mi też się nie udało

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #7217

    justyna

    Czesc kochane dziewczyny,
    wczoraj dołączyłam do grona zawiedzionych niedoszlych mam. Zdazylam kupic test, przyjsc do domu a tu miesiaczka 🙁
    Tak wiec rowniez zaczynam nowe odliczanie od wczoraj.
    Obawiam sie tylko, ze jak będę za dużo o tym myślec to owulacja wogóle nie nastąpi. Natura podobno jest przewrotna i płata nam figle- jak za dużo myślimy i wyliczamy to właśnie nic z tego nie wyjdzie. Najlepiej więc się zapomnieć ale to nie takie proste jak wszystkie wiemy…
    Jest mi smutno i w dodatku boli mnie brzuch. Dlaczego my kobiety tak musimy się męczyć ?
    Sorry za te narzekania, ale mam naprawdę kiepski nastrój.
    Pozdrawiam Was serdecznie
    Justyna

    #130674

    Anonim

    Re: mi też się nie udało

    cześć,
    głowa do góry ,pierś na przód i do boju w końcu przed nami jeszcze kawał życia widocznie tak musi być nic nie dzieje się bez powodu

    pozdrawiam

    iza



    #130675

    mala

    Re: mi też się nie udało

    czesc slonko wiem ze jestes smutna ja tez bylam ale teraz znowu przygotowuje sie do dni nadzieji i wiesz sobie tak mysle ze moze i lepiej ze nie wyszlo bo teraz napewno sie uda no i dzidzi urodzi sie na wiosne a to cudowny czas dla narodzin wiec glowa do gory i trzymaj sie pozdrawiam mala

    #130676

    justyna

    Re: mi też się nie udało

    Dziekuje za otuche. Bardzo chciałabym urodzic na wiosne. Gdyby sie udalo w tym cyklu bylby to poczatek maja-cudowny okres. A jak sie nie uda to moze poczatek czerwca… Zobaczymy
    A jak czesto najlepiej sie starac ? codziennie po miesiaczce czy lepiej rzadziej ? Macie jakas wyprobowana recepte ? 🙂

    #130677

    danusia

    Re: mi też się nie udało

    Justynko lacze sie z Toba
    Ja tez wlasnie dostalam ciotke naszczescie to jest juz koniec.
    Teraz znowu bede probowac i tez jestem juz troszke tym wszystkim podłamana ale nie zrezygnuje nigdy
    Trzebe przezwyciezyc zle mysli i probowac!
    Nie wiem jak kszaltuja sie Twoje cykle, ale mniej wiecej wiem kiedy mam owulacje i wtedy staram sie kochac co drugi dzien. wtedy jest najwieksza szansa ze sie wstrzelisz w owulacje- albo dzien przed lub po
    poza tym pije duzo wody w tych okolicach i lykam EPO (olej z wiesiolka) – to wszystko na poprawe sluzu.
    I jeszcze po stosunku trzymam biodra w gorze i nogi tak by „chlopaki” lepiej i szybciej dotarly do moich jajeczek :))))
    Pozdrawiam i tez chcialalbym dolaczyc to wiosennych mamusiek :))
    pozdrawiam
    danusia

    Danusia

    #130678

    zosia

    Re: mi też się nie udało

    Ja sie dolaczam do grupy tych co im zabraklo jednego niebieskiego paseczka do kompletu ;-)).

    Danusiu, ja postepuje dokladniusienko w/g Twojej recepty na kochanie sie. Co drugi dzien podobno jest lepiej, bo ta sperma jest lepszej jakosci jak troche „odpocznie”, ja tez pije (wode) i lykam wiesiolek (ale nie chcialam sie przyznac, bo myslalam,ze nikt tego nie robi). I tez leze do „gory nogami”- troche to czasem komiczne, bo moj maz zasypia, a ja tam jeszcze stercze z tymi nogami w gorze..;-)).

    No i uzywamy tej samej nomenklatury..np.chlopaki ;-))).

    Pozdrawiam, cieplo
    Zosia



    #130679

    danusia

    Re: mi też się nie udało

    Zosiu
    bardzo rozbawilas mnie z tymi nogami hihihihi……… teraz zdalam sobie sprawe jak to musi wygladac dla mojego meża ….gorzej ze ja narazie mieszkam z rodzicami…. a ze czesto sie kreca to bylby ubaw jak by mnie tak zobaczyli !
    caluje Was wszystkie goraco
    danusia

    Danusia

    #130680

    jola

    Re: mi też się nie udało

    No to wygląda jakbyśmy się zmówiły. Wszystkie teraz zaczynamy od nowa. Może „wspólnymi siłami”…
    A jeśli chodzi o pozycje „po” to ja leżę prze około pół godziny na brzuchu, bo przeczytałam (jako odpowiedź od eksperta na tych stronach), że to pomaga przy zajściu w ciążę przy tyłozgiętej macicy, a ja taką wlaśnie mam.
    To co umawiamy się na maj???

    #130681

    lika

    Re: mi też się nie udało

    Wiecie co, moja pani ginekolog powiedziala mi, ze jezeli chce miec dziecko, to musimy kochac sie wylacznie w dni „okoloowulacyjne”. Mowila, że w innym przypadku nasianie staje się za bardzo rozrzedzone. „Szanse zajscia w ciaze sprowadzacie panstwo do minimum!” przeraziła się, kiedy sie dowiedziala, że kochamy sie codziennie. A więc teraz „nie rozrzedzamy”, jak mowi ze smiechem mój mąż.
    P.S. A wiec mowicie, ze olej z wiesiołka? Nie wiedzialam! A co to jest EPO? Czy to jakieś tabletki?

    #130682

    danusia

    Re: mi też się nie udało

    EPO to olej z wiesoiolka w postaci tabletek,
    Ale brac tylko do owulacji. To dla kobiet ktore maja malo sluzu płodnego :)))
    Danusia

    Danusia



    #130683

    justyna

    Re: mi też się nie udało

    Jak to dobrze z Wami pogadac ! Nie wiedzialam nic o wodzie i oleju z wiesiolka, tzn ze pomagaja.
    Ja staram sie „po” lezec na brzuchu, nogi w gorze musza wygladac smiesznie 🙂 ale czego sie nie robi zeby w koncu pojawily sie 2 upragnione kreseczki !
    Ja mam cykle 26-dniowe raczej regularne ale nigdy nie sledzilam czy mam owulacje, nie mierzylam temperatury bo chyba jestem zbyt leniwa.
    No to dziewczyny- umawiamy sie na maj ! Dawajcie znac co u was i czy w nastepnym cyklu sie udalo !
    Pozdrawiam

    #130684

    kinga

    Re: mi też się nie udało

    Czesc Kochane!
    O dzidziusia staramy sie juz ponad rok i niestety jak narazie nic z tego nie wyszlo… A probowalam juz wiele ciekawostek (hi, hi). Rozne ziolka, herbatki, napary, bioenergoterapeutow, syropy (lepsze niz EPO!!!!!!!!!) i inne czary mary. Teraz przeszlam do konkretow. Zglosilam sie do kliniki i tam mi powiedzieli, ze: nogi to moge sobie zalozyc nawet na glowe a to i tak nic nie pomoze gdyz przyciaganie ziemskie w tym przypadku nie zdaje rezultatu i kochac to sie moge codzienne bo moj maz mial sprawdzana sperme i jest w porzadku. Z tego pierwszego bardzo ucieszylam sie ja bo moj maz sie zbuntowal i nie chce juz trzymac nog na scianie razem ze mna a samej mi glupio i zimno w stopy, z tego drugiego baaaaaardzo ucieszyl sie Rafal bo….. no same dobrze wiecie dlaczego (zbereznik!). Jeszcze jedna nowosc to, to ze bede sie czopkowac progesteronem od dnia owulacji i mam taka cicha nadzieje, ze w tym miesiacu zakonczy sie to sukcesem. Czego i wam zycze
    Caluski dziewczyny
    Kinga

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć