Macie jakieś snobizmy, aspiracje czy ja wiem jak zatytułować? ;)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 58)
  • Autor
    Wpisy
  • #97016

    kotagus

    Chodzi mi o to, czy macie jakieś marzenia,może nierealne z różnych względów a dotyczące mieszkania. Już wyjaśniam, bo sama siebie nie rozumiem 😉
    Ostatnio mi zarzucił ślubny, że się snobuje na „elytę intelektualną” 😉 – nagle po przeprowadzce okazało się, że posiadam mnóstwo książek i tak snułam sobie marzenia o pokoju – bibliotece. Wiecie jak na starych filmach, np. klimaty z Sherlockiem, kawka w bibliotece itp. Nawet taki starodawny styl by mi pasował. Choć kłóciłby się z wystrojem mieszkania, no i miejsca brak na tę bibliotekę, muszą wystarczyć regały. Ślubny w ogóle twierdzi, że wraca się tylko do ok. 10% przeczytanych książek, wiec resztę można by spokojnie z domu usunąć, ewentulanie przeciaż są biblioteki to po co to gromadzić, no i domie internetu i ebooków… . Jakoś mnie to strasznie oburza. Ciekawi mnie, czy faktycznie w duchu czasu jest nieposiadanie zbyt wielu książek w domu?
    Czy to faktycznie „snobizm”?? Mieć książki (przeczytane!) dla samej świadomości, że się je ma i mozliwości w każdej chwili powrotu do nich?
    On jest informatykiem, to pewnie wiele wyjaśnia 🙂

    PS. marzy mi się tez piwniczka win wszelakich (taka jak w przeciętnym francuskim domu ;)) ech…

    #2184329

    ahimsa

    Zamieszczone przez kotagus
    Chodzi mi o to, czy macie jakieś marzenia,może nierealne z różnych względów a dotyczące mieszkania. Już wyjaśniam, bo sama siebie nie rozumiem 😉
    Ostatnio mi zarzucił ślubny, że się snobuje na „elytę intelektualną” 😉 – nagle po przeprowadzce okazało się, że posiadam mnóstwo książek i tak snułam sobie marzenia o pokoju – bibliotece. Wiecie jak na starych filmach, np. klimaty z Sherlockiem, kawka w bibliotece itp. Nawet taki starodawny styl by mi pasował. Choć kłóciłby się z wystrojem mieszkania, no i miejsca brak na tę bibliotekę, muszą wystarczyć regały. Ślubny w ogóle twierdzi, że wraca się tylko do ok. 10% przeczytanych książek, wiec resztę można by spokojnie z domu usunąć, ewentulanie przeciaż są biblioteki to po co to gromadzić, no i domie internetu i ebooków… . Jakoś mnie to strasznie oburza. Ciekawi mnie, czy faktycznie w duchu czasu jest nieposiadanie zbyt wielu książek w domu?
    Czy to faktycznie „snobizm”?? Mieć książki (przeczytane!) dla samej świadomości, że się je ma i mozliwości w każdej chwili powrotu do nich?
    On jest informatykiem, to pewnie wiele wyjaśnia 🙂

    PS. marzy mi się tez piwniczka win wszelakich (taka jak w przeciętnym francuskim domu ;)) ech…

    U mnie w rodzinnym domu jeden cały pokój od góry do dołu jest zastawiony książkami. W tym jedna ściana samych słowników…moja matka jest lingwistą.

    ps. a ta piwniczka- niczego sobie marzenie! nie wzgardziłabym.



    #2184330

    Anonim

    mi sie marzy tez taka biblioteczke, a w niej przytulny fotel za nim lampa…najlepiej jeszcze by kominek byl…zima kakao i ksiazka,cisza spokoj, dziecko spi, maz w garazu….
    moj sie smieje ze mnie jak o tym mowie….on elektronik…..

    #2184331

    ahimsa

    Zamieszczone przez nelly21
    mi sie marzy tez taka biblioteczke, a w niej przytulny fotel za nim lampa…najlepiej jeszcze by kominek byl…zima kakao i ksiazka,cisza spokoj, dziecko spi, maz w garazu….
    moj sie smieje ze mnie jak o tym mowie….on elektronik…..

    Doczytałam- mąż śpi w garażu:Śmiech:

    Noo ale tyż by źle nie było….ja dorzucam do mych rojeń sennych absolutny brak sąsiadów!

    #2184332

    figa

    #2184333

    chilli

    ze snobistycznych marzeń to mam tylko jedno własciwie..
    niewielki dom na południowym wybrzeżu portugalii
    w sumie nie musi być południowe – tak między Porto a Lizbona też nie jest kiepsko 😀



    #2184334

    ahjp

    mój mąż informatyk, śmiać się nie śmieje ale twierdzi , ze na takie książki co ja czytam to szkoda czasu i miejsca /jakieś o komputerach czy systemach komputerowych itp są lepsze 😉 /

    Ja bym ta bibliotekę umieściła jeszcze najchętniej w małym kamiennym domku – domek w lesie nad jeziorem albo na wrzosowiskach w pobliżu klifów i lasu.

    #2184335

    amber

    Ostatnio przy okazji porządków przedświątecznych moja Mama miała pretensje do siebie, że nie umie wyrzucać książek…
    Dosyć pokaźny zbiór został po Tacie…często kupował książki…i ja mam to po nim, teraz widzę że i Maciek też często wybiera książkę zamiast zabawki.
    Już się zaoferowałam, że przejrzę co jest, część zostawię sobie, część bym chciała oddać…bo wiem, że niektórych nie przeczytam 😉
    Ale uwielbiam mieć książki, wracam do nich.

    Poza tym nie mam chyba żadnych takich marzeń…nie licząc tych o domku swoim własnym, ale nie to jest tematem wątku 🙂

    #2184336

    kotagus

    Zamieszczone przez AHJP
    mój mąż informatyk, śmiać się nie śmieje ale twierdzi , ze na takie książki co ja czytam to szkoda czasu o miejsca /jakieś o komputerach czy systemach komputerowych itp są lepsze 😉 /

    Ja bym ta bibliotekę umieściła jeszcze najchętniej w małym kamiennym domku – domek w lesie nad jeziorem albo na wrzosowiskach w pobliżu klifów i lasu.

    Oooo, to ja pójdę dalej, marzy mi się taki dom typu siedlisko, pełne ciepła i nieprzydatnych bibelotów, może antyków. Z prawdziwą sztuką na ścianach, z artystycznym zacięciem 🙂

    #2184337

    Anonim

    taka? 😀

    niestety nie moja,ale w tych fotelach siedziało się cudnie

    a w temacie
    mam to szczęście, że oboje z małżem kochamy książki..i tego nigdy dość



    #2184338

    kotagus

    Zamieszczone przez Vala
    taka? 😀

    niestety nie moja,ale w tych fotelach siedziało się cudnie

    Nie wiem jak zastawione są inne ściany, ale tylko ta jedna by mi nie wystarczyła:D

    #2184339

    Anonim

    Zamieszczone przez ahimsa
    Doczytałam- mąż śpi w garażu:Śmiech:

    Noo ale tyż by źle nie było….ja dorzucam do mych rojeń sennych absolutny brak sąsiadów!

    hehhe, faktycznie zabrzmialo:)
    maz czesto grzebie przy samochodzie….z zamilowania:)



    #2184340

    dorotka1

    mam troche ksiazek
    przeczytanych i tych ktore czekaja na swoj dzien

    lubie ksiazki i nie wyobrazam sobie zeby ich w domu nie miec
    uwazam ze to bardzo fajny pomysl pod warunkiem ze to sa ksiazki ktore rzeczywiscie sa nam jakos drogie sa przeczytane lub kupujemy je z zamiarem kiedys przecytania/zagladania/przegladania

    znam snobizmy inne czyli wywalanie wielkiej biblioteki z pieknymi regalami i kupowanie obwolut na metry w srodku pustych byleby byly ladne zlocone litery i rowno wygladaly na poleczkach
    to jest dno

    ale to co ty opisujesz jest wg mnie bardzo normalnym i jak dla mnie zwyklym i oczywistym pragneiniem

    #2184341

    ahimsa

    Zamieszczone przez dorotka1
    mam troche ksiazek
    przeczytanych i tych ktore czekaja na swoj dzien

    lubie ksiazki i nie wyobrazam sobie zeby ich w domu nie miec
    uwazam ze to bardzo fajny pomysl pod warunkiem ze to sa ksiazki ktore rzeczywiscie sa nam jakos drogie sa przeczytane lub kupujemy je z zamiarem kiedys przecytania/zagladania/przegladania

    znam snobizmy inne czyli wywalanie wielkiej biblioteki z pieknymi regalami i kupowanie obwolut na metry w srodku pustych byleby byly ladne zlocone litery i rowno wygladaly na poleczkach
    to jest dno

    ale to co ty opisujesz jest wg mnie bardzo normalnym i jak dla mnie zwyklym i oczywistym pragneiniem

    Serio znasz?:Śmiech:
    Myślałam, że tak to tylko na filmach!

    #2184342

    cat

    Biblioteka fajna sprawa, też bym taką mogła mieć.
    Mnie się marzy ogród zimowy i np. ładny widok z okna na góry 😉 albo chociaż las.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 58)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close