kosmetyki dla maluszka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #101662

    honey

    Doradźcie proszę, jakie kosmetyki trzeba mieć w domu dla malucha? Tyle tego w sklepach, a podobno wogóle na samym początku to tylko mydełko jest potrzebne…

    #2976995

    mam

    Zamieszczone przez honey1980
    Doradźcie proszę, jakie kosmetyki trzeba mieć w domu dla malucha? Tyle tego w sklepach, a podobno wogóle na samym początku to tylko mydełko jest potrzebne…

    Ja na poczatku nic nie miałam:Fiu fiu:. W szpitalu dostaliśmy dwie paki i bylo mnóstwo próbek w środku i tak zaczęłam to wykorzystywać. Do mycia kupiłam żel Johnsona taki żółty bezzapachowy, jednak Johnson podobno moze uczulać. Balsam na noc dla maluchów Johnsona i tyle niczego więcej nie używam. Zdania są podzielone niektórzy uważają,że nie powinno się oliwkować ( główki), inni ze nalezy. Na poczatek wystarczy żel do mycia( mysle ze jest wygodniejszy niz mydelko ktore moze uciec;)), do kapieli może być oilatum, emolium lub oliwka ( my uzywalismy oilatum bo maluchy mialy skorke wysuszona bardzo a to fajnie nawilza) tylko cenia nie fajna. Nivea jest podobno niezła, ja mam z Hippa oliwke troche wlewam do wody. Nie kupuj za dużo zobaczysz czy maluszek dobrze zareaguje na kosmetyki. Pozdrawiam



    #2976996

    kantalupa

    przy dziecku nr 1 bylam wyposazona po kokardki
    wiekszosc kosmetykow wyrzucalam, bo okazalo sie, ze niewiele trzeba
    przy dziecku nr 2 bylo mydlo, oliwka do tylka i sudokrem (uzywany sporadycznie, kiedy mial odparzenia)
    dzieci mnie mialy zadnych dolegliwosci skornych, wiec moze dlatego nie potrzebowalam wiele wiecej

    z innych przyborow: spirytus do pepka, sol fizjologiczna do nosa i chyba tyle

    do smarowania glowki, kiedy im sie luszczyla, uzywalam z powodzeniem oliwy z oliwek i tez bylo git

    #2976997

    kar00lka

    Popieram Koleżankę. Nie ma co za dużo kupować. Ja nakupowałam i większość z tego teraz stoi i się marnuje. To co używałam to były krem i oliwka bambino, żel i mydełko nivea( żel się przydał, mydełko nie), sudocrem, ale prawie nietknięty jest. potem dostałam oilatum (wydatek spory, ale opłacalny – opakowanie starcza na długo, ewentualnie tańsze, a równie dobre emolium)i właściwie wszystko poszło w odstawkę. Oliwki używałam już tylko do ciemieniuchy, a żelu i mydełka dla siebie. No i podobnie jak przedmówczyni podostawałm mnóstwo próbek, które starczą jeszcze na długi czas.

    #2976998

    dominicaa

    moim zdaniem kupić jak najmniej:) ja tez nakupowałam różnych cudeniek reklamowanych i po co? Mydełko jakieś lub żel do kapieli, oliwka to trzeba, sól fizjologiczną a reszte bym zostawiła na potem. Zobaczysz co dadzą w paczuszce w szpitalu. Ja pamietam że tam dodali sudokrem który mi starczył – taka próbka ale bardzo wydajna:), a młoda nie miała większych problemów więc nie dokupowałam. Zawsze mozna kogoś do sklepu czy apteki wysłać jak cos okaże sie niezbedne ale na początek bym nie szalała tym bardziej że skóra każdego maluch co innego lubi:)

    #2976999

    honey

    Dzięki wielkie! fazę mam taką, ze wszytsko bym kupowała dla małej, do tego doszło, że nawet kosmetyki dla dzieci bardziej mnie w drogerii interesują, niż te dla mnie… :Wstyd:

    A po kąpieli czym maleństwa smarowałyście – oliwką? Czy może lotionami jakimiś?
    Aha i są takie wynalazki jak krem na zimną pogode, moja maluszka urodzi się w środku zimy, więc może coś takiego bedzie mi potrzebne?



    #2977000

    mam

    Zamieszczone przez honey1980
    Dzięki wielkie! fazę mam taką, ze wszytsko bym kupowała dla małej, do tego doszło, że nawet kosmetyki dla dzieci bardziej mnie w drogerii interesują, niż te dla mnie… :Wstyd:

    A po kąpieli czym maleństwa smarowałyście – oliwką? Czy może lotionami jakimiś?
    Aha i są takie wynalazki jak krem na zimną pogode, moja maluszka urodzi się w środku zimy, więc może coś takiego bedzie mi potrzebne?

    Hehe jak chcesz mozesz kupic. Ja smaruje Johnsonem specjalnym na noc:Hyhy:, ladnie pachnie i nawilza.

    #2977001

    amalka

    Patrz na skład kremów – krem na mróz nie może zawierać wody.

    #2977002

    qr-chuck

    Zamieszczone przez honey1980
    Dzięki wielkie! fazę mam taką, ze wszytsko bym kupowała dla małej, do tego doszło, że nawet kosmetyki dla dzieci bardziej mnie w drogerii interesują, niż te dla mnie… :Wstyd:

    Mnie bardzo szybko z tego wyleczyło, jak się okazało, że córka reaguje wysypką na większość kosmetyków…
    Przy pierwszym nie wyliczę 😉 co miałam – większość potem rozdałam lub do kosza poszło.

    Przy drugim wystarczyło mi: mydełko, CHUSTECZKI do pupy (do szpitala lub na spacer, w domu pod kran wstawiałam), sól fizjologiczna, parafina ciekła, krem do pupy, 70% spirytus do pępka, gaziki sterylne.

    Najczęściej w szpitalu dają paczki z próbkami kosmetyków, to można sobie potestować 🙂

    #2977003

    kantalupa

    Zamieszczone przez honey1980
    A po kąpieli czym maleństwa smarowałyście – oliwką? Czy może lotionami jakimiś?
    Aha i są takie wynalazki jak krem na zimną pogode, moja maluszka urodzi się w środku zimy, więc może coś takiego bedzie mi potrzebne?

    po kapieli nie smarowalam w ogole

    z kremem poczekaj, bo moze zima nie bedzie taka wsciekla?



    #2977004

    qr-chuck

    Zamieszczone przez honey1980

    A po kąpieli czym maleństwa smarowałyście – oliwką? Czy

    Jak skórka ok to niczym 🙂
    Oliwką smaruje się PRZED kąpielą – tak mi poradziła pania w aptece i faktycznie fajnie działa – najpierw się sporo smaruje, czeka parę minut i dopiero kapie malucha. Wtedy nie trzeba niczym smarować po kąpieli. Ewentualnie można mokrego posmarować i dopiero wycierać – ale to strasznie ręczniki brudzi.
    Oliwka dana na suchą skórę wysusza…

    Ja smarowałam też parafiną ciekłą – mniejsze ryzyko podrażnienia, bo to nie perfumowane :).

    #2977005

    mama80

    ja też przygotowana byłam i dużo kosmetyków przed porodem stało na półce, tyle że po porodzie okazało się że mała ma AZS i właściwie to musiałam kupić specjalne emolienty, maści cholesterolowe a kosmetyki na bazie parafiny okazały się lepsze od oliwek, żeli itd. Chusteczki nawilżające też nie wszystkie mogliśmy używać, podobnie jak pieluchy… Skóra często reagowała podrażnieniem, wysypką…
    Poczekaj, zobaczysz jaką skórę ma maluch, jak reaguje na podstawowe kosmetyki typu mydełko czy oliwka i wtedy zaopatrzysz się w inne, bardziej wyszukane kosmetyki:Kciuki:



    #2977006

    koleta

    U Nas na początku mała kąpana była w oilatum / po kąpieli smarowałam ją alantanem – do pupy maść robiona z lanoliną i witaminami ( miała bardzo delikatną skórkę i stąd tyle paskudztw). Teraz w ruch poszedł żel do kąpieli Johnson’s i po smarujemy ciałko kremem pielęgnacyjnym Bambino / do pupy nadal maść robiona. Na zimno buźkę smarowałam bambino kremem ochronnym.

    A tak na dobrą sprawę na dzień dobry wystarczy:
    oilatum/ emolium lub balneum.
    Jakiś kremik do pupy ( Sudokrem nie zdał u Nas egzaminu)
    Oliwka np.bambino ( podobno najmniej maluchy uczula) – niekoniecznie
    spirytus do pępuszka i gaziki.
    A w „praniu” wyjdzie jakie rzeczywiście kosmetyki będą Wam potrzebne :Hyhy:

    #2977007

    velveta

    u nas na oliwkę mały był uczulony. stosowałam j&j i przejścia były spore. Po namowie lekarza odstawiłam oliwkę na rzecz płynu do kąpania z oliwką. ciało jest dość nawilżone i bez problemów.. ktoś z Was używa takiego płynu?

    #2977008

    czarna84

    u nas również na j&j była alergia, słyszałam, ze nawet 70% dzieci ta oliwka uczula…
    płyn do kąpieli mam z oliwka, kindii z cleanic, kiedys nazywał sie dzidziuś, wiec pewnie kojarzycie… u nas się sprawdza…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close