macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 123)
  • Autor
    Wpisy
  • #80969

    Anonim

    Wiem, ze pytanie strasznie bezpośrednie.

    Wiem, ze czesc z Was nie zdecyduje sie odpowiedziec, a może zdecyduje, jesli odpowiem pierwsza.

    Pije dużo wina, lubię jego smak. Jestem poniekąd koneserem na tyle, na ile pozwalają mi możliwosci finansowe.
    Lubie zakończyć wieczór lampką a czsem kilkoma wina.
    Ostatnio mój mąż zauważył w zupełnie luźnej rozmowie, że za często i za duzo pije tego wina.
    Szczerze mówiąc byłam w szoku gdy to mówił.
    A potem sie zaczeło – zaczełam sie tak czuć jak osoba, ktora ma problem z alkoholem. Nie wiem czemu.
    Mąz wpedził mnie w takie poczucie winy swoim stwierdzeniem.
    Z drugiej strony mogłabym oskarzyc go o nałogostwo w piciu coca coli.
    Sama nie wiem.
    Mam sąsiadke, niewiele starsza ode mnie, stoczyła się. Pomine szczególy.
    Czasem zastanawiam się gdzie jest ta granica, skąd inąd wydaje mi się, że musi być cienka?
    kiedy to, że lubie może zamienic się w to , że musze?

    Dziś znow byłam w markecie i poszłam na stoisko z winami i kupiłam:) Dziecko spi, męza nie ma, ja wypiłam już 3cią lampkę i zastanawiam się – co z tego? Czy jestem alkoholiczką?
    Mysle sobie, że nie.
    Nie pije prawie nic poza winem. Piwo rzadko, wódki wcale.
    Korzystam tylko z bukietu win:)
    Po prostu lubie.
    Gdy kupie dobre wino, potrafie wypic w 1 wieczór calą butelke (0,75l).
    Wiem też, że moj mąz mogł tak palnąc, bo jest zły – on nie pije niemal w ogóle, a jak sie napije, to na drugi dzień jest totalnie chory.
    ja sie oczywiscie za chorą nie uważam, ale mam za przykład stoczoną sasiadke, która też twierdzi, ze nie ma problemu.
    Zastanawiam sie jak toj est u Was?
    Czesto, dgy czatowałysmy lub imprezowałysmy na forum wiekszosc z Was pisała – pije wino, jestem po browarku etc…
    jak sytuacja wyglada u Was?
    Przyznam, ze jestem wyczulona ze wzgledu na moją sasiadke, która jest niemal w moim wieku , ma dziecko i jest piekną kobietą….zastanawiam sie kiedy przekroczyła granicę za którą runeła w przepasc?
    Zresztą tak sobie mysle, ze jej sie rowniez nie ukladało w małzenstwie, a u nas – proza – raz góry, raz dołki…

    Macie ochote na dyskusje na ten temat?

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1122991

    usianka

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    Bruni, najprostszy test – odmow sobie na jakis czas tej codzinnej dawki alkoholu i zobacz jak bedziesz funkcjonowac.
    Wydaje mi sie, ze wlasnie takie codzienne dawkowanie niewielkich nawet ilsoci alkoholu to prosta droga do alkoholizmu. Organizm sie przyzwyczaja, nie moze bez tego normalnie funkcjonowac i tak sie rozkreca nałóg. A jesli mąz popije raz na jakis czas i potem ma megakaca to dobrze – to znaczy ze jego organizm reaguje na alkohol normalnie czyli chorobą.
    u mnei sytuacja jest identyczna jesli chodzi o kawe – pije bo lubie. Ale sprawdzalam niejednokrotnie czy to nałóg. Chyba nie. Z dnia na dzien moglam bez najmniejszego problemu calkowicie i na dlugo zrezygnowac z kawy. Po kilku dniach juz nawet nie ziewalam przez caly dzien
    alkoholu ostatnio prawie nie pije – zupelnie nie mam ochoty

    Niestety nie podyskutuje dluzej, bo zmykam spac – od rana bede kawke zlopac, a co

    Ula i Emilka (2 10/12)



    #1122992

    Anonim

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    no to proste – bez wina chyba bym przeżyla!!!
    BEZ KAWY – NIE WYDAJE MI SIE!! nie chce!!

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1122993

    dorota27

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    no dobra../jak mowi moja clo;)/..przyznam sie..tez popijam…nawet teraz,,,moje ulubione..czerwone..wytrawne..praktycznie innego nie pijam..tylko to..przewaznie wieczorem..jedno…gora trzy lampki….i zawsze z lodem….
    co do wina to mam okresy..ogolnie w lecie nie pijam..wole zimne piwo …..
    czy to nalog??..trudno powiedziec..pomysle jutro na ten temat..na trzezwo;))….
    pozd

    claudia..ur.29maja2003;)))

    #1122994

    paula26

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    nie mam problemu z żadnym nałogiem. kiedyś paliłam papierochy ale od 4 latach nie jaram i wcale nie tęsknię, nie jest mi z tym ciężko. jedyny moment kiedy pomyślałam o papierochach to początek borysowego przedszkola :)))
    parę razy w zyciu zdarzyło mi się upić i stwierdziłam, że to zupełnie nie dla mnie, po każdym alkoholu choruje choć lampką wina raz na ruski rok nie pogardzę.
    wydaje mi sie, że potrafię w porę dostrzec granicę.
    bruni jeśli chcesz zobaczyć czy masz problem z alkoholem to po prostu go odstaw i po kilku dniach będziesz wiedziała wszystko. choć powiem ci szczerze, że twoje wyznanie iż potrafisz wypić 0,75l wina w jeden wieczór chyba daje do myślenia … a może tylko ja tak uważam …

    Paula, Borys i Maksiu

    #1122995

    dinna

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    ale nie pisz ze chyba bys przezyla tylko rob test
    i nie dzien dwa tylko np tydzien jesli po paru dniach zauwazysz ze mysli twoje kraza wokol tego kiedy skonczy sie ten test, lub tez wynajdujesz sobie tysiace rzeczy by nie myslec o ochocie na winko to chyba to juz jest jakis sygnal

    w sumie to nie slyszalam by ktos sie stoczyl z powodu picia coli czy kawy ale juz takie nalogi jak:
    – alkohol
    – narkotyki
    – internet

    to juz moga

    H.

    A moje nalogi to:
    – pepsi
    – forum (tu chyba przejde na odwyk)
    H.


    Piotruś 08.11.2005



    #1122996

    wasia

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    Ja alkohol piję rzadko-z piw tylko smakowe (reds), czasem drink z colą.. jedyne co lubię to likiery-zwełaszcza scheridan’s.. Ale ponieważ jest dosc drogi to nie kupuję za często 🙂 Bardzo uważam, zeby nie pić bo miaąłm cieżki dzień, żeby nie relaksować się drinkiem-boję się, zę mogłoby mi si.ę spodobać a podobnie jak Ty mam bliski przykład tego, co alkohol może zrobić z człowiekiem. Jestem dosć podatna na uzależnienia więc uważam aż do przesady. Bacznie obserwuję mężą, który w okresie letnim zwiększa spożycie piwa-bo lubi.. Staram się uważać na siebie i na niego, bo sie boję.. Ale wolę dmuchac na zimne..

    Trudno stwierdzić, czy masz już problem czy jeszcze nie. Natomiast potrafię sie postawić w sytuacji Twojego meża-ja czase, też tak mówię mojemu Łukaszowi. Jeśli Cię to zaniepokoiło to zrób mały test-nie kupuj i nie ij wina przez kilka dni. Zobaczysz czy jest ok, czy może za dużo o ty myślisz, denerwujesz się, irytuje Cię to, ze nie możesz wypić lampki wina… Sama będziesz widziała..

    Asia i Ola (3 latka 7 m-cy)

    #1122997

    wasia

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    Racja, sama się otarłam o uzależnienie od internetu, połaczone z depresją.. Skończyło się na terapii u psychiatry, lekach… Szkoda mi teraz straconego przez to czasu., Lepiej uważać, niż wpaść w coś za głeboko..

    Asia i Ola (3 latka 7 m-cy)

    #1122998

    kotagus

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    Jestem uzależniona od kawy i internetu.
    Od kawy miałam przymusowy odwyk podczas karmienia i miałam regularne efekty z odstawienia (oczywiście że nie tak nasilone jak przy narkotykach czy alkoholu, ale miałam…). Filiżanka kawy towarzyszy mi cały dzień, piję ok. 3-4 dziennie. Kawa jest dla mnie warunkiem koniecznym do podniesienia się z łóżka rano . Jak mąż jest miły to mi zrobi przed moim wstanięciem, jak nie to jak zombi wlekę się do czajnika i robię sobie tę kawę z zamkniętymi oczami… Dopiero wtedy jestem w stanie złapać ostrość widzenia 😉

    A internet…. Uświadomiłam sobie, że startuję kompa po przyjściu np. ze spaceru z dzieciakami jeszcze ZANIM skończę ich/siebie rozbierać/rozpakowywać zakupy….
    Jak jestem sama w domu to komp wchodzi cały czas prawie. Może i nie siedzę non-stop, ale mam poczucie że można zawsze podejść i choćby maila sprawdzić :)) Przy mężu się kryję i jak wraca z pracy to komp jest wyłączony…

    ALE jak byłam na wakacjach i tam w pensjonacie miałam możliwość korzystania z internetu to jednak korzystałam z tej opcji WYŁĄCZNIE w celu szybkiego sprawdzenia poczty i konta bankowego i tyle i tylko raz na dwa dni, nie zajrzałam ani raz na forum :))) Więc może nie jest ze mną beznadziejnie???? Myślę, że ten internet to dla mnie namiastka świata zewnętrznego, ze względu na moje siedzenie w domu już któryś rok z kolei…

    Mati 01.04 Marta 04.05

    #1122999

    beatek

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    Ja jestem niestety uzależniona od słodyczy. I nawet robiłam sobie teścik – bez słodyczy po obiedzie ani rusz Ale oprócz wpływu na moją wage to chyba nie jest zbyt groźny nałóg…
    Alkohol natomiast to co innego. Mam niestety styczność z osobą uzaleznioną i wiem jak ciężko takiej osobie przyzanć się do tego. Kiedys dużo czytałam na ten temat i badania potwierdzają, że coraz więcej alkoholików spotyka się na ‚salonach’, a nie pod sklepem monopolowym. Króluje właśnie myśl, że lampka wina do kolacji jeszcze nikomu nie zaszkodziła’, a właśnie to może być zwodnicze…


    Beata i Julcia (10.04.2005)



    #1123000

    mirabelka79

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    ja tez sie czasem zastanawiam czy nie za duzo pije;) Pije rzadko ale butelka wina to tez dla mnie nie problem by ja wypic…co gorsza po butelce nawet nie czuje, ze jestem choc troche pijana (i tylko z rozsadku nie pije drugiej butelki;) )…..gdy wychodzimy czasem gdzies do knajpy moge bez problemu wypic 4 piwa i tez mi nic nie jest…..zawsze mialam „mocna” glowe no ale bez przesady….maz sie smieje ze alkoholicy sie nie upijaja bo alkohol na nich juz nie dziala…czy jestem wiec alkoholiczka??
    jak juz pisalam pije rzadko…..od imprezy do imprezy (raz na miesiac-dwa) + czasem (raz na tydzien-dwa) jedno piwo wieczorem po ciezkim dniu czy butelke wina z mezem….wodki i mocnym trunkow wogole nie tykam bo nie lubie…..no ale mimo ze pije alkohol na mnie nie dziala….nie wiem co to znaczy…
    pije bo poprostu (tak jak Ty) lubie smak wina (polslodkie rozowe – uwielbiam), uwielbiam tez zimne piwo….

    bedac np na wakacjach nie wyobrazam sobie wieczoru (gdy juz Gosia zasnie) bez posiedzenia na dzialeczce z piwem w reku…przyznaje sie bez bicia ze bedac w tym roku nad morzem (3 tygodnie) nie bylo wieczoru bez piwa…..

    no i dalas mi do myslenia bo tez sie poczulam jak alkoholik:(…maz tez w luznych rozmowach smieje sie troche ze mnie i niby na zarty mowi, ze wszyscy padna a ja dalej bede trzezwa…..

    Ala i Gosia (16.12.2003)

    #1123001

    dorotka1

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    uuuuu ale temat wytoczylas

    ja nie mam problemu z zadnym nalogiem – no moze nalogowo opieprzam kazdego kto mi sie nawinie:)

    a z tym twoim- jak zauwazylas sama – granica jest cieniutenka

    moze sprobuj przez tydzien nic nie wypic i zobaczysz po pierwsze czy dasz rade
    a po drugie jesli dasz to czy to jest dla ciebie duzy dyskomfort

    jesli jest pozytywna odpowiedz na ktores z tych pytan – czas pomyslec o zmianach

    mam nadzieje ze maz sie myli i juz!

    powodzenia!

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06



    #1123002

    Anonim

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    to nie jestem uzalezniona chyba, bo czasem moge bez wina…
    ale ja stoi w domu to nie zdaży się ugrzać:)
    nie czuję, że muszę, ale po porstu bardzo lubie.
    I tak samo jak Dorota – wytrawne czerwone cabernet s. najlepiej;)
    Ale kawe rano to juz musze;)
    Raz, ze sie bez niej w ogóle nie nazywam – chyba bym sobie nie przypomniała, a dwa, ze mam takie ciśnienie, że mogłabym się przewrócić bez porannej kawy:) do tego stopnia, że mrowią mnie członki i mam ciemno przed oczami:(

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1123003

    kas

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    Jeśli ktoś Ci zwrócił na to uwagę, to znaczy, że warto się zastanowić, czy aby nie ma racji. Bo mimo wszystko z boku widzi się lepiej, a kazdy chyba ma tendencje do samousprawiedliwiania się. Może faktycznie odstaw na jakiś czas…
    Ja w swoim życiu miałam kilka okresów kiedy piłam właściwie codziennie, często spore ilości, a w warunkach wyjazdowych to i piwny klin od rana stosowałam, bo dopiero po nim byłam w stanie funkcjonować. Nie wiem dlaczego nie wpadłam w alkoholizm? Może jednak nie mam do tego skłonności. Z boku patrzac byłam na dobrej drodze.
    Obecnie właściwie jedyny nałóg to net. I tu tez słucham męża, jak zaczyna wysyłać sygnały, że za długo w sieci siedzę to sobie ograniczam czas. I wprowadziłam zasadę: zero szukania sieci na wyjazdach (oczywiście poza sytuacją, gdy byłby to jedyny sposób kontaktu z rodziną, gdzieś na antypodach na przykład 🙂 ).

    Kas
    pisanina

    #1123004

    chilli

    Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

    W odpowiedzi na:


    to nie jestem uzalezniona chyba, bo czasem moge bez wina…


    i teraz pytanie czy to „czasem” moze trwać nieprzerwanie 2 tyg. Czy w tym czasie nie pojawią sie problemy z zasypianiem bądź przesypianiem nocy.
    To jest pierwszy sygnał syndromu odstawienia – bezsenność kłopoty z zaśnieciem.

    A swoja droga ze tenże wieczorny alkohol wymusza wypicie porannej kawy.

    marcowe szpileczki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 123)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close