Kogo byście uratowały?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 68)
  • Autor
    Wpisy
  • #112054

    mimi

    Zgubiliście się w dziczy…
    Ty , mąż i dziecko.
    Jesteście wykończeni , mąż i dziecko nieprzytomni z głodu i zimna.
    Jesteście prawie u celu do uratowania.
    Masz jedzenia i picia tylko dla siebie i jeszcze jednej osoby.
    Wiesz że jak ją dasz jednej to to ją uratuje ale druga umrze…
    Co robisz?
    Ratujesz męża czy dziecko?

    #5072986

    ciapa

    :Boje się::Boje się::Boje się:



    #5072987

    alice82

    a mogę swoją rację oddać mężowi?????

    #5072988

    Anonim

    Zamieszczone przez alice82
    a mogę swoją rację oddać mężowi?????

    Alice a myslisz ze maz by ja od Ciebie wzial? Bo moj na pewno nie. Pewnie by powiedzial bym ratowala siebie i dziecko i co w takiej sytuacji? Nie potrafie sobie tego wyobrazic:Fiu fiu:

    #5072989

    alice82

    no nie wziąłby
    ratowałby nas
    ciężko to sobie wyobrazić tzn tą sytuację,którą opisała Pet Net

    #5072990

    Anonim

    A skąd takie pytanie?



    #5072991

    antonina78

    Na jaką odpowiedź liczysz? Teoretycznie każdy zrobi z siebie altruistę, a w praktyce pewnie znalazłaby się osoba, która zjadłaby obie porcje;-) Tego nie da się teoretycznie rozpatrzeć! Dla rozrywki lepiej przeczytaj sobie “Dziada i babę” Kraszewskiego.

    #5072992

    mimi

    Zamieszczone przez mamis
    A skąd takie pytanie?

    Bo zadała mi takie pytanie przyjaciółka psycholożka i według niej każdy psycholog odpowiedziałby że uratowałby ….

    Męża bo dziecko to najsłabsze ogniwo a mąż może dać Ci następne dziecko :Niepewny:

    Sama nie wiem co bym zrobiła ale chyba ratowałabym dziecko :Niepewny:

    #5072993

    gotka

    ..dziecko..:Fiu fiu:

    ..choć kocham mojego Męża najbardziej na świecie (tak samo bardzo jak kocham dziecko ale inaczej) i jest moim najlepszym przyjacielem..to gdybym musiała wybierać..tak właśnie bym postąpiła..:Hmmm…:

    ..a odpowiedź psycholożki baaaaardzo mnie zdziwiła..jakos trudno mi uwierzyć w taka wersje..ostatecznie dziecko można też mieć z innym mężczyzną;)

    #5072994

    ciapa

    Zamieszczone przez pet-net
    Bo zadała mi takie pytanie przyjaciółka psycholożka i według niej każdy psycholog odpowiedziałby że uratowałby ….

    Męża bo dziecko to najsłabsze ogniwo a mąż może dać Ci następne dziecko :Niepewny:

    Sama nie wiem co bym zrobiła ale chyba ratowałabym dziecko :Niepewny:

    Fajne masz koleżanki:Fiu fiu:

    Dziwne wnioskowanie uprawia koleżanka i dziwne uogólnienia w stosunko do psychologów 😀



    #5072995

    mimi

    Zamieszczone przez gotka
    ..dziecko..:Fiu fiu:

    ..choć kocham mojego Męża najbardziej na świecie (tak samo bardzo jak kocham dziecko ale inaczej) i jest moim najlepszym przyjacielem..to gdybym musiała wybierać..tak właśnie bym postąpiła..:Hmmm…:

    ..a odpowiedź psycholożki baaaaardzo mnie zdziwiła..jakos trudno mi uwierzyć w taka wersje..ostatecznie dziecko można też mieć z innym mężczyzną;)

    Też tak pomyślałam i dlatego odpowiedź psychologów mnie zdziwiła :Fiu fiu:

    #5072996

    ciapa

    Zamieszczone przez pet-net
    Też tak pomyślałam i dlatego odpowiedź psychologów mnie zdziwiła :Fiu fiu:

    Umówmy się
    To była odpowiedź Twojej koleżanki:Fiu fiu:



    #5072997

    gotka

    Zamieszczone przez ciapa
    Umówmy się
    To była odpowiedź Twojej koleżanki:Fiu fiu:

    Ciapka..może po prostu nie słyszałaś o tych badaniach..przyznaj się:Hyhy:

    #5072998

    ciapa

    Zamieszczone przez gotka
    Ciapka..może po prostu nie słyszałaś o tych badaniach..przyznaj się:Hyhy:

    Przyznaję się bez bicia:Fiu fiu:

    Zastanawiam się tylko co ta historyjka bada i nie wiem:Niepewny:

    To jakiś psychotest z “Przyjaciółki”?:Śmiech:

    #5072999

    ahimsa

    Oczywiście, że siebie!:D

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 68)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close