kiedy to się skończy???

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #67381

    emka1

    mój synek ma 3,5 miesiąca, od 6 tygodnia męczą go kolki, oprócz tego że bardzo często płacze, wręcz krzyczy, prawie cały czas się pręży, usiłuje zrobić kupkę, męczy go to nawet w czasie snu. Zrobiliśmy już większość
    możliwych badań (mocz, kał, włącznie z USG brzuszka i głowy) i jest wszystko o.k. Już trudno to znieść kiedy codziennie i codziennie dzieciątko tylko się
    siłuje i siłuje przy tym płacząc. Jestem już na rygorystycznej diecie, odstawiłam wszelki nabiał, jem tylko ziemniaki, drób, chleb, ryż i czasem jakiś dżem. Będę wdzięczna za wszelką pomoc!!!

    #860327

    kantalupa

    Re: kiedy to się skończy???

    Kochana, moze to zadna pomoc, ale po prostu musisz uzbroic sie w cierpliwosc. Kolki mijaja, u jednych dzieci wczesniej, u innych pozniej. Kiedy sobie wspomne cztery pierwsze miesiace zycia Adaska, ciagle nie wierze, jak udalo nam sie przez to przejsc! Kilkakrotnie z placzem ladowalismy na pogotowiu, oczywiscie tylko po to, zeby dowiedziec sie, ze… wszystko jest w porzadku.
    Minie, uwierz!
    Co do rygorystycznej diety, jesli nie jest podyktowana alergia, niekoniecznie musi miec wplyw na dolegliwosci kolkowe. Przez 10 tygodni katowalam sie dieta karmiacej, pewna stara polozna powiedziala mi, ze jesli dziecko nie cierpli alergicznie, to organizm matki jest w stanie przefiltrowac wszystko, procz konserwantow. Wrocilam do jedzenia „wszystkiego”, no moze troszke mniej pikantnie. Nie, kolki nie minely, tutaj nie ma sie czym ludzic, ale nie nasilily sie ani troche.
    Jeszcze troszke, wytrzymaj!

    Magda i Adas 12.12.04



    #860328

    emka1

    Re: kiedy to się skończy???

    Dzięki, trochę mnie pocieszyłaś bo już dosyć mam wysłuchiwania od lekarzy o tym jakie diety mam stosować a w szczególności bezmleczne a mały jak cierpiał tak cierpi. Dzięki.

    #860329

    suzzie

    Re: kiedy to się skończy???

    Michałek też długo miał kolki – dzień w dzień – koszmar! Nie minęły po skończeniu „magicznych” trzech miesięcy.
    W końcu zrezygnowałam z rygorystycznej diety i powoli, powoli było coraz lepiej
    Tak sobie myslę że ta dieta była po części winna kolkom – tak mi się wydaje ale może się mylę!
    Mleko było małowartościowe – bo jakie mogło być skoro jadłam tylko gotowane warzywa i indyka – i dlatego Misia bolał brzuszek.

    Poza tym wiele osób uważa że kolka ma często podłoże psychologiczne, więc ważny jest porządek dnia niemowlęcia.
    U nas go nie było, bo ja jestem z natury chaotyczną osobą i duuuuuuużo czasu zajęło mi ułożenie planu sobie i dziecku :))))))))

    Pozdrawiam i życzę cierpliwości
    Zuzka

    Michał (11.08.2004)

    #860330

    agus-kk

    Re: kiedy to się skończy???

    Cześć, moje dziecko też miało kolki i lekarz mi zapisał Dobridat i florę bakteryjną Lakcid, po tych lekach kloki były lżejsze i dziecko lepiej spalo
    Pozdrawiam Agnieszka Jaś 9mcy

    #860331

    emka1

    Re: kiedy to się skończy???

    Dziękuję za odpowiedzi, stosowałam już debridat, po kilku dniach stosowania synek przez 2 dni niemógł zrobić kupy a wcześniej robił co karmienie, efekt był jeszcze gorszy, wiem że wielu dzieciom to pomogło niestety nie nam, stosowałam też infakol, esputikon, plantex i herbatki, nawet siemię lniane – nic nie pomogło, mam w pogotowiu jeszcze espumisan ale już nie wiem czy jeszcze to podawać…

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close