chyba nawet zdrowiej najpierw zjeść, a potem wypić, ale o picie w ciągu dnia, Emilka za mało pije (ma np. problemy z kupką, jakby więcej piła to też by pomogło).

effcia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:
a jak jest u Was? dajecie troche swobody?

dajemy. oczywiście w rozsądnych granicach. jeśli zechce na kolację paczkę śmiejżelków to oczywiście się nie zgadzam :D, ale pozwalam zadecydować czy chce jajko, omlet, kanapkę czy naleśnika… sprawdzamy co mamy w lodówce i robimy. czasem teź, gdy kompletnie nie mam weny obiadowej pytam co by zjadł. to opcja gdy chłop w domu siedzi. jak zdrów obiady jada w przedszkolu.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Dwa obiady- jeden dla nas- drugi dla Mteusza…on mało co zje. Mięsa nie ruszy! ostatnio mu rybę niemal zmiksowałam i wgniotłam w ziemniaki- nie zbystrzył i zjadł. Normalnie by nie przeszło…teraz ja bezmięsna, więc mąż w odwodzie:)

fab Dodane ponad rok temu,

U nas na śniadanie “czokapiki” z mlekiem, lub bułka z serem zółtym lub topionym- bo jest porywaczem serów….czasem z wędliną.
Obiad:
zupy -prawie wszystkie, zawsze na topie: rosół, pomidorówka, zurek; reszt zalezna od humorków
2 dnie- ziemniaki plus kotleciki- mielone, pulpety itd.,ryba, spaghetti, czasem pizza.
Kolacja- bułka z serem, wedliną, racuchy, nalesniki i ostatni hit- sałatki jarzynowe!!!

Owoce- wchodza jabłka, mandarynki, brzoskwinie
Warzywa- pomidory, ogórki, kukurydza.

Wszytsko ładnie wygląda-ale w rzeczywistości z ilością zjedzonych posiłków bywa bardzo różnie; wszystko zależy od dnia i humoru. czasem powie że pyszne jedzonko- po czym zje 1 kęsa…..
Pozdr.

asia-w Dodane ponad rok temu,

Jak czytam posty to mam ochotę medal dziecku własnemu zrobić. Przed przedszkolem mati je chrupki z mlekiem (czasem sam wybiera ale w większości je takie, jakie mu wsypię – na zakupy chrupek jeździmy razem i on wybiera), w przedszkolu zjad wszystko, po powrocie do domu jak jem obiad to tez zjada któreś danie (wybiera sobie), potem daje się skusić na jakieś owoce na podwieczorek (ale dostaje też jakieś słodycze czasami) no i kolację zjada bez problemu, albo mówi co chce albo składa zamówienie (ale bez szaleństw). Ogólnie zjada wszystko. Zawsze jadł bardzo dobrze i na szczęście z wiekiem mu nie przechodzi 🙂 Z rozczuleniem wspominamy jeden z wyjazdów w góry, kiedy po wejściu do knajpy moje 3 letnie dziecko krzyknęło (donosnym głosem aż się ludzie ogladali) zanim podszedł kelner: jestem głodny, prosze rosół!
Asia i Mati (7.05.2002)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

I hicior- Mat nie lubi czekolady!:)))))

laminja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:ano wlasnie, jak podchodzicie do tego, co jedza Wasza dzieci ?

wiadomo, ze obiady gotuje ”po Krzysia” – bo wiem ze kotleta schabowego czy piersi nie ruszy (wiec kombinuje z miesem w innej postaci);

na kolacje daje mu wybor (kanapka z serkiem czy z wedlina np., a moze nalesnik z serem…); dziec wybiera konsultujac ze mna zawartosc lodowki (jak nie ma sera nalesnikow nie bedzie ;)); oczywiscie nie przejdzie tez u mnie kanapka z nutella przez 2 tyg. dzien w dzien;
a jak jest u Was? dajecie troche swobody?

p.s. sniadania u nas zalatwiaja chrupki z mlekiem lub jajecznica (w tyg. Krzys je sniadania tylko w przedszkolu)

ja jestem niepoprawna – moje dziecko je kiedy jest głodne i to o co poprosi. Nie mam siły się z nim droczyć. Nie chcę robić czegoś i potem wyrzucać. Pozwalam mu grzebać w lodówce i szafkach, nie chowam słodyczy – choć trzymam w domu ich ograniczoną ilość (na szczęście Szymon jest miłośnikiem przede wszystkim gorzkiej czekolady). Nie zmuszam go do jedzenia warzyw i owoców – wiem, że ich nie lubi. Mam w domu mięsożercę. Frytki wolę te z domowego piekarnika niż McDonalda. Wiem, że tak jak ja Szymon miewa lepsze i gorsze dni. Jak nie ma ochoty to mu odpuszczam, wiem że następnego dnia nadrobi 😉

Znasz odpowiedź na pytanie: jedzeniowe wybory?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
konkurs - nivea
Polecam konkurs Nivea, dokł. info na ich stronie, dla mam dzieci do 3 roku życia. Warto spróbować. Pozdrawiam Ewa i Bartuś (2004)
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
gdzie kupic kamizelke z cienkiego polarku
jednostronna zapinana na zamek z kapturem lub bez jak szymon byl maly bylo tego w kazdym sklepie teraz nigdzie nie moge znalezc takiej na 122 ratunku a moze ktoras z was moglaby
Czytaj dalej