Klasa dla klasy

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #115633

    gacka

    Mam problem i nie wiem jak do niego podejść – Jula chodzi do szkoły, w której poza podstawówką jest także gimnazjum.
    W ubiegłym roku szkolnym jej klasa miała tylko dla siebie jedną salę lekcyjną, co powodowało, że dzieciaczki nie musiały wędrować z pełnymi tornistrami do szkoły, bo część podręczników mogły zostawiać w szkole, poza tym nie musiały przechodzić z sali do sali na poszczególne lekcje.
    W tym roku szkolnym okazało się, że jej klasa dzieli salę z drugą klasą, co po pierwsze wyklucza możliwość zostawiania podręczników w szkole, po drugie powoduje konieczność przemieszczania się pomiędzy salami, a po trzecie lekcje odbywają się praktycznie na II zmiany.
    Do tego wszystkiego okazuje się, że jedną z sal, która dotychczas była salą nauczania początkowego przerobiono w salę religijną, w której to lekcje religii będą miały tylko dzieci z nauczania, czyli sala będzie wykorzystywana przez 10 godzin tygodniowo.
    Czy są jakieś prawne regulacje mówiące o tym, że takie praktyki są niedozwolone? Czy dzieci z nauczania początkowego nie muszą z klucza mieć przyznanej jednej sali, której nie dzielą z inną klasą, a dzięki temu nie dźwigają pełnego ekwipunku codziennie do szkoły i do domu, poza tym nie muszą przemieszczać się z sali do sali na poszczególne lekcje? Jak do tego wszystkiego ma się fakt utworzenia sali do religii kosztem odebrania jej nauczycielom nauczania początkowego? 10 września mam zebranie i chciałabym się do niego jakoś rzeczowo przygotować, by móc ten temat poruszyć. Jak to jest u Was? Szczególnie tam, gdzie przy podstawówce jest gimnazjum – myślę, że tu kluczem jest właśnie fakt, że od 3 lat w Julki szkole działa gimnazjum i coś mi się wydaje, że jego działanie rzutuje na to, co dzieje się z tymi najmłodszymi.

    #5361676

    halinasuperdziewczyna

    Myślę, że takie praktyki są w wielu szkołach i jak najbardziej legalnie.
    Nie bardzo wiem dlaczego nie można zostawiac podręczników. Nas kazda klasa ma swoja szafke, tam w ikeowskich pudełkach podzielone na przedmioty podręczniki. Klasy mają tak ułożony plan, że nie koliduja że sobą. 2 razy mamy na 12, w drugim semestrze będziemy mieli 3 razy, w pozostałe dni na 8.
    Na lekcje religii angielskiego, zaj. Komputerowe i wf dzieci chodzą do sal przedmiotowych. Szczerze mówiąc trudno by było, gdyby np. Pani od angielskiego ostała po szkole że wszystkimi pomocami naukowymi, tablicami, projektorem etc.



    #5361677

    tysia

    u nas tak jest od poczatku,
    tzn. od 1-szej klasy dziela sale z inna 1-sza klasa (teraz II-ga) i od poczatku „wedruja” po szkole, zaj.komp.,muzyka, angielski, wf maja w innych salach, tylko e.wczesnoszkolna maja w swojej sali, nie widze w tym nic zlego, przynajmniej Mlody od poczatku poznaje cala szkole, a nie siedzi zamkniety w jednej salce..
    mimo, ze dziela sale z inna klasa – to na tylnej scianie kazde dziecko ma swoja poleczke na materialy dodatkowe (bo ksiazki i tak codziennie wracaja do domu – przeciez sa lekcje zadawane), my jako rodzice w zeszlym roku sami zrobilismy zrzutke na to, zeby w ich szafkach powstaly dodatkowe polki – i 2 ojcow je zamontowalo.
    a i tez mamy gimnazjum – z tym, ze jest wydzielona czesc szkoly dla podstawowki i czesc dla gimnazjum 🙂

    #5361678

    banita

    nasza klasa dzieli salę z inna klasą, większość klas tak ma, to chyba normalne w szkole ze zmianowym systemem nauczania
    klasę tylko dla siebie mają u nas sześciolatki
    dzieci książki będą zostawiały w szkole, każda klasa ma swoją szafę a w niej każde dziecko będzie miało własny segregator (taki metalowy), w którym będą zostawiane książki
    na zajęcia komputerowe przechodzą gdzie indziej
    mi to nie przeszkadza i wydaje się naturalne, sama też tak miałam

    #5361679

    snoopy

    u nas dzieci mają salę tylko dla siebie
    no ale to wiejska szkoła
    a w tym roku tylko jedna pierwsza klasa jest
    druga sala dla pierwszaków pusta jest

    wszystkie książki i wszystkie przybory są w szkole, każdy ma swoją szafkę
    do domu przynoszą tylko tą książkę w której jest coś do odrobienia

    #5361680

    kiara

    U nas dzieci mają klasę dla siebie. Tylko na zjęcia z komputerem muszą iść do innej. Chyba :Hmmm…:



    #5361681

    gacka

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    Myślę, że takie praktyki są w wielu szkołach i jak najbardziej legalnie.
    Nie bardzo wiem dlaczego nie można zostawiac podręczników. Nas kazda klasa ma swoja szafke, tam w ikeowskich pudełkach podzielone na przedmioty podręczniki. Klasy mają tak ułożony plan, że nie koliduja że sobą. 2 razy mamy na 12, w drugim semestrze będziemy mieli 3 razy, w pozostałe dni na 8.
    Na lekcje religii angielskiego, zaj. Komputerowe i wf dzieci chodzą do sal przedmiotowych. Szczerze mówiąc trudno by było, gdyby np. Pani od angielskiego ostała po szkole że wszystkimi pomocami naukowymi, tablicami, projektorem etc.

    Nie można zostawiać, bo nie ma gdzie. W klasie jest jedynie miejsce na teczkę, w której mogą zostawiać przybory plastyczne. W ubiegłym roku nie było problemu, bo podręczniki mogły zostawać na ławce. Teraz to nie wchodzi w grę.

    #5361682

    gacka

    Zamieszczone przez tysia.
    u nas tak jest od poczatku,
    tzn. od 1-szej klasy dziela sale z inna 1-sza klasa (teraz II-ga) i od poczatku „wedruja” po szkole, zaj.komp.,muzyka, angielski, wf maja w innych salach, tylko e.wczesnoszkolna maja w swojej sali, nie widze w tym nic zlego, przynajmniej Mlody od poczatku poznaje cala szkole, a nie siedzi zamkniety w jednej salce..
    mimo, ze dziela sale z inna klasa – to na tylnej scianie kazde dziecko ma swoja poleczke na materialy dodatkowe (bo ksiazki i tak codziennie wracaja do domu – przeciez sa lekcje zadawane), my jako rodzice w zeszlym roku sami zrobilismy zrzutke na to, zeby w ich szafkach powstaly dodatkowe polki – i 2 ojcow je zamontowalo.
    a i tez mamy gimnazjum – z tym, ze jest wydzielona czesc szkoly dla podstawowki i czesc dla gimnazjum 🙂

    Część podręczników dzieć mógł zostawiać w szkole, bo nie musiała codziennie w każdym z nich odrabiać zadań. Podręcznik wypełniają w szkole, do domu zabierali zeszyt ćwiczeń. Podręcznik do zajęć komputerowych też mógł spokojnie w szkole zostawać, bo wszystko uzupełniali na lekcjach.
    Tak jak już pisałam – nie ma opcji z szafkami, bo w klasach ich po prostu nie ma.

    #5361683

    gacka

    Ustaliłam dziś powód połączenia klas – była kłótnia między nauczycielami nauczania początkowego, bo w związku z wydzieleniem części gimnazjalnej od części podstawówki niby zabrakło sal. Okazało się, że 2 nauczycielki miały mieć połączoną salę, reszta miała mieć osobne, na co się nie zgodziły te 2 panie więc dyrektor szkoły zdecydował, że skoro nauczyciele sami nie umieją dojść do porozumienia to wszyscy po równo dostali sale łączone, a jedną salę wyłączono przeznaczając ją na salę od religii, która to używana będzie kilka godzin w tygodniu.
    Ok – jestem w stanie jakoś to przełknąć, bo piszecie, że to dość powszechne. Drażni mnie jedynie powód, bo zrobiono to kosztem dzieciaków. Gdyby naprawdę sal brakowało – ok. Nie ma problemu, ale policzyłam sale, policzyłam liczbę klas nauczania początkowego i coś mi po prostu nie grało z tym połączeniem i coś czułam, że to nie z powodu gimnazjum czy tego, że sal brakuje.

    #5361684

    qr-chuck

    Zamieszczone przez gacka
    Ustaliłam dziś powód połączenia klas – była kłótnia między nauczycielami nauczania początkowego, bo w związku z wydzieleniem części gimnazjalnej od części podstawówki niby zabrakło sal. Okazało się, że 2 nauczycielki miały mieć połączoną salę, reszta miała mieć osobne, na co się nie zgodziły te 2 panie więc dyrektor szkoły zdecydował, że skoro nauczyciele sami nie umieją dojść do porozumienia to wszyscy po równo dostali sale łączone,

    No piękne poprostu…
    Żona mojego taty była (między innymi) nauczycielką w podstawówce i twierdzi, że nauczyciele to najbardziej zawistna grupa ludzi… Dotychczas myślałam, że może źle trafiła, ale :Hmmm…:…



    #5361685

    qr-chuck

    Zamieszczone przez gacka
    Tak jak już pisałam – nie ma opcji z szafkami, bo w klasach ich po prostu nie ma.

    Asia tylko w 1 klasie miała zajęcia w jednej sali (oprócz informatyki i wf oczywiście).
    W drugiej większość lekcji miała w jednej sali i tam zostawiała podręczniki i przybory – poprostu na półkach z tyłu klasy.
    Teraz (3 klasa) już więcej wędrują (praktycznie każdy przedmiot w innej sali, ale tych przedmiotów nie jest za wiele :)) więc będą mieli „szafki” – takie metalowe, koło szatni.

    #5361686

    nala

    U nas dzieciaki mają swoją salę, szafek niestety póki co brak (choć podobno ma się to zmienić), muszą nosić książki a wcale nie są one lekkie, pocieszające jest to,że tornister do szkoły noszę za nią ja a potem mają zajęcia w jednej sali więc tylko tyle,że przejdzie z tym tornistrem od szatni do sali.



    #5361687

    rybcia

    Moja II-klasistka ma własną klasę i każdy ma szafkę, taką głęboką szufladę. Spoczywa tam cały komplet podręczników, pani kazała też przynieść po zapasowym zeszycie, jak sie skończy niespodziewanie. Są przybory typu farby, kredki, flamastry, plastelina, drobiazgi piórnikowe w koszyczkach, bo pani nie preferuje piórników – za długo trwa wyciaganie i wkładanie wszystkiego w te gumki w piórniku jeśli ktoś ma tego typu, a w sumie w domu i tak ma sie zazwyczaj jeszcze jakies plastyczne rzeczy, więc w razie niedokończenia czegoś idą w ruch kredki domowe. Nie wiem, jak klasy, ale te szafki to niby miały byc dla wszystkich uczniów, coś mi sie o uszy obiło, może to jest w jakimś rozporządzeniu.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close