jestem Ku?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #85396

    alisa

    jestem ukrainka
    moi rodzicy rozwiedli sie jak mialam 9 lat (ojciec pil i bil mame)
    wyprowadzilam sie z mama na osobne mieszkanie, ale zeby zarobic na zycie mama wyjezdzala do pracy za granice i ja czesto zostawalam sama
    jak mialam 15 mama ciezko zachorowala i wyjechala na leczenie do Polski

    jak mialam 18, chlopak z ktorym sie spotykalam 4 lata wykorzystal mnie seksualnie, chociaz wiezylam mu i pewnego razu upilam sie z nim i „to” sie stalo, nie pamietam nawet jak
    odrazu po tym zerwalam z nim
    mieszkalam sama przez rok
    ojciec mi nie pomagal , mama tez nie miala takiej mozliwosci
    pojawil sie inny chlopak ktoremu zaufalambylismy razem przez 5 lat
    ale
    wyjechalam do Polski na studia i po jakims czasie dowiedziealam sie ze mnie zdradza i pije!!!
    wiec bylo mi ciezko ale musialam z nim zerwac
    strasznie balam sie samotnosci, nikogo nie znalam w Polsce
    i zeby nie byc samej znalazlam sobie chlopaka zinnego miasta(tak wyszlo)i jezdzilam do niego,mialam tam wiele przyjaciol
    do pewnego czasu
    az sie zakochalam w Krakowie gdzie i mieszkam
    Marek mowil ze mu nie przeszkadza ze mialam 3 chlopakow i mowil ze chce ze mna sie ozenic i ze chce ze mna miec dzieci
    jak wpadlismy wszystko sie zmienilo
    jestem KU… i juz nie ma „NAS”

    #1292270

    alisa

    Re: jestem Ku?

    przepraszam ze tu, ale nie mam z kim porozmawiac
    jestem w obcym panstwie,obcym miescie,mieszkam w obcej duzej rodzinie i nawet maz traktuje mnie jak obca , i tylko szuka sytuacji zeby mnie urazic… jestem tylko Ku jak kazda inna z Ukrainy
    nie moge tak dluzej…
    ale wiem ze musze, dla synka…
    nie wiem ile tak wytrzymam
    przepraszam



    #1292271

    baniutka

    Re: jestem Ku?

    Dlaczego piszesz, że jesteś k?Tylko dlatego, że miałaś wcześniej innych facetów? Nie mogę tego zrozumieć? Piszesz, że mąż Cię żle traktuje tylko dlatego, że jesteś z Ukrainy?Może macie jakiś poważny kryzys małzeński? Przede wszystkim musicie zdolac ze soba porozmawiac, szczerze i niech kazdy powie co mu lezy na sercu, a drugi niech stara sie to zrozumiec, a przynajmniej wysluchac bez krzykow. Czy jest taka szansa, żeby porozmawiać. Jestescie partnerami, sami siebie wybraliscie i macie byc dla siebie najwazniesi, bo z poloczenia was dwojga pochodzi wasz synek. Oddajcie mu jego miejsce i niech kazdy obejmie swoje w tej rodzinie.Może szukaj pomocy w jakiejś poradni małżeńskiej, ośrodku pomocy dla kobiet, nie czekaj z założonymi rekami, rób coś.Jeśli nic nie będziesz robić Twoje dziecko będzie świadkiem jak Twój mąż Cię obraża, nie będzie to dobre dla jego rozwoju emocjonalnego. Nie masz prawa myśleć o sobie, że jesteś K.jesteś matką kochającą swoje dziecko, nie każda kobieta może cieszyć się takim darem, jakim jest dziecko. Postaraj sie pomyśleć, że jesteś kimś dobrym i potrzebnym, myśl o sobie dobrze!
    Trzymam za Ciebie kciuki, bądź dzielna i zacznij zmieniać swoje życie.
    Pa

    Basia i Tymonek 19.04.06

    #1292272

    kamuszka

    Re: jestem Ku?

    Bardzo mi przykro, że spotkał Cię taki los. Jesteś na pewno bardzo wartościową osobą, mądrą i dobrą kobietą i matką. Trafiłaś tylko na bardzo niewłasciwego mężczyznę. Nie wiem, co Ci poradzić, wiem na pewno, że nie zasłużyłaś na taki los. Nie rozumiem Twojego męża. Jak tak można …
    Czy naprawdę nie możesz liczyć na ŻADNĄ pomoc? Czy nie ma ani jednego człowieka tu, w Polsce, który mógłby w jakikolwiek sposób Tobie pomóc? A mama? Co z nią?
    Trzymaj się, jesteśmy z Tobą!

    Dorota i Weroniśka ( 8.11.2005 )

    #1292273

    krzemianka

    Re: jestem Ku?

    To buc jest i tyle.
    Przykro mi, ze akurat taki dziad Ci sie trafil i jestem przekonana, ze jakos ulozy Ci sie bez niego.

    #1292274

    krzemianka

    Re: jestem Ku?

    acha, ten buc jest Twoim mezem.
    Nagle mu sie odmienilom juz po slubie, niedawno, czy od czasu kiedy zaszlas z nim w ciaze tak Cie traktuje?



    #1292275

    dididi

    Re: jestem Ku?

    Nie, nie jestes!!!

    Twoj maz (choc w mojej opinii ten czlowiek nie zasluguje na takie miano) nie bedzie Cie szanowal – jesli Ty nie bedziesz szanowala siebie sama. Tytul Twojego postu mowi sam za siebie (wyczuwam duze poczucie niedowartosciowania z Twojej strony). Musisz zaczac od samej siebie, jesli czujesz sie winna za swoja przeszlosc- musisz sie sama z niej rozgrzeszyc i przestac w niej tkwic, w tym poczuciu winy, musisz docenic siebie za to kim jestes pomimo trudnych warunkow zyciowych. Jestes tez matka rosnacego dziecko ktore patrzy na Ciebie i chce zebys byla szczesliwa bo wtedy i ono bedzie szczesliwe.

    Nie pozwol siebie tak traktowac! Nie decyduj sie na jakies szalencze kroki, mysl o dziecku i zabezpieczeniu Wam obojgu bezpieczenstwa. Rozejrzyj sie dookola – Krakow to duze miasto – musza byc jakies pomocne instytucje w ktorych moglabys przetrwac ten trudny okres dopoki nie staniesz na nogi. Ale za wszelka cene nie pozwol na takie traktowanie, to jest tylko inny odcien (jesli nie gorszy) przemocy fizycznej czy seksualnej! Stac Cie i zaslugujesz na szczesliwa rodzine. Trzymaj sie!

    #1292276

    viccy

    Re: jestem Ku?

    nie daj się życiu, walcz dla siebie i synka.
    Jjeśli będziesz szanowała samą siebie, inni też będą cię szanować. A twój mąż skoro tak cię wyzywa to nie jest ciebie wart.
    Najważniejsze, żebyś miała prace, jakiś kąt i zdrowie, a reszta jakoś sama się ułoży.
    Zyczę ci z całego serducha powodzenia.

    11.07.05

    #1292277

    helenb

    Re: jestem Ku?

    Nigdy tak źle o sobie nie myśl !!!

    #1292278

    chilli

    Re: jestem Ku?

    a on byl prawiczkiem jak go bralas na meza?

    kusiolson



    #1292279

    jutajazz

    Re: jestem Ku?

    Przeszłaś tak wiele w życiu i teraz sobie dasz radę, bo jesteś twarda. Męża uświadom, że sam nie jest taki złoty jak przypuszcza, nie wolno mu w ten sposób mówić o żadnej kobiecie a tym bardziej o żonie. Walcz o swą godność, zob wszystko, żeby być niezależna, tyran nie jest Ci potrzebny.
    Pozdrawiam – ULA

    #1292280

    kiara

    Re: jestem Ku?

    Ooo wlasnie:)

    Ania i 20.09.2005



    #1292281

    kiara

    Re: jestem Ku?

    Nie jestes ku..A juz na pewno nie dlatego,ze jestes Ukrainka!!
    Nie daj sie i walcz o swoja godnosc!!A maz-no coz,przykro mi,ze tacy kretyni jeszcze chodza po swiecie:((

    Ania i 20.09.2005

    #1292282

    olesia

    Re: jestem Ku?

    Nie nie jesteś. Znalam dziewczynę, wykształconą, która miała więcej facetów niż Ty i wcale się z tym nie kryła. Miała jednak taką pewnośc siebie i widziała się w tak dobrym świetle że każdy uważał ją po prostu za rozrywkową.
    Myślę, że ważne jest jak Ty się czujesz. Wg mnie w dzisiejszym świecie 3 facetów to nie dużo. Skoro Twój mąż ożenił się z Tobą to zaakceptował Twoją przeszłość.
    Nie musisz powielać schematów swoich rodziców.

    Na marginesie ci ppowiem tak na uszko ja żałuję że bardziej nie szalałam na studiach bo teraz to taka rutyna aż boli 🙂

    #1292283

    Anonim

    Re: jestem Ku?

    Nawet nie wiem co napisać.

    Nie pozwól się tak traktować, ilość facetów nie świadczy o wartości kobiety, to, że mąż nie ma dla Ciebie szcunku bardzo źle o nim świadczy.
    Trzymaj się, uwierz w siebie.
    Życzę Ci dużo siły.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close