Krwawienie po łyżeczkowaniu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #100843

    dorcia84

    Dwa dni temu byłam łyżeczkowana. Ciążę straciłam w 12 tyg, nie plamiłam nic mnie nie bolało, jednak na wizycie okazało się że serduszko nie bije, a zarodek zatrzymał się na 7 tyg. Po zabiegu krwawiłam tylko kilka godzin, a teraz w ogóle. Lekarka mówiła, że krwawienie może się utrzymac ok tygodnia a u mnie nic. Zastanawiam się czy to normalne? Myślałam, żeby zadzwonic do szpitala i się zapytac, ale nie chcę wyjśc na panikarę. Nie wiem mam takie myśli, że może coś tam się zablokowało i krew zostaje w macicy, dodam,że brzuch mnie pobolewa, czy może coś takiego się zdarzyc? Jeśli któraś z Was miała podobnie to proszę o radę. Dziękuję

    #2723641

    Anonim

    Dorcia przede wszystkim ściskam mocno :Przytulam:, bądz dzielna…
    jak czytam Twoja historię to widzę swoją sytuację z przed 5 lat, dosłownie miałam tak samo, mojej dzidzi zatrzymało sie serduszko i w 11 tygodniu miałam zabieg, a też nie krwawiłam, dobrze sie czułam, nic nie bolało, a stało sie najgorsze…po zabiegu z przed 5 lat jak i po tym w maju krwawiłam, a raczej plamiłam tylko troszkę a w domu nic, przy pierwszym zabiegu @ dostałam po dobrych 2 miesiącach i była obfita, tym razem dostałam zaraz po miesiącu tak jakby w terminie ale była bardzo obfita i bolesna, kolejne były takie same…trzymaj sie i będę trzymać kciuki za kolejną dzidzie :Kciuki:



    #2723642

    dorcia84

    Dziękuję beciu za szybką odpowiedź, uspokoiłaś mnie:Buziaki: Dajesz mi też nadzieję tak jak wiele innych dziewczyn na tym forum, że już niedługo znowu będę nosiła pod sercem swoją kruszynkę….

    #2723643

    kalina82

    cześć Dziewczyny. ja tezprzeszłam łyżeczkowanie 18 sierpnia, w 8 tygodniu ciąży. po wyjściu ze szpitala krwawiłam tylko 1 dzień, potem wszystko sie uspokoiło i po ok 5 dniach dostałam silnego bólu-jak przy miesiaczce i znowu krwawnienie, ale szybko ustąpiło. teraz mam już tylko lekkie plamienia.
    chciałabym żeby czas szybciej płynął, żebyśmy znów mogli starać się o naszą upragnioną Dzidzię. mam nadzieję, że nie będziemy musieli czekać 3 miesięcy jak to mówił lekarz w szpitalu…….( w przyszłym tyg mam wizytę kontrolną)
    pozdrawiam Was wszystkie i trzymam za nas kciuki!!!

    #2723644

    Anonim

    ja po poronieniu w maju miałam zakaz od lekarza do grudnia czyli pół roku, ale jakoś tak sie trafiło,że teraz jestem w 8 tygodniu, fakt nie był zadowolony ale nie ma nic do gadania, jak narazie jest ok, teraz we wtorek mam wizytę i okaże sie czy serduszko bije, a bardzo sie boję

    #2723645

    kalina82

    nam o tych 3 miesiącach to powiedział wstępnie lekarz przy wypisie, pierwszą wizytę kontrolną mam jak już wspomniałam w przyszłym tygodniu. wiem, że lekarz nie może nam „zabronić” ja to już bym chciała, ale mój mąż jest bardziej usłuchany:) i powiedział, że będziemy stosować się do zaleceń lekarzy. mam nadzieję, że powiedzą, że jest ok i bedziemy mogli zacząć.
    na razie minęło mało czasu, strasznie chcę być znowu w ciaży, ale też bardzo się boję, żeby nie powtórzyło sie najgorsze.
    pozdrawiam
    Becia25-trzymam kciuki!!!



    #2723646

    dorcia84

    Nam lekarka pozwoliła już po drugiej normalnej miesiączce, stwierdziła, że dłużej też nie ma co czekac. Byc może też dlatego, że ja miałam PCOS i dopiero po laparoskopii normalnie jajeczkowałam. Teraz boję się, że moje jajniki znowu nawalą i będzie ciężko, ale mimo wszystko staram się byc dobrej myśli…

    Beciu trzymam z całych sił za wizytę:Kciuki:

    #2723647

    Anonim

    Dziewczyny bardzo dziękuję :Buziaki:

    no właśnie Dorcia nie wiem czy pamiętasz, ale ja też jestem po laparoskopii po której mi sie udało ale poroniłam, i jako że laparoskopia działa do 6 miesięcy to na bank chciałam zajść do września no i sie udało, a lekarze każą czekać min 3 miesiące żeby psychika i ciało doszło do siebie, a ja na tyle czułam sie dobrze, że już chciałam…dziewczyny trzymam za Was ogromne :Kciuki:, uda sie i będzie dobrze

    #2723648

    dorcia84

    tak beciu pamiętam:) tylko, że u nas te magiczne sześc miesięcy właśnie mija bo zabieg miałam w lutym i dlatego trochę się martwię:Niepewny:

    #2723649

    Anonim

    aha, ale wiem, że po wyłyżeczkowaniu też jest w miarę łatwo zajść, dlatego ja próbowałam i sie udało, jak już będziesz na siłach to spróbujcie, ale nie nastawiaj sie że na bank sie uda :Kciuki:



    #2723650

    dorcia84

    No i znowu mam problem… Rano na piżamie na wysokości sutka zauważyłam plamkę, nacisnęłam pierś i wyciekło białawo-przezroczyste coś-mleko??? z drugiej to samo… Ja byłam dopiero w 12 tyg to chyba to za wcześnie na produkcję mleka? Chyba, że od tego stresu prl mi skoczyła…

    #2723651

    Anonim

    Dorcia to jest siara, mi z mała wytworzyła i ciekła już w 4 miesiącu, za miesiąc i tak masz kontrole u gina to podpytaj jakbyś miała dalej coś takiego



    #2723652

    poziomka81

    Dorciu bardzo mi przykro z powodu Twojej straty:(
    Mnie łyżeczkowanie też czeka za kilka dni i również w szpitalu w Chodzieży:(
    Chciałabym wiedzieć kiedy po zabiegu można wyjść do domu i kiedy dostaje się @??? Nie pytam nawet czy boli…bo pewnie po znieczuleniu swoje trzeba wycierpieć:(
    Dorciu,miejmy nadzieję,że kolejna ciąża zostanie już przez nas donoszona szczęśliwie.

    #2723653

    Anonim

    Zamieszczone przez poziomka81
    Dorciu bardzo mi przykro z powodu Twojej straty:(
    Mnie łyżeczkowanie też czeka za kilka dni i również w szpitalu w Chodzieży:(
    Chciałabym wiedzieć kiedy po zabiegu można wyjść do domu i kiedy dostaje się @??? Nie pytam nawet czy boli…bo pewnie po znieczuleniu swoje trzeba wycierpieć:(
    Dorciu,miejmy nadzieję,że kolejna ciąża zostanie już przez nas donoszona szczęśliwie.

    Poziomka nie bój sie, zabieg nic nie boli, odbywa sie w całkowitym znieczuleniu i trwa kilka minut, budzisz sie dopiero na swojej sali, mnie póżniej troszkę bolał brzuch ale jak na @ więc znośnie, do domu powinnaś pójść na drugi dzień, ale Ty będzie w sobotę to nie wiem czy w niedziele wypuszczają, jak będziesz mieć jakieś pytanie to śmiało pytaj, mam nadzieję że szybko dojdziesz do siebie, pozdrawiam

    #2723654

    ty-gry-sek

    Zamieszczone przez poziomka81
    Dorciu bardzo mi przykro z powodu Twojej straty:(
    Mnie łyżeczkowanie też czeka za kilka dni i również w szpitalu w Chodzieży:(
    Chciałabym wiedzieć kiedy po zabiegu można wyjść do domu i kiedy dostaje się @??? Nie pytam nawet czy boli…bo pewnie po znieczuleniu swoje trzeba wycierpieć:(
    Dorciu,miejmy nadzieję,że kolejna ciąża zostanie już przez nas donoszona szczęśliwie.

    Bardzo mi przykro,tak jak napisała Becia samo łyzeczkowanie nic nie boli,ja dopiero po wybudzeniu poczułam silny ból,ale odrazu dostałam leki w kroplówce i szybko przeszło,a z @ jest różnie ja miałam zaraz po zabiegu krwawienia przez 5 dni,a później @ przyszła w terminie,myślę że każdy organizm inaczej reaguje.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close