… jutro zabieg….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #64946

    77ania

    …. byłam Listopadóweczką….. termin badania przyspieszony przez lekkie brudzenia….. pęcherzyk jest – to dobry 7 tydzień….. panie doktorze ale to 9!!! hmmmm proszę przyjść w sobotę na usg dopochwowe do szpitala, tak koło południa… czekanie…. na początku zdenerwowanie, że coś nie tak, ale plamienia ustąpiły, luteina 3 x dziennie – wydaje się polepszenie…. sobota – WIELKI DZIEŃ! pęcherzyk jest…. zarodek JEST…. ale jakiś taki…. 7 tc2 dni….. hmmmm serca nie ma…. hmmmm poczekamy do piątku…. ale poczekaliśmy do wtorku – ból brzucha, plamienia się nasiliły. Dziś miałam USG – Aniołeczek mimo że jest jeszcze z Mamusią pod serduszkiem bez swojego serduszka to odlatuje….. dziś już był na 6 tc i 2 dni… jutro odleci całkowicie…. do lepszego świata? o Boże…….

    Ania

    #825757

    women

    🙁

    Płakać się chce kiedy coś takiego do nas dochodzi… Przytulam Cię bardzo mocno….



    #825758

    katarzyna77

    Re: … jutro zabieg….

    Kochana Aniu,

    Bardzo mi przykro, wiem, że żadne słowa otuchy Ci nie pomogą, wiem, ponieważ sama to przeżyłam 2,5 roku temu. Czy się do końca pozbierałam, tego nie wiem, chyba człowiek tak do końca nigdy nie potrafi tego zaakceptować. Ale wiem jedno, czas leczy rany. Zobaczysz z każdym dniem będzie lepiej.

    przytulam Cię mocno
    Kasia

    #825759

    dzastusia

    Re.Przykro mi

    Witam Cię Aniu moje słowa jak i koleżanek dużo nie pomogą wiem co w tej chwili przezyważ bo ja miesiąc temu miałam zabieg a jakby to było dziś za każdym razem to czuje gdy czytam jak następna mama traci swą fasolke,ból w sercu niesamowity.Miałam podobnie jak Ty pierwszą ciąże straciłam bo lekarz nie zauważył cysty a druga bo w 6tyg zachorowałam na grypę i moja dzidzia zaczeła z opóżnieniem rosnąć zarodek był ale serca nie było a gdy złapała mnie grypa to na drugi dzień pojawiły się plamienia choć ustały i czułam się dobrze niestety GRYPA wygrała.Teraz odczekam swoje i spróbuje jeszcze raz.Ty napewno równiez po 3mc będziesz starać się znów będzie dobrze tylko nie możesz się załamywać.Moze Cie to pocieszy czytałam post na PORONIENIACH i dziewczna po mc od zabiegu zaszła w ciąże a teraz jest w 20tyg więc nic się nie martw będzie dobrze pozdrawiam

    #825760

    Anonim

    Re: … jutro zabieg….

    strasznie mi przykro:(((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    nie poddawaj się…
    bedziemy się modlić o Twoje dziecko…


    bruni i Filipek -2 latka!!!

    #825761

    olasawadr

    Re: … jutro zabieg….

    Aniu! Kochanie!
    Wszystkie BARDZO BARDZO BARDZO Ci wspolczujemy. Ja 1,5 roku temu mialam to samo,a teraz dokladnie rok po zabiegu bede rodzic maluszka.Wiem, ze cokolwiek nie powiemy i tak niewiele pomoze. Wiem, ze boisz sie jutra- bede mocno trzymala za Ciebie kciuki.
    Ola



    #825762

    joanna78

    Re: … jutro zabieg….

    Aniu…tak bardzo mi przykro. Na pewno do lepszego świata, bo tutaj widać Twłój Aniołek by nie przetrwał. Tak to już jest. Trzeba zaufać Bogu, że właśnie tak powinno być.
    Życzymy dużo sił!

    Asia + Kruszynka

    #825763

    magdusiek

    Re: … jutro zabieg….

    Wiem, że każde słowa głupio zabrzmią, ale miałam podobną „przygodę” w podobnym czasie, czułam się koszmarnie. Tylko, że mój organizm sam sobie poradził, bez żadnych zabiegów. To było dwa miesiące przed aktualną ciążą. Staram się myślec pozytywnie, złe myśli gdzieś krążą, odpędzam je jak mogę, bo inacze się nie da. Myslę poztywnie i mam nadzieję, że tym razem będzie OK. Tobie też życzę dużo dobrego, samego dobrego. NIe martw się, będzie dobrze, na pewno.

    #825764

    dla-czego

    Re: … jutro zabieg….

    I ja Ci bardzo wspolczuje. Wiem, ze teraz zadne slowa otuchy nie beda do Ciebie dochodzily a wrecz przeciwnie- beda Cie draznily ale postaram troche podniesc Cie troszke na duchu.I ja stacilam moja fasolke. Opowiem Ci moja historie, moze troszke Cie tym podbuduje:19.09.04 na tescie pokazyly mi sie 2 kreski.21.09 bylam u lekarza i chyba widzial ze cos jest nie tak bo kazal mi za tydzien na kontrole przyjsc.28.09 dowiedzialam sie ze serce mojej fasolki juz nie bije…30.09 zabieg. 2tygodnie pozniej bylam na kontroli. Tam sie dowiedzialam ze za 3 dni mam jajeczkowanie…(wykozystalam ta informacje) po 2 tyg. znowu na kontrole bo mialam z pecherzem problemy. Moj gin zbadal mnie i powiedzial ze za ok. 3 dni powinnam okres dostac… Nie mam go do dzisiaj-obecnie jestem w 30 tgc. Pewnie sie pytasz po co ja to pisze? Jak ja stracilam moja fasolke to dniami i nocami siedzialam w necie i szukalam czegos co mi pomoze. No i gdzies na jakims forum znalazlam opowiesc jednej dziewczyny ktora w pare dni po zabiegu zaszla znowu w ciaze i to mi bardzo pomoglo. Mam nadzieje ze moja historia chociaz troche i Tobie pomoze-czego Ci z calego serca zuycze!! Nie zalamuj sie, warto sie dalej starac

    #825765

    77ania

    dziękuję za słowa wsparcia

    dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa – nie spodziewałam się szczerze mówiąc, że jeszcze dzisiaj to przeczytam. Bardzo dziękuję – mam nadzieję, ze Nasze Dwa Aniołki mogą się już bawić razem w Niebie na niebieskiej trawce i że już to im wystarczy…. że nie będą chciały Trzeciego do zabawy…. ściaskam Was i wszystkiego najlepszego

    Ania i Dwa Kochane Aniołeczki



    #825766

    mai

    Re: dziękuję za słowa wsparcia

    :-(((((((((((

    baaaardzo mi przykro, badz dzielna……sloneczko zaswieci, zobaczysz!!!!!

    Marta & Amelia 11 maja ’04

    #825767

    ika

    Przykro mi

    Aniu zdarzyło mi się to dwukrotnie.
    Wiem jak bardzo rozżalona zdenerowwana i zła na to co się stało jesteś.
    Po czasie gdy dojdziesz troszkę do siebie, zrób badania które pomogą Ci znaleźć rpzyczynę tego stanu rzeczy byś wiedziała jak z tym walczyć i już wkrótce doczekała sie swojego skarba.
    Przesyłam mocne uściski

    ika i Igor 01.04.2004



    #825768

    eddyta

    Re: … jutro zabieg….

    Kochana Aniu, przytulam Cię z całego serca 🙁

    Edyta i Aniołek oraz

    #825769

    sylwek1111

    współczuje miałam tak samo

    strasznie współczuje miałam identycznie we wrzesniu, moj aniolek obumarł w 8 tyg a byl ze mna do 11 tyg kiedy zrobilam usg, potem wywolane poronienie. Przyszle miesiace beda przeplakane pewnie jak u mnie. Ale musisz miec nadzieje, 2-3 miesiace i znowu proboj, mi lekarz niepotrzebnie kazal czekac 6 miesiecy. teraz jestem w 19 tyg i modle sie zeby sie udalo. Trzymam kciuki za ciebie i mysl pozytywnie choc top brzmi banalnie. Zrozumieja cie dziewczyny, ktore to przeszly, ściskam

    #825770

    targo

    Re: … jutro zabieg….

    Witaj,

    Bardzo Ci współczuję przechodziłam przez to samo dwa lata temu, ale zobaczysz następnym razem będzie wszytsko dobrze-w końcu musi nie

    Pozdrawiam
    Sylwia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close