Majóweczki, to już tuż, tuż…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #14181

    gunia

    No wlasnie ponoc Nas duzo a jakos ostatnio malo aktywne majowki zrobily sie na forum. Jak tam Wasze samopoczucie? Jejku, to tylko miesiac z malym okladem do terminu! Po cichu licze,ze moze dolacze do kwietniowek… Tak bardzo chcialabym, zeby byl juz maj. Zaczynam odczuwac coraz wieksze zmeczenie ciaza-spac nie moge, jestem coraz bardziej ociezala (+15 kg!), szybciej sie mecze, ciezko mi oddychac, dzidzia potrafi mocno przylozyc, nie moge sie na niczym skupic, itd. oszczedze reszty narzekan. Wszystko mam juz kupione, pokoik dzidzi gotowy. Zostaje tylko pranie i prasowanie ciuszkow. 3 kwietnia ide do mojego ginka, moze sie dowiem ile malenstwo wazy. Potem lekarz bedzie sie ze mna umawial w szpitalu, zeby robic KTG. Polozna juz tez mamy zaklepana, tylko musimy sie szczegolowo umowic. Jednym slowem jestem juz gotowa, brakuje tylko malenstwa do pelni szczescia!

    Agnieszka i Weronka na 6 maja

    #212186

    jane

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    No to widzę, że jesteś już w pełnej gotowości 🙂 Ja jeszcze nie. Parę rzeczy mam kupionych, ale żadne tam konkrety (tylko ubranka). Też czuję się jak hipcio i to w dodatku puchnący, a tu niespodzianka – wczoraj, jak się zwazyłam na wizycie, okazało się, że tracę na wadze. Co prawda tylko 600g, ale to już jakiś minus, a nie plus 🙂 Oczywiście, żeby tak się cieszyć, musiałam najpierw kilka razy upewnić się, czy to normalne i czy dzidzia aby na pewno dobrze się czuje. Poza tym dzisiejszej nocy obudziła mnie zgaga gigant i nie spałam 3 godziny… Co do ruchów, to małe wcale nie daje mi tak popalić, jak niektórym z Was (w szkole rodzenia dziewczyny też opisywały kosmiczne kopniaki). Zaczynałam się już nawet martwić, ale w końcu każde dziecię ma swój własny temperament. Moje kopie delikatnie, czasami tylko po pęcherzu, ale żebra, wątrobę i inne wnętrzności mam na razie w całości 🙂 Też nie mogę się już doczekać porodu. Zastanawiam się mocno nad znieczuleniem zewnątrzoponowym. Czy też bierzecie je pod uwagę?
    Pozdrawiam majowe brzuchacze!!!

    Beata z Małgosią (04.05.03)



    #212187

    kaska

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Ja będę próbowała bez znieczulenia, a jak to będzie czas pokaze, co do zgagi też ją mam i nic nie pomaga,dzidzia mojego pęcherza nie oszczędza a to nie jest przyjemne, w sobotkę udamy sie wraz z szanownym małżonkiem na ostatnie zakupy przed porodem a potem to już tylko siedzieć i czekać, to faktycznie już niedługo…..

    Kaśka i majowa Nadia

    #212188

    elkag

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    ojej ja jeszcze nie jestem w pelnej gotowosci. Mam troszeczke wiecej czasu (21 maj) ale przeciez nigdy nic nie wiadomo, tym bardziej, ze brzusiu czesto twardnieje. Mam kilka ubranek (glownie te ktore dostalam od siostry i od bratowej) ale wozeczka jeszcze nie ani zadnych akcesoriow 🙁 Praca dyplomowa tez jeszcze nie napisana – chyba pojde sie bronic z Dzidzia u cyca 🙂
    Ide jutro na USG i nie moge sie juz doczekac zeby zobaczyc naszego malego wiercipiete, który mamie juz chyba wszyskie organy wewnetrzne przepadal wzdluz i wszerz 🙂
    Powoli zaczyna mnie dopadac gesia skorka jak mysle o porodzie (szczegolnie po przeczytaniu niektorych postow)
    Ostatnio bolal mnie zoladek i prawie mi juz lzy plynely – i ja taki cykor mam rodzic? Tak naprawde nie moge sie juz tego doczekac bo przeciez jaki slodki bedzie final !!!
    Ciekawa jestem jak Wy Majoweczki to przezywacie?
    Swoja droga faktycznie spokojnie o nas na forum , kwietniowki ciagle stukaja, sierpniowki wozki kupuja (!!!)
    Pozdrawiam Was wszyskie goroca i
    powodzenia ( pomalutku zaczynamy finiszować 🙂
    Elka i Majowy Skarbus(ia)

    #212189

    dorka1

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    ojej ja jeszcze prawie nic nie kupiłam dla dzidzi oprócz kilku ubranek. po wóżek, łóżeczko itd. wybieramy się z mężem w połowie kwietnia. mam nadzieje że już coś kupimy. co do mojej wagi to strasznie przytyłam i bardzo źle się z tym czuję (+20 kg!!!) a najgorzej moje kolano to znosi, które jest tak obciązone że nie mogę chodzić. wczoraj byłam u lekarza więc mogę się pochwalić wagą mojego synka wynosi aż 2,9kg. aż się boję ile będzie ważył po urodzeniu.
    ja też już nie mogę doczekać się maja tym bardziej że wczoraj lekarz powiedział mi że moge troche wcześniej urodzić. Tak bym już chciała zobaczyć synka.
    Pozdrawiwm wszystkie mamusie majowy i nie tylko.

    Dorota z Maksiem w Brzuszku (25.05.03)

    #212190

    michkas

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Tylko ze kryzys przychodzi gdzieś ok 8cm rozwarcia a znieczulenie warto podac do najwyżej 4cm póxniej juz nie ma sensu bo może zatrzymać akcję porodową więc warto sie nad tym juz teraz zastanowić.

    Kaśka + majowy syneczek



    #212191

    michkas

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Ja tez mam juz 15kg na plusie, maluch sie rozpycha i wierci a ze jest nadal ułozony pośladkowo wiec kopie po pecherzu a nie po żeberkach – niewiem co gorsze?. My mamy juz prawi wszystko kupione, brakuje tylko łóżeczka i waniennki :-), szpital wybrany, położna tez (no chyba ze junior pokaże swoją odmmieność i bedzie w 5% dzieci ułożonych posladkowo wiec tylko cc) oczywiście nie mam jeszcze nic dla siebie – jaki stanik kupić jak juz teraz mam 80DD to po porodzie chyba F lub G a takich to nie robią – chyba 2 czapki zszyjemy razem :-(. Nogi mam opuchnięte ale tylko wieczorami pomaga masaż i trzymanie ich w czasie snu wyżej.

    Kaśka + majowy syneczek

    #212192

    anakon

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    a ja nie mam prawie nic…ciagle nie wybrany szpital i polozna…zebym tylko zmobilizowala sie do porodu i nie wyladowala gdzie popadnie…jakos mi sie nie chce tych zakupow robic i siedze spokojnie w pracy do ktorej faktycznie juz coraz trudniej mi sie doczlapac…ale powtarzam sobie, ze przez kolejne n-lat pewnie nie bede kobieta pracujaca wiec korzystam z tej pracy ile wlezie, a ze nie jest specjalnie stresujaca i absorbujaca to nie mam wyrzutow, ze nie siedze w domu i sie nie oszczedzam. Porod chcialabym oczywiscie naturalny i rodzinny, do szkoly rodzenia nie chodzimy, za to jestesmy oblozeni po uszy lekturami i relacjami znajomych, chodzimy na basen, no i ja staralam sie jeszcze cwiczyc w domu. Niestety duzy przyrost wagi…+17…jak dla mnie duzo za duzo, choc ponoc bylam raczej chuderlakiem, wiec organizm nadrabia jak moze.
    To poki co tyle, pozdrawiam wszystkie majoweczki; a dodam jeszcze ze moja niunia jest dosc spokojna, kopie bardzo mizernie, jest ulozona glowka w dol(juz dawno) i ma teraz jakies 2kg.
    Ala+Ola 13V

    #212193

    mellinda

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    O nareszczie zlot majówek :))). Ja też już wszystko kupiłam i teraz jak wracam z pracy to nie mam co robić hihih . Ubranka poprałam i popracowałam do pracy jest mi coraz gorzej chodzić w pracy siedzieć jeszcze gorzej nie mogę się na niczym skupić.Poza tym jest mi ciążko mam nogi jak kłody i ciężko mi się przewrócić na drugą stronę .Oj miśki jak ja was doskonale rozumiem. A najgorsze jest to,że ciągle się boję,że coś się stanie przy porodzie Takie wiecie wszchech obecne czarne myśli bleeee.
    Pozdrawiam was i wasze brzuszki
    nisia i maleńka 08.05.03
    papatki

    #212194

    daga25

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Witam kochane majóweczki!! Wreszcie coś ruszyło…
    U mnie 11 kilo na plusie (teraz co wizyta tyje średnio 1,5 kilo), Zuzka na ostatnim usg (32 tydz.) ważyła ok. 1890, na nastepne usg idę w piatek i dowiem się ile przybrała na wadze. Co do ruchów, to córcię mam raczej leniwą, czasami czuję jak się przesuwa, kopniaczki raczej sporadycznie. Jest juz od dłuższego czasu ułożona główką w dół – i mam nadzieję, że tak już zostanie…
    Pokoik mam już urządzony, wszystko kupione (a nie, jeszcze kocyk i podgrzewacz na przyszłość), ciuszki, pościelka i inne „materiałowce” poprane, poprasowane i poskładane tylko czekają, aż je ktosik majowy pobrudzi …..
    Chciałabym urodzić jeszcze w kwietniu (mam czuja, że w okolicach świąt), termin z usg mam 29 kwiecień ale z tymi terminami to nic nie wiadomo.
    Pozdrawiam was i wasze brzusie

    Daga i Zuzia 3 maja 2003



    #212195

    kinga25

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Witam!
    U mnie przez cały czas jakieś kłopoty, dopiero co wróciłam ze szpitala (znowu), cały czas męczą mnie te skurcze (dosyć silne i częste), dzisiaj rano obudziłam się cała mokra – mam nadzieję, że nie są to wody i idę zaraz do lekarza się upewnić. Mam założony krążek, więc myślę, że to może od tego tak mi „kapie” . Przytyłam bardzo dużo (zero ruchu i tylko leżenie) ponad 20 kilo – straszne. Mały ma lepsze i gorsze dni – raz kopie jak szalony i wszystko mnie boli, a raz to muszę się wsłuchiwać czy żyje. Już bym chciała być po wszystkim, bo okres ciąży dla mnie nie był (jest) przyjemnością, mam nadzieję, że synek mi wynagrodzi te przeżycia… Mam już prawie wszystko kupione, wózek i wanienkę do odbioru za 3 dni, jeszcze odciągacz, podgrzewacz, kocyk i chyba już wszystko. Muszę jeszcze poprać ubranka i poprasować.
    Pozdrawiam Was wszystkie, ciekawe jak nasze porody będą się miały do terminu.
    …+ 34/35 tyg. maluszek ( w 31 tyg. miał 220g ), termin 7.05.03

    #212196

    tamis

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Ja natomiast jestem dopiero w połowie zakupów. Mąż właśnie jest w trakcie malowania pokoiku dla malucha. Nic jescze nie jest poprane ani poprasowane. Przez ostatnie tygodnie musiałam się oszczędzać, bo miałam skurcze i skracającą się szyjkę, ale po wczorajszej wizycie u lekarza mam pozwolenie na nieco więcej ruchu. Na szczęście szyjka przestała się skracać i nie zanosi się już na wcześniaczka. czuję się też coraz lepiej. Utyłam w miarę mało bo ok. 9 kg i jak narazie nie mam rozstępów (ale wiem, że jeszcze mogą się pojawić). Szpital i lekarz wybrany. Muszę jednak przyznać, że boję się coraz bardziej zbliżających się wielkimi krokami zmian w moim życiu.Aha, i dziś zaczynam szkołę rodzenia (taką bardziej intensywną, bo 2 razy w tygodniu)



    #212197

    ma-dzia

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    Witajcie Majówki

    U mnie wszystko w porządku, tylko trochę miękka szyjka i może się okazać, że będę jednak kwietniówką. Poza tym 12 kg do przodu i małe kłopoty podczas spania ( wędrówki do toalety, nawet po 4,5 co noc). Wyprawkę mam już prawie skompletowaną, brakuje jedynie wanienki i kosmetyków dla mojego Maleństwa. Dzidzia jest dość duża bo ostatnio (32 tydz.) ważyła 2270g. Wszystkie wymiary ma na swój wiek, tylko nogi są o 2 tygodnie dłuższe. Śmiejemy się zmężem, że nasza córcia będzie modelką.
    A tak przy okazji mam pytanko do dziewczyn, które są krótkowidzami. Czy macie już jakieś zalecenia od okulisty odnoście porodu? Ja mam wadę -4,5 (powiększyła mi się ostatnio) i zalecenie skrócenia drugiej fazy porodu. Szczerze mówiąc nie bardzo wiem o co w tym wszystkim chodzi.

    Pozdrawiam wszystkie majowe brzuszki,

    Madzia

    #212198

    mygdu

    Re: buziaki

    Ponieważ sama jestem niedoszłą majówką ale czuję się z wami jakoś związana więc czytam wasze opowieści, kurcze faktycznie tak szybko zleciało i maj już nadchodzi wielkimi krokami.
    Cieszę się że u was wszystko ok, i trzymam za was majóweczki mocno kciuki i jestem pewna że wasze porody będą lekkie a dzidzie piękne i zdrowe:)
    Pozdrawiam Was serdecznie Mygdu

    #212199

    michkas

    Re: Majóweczki, to już tuż, tuż…

    II fazy czyli parcia – masz możliwość chyba darmoweg znieczulenia lub jeśli bedzie sie przedłużała faza CC (trwa od 5min do 2h dłużej i tak robią CC lub kleszczami wyciagają maleństwo) ale nic sie nie martw napweno położne dzieki takiej diagnozie od okulisty zajmą sie tobą szczególnie. Moja koleżanka ma większą wade i urodziła normalnie 2 dzieci – mąż jej w 2 fazie trzymał zamknięte oczy żeby siatkówka nie spadła tylko takie miala zalecenie. Ja mam małą wadę bo tylko -1,75 i jeszcze nei byłam u okulisty musze sie dowiedzieć czy muszę iść.

    Kaśka + majowy syneczek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close