Kogo byście uratowały?

Zgubiliście się w dziczy…
Ty , mąż i dziecko.
Jesteście wykończeni , mąż i dziecko nieprzytomni z głodu i zimna.
Jesteście prawie u celu do uratowania.
Masz jedzenia i picia tylko dla siebie i jeszcze jednej osoby.
Wiesz że jak ją dasz jednej to to ją uratuje ale druga umrze…
Co robisz?
Ratujesz męża czy dziecko?

67 odpowiedzi na pytanie: Kogo byście uratowały?

ciapa2012-02-05 16:37:00

:Boje się::Boje się::Boje się:

alice822012-02-05 16:37:44

a mogę swoją rację oddać mężowi?????

2012-02-05 16:43:10

Zamieszczone przez alice82:a mogę swoją rację oddać mężowi?????

Alice a myslisz ze maz by ja od Ciebie wzial? Bo moj na pewno nie. Pewnie by powiedzial bym ratowala siebie i dziecko i co w takiej sytuacji? Nie potrafie sobie tego wyobrazic:Fiu fiu:

alice822012-02-05 16:45:29

no nie wziąłby
ratowałby nas
ciężko to sobie wyobrazić tzn tą sytuację,którą opisała Pet Net

2012-02-05 16:45:45

A skąd takie pytanie?

antonina782012-02-05 16:46:26

Na jaką odpowiedź liczysz? Teoretycznie każdy zrobi z siebie altruistę, a w praktyce pewnie znalazłaby się osoba, która zjadłaby obie porcje;-) Tego nie da się teoretycznie rozpatrzeć! Dla rozrywki lepiej przeczytaj sobie “Dziada i babę” Kraszewskiego.

mimi2012-02-05 17:10:45

Zamieszczone przez mamis:A skąd takie pytanie?

Bo zadała mi takie pytanie przyjaciółka psycholożka i według niej każdy psycholog odpowiedziałby że uratowałby ….

Męża bo dziecko to najsłabsze ogniwo a mąż może dać Ci następne dziecko :Niepewny:

Sama nie wiem co bym zrobiła ale chyba ratowałabym dziecko :Niepewny:

gotka2012-02-05 17:23:22

..dziecko..:Fiu fiu:

..choć kocham mojego Męża najbardziej na świecie (tak samo bardzo jak kocham dziecko ale inaczej) i jest moim najlepszym przyjacielem..to gdybym musiała wybierać..tak właśnie bym postąpiła..:Hmmm…:

..a odpowiedź psycholożki baaaaardzo mnie zdziwiła..jakos trudno mi uwierzyć w taka wersje..ostatecznie dziecko można też mieć z innym mężczyzną;)

ciapa2012-02-05 17:25:58

Zamieszczone przez pet-net:Bo zadała mi takie pytanie przyjaciółka psycholożka i według niej każdy psycholog odpowiedziałby że uratowałby ….

Męża bo dziecko to najsłabsze ogniwo a mąż może dać Ci następne dziecko :Niepewny:

Sama nie wiem co bym zrobiła ale chyba ratowałabym dziecko :Niepewny:

Fajne masz koleżanki:Fiu fiu:

Dziwne wnioskowanie uprawia koleżanka i dziwne uogólnienia w stosunko do psychologów 😀

mimi2012-02-05 17:27:00

Zamieszczone przez gotka:..dziecko..:Fiu fiu:

..choć kocham mojego Męża najbardziej na świecie (tak samo bardzo jak kocham dziecko ale inaczej) i jest moim najlepszym przyjacielem..to gdybym musiała wybierać..tak właśnie bym postąpiła..:Hmmm…:

..a odpowiedź psycholożki baaaaardzo mnie zdziwiła..jakos trudno mi uwierzyć w taka wersje..ostatecznie dziecko można też mieć z innym mężczyzną;)

Też tak pomyślałam i dlatego odpowiedź psychologów mnie zdziwiła :Fiu fiu:

ciapa2012-02-05 17:28:26

Zamieszczone przez pet-net:Też tak pomyślałam i dlatego odpowiedź psychologów mnie zdziwiła :Fiu fiu:

Umówmy się
To była odpowiedź Twojej koleżanki:Fiu fiu:

gotka2012-02-05 17:31:00

Zamieszczone przez ciapa:Umówmy się
To była odpowiedź Twojej koleżanki:Fiu fiu:

Ciapka..może po prostu nie słyszałaś o tych badaniach..przyznaj się:Hyhy:

ciapa2012-02-05 17:33:22

Zamieszczone przez gotka:Ciapka..może po prostu nie słyszałaś o tych badaniach..przyznaj się:Hyhy:

Przyznaję się bez bicia:Fiu fiu:

Zastanawiam się tylko co ta historyjka bada i nie wiem:Niepewny:

To jakiś psychotest z “Przyjaciółki”?:Śmiech:

ahimsa2012-02-05 17:34:42

Oczywiście, że siebie!:D

mimi2012-02-05 17:37:29

Zamieszczone przez ciapa:Umówmy się
To była odpowiedź Twojej koleżanki:Fiu fiu:

może 😀

Zamieszczone przez gotka:Ciapka..może po prostu nie słyszałaś o tych badaniach..przyznaj się:Hyhy:

:Śmiech:

2012-02-05 17:38:20

Zamieszczone przez pet-net:Bo zadała mi takie pytanie przyjaciółka psycholożka i według niej każdy psycholog odpowiedziałby że uratowałby ….

Męża bo dziecko to najsłabsze ogniwo a mąż może dać Ci następne dziecko :Niepewny:

Sama nie wiem co bym zrobiła ale chyba ratowałabym dziecko :Niepewny:

Aha.
Ja szczerze mówiąc nie wiem ale chyba dziecku,lub dwie porcje podzieliłabym na trzy.

ciapa2012-02-05 17:38:38

Zamieszczone przez ahimsa:Oczywiście, że siebie!:D

Ty psychopatko 😉

mimi2012-02-05 17:40:41

Zamieszczone przez mamis:Aha.
Ja szczerze mówiąc nie wiem ale chyba dziecku,lub dwie porcje podzieliłabym na trzy.

Nawet sensowne :Fiu fiu:

Zamieszczone przez ciapa:Ty psychopatko 😉

:Śmiech:

ahimsa2012-02-05 17:49:35

Zamieszczone przez ciapa:Ty psychopatko 😉

Oj tam zaraz psychopatka! silny instynkt samozachowawczy mam:Fiu fiu:

kantalupa2012-02-05 18:13:42

uratowalabym dziecko
wobec dzieci mam wieksze poczucie jakiegos fizycznego obowiazku

oczywiscie to tak tylko teoretycznie, bo cholera wie, jak zachwalabym sie w ekstremalnej sytuacji

ciapa2012-02-05 18:26:45

Zamieszczone przez ahimsa:Oj tam zaraz psychopatka! silny instynkt samozachowawczy mam:Fiu fiu:

Chwila…
Ale dla siebie jedzenie masz
I jeszcze drugą porcję – dla małża lub dziecka
Odpowiedź się nie liczy:Fiu fiu:

ahimsa2012-02-05 18:53:58

Zamieszczone przez ciapa:Chwila…
Ale dla siebie jedzenie masz
I jeszcze drugą porcję – dla małża lub dziecka
Odpowiedź się nie liczy:Fiu fiu:

Ale ja lubie jeść!:D I by sie nie kłócili- to zjadłabym ja!

ulaluki2012-02-05 18:59:06

Nie lubię takich “quizów”.

W filmie “Świat według Zofii” Niemiec kazał matce wybierać: dać jedno dziecko na pewno śmierć, jeśli się nie zdecyduje, zabije jej wszystkie dzieci.
To jest strasznie trudna decyzja, każda bardzo zła, wyobraziłam sobie i sama myśl boli.
A takie sytuacje niesety działy się.

2012-02-05 19:06:31

Zamieszczone przez ulaluki:Nie lubię takich “quizów”.

W filmie “Świat według Zofii” Niemiec kazał matce wybierać: dać jedno dziecko na pewno śmierć, jeśli się nie zdecyduje, zabije jej wszystkie dzieci.
To jest strasznie trudna decyzja, każda bardzo zła, wyobraziłam sobie i sama myśl boli.
A takie sytuacje niesety działy się.tez moja pierwsza mysl poszla w tym kierunku.
maz moj wybrał mnie…powiedział,ze dziecko doszlo poźniej do nas
do mnie ten argument nie przemawia,ja uratowalanbym dziecko,nie umialabym zyc z mysla,ze zgineloby z powodu mojego wyboru.

mimi2012-02-05 19:11:12

Zamieszczone przez ulaluki:Nie lubię takich “quizów”.

W filmie “Świat według Zofii” Niemiec kazał matce wybierać: dać jedno dziecko na pewno śmierć, jeśli się nie zdecyduje, zabije jej wszystkie dzieci.
To jest strasznie trudna decyzja, każda bardzo zła, wyobraziłam sobie i sama myśl boli.
A takie sytuacje niesety działy się.

straszne 🙁

poziomka812012-02-05 19:21:19

Dziecko.
Gorsze byłoby gdybym miała wybierać z 2ki dzieci.Na szczęście to pytanie czysto teoretyczne.

su2012-02-05 19:22:14

Zamieszczone przez ulaluki:Nie lubię takich “quizów”.

W filmie “Świat według Zofii” Niemiec kazał matce wybierać: dać jedno dziecko na pewno śmierć, jeśli się nie zdecyduje, zabije jej wszystkie dzieci.
To jest strasznie trudna decyzja, każda bardzo zła, wyobraziłam sobie i sama myśl boli.
A takie sytuacje niesety działy się.

często ta scena wraca do mnie…..najciezszy wybór przed jakim mozemy stanąć…..

wracajac do pytania…. zjadłabym obie porcje, męża i dziecko:)

gacka2012-02-05 19:32:39

Ratowałabym dziecko. Tak w każdym razie myślę – czysto teoretycznie, bo nie wiem co bym zrobiła, gdyby taka sytuacja mi się zdarzyła – oby nigdy.

mimi2012-02-05 19:38:46

Zamieszczone przez Su:często ta scena wraca do mnie…..najciezszy wybór przed jakim mozemy stanąć…..

wracajac do pytania…. zjadłabym obie porcje, męża i dziecko:)

i obyśmy nie musiały nigdy przed takim stawać :Stres:

beamama2012-02-05 19:41:25

Zamieszczone przez ulaluki:Nie lubię takich “quizów”.

W filmie “Świat według Zofii” Niemiec kazał matce wybierać: dać jedno dziecko na pewno śmierć, jeśli się nie zdecyduje, zabije jej wszystkie dzieci.
To jest strasznie trudna decyzja, każda bardzo zła, wyobraziłam sobie i sama myśl boli.
A takie sytuacje niesety działy się.

Czytałam książkę…wybrała starsze dziecko mając nadzieję, że prędzej sobie poradzi w obozie…i tak zamordowano obydwoje.

szaldi2012-02-05 20:29:27

Zamieszczone przez pet-net:Zgubiliście się w dziczy…
Ty , mąż i dziecko.
Jesteście wykończeni , mąż i dziecko nieprzytomni z głodu i zimna.
Jesteście prawie u celu do uratowania.
Masz jedzenia i picia tylko dla siebie i jeszcze jednej osoby.
Wiesz że jak ją dasz jednej to to ją uratuje ale druga umrze…
Co robisz?
Ratujesz męża czy dziecko?

Przeczytałam Twój post jak jeszcze nie bylo żadnej wypowiedzi i stwierdziłam że jest beznadziejnie hmm głupi 😉
I pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że zeżarłabym wszystko sama hehe.

Ale przypomniało mi się jak moja przyjaciółka będąc w przeogromnej żałobie po niespodziewanej, tragicznej śmierci męża, wykrzyczała mi że gdyby miała wybierać to wolałaby żeby zginęło dziecko a nie jej mąż. Nie muszę dodawać,że mimo tego stwierdzenia Młody jest jej całym życiem i oczkiem w głowie.
Jednak straty męża pomimo uplywu 11 lat, pracy z psychologiem i nowego związku nadal nie przebolała

ztforka2012-02-05 20:34:31

Zamieszczone przez pet-net:Zgubiliście się w dziczy…
Ty , mąż i dziecko.
Jesteście wykończeni , mąż i dziecko nieprzytomni z głodu i zimna.
Jesteście prawie u celu do uratowania.
Masz jedzenia i picia tylko dla siebie i jeszcze jednej osoby.
Wiesz że jak ją dasz jednej to to ją uratuje ale druga umrze…
Co robisz?
Ratujesz męża czy dziecko?

Póki to nie pustynia, to o jedzenie bym się nie martwiła. Gorzej z wodą.
Do pogrubionego – robię szybki “szałas” do ochrony przed zimnem, chowam ich tam i zostawiam większość wody. A wtedy idę po pomoc 🙂 Tylko się zastanawiam, jak są nieprzytomni to jak ich mam nakarmić/napoić? :Hmmm…: :Hyhy:

A tak nie szukając dziury w całym – ratowałabym dziecko. Potem małż a na końcu ja. Odpowiedź, że mąż, bo dziecko to możemy sobie drugie zrobić, pasuje mi tylko do nie-matki (miał być ostry epitet, ale się ugryzłam w jezyk ;)).

toffika2012-02-05 20:36:54

ratowałabym dziecko!

antonina782012-02-05 20:47:18

“Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” .:)

ciapa2012-02-05 20:51:24

Zamieszczone przez ahimsa:Ale ja lubie jeść!:D I by sie nie kłócili- to zjadłabym ja!

Zależy co byłoby do jedzenia 😀

taurus2012-02-05 20:52:42

ja dziecku mleko następne podżeram więc nie wiem, nie wiem 😉

klucha2012-02-05 20:54:02

Zamieszczone przez pet-net:Bo zadała mi takie pytanie przyjaciółka psycholożka i według niej każdy psycholog odpowiedziałby że uratowałby ….

Męża bo dziecko to najsłabsze ogniwo a mąż może dać Ci następne dziecko :Niepewny:

Sama nie wiem co bym zrobiła ale chyba ratowałabym dziecko :Niepewny:

eeee zawsze można znaleźć kandydata na drugie dziecko 😉

halinasuperdziewczyna2012-02-05 20:54:51

dziecku oddałabym tę porcyjkę, a ja wmiotłabym starego
na rok by mi starczyło :Cwaniak:

gzymula2012-02-05 21:02:57

Zamieszczone przez Klucha:eeee zawsze można znaleźć kandydata na drugie dziecko 😉

dokładnie :Hyhy:

próbowała bym podzielić na trzech … ale jak by nie dało rady to dziecko !

mimi2012-02-05 21:33:34

Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna:dziecku oddałabym tę porcyjkę, a ja wmiotłabym starego
na rok by mi starczyło :Cwaniak:

:Śmiech:

Znasz odpowiedź na pytanie: Kogo byście uratowały??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
z czego blaszka do pieczenia ciasta najlepsza
Dziewczyny wymyslilam sobie zmienic blaszki do pieczenia ciasta,bo te zwykle za pare zlotych po kilku miesiacach mi rdzewieja i wygladaja okropnie, z czego najlepiej kupic blaszke zeby nie miec tego
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Eurodisneyland?
Bardzo prosilabym o rady jak w temacie. Kto byl i co moglby doradzic? Intereswaloby mnie na ile dni sie wybrac, jaki hotel, co miec ze soba (moze cos sie przyda,
Czytaj dalej