macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Wiem, ze pytanie strasznie bezpośrednie.

Wiem, ze czesc z Was nie zdecyduje sie odpowiedziec, a może zdecyduje, jesli odpowiem pierwsza.

Pije dużo wina, lubię jego smak. Jestem poniekąd koneserem na tyle, na ile pozwalają mi możliwosci finansowe.
Lubie zakończyć wieczór lampką a czsem kilkoma wina.
Ostatnio mój mąż zauważył w zupełnie luźnej rozmowie, że za często i za duzo pije tego wina.
Szczerze mówiąc byłam w szoku gdy to mówił.
A potem sie zaczeło – zaczełam sie tak czuć jak osoba, ktora ma problem z alkoholem. Nie wiem czemu.
Mąz wpedził mnie w takie poczucie winy swoim stwierdzeniem.
Z drugiej strony mogłabym oskarzyc go o nałogostwo w piciu coca coli.
Sama nie wiem.
Mam sąsiadke, niewiele starsza ode mnie, stoczyła się. Pomine szczególy.
Czasem zastanawiam się gdzie jest ta granica, skąd inąd wydaje mi się, że musi być cienka?
kiedy to, że lubie może zamienic się w to , że musze?

Dziś znow byłam w markecie i poszłam na stoisko z winami i kupiłam:) Dziecko spi, męza nie ma, ja wypiłam już 3cią lampkę i zastanawiam się – co z tego? Czy jestem alkoholiczką?
Mysle sobie, że nie.
Nie pije prawie nic poza winem. Piwo rzadko, wódki wcale.
Korzystam tylko z bukietu win:)
Po prostu lubie.
Gdy kupie dobre wino, potrafie wypic w 1 wieczór calą butelke (0,75l).
Wiem też, że moj mąz mogł tak palnąc, bo jest zły – on nie pije niemal w ogóle, a jak sie napije, to na drugi dzień jest totalnie chory.
ja sie oczywiscie za chorą nie uważam, ale mam za przykład stoczoną sasiadke, która też twierdzi, ze nie ma problemu.
Zastanawiam sie jak toj est u Was?
Czesto, dgy czatowałysmy lub imprezowałysmy na forum wiekszosc z Was pisała – pije wino, jestem po browarku etc…
jak sytuacja wyglada u Was?
Przyznam, ze jestem wyczulona ze wzgledu na moją sasiadke, która jest niemal w moim wieku , ma dziecko i jest piekną kobietą….zastanawiam sie kiedy przekroczyła granicę za którą runeła w przepasc?
Zresztą tak sobie mysle, ze jej sie rowniez nie ukladało w małzenstwie, a u nas – proza – raz góry, raz dołki…

Macie ochote na dyskusje na ten temat?

POZDRAWIAM 🙂 bruni

122 odpowiedzi na pytanie: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Bruni, najprostszy test – odmow sobie na jakis czas tej codzinnej dawki alkoholu i zobacz jak bedziesz funkcjonowac.
Wydaje mi sie, ze wlasnie takie codzienne dawkowanie niewielkich nawet ilsoci alkoholu to prosta droga do alkoholizmu. Organizm sie przyzwyczaja, nie moze bez tego normalnie funkcjonowac i tak sie rozkreca nałóg. A jesli mąz popije raz na jakis czas i potem ma megakaca to dobrze – to znaczy ze jego organizm reaguje na alkohol normalnie czyli chorobą.
u mnei sytuacja jest identyczna jesli chodzi o kawe – pije bo lubie. Ale sprawdzalam niejednokrotnie czy to nałóg. Chyba nie. Z dnia na dzien moglam bez najmniejszego problemu calkowicie i na dlugo zrezygnowac z kawy. Po kilku dniach juz nawet nie ziewalam przez caly dzien
alkoholu ostatnio prawie nie pije – zupelnie nie mam ochoty

Niestety nie podyskutuje dluzej, bo zmykam spac – od rana bede kawke zlopac, a co

Ula i Emilka (2 10/12)

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

no to proste – bez wina chyba bym przeżyla!!!
BEZ KAWY – NIE WYDAJE MI SIE!! nie chce!!

POZDRAWIAM 🙂 bruni

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

no dobra../jak mowi moja clo;)/..przyznam sie..tez popijam…nawet teraz,,,moje ulubione..czerwone..wytrawne..praktycznie innego nie pijam..tylko to..przewaznie wieczorem..jedno…gora trzy lampki….i zawsze z lodem….
co do wina to mam okresy..ogolnie w lecie nie pijam..wole zimne piwo …..
czy to nalog??..trudno powiedziec..pomysle jutro na ten temat..na trzezwo;))….
pozd

claudia..ur.29maja2003;)))

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

nie mam problemu z żadnym nałogiem. kiedyś paliłam papierochy ale od 4 latach nie jaram i wcale nie tęsknię, nie jest mi z tym ciężko. jedyny moment kiedy pomyślałam o papierochach to początek borysowego przedszkola :)))
parę razy w zyciu zdarzyło mi się upić i stwierdziłam, że to zupełnie nie dla mnie, po każdym alkoholu choruje choć lampką wina raz na ruski rok nie pogardzę.
wydaje mi sie, że potrafię w porę dostrzec granicę.
bruni jeśli chcesz zobaczyć czy masz problem z alkoholem to po prostu go odstaw i po kilku dniach będziesz wiedziała wszystko. choć powiem ci szczerze, że twoje wyznanie iż potrafisz wypić 0,75l wina w jeden wieczór chyba daje do myślenia … a może tylko ja tak uważam …

Paula, Borys i Maksiu

dinna Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

ale nie pisz ze chyba bys przezyla tylko rob test
i nie dzien dwa tylko np tydzien jesli po paru dniach zauwazysz ze mysli twoje kraza wokol tego kiedy skonczy sie ten test, lub tez wynajdujesz sobie tysiace rzeczy by nie myslec o ochocie na winko to chyba to juz jest jakis sygnal

w sumie to nie slyszalam by ktos sie stoczyl z powodu picia coli czy kawy ale juz takie nalogi jak:
– alkohol
– narkotyki
– internet

to juz moga

H.

A moje nalogi to:
– pepsi
– forum (tu chyba przejde na odwyk)
H.


Piotruś 08.11.2005

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Ja alkohol piję rzadko-z piw tylko smakowe (reds), czasem drink z colą.. jedyne co lubię to likiery-zwełaszcza scheridan’s.. Ale ponieważ jest dosc drogi to nie kupuję za często 🙂 Bardzo uważam, zeby nie pić bo miaąłm cieżki dzień, żeby nie relaksować się drinkiem-boję się, zę mogłoby mi si.ę spodobać a podobnie jak Ty mam bliski przykład tego, co alkohol może zrobić z człowiekiem. Jestem dosć podatna na uzależnienia więc uważam aż do przesady. Bacznie obserwuję mężą, który w okresie letnim zwiększa spożycie piwa-bo lubi.. Staram się uważać na siebie i na niego, bo sie boję.. Ale wolę dmuchac na zimne..

Trudno stwierdzić, czy masz już problem czy jeszcze nie. Natomiast potrafię sie postawić w sytuacji Twojego meża-ja czase, też tak mówię mojemu Łukaszowi. Jeśli Cię to zaniepokoiło to zrób mały test-nie kupuj i nie ij wina przez kilka dni. Zobaczysz czy jest ok, czy może za dużo o ty myślisz, denerwujesz się, irytuje Cię to, ze nie możesz wypić lampki wina… Sama będziesz widziała..

Asia i Ola (3 latka 7 m-cy)

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Racja, sama się otarłam o uzależnienie od internetu, połaczone z depresją.. Skończyło się na terapii u psychiatry, lekach… Szkoda mi teraz straconego przez to czasu., Lepiej uważać, niż wpaść w coś za głeboko..

Asia i Ola (3 latka 7 m-cy)

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Jestem uzależniona od kawy i internetu.
Od kawy miałam przymusowy odwyk podczas karmienia i miałam regularne efekty z odstawienia (oczywiście że nie tak nasilone jak przy narkotykach czy alkoholu, ale miałam…). Filiżanka kawy towarzyszy mi cały dzień, piję ok. 3-4 dziennie. Kawa jest dla mnie warunkiem koniecznym do podniesienia się z łóżka rano . Jak mąż jest miły to mi zrobi przed moim wstanięciem, jak nie to jak zombi wlekę się do czajnika i robię sobie tę kawę z zamkniętymi oczami… Dopiero wtedy jestem w stanie złapać ostrość widzenia 😉

A internet…. Uświadomiłam sobie, że startuję kompa po przyjściu np. ze spaceru z dzieciakami jeszcze ZANIM skończę ich/siebie rozbierać/rozpakowywać zakupy….
Jak jestem sama w domu to komp wchodzi cały czas prawie. Może i nie siedzę non-stop, ale mam poczucie że można zawsze podejść i choćby maila sprawdzić :)) Przy mężu się kryję i jak wraca z pracy to komp jest wyłączony…

ALE jak byłam na wakacjach i tam w pensjonacie miałam możliwość korzystania z internetu to jednak korzystałam z tej opcji WYŁĄCZNIE w celu szybkiego sprawdzenia poczty i konta bankowego i tyle i tylko raz na dwa dni, nie zajrzałam ani raz na forum :))) Więc może nie jest ze mną beznadziejnie???? Myślę, że ten internet to dla mnie namiastka świata zewnętrznego, ze względu na moje siedzenie w domu już któryś rok z kolei…

Mati 01.04 Marta 04.05

beatek Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Ja jestem niestety uzależniona od słodyczy. I nawet robiłam sobie teścik – bez słodyczy po obiedzie ani rusz Ale oprócz wpływu na moją wage to chyba nie jest zbyt groźny nałóg…
Alkohol natomiast to co innego. Mam niestety styczność z osobą uzaleznioną i wiem jak ciężko takiej osobie przyzanć się do tego. Kiedys dużo czytałam na ten temat i badania potwierdzają, że coraz więcej alkoholików spotyka się na ‘salonach’, a nie pod sklepem monopolowym. Króluje właśnie myśl, że lampka wina do kolacji jeszcze nikomu nie zaszkodziła’, a właśnie to może być zwodnicze…


Beata i Julcia (10.04.2005)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

ja tez sie czasem zastanawiam czy nie za duzo pije;) Pije rzadko ale butelka wina to tez dla mnie nie problem by ja wypic…co gorsza po butelce nawet nie czuje, ze jestem choc troche pijana (i tylko z rozsadku nie pije drugiej butelki;) )…..gdy wychodzimy czasem gdzies do knajpy moge bez problemu wypic 4 piwa i tez mi nic nie jest…..zawsze mialam “mocna” glowe no ale bez przesady….maz sie smieje ze alkoholicy sie nie upijaja bo alkohol na nich juz nie dziala…czy jestem wiec alkoholiczka??
jak juz pisalam pije rzadko…..od imprezy do imprezy (raz na miesiac-dwa) + czasem (raz na tydzien-dwa) jedno piwo wieczorem po ciezkim dniu czy butelke wina z mezem….wodki i mocnym trunkow wogole nie tykam bo nie lubie…..no ale mimo ze pije alkohol na mnie nie dziala….nie wiem co to znaczy…
pije bo poprostu (tak jak Ty) lubie smak wina (polslodkie rozowe – uwielbiam), uwielbiam tez zimne piwo….

bedac np na wakacjach nie wyobrazam sobie wieczoru (gdy juz Gosia zasnie) bez posiedzenia na dzialeczce z piwem w reku…przyznaje sie bez bicia ze bedac w tym roku nad morzem (3 tygodnie) nie bylo wieczoru bez piwa…..

no i dalas mi do myslenia bo tez sie poczulam jak alkoholik:(…maz tez w luznych rozmowach smieje sie troche ze mnie i niby na zarty mowi, ze wszyscy padna a ja dalej bede trzezwa…..

Ala i Gosia (16.12.2003)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

uuuuu ale temat wytoczylas

ja nie mam problemu z zadnym nalogiem – no moze nalogowo opieprzam kazdego kto mi sie nawinie:)

a z tym twoim- jak zauwazylas sama – granica jest cieniutenka

moze sprobuj przez tydzien nic nie wypic i zobaczysz po pierwsze czy dasz rade
a po drugie jesli dasz to czy to jest dla ciebie duzy dyskomfort

jesli jest pozytywna odpowiedz na ktores z tych pytan – czas pomyslec o zmianach

mam nadzieje ze maz sie myli i juz!

powodzenia!

Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

to nie jestem uzalezniona chyba, bo czasem moge bez wina…
ale ja stoi w domu to nie zdaży się ugrzać:)
nie czuję, że muszę, ale po porstu bardzo lubie.
I tak samo jak Dorota – wytrawne czerwone cabernet s. najlepiej;)
Ale kawe rano to juz musze;)
Raz, ze sie bez niej w ogóle nie nazywam – chyba bym sobie nie przypomniała, a dwa, ze mam takie ciśnienie, że mogłabym się przewrócić bez porannej kawy:) do tego stopnia, że mrowią mnie członki i mam ciemno przed oczami:(

POZDRAWIAM 🙂 bruni

kas Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Jeśli ktoś Ci zwrócił na to uwagę, to znaczy, że warto się zastanowić, czy aby nie ma racji. Bo mimo wszystko z boku widzi się lepiej, a kazdy chyba ma tendencje do samousprawiedliwiania się. Może faktycznie odstaw na jakiś czas…
Ja w swoim życiu miałam kilka okresów kiedy piłam właściwie codziennie, często spore ilości, a w warunkach wyjazdowych to i piwny klin od rana stosowałam, bo dopiero po nim byłam w stanie funkcjonować. Nie wiem dlaczego nie wpadłam w alkoholizm? Może jednak nie mam do tego skłonności. Z boku patrzac byłam na dobrej drodze.
Obecnie właściwie jedyny nałóg to net. I tu tez słucham męża, jak zaczyna wysyłać sygnały, że za długo w sieci siedzę to sobie ograniczam czas. I wprowadziłam zasadę: zero szukania sieci na wyjazdach (oczywiście poza sytuacją, gdy byłby to jedyny sposób kontaktu z rodziną, gdzieś na antypodach na przykład 🙂 ).

Kas
[Zobacz stronę]

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

W odpowiedzi na:


to nie jestem uzalezniona chyba, bo czasem moge bez wina…


i teraz pytanie czy to “czasem” moze trwać nieprzerwanie 2 tyg. Czy w tym czasie nie pojawią sie problemy z zasypianiem bądź przesypianiem nocy.
To jest pierwszy sygnał syndromu odstawienia – bezsenność kłopoty z zaśnieciem.

A swoja droga ze tenże wieczorny alkohol wymusza wypicie porannej kawy.

marcowe szpileczki

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

dokladnie!!
Bruni, Ty nie gdybaj tylko odstaw alkohol na killka tygodni – bedziesz wiedziala czy dzieje sie juz cos niedobrego.

Mam ciotke, ktora zawsze lubiła piwo. Zaczynalo sie niewinnie. Teraz jak nie wypije 2-3 piw wieczorem jest po prostu chora. Jakis czas temu sie przerazilam, bo zajezdzalam do niej do sklepu kupic jakis ciuch, a ona mnie prosi zebym wyskoczyla d ospozywczego kupic jej jakies 2 lekkie piwka “bo dzisiaj tak gorąco, musi sie ozezwic”…. Byla godzina 13…. wedlug mnie ma powazny problem

Ula i Emilka (2 10/12)

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

W odpowiedzi na:


bedac np na wakacjach nie wyobrazam sobie wieczoru (gdy juz Gosia zasnie) bez posiedzenia na dzialeczce z piwem w reku…przyznaje sie bez bicia ze bedac w tym roku nad morzem (3 tygodnie) nie bylo wieczoru bez piwa…..


mam tak samo, oczywiście w warunkach “normalnych”, w tym roku było troszkę inaczej ze względu na Boryska wiszącego u cyca 🙂

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

hehe, ja niedawno przeszlam miesieczny odwyk od forum ale wróciłam

Ula i Emilka (2 10/12)

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

a ja myślę, że nie jest z Tobą jeszcze tak źle skoro się zastanawiasz 🙂
choć dla świętego spokoju swego może faktycznie odstaw ten swój “nałóg” na jakiś czas…

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Oj Bruni…Ja też z kaw piję co najmniej Davidoffa a nie Pedro’s a i tak wiem, że od porannej kawy jestem uzależniona (to tak dla porównania, że Ty pijesz tylko cabernet. Od wysoko jakościowych trunków tak samo można się uzależnić jak od b-brandów). Piję jeden kubek dziennie-rano, ale bez niego nie jestem w stanie fukcjonować. Wszystkie myśli w ciągu dnia krążą wokół tego, żeby się napić kawy…
Od alkoholu jestem chora. Potrafię czuć zawroty głowy od jednego drinka (po dwóch schodząc ze schodów muszę trzymać się poręczy albo ściany). Mam kilka butelek wina w domu i wszystkie tylko kurz zbierają. Z alkoholi lubię najbardziej Sheridan’sa, martini z sokiem i od czasu do czasu Heinekena.

Wioletta i Tomek 2l. i 9 m-cy

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

kawe pije zawsze:)
wymuszoną lub nie:)

i wlasnie nie mam problemów gdy np. nie pije wina przez kilka tyg.
żadnych problemów z zasnieciem itp.

POZDRAWIAM 🙂 bruni

cat Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Patrz, a we Francji ponoć pija się codziennie butelkę wina do obiadu i jeszcze mówią, że to zdrowo. 😉 Może Ty Bruni zdrowy tryb życia prowadzisz, a nie w nałóg wpadasz… 😉

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Cat, no może:)
W zasadzie TO NA PEWNO:)

POZDRAWIAM 🙂 bruni

aga73 Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

witam
Kiedy ja zaczełam się zastanawiać, czy prawie codzienne spozywanie wina to taka kultura, czy zblizamy się z męzem do nałogu, wprowadziłam zasadę: wino/piwo pijemy wieczorem max 2 razy w tygodniu. Teraz jestem w ciąży, więc nie pijam nic oprócz czasami bezalkoholowego Lecha, w normalnej sytuacji wydajemy bardzo dużo na dobre wina. Buntujemy się, że to może prowadzić do alkoholizmu, bo to taki styl życia, kultura. Jednak coś w tym jest, że granica jest cienka i trzeba uważać. Podobno pierwszy symptom przekraczania tej granicy to właśnie “zastanawianie sie” nad sprawą.
Przy okazji – pisałaś, ze lubisz cabernet, czyli mówisz o szczepie, każdy smakuje inaczej, w zalezności od winiarni i kraju pochodzenia, a z jakich winiarni? My uwielbiamy kalifornijskie, spróbuj koniecznie zinfandel, jesli jeszcze tego nie zrobiłas. W Polsce jest niestety niewielki wybór, ale mozna coś znależć np. Sutter Home ( nie najwyższa półka, ale pijalne; najlepszy według nas skromnych degustatorów jest Beringer Zinfandel), świetne też są cabernet sauvignon no i oczywiście sławne pinot noir.Niezle są chilijskie i czasami argentyńskie, ale tu trzeba poeksperymentować, polecam El Diablo .Oczywiscie mówimy o czerwonych wytrawnych.

Agnieszka i Wiktor 10.01.2004

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

a kiedy ostatnio nie pilas wina przez kilka tygodni?
jezeli rzeczywiscie mozesz SPOKOJNIE bez codziennej dawki alkoholu wytrzymac, jezeli nie masz zadnych “ciagot” podczas takiej abstynencji, to cyba nie jest tak zle…
chociaz ja bym byla ostrozna – zbyt wiele niestety widzialam osob bardzo mi bliskich, ktore takze tylko “lubily” lampke wina, koniaku, piwko… teraz bez tego nie moga zyc, sa naprawde alkoholikami i to od wielu lat.
i zeby bylo jasne – mowie o ludziach wyksztalconych, aktywnch zawodowo, kulturalnych, inteligentnych, pijacych tylko w domu, po pracy (i oczywiscie podczas spotkan ze znajomymi,ale te sa kilka razy w miesiacu)… oczywiscie dalej utrzymuja, ze “lubia”….
szkoda tylko, ze nie widza siebie po takich kilku wieczornych lampkach wina… albo jak zasypiaja w fotelu z lampka w reku.
na ile ja sie znam i na ile moje wiadomosci na temat alkoholizmu pozwalaja, to mysle ,ze twoja sytuacja jest klasycznym poczatkiem, dobrym wstepem do tego, aby – jezeli nie zaczniesz kontrolowac picia – rozwinelo sie w klasyczna chorobe…

ania

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

ja to raczej z alkoholem na bakier…mam pojemność motoroweru bo po małym piwie wymiekam…dlatego wole czasem carmi poema di cafe i to mi wystarcza.
fajek nigdy nie jarałam,innych nałogów nie mam…
chyba jedynie internet to mój nałóg…jestem chora jak komp jest wyłaczony -właczam i nie siedze cały czas -grunt że czasem gg sie odezwie…już mi lepiej na sercu…

Monika i Marcinek (15.01.04)

suminka Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Ja się przyznam bez bicia ze jestem uzaleniona od netu i gier RPG. Jak juz zacznę to jest jazda, cały dzien myślę że będzie wieczór i sobie usiąde do komputera. Mam takie napady przez tydzien, dwa ale pozniej mi przechodzi. Do następnego razu /gierki. W tygodniu staram się isć spać o przyzwoitej porze (praca rano) ale w weekend róznie jest.

Co do alkoholu to staram się nie naduzywac ( raz na miesiąc lub przy imprezie 1-2 drinki) znając swoją skłonność do nałogów. wiem jak ciężko wyjści z choroby i jaki jest człowiek – alkoholik jak się napije/nie napije (bardzo bliska osoba na szczęście jest juz od jakiegos czasu niepijaca)
a kawy nie używam prawie nigdy, czasem rozpuszczalną z mlekiem

Bruni nie potrafię Ci poradzić bo tak naprawdę każdy przypadek jest inny. Dobrze ze zwróciłaś na to uwagę ale granica jest cieniuteńka

pozdrawiam słonecznie

Suminka
na antykach

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

na bank uzależniona jestem od kawy – po prostu MUSZĘ rano wypić, choćby się waliło czy paliło; w ciągu dnia też zaliczam jakieś 3-4;

to chyba jedyny mój nałóg, choć jakbym się uparła, to pewnie dałabym radę jakoś się bez niej obejść (oczywiście jeśli bym musiała, np. byłaby taka konieczność ze wzg. na stan zdrowia);

czasem podejrzewam się o uzależnienie od lodów z grycana (TYLKO malaga)… codziennie zjadam 0,5-1,0 litra;

Ewa i Krzyś (06.12.2002)

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

W odpowiedzi na:


czasem podejrzewam się o uzależnienie od lodów z grycana (TYLKO malaga)… codziennie zjadam 0,5-1,0 litra;


witamy w klubie lodocholikow ;-)…..trudno mi sie obejsc bez codziennej porcji lodow Algidy, najlepiej kawowej

Aga, Szym i

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

nie mam nalogow, nie mam do nich sklonnosci 🙂 papierosow nigdy nawet nie nauczylam sie palic (dziwne – w mojej rodzinie pala niemal WSZYSCY, nawet 83-letnia babcia kopci 2 paczki dziennie), kawe pije czasami i na ogol bezkofeinowa albo z cykorii (a cisnienie mam nizuitkie 90/60), alkohol lubie srednio – sporadycznie wino, slabiutenkie piwo (najlepiej typu red’s, cooler albo cos w tym stylu) – jezeli zas juz pije, to nigdy wiecej niz 2 piwa… (mam bardzo slaba glowe 🙂 )
no,jedynym nawykiem (nie nalogiem) sa slodycze i dobre jedzenie…

ania

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

1. Nigdy nie piję sama, dla mnie picie samemu jest jakieś takikie “dziwne”. Winko lubię, a i owszem, tez mogę powiedzieć że jestem koneserem, kupujemy z mężem różne winia i piejemy, degustujemy, mamy znajomego z winiarnią, czasami do obiadu lub kolacji, lub dla uczczenia czegoś. Czasami pokusimy się na piwo lub napoleona ale to zwykle w weekendy.
2. Palę fajki, nie jakos dszczególnie nałogowa ale tak w ciagu miesiąca to by sie 1 paczka nazbierała, sama nigdy nie kupuje zawsze mnie ktoś częstuje 🙂
3. Bez kawy to tez raczej życ nie mogę

Granica jest cieńka, połowa amerykanów z tymi swoimi drinkami to nałogowi alkoholicy i nawet o tym nie wiedzą, w teście alkoholowym bierze się np. ilość wypitych standardowych porcji w ciagu tygodnia, pice regularne, pice w samotności, bez szczególnej okazji, zauważenie problemu przez osobę postronną, więc na parę punktów na pewno byś sie załapała 🙂
Dla takiego zachowania wprowadzona została definicja picia ryzykownego – na to na pewno się łapiesz.
Pozdrawiam

Kaska i Mikołaj 18.09.2003

dinna Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

no to chyba troche po tobie troche “pojade” bruni

wg mnie to ty sobie odpowiedzialas na to pytanie “nie ja nie jestem alkoholiczka” a teraz szukasz tylko potwierdzenia, a tu ktos napisze “oj to chyba nie jest z toba tak zle” albo ze we francji pija i mowia ze to zdrowo” i mysle ze cie to jednak uspokaja

a jednoczesnie to w twoich wypowiedziach rzuca sie slowko “chyba” ale chyba to nie napewno

nie twierdze ze jestes alkoholiczka, jednak duzo daje do myslenia ze tyle osob sugeruje test i to nie dwa dni a przez dluzszy czas.

I mysle ze tylko dlugotraly test da ci odpowiedz
a tutaj jest test psychologiczny na ile odda prawde, nie wiem
[Zobacz stronę]

ale w wyniku ze sie nie jest alkoholikiem jest bardzo ladnie napisano ze “Pamiętaj jednak, że Twój dzisiejszy dobry wynik nie może być usprawiedliwieniem dla nadużywania alkoholu jutro”

H.


Piotruś 08.11.2005

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

W odpowiedzi na:


czasem podejrzewam się o uzależnienie od lodów z grycana


kurna no, a w moim mieście ich nie ma, buuuuu. jak byłam w Gdańsku na wakacjach, to jadłam codziennie. Te lody to poezja, a biała czekolada…a te sorbety….

Kaska i Mikołaj 18.09.2003

aniuniaw Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Podstawowa rzecz Bruni to powiedz sobie >ok dzis nie pije ,dopiero w poniedziałek. Tak sprawdziłam mojego pierwszego męża,kiedy podejrzewałam ze ma problemy z alkoholem,a on na to,ze dzis sie napije,a w poniedziałek dopiero nie,a były przed Nim 3dni wypicia.
Okazało się,ze musi.Juz nie jestesmy razem,a problem ma nadal..
ZyczE powodzenia

ania (Paula12l, Wercia5l, Patryk30kwitenia2005)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Bruni nie jest wazne co sie pije i w jakich ilosciach ale to czy mozesz nie pic przez dluzszy czas . Byly okresy w moim zyciu , ze pilam wiecej … na ogol nie bylo to dobre i bolal straszliwie leb 😉 mam caly barek alkoholu, duzooo 😉 i nie pije , maz rowniez nie pije … od czasu do czasu jak ktos przyjdzie to daje na wynos 😉 ale ……oboje z mezem lubimy piwo … i czaem jak gdzies idziemy (w NL zawsze maja piwo, nawet pytaja sie co chcesz do picia sok , cole czy piwo ?; )
to wypijamy po pare piwek … dla mnie dziwne jest , ze ktos po 2 piwach sie opil 😉 czy kiedys sprawdzalam czy mam problem z alkoholem ? nie ! czesto jest tak , ze potrafimy pic jak jest cieplo (nie wiem czemu 😉 wtedy zimne piwo bardzo smakuje 😉 a jak jest brzydka pogoda nie kupujemy piwa , odchudzalismy sie maz nie pil wcale , ja kilka piw wypilam ale co to jest w ciagu 3 miesiecy ? moze dla kogos duzo ? dla mnie nie …

aha jak chcesz to wpadnij na lampke wina 😉 mam w lodowce Cabernet – Syrah — nie wiem czy dobre bo kupil je moj brat i pojechal do Polski — nie ma kto wypic 😉

Bruni ja bym sie lepiej zastanowila dlaczego siegasz po to wino ? chodzi mi o problemy ? czesto to one sa powodem do picia a nie rozwiazane problemy – najczesciej prowadza do nalogu , lampki wina np; zagluszaja wewnetrzny krzyk o ratunek dla zagubionego umyslu …

Klara

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

sorbetów nie lubię, a białej czekolady jeszcze nie próbowałam

głównie zajadam te z kubeczków;

Ewa i Krzyś (06.12.2002)

dinna Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

a gdzie one sa w gdansku bo ja ich nie kojarze

H.


Piotruś 08.11.2005

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

nie pojechałaś:)
nie czuję się alkoholiczką, ale zastanawiam się, jak to wyglada z boku.
Choć gdyby siegnąc fachowych definicji, to pewnie wyszloby, ze co druga z nas jest tu alkoholiczką:(
Nie muszę pić tego wina. Nie ciagnełoby mnie, gdybym zdecydowała sie w ogóle nie kupowac nie pic.
Tzn troche tak jak z czekoladą – jak jej nie mam w domu, to jej nie jem i odwrotnie:)
Z winem jest tak samo.
Fakt jest taki, że spożywam tego wina sporo, co zauważył mój mąz i tak mnie troche tym zadziwił.
Nie widze siebie z boku i postanowiłam przystopować.
Na razie jestem pewna, że pije nie dlatego, że muszę czy mnie ciągnie.

To tak samo jak z papierosami – ja nie pale, ale czy ten co pali 1 dziennie dla towarzystwa, ale wcale by nie musiał, nie jest tak samo palaczem jak ten co pali paczke, bo musi.
Palacz to palacz…
Wiec czy alkoholik to ten co pije lampke codziennie wieczorem czy ten co wypija codziennie butelke wódki?

Nie czuję, ze trace nad soba kontrolę jesli chodzi o alkohol – absolutnie nie, ale stwierdzam, ze jak na statystycznego Polaka to pije sporo wiecej wina niż na mnie przypada.

A test sobie zrobie, z ciekawości:)

POZDRAWIAM 🙂 bruni

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Ja jestem z pewnościa uzalezniona od kawy. Nie wyobrażam sobie dnia bez niej – rano jestem w stanie się dobudzić i funkcjonować dopiero po kawce. Dziennie pije trzy/ cztery.
W styczniu przestałam palić i jak na razie sie tego trzymam. Po około miesiącu przestało mnie ciągnac do fajek, od tamtego czasu zapaliłam raz – przed jednym z egzaminów w letniej sesji. I nie sprawiło mi to takiej frajdy jak dawniej…..
Alkohol? Lubie wino, podobnie jak Ty. Kupujemy z mężem rózne, degustujemy. Sprawia nam to przyjemność, ale nie pijemy codziennie. To raczej dodatek do weekendu . Czasem w tygodniu wypijamy jakies piwo wieczorem. Od jakiegos czasu mam świra na punkcie tych wszystkich “babskich” piw typu red’s czy gingers. Kiedys mi nie smakowały, teraz przeważnie kupuje sobie właśnie takie, czasem Warkę czy Tyskie, ale rzadziej. Nie sadze żebysmy byli uzaleznieni – zdarza sie że przez kilka tygodni nie mam w ustach żadnego alkoholu i mi to nie przeszkadza. Mężowi tak samo.

A co do Ciebie – nie wiem, spróbuj zrobic sobie dłuższa przerwę i zobaczysz sama jak sie będziesz czuła.

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

W odpowiedzi na:


aha jak chcesz to wpadnij na lampke wina 😉 mam w lodowce Cabernet – Syrah — nie wiem czy dobre bo kupil je moj brat i pojechal do Polski — nie ma kto wypic 😉


chetnie bym wpadła, zeby zobaczyć czy w rzeczywistosci też bysmy sie tak bardzo rózniły na pewnych plaszczyznach i scinały, ale mieszkasz za daleko… szkoda, moze jak bedziesz w PL (?) – TYLKO WINA NIE ZAPOMNIJ WZIĄŚĆ ZE SOBĄ:)

POZDRAWIAM 🙂 bruni

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog

Polecam Gelatellii – orzech włoski – zielone pudełko, rany jakie one sa dobre. Można je kupic tylko w Lidlu. Przynajmniej ja je widziałam tylko tam.

Jonatan (20.04.2005)

Znasz odpowiedź na pytanie: macie problrem z ALKOHOLEM lub inny nałog?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
jakos porzucil mnie optymizm
jeszcze kilka dni temu nie zalamalam sie porazka jednej kreski na tescie i pozniejsza wizyta u gina. Myslalam, ,,jejku poracha, ale mamy jeszcze sile i ochote probowac, w koncu prawie
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Przepuklina
Moje półtoraroczne dziecko pod koniec września ma zabieg na przepuklinę pępkową. Czy któreś z Waszych dzieci miało taki zabieg? Na czym on polega i czy jest bardzo skomplikowany? Czy mogą
Czytaj dalej