mój mąż stchórzył…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #87152

    qr-chuck

    Jakiś czas temu poinformowaliśmy Asię, że będzie miała rodzeństwo (głównie dlatego, bo inni ją wypytywali czy woli braciszka, czy siostrzyczkę itp. i dziecko było zdezorientowane, bo nie wiedziała o co chodzi). Od tego czasu mamy przekichane: codziennie odpowiadamy na pytania typu: a jak duzy jest teraz dzidziuś? A kiedy wyjdzie z brzuszka? A dlaczego jeszcze nie wychodzi? A co robi? A czy będę go karmić?… itd. itp…

    A wczoraj podsłuchałam taki dialog:
    Asia: tatusiu a dlaczego dzidziuś jeszcze nie może wyjść z brzuszka?
    Tata: Jest jeszcze za malutki, musi urosnąć
    A: A jak on wyjdzie z brzuszka?
    T: mamusia pojedzie do szpitala i tam pan doktor mu pomoże
    A: A KTÓRĘDY on wyjdzie z brzuszka?
    T (mniej pewnie): W szpitalu, pan doktor mu pomoże…
    A: Ale którędy wyjdzie???? Przecież tam nie ma drzwi?!?!
    T (stchórzył! Stchórzył!): Wiesz Asiu, dokładnie to nie wiem… Jakoś go pan doktor wyjmie…

    Obśmiałam się po pachy… Ale dzisiaj, jeśli dziecię nie zapomniało, to spodziewam sie podobnych pytań… No i jak na nie odpowiedzieć niespełna trzylatkowi? Co Wy mówiłyście?

    Pozdrawiam,
    Anka

    #1359985

    redford

    Re: mój mąż stchórzył…

    Ja miałam o tyle łatwiej, że została mi blizna po poprzedniej Maćkowej cesarce i mówiłam, że pan doktor zrobi dziurkę w brzuchu w tym samym miejscu i tamtędy Martę wyjmie. Ale gdybym miała rodzić naturalnie, to pewnie bym normalnie powiedziała, że wyjdzie maminą dziurką . Sądzę, że nie chciałby jej oglądać i dalej drążyć tematu



    #1359986

    qr-chuck

    Re: mój mąż stchórzył…

    >>>Sądzę, że nie chciałby jej oglądać i dalej drążyć tematu <<<
    Chyba tylko taka nadzieja mi pozostała ;-)))

    Pozdrawiam,
    Anka

    #1359987

    monikaapj

    Re: mój mąż stchórzył…

    W odpowiedzi na:


    gdybym miała rodzić naturalnie, to pewnie bym normalnie powiedziała, że wyjdzie maminą dziurką . Sądzę, że nie chciałby jej oglądać i dalej drążyć tematu


    ech, optymistka z Ciebie 😉
    moja Be na pewno kazałaby zademnstrowac-sorry za obrzydliwy naturalizm, ale ona nawet musiała zobaczyc skad dokładnie wylatuja mi siuśki i to grubsze też

    Monika i Basia

    #1359988

    lilavati

    Re: mój mąż stchórzył…

    Nooo my powiedzielismy, że pan doktor wyjmie przez mamusi dziurkę i starczyło ale MAti był prawie rok młodszy od Twojej smerfetki, nie wiem czy teraz na tym etapie dziecko na tym poprzestanie

    Ania & Mati & Wojtek

    #1359989

    redford

    Re: mój mąż stchórzył…

    I co? Pokazałaś wszystko ładnie z opisami?



    #1359990

    Anonim

    Re: mój mąż stchórzył…

    ja miałam łatwo – powiedziałam prawde, ze pan doktor wyjął dzieci z brzucha – pokazałam bliznę po cięciu

    W.

    #1359991

    klucha

    Re: mój mąż stchórzył…

    moja wie że dzieci przychodzą przez cc i sn, w jednym i drugim przypadku opowiedziane na tyle ile mogło przyjać dziecko

    Izka 4,5 latka

    #1359992

    Anonim

    Re: mój mąż stchórzył…

    mój synek urodził sie z wielkiej miłosci z brzuszka, ale wie że wyszedł pipeczką. 🙂
    ostatnio chwalił sie w przedszkolu, to wiem, ze wział sobie tłumaczenie do serca:)))

    bruni

    #1359993

    kulki

    Re: mój mąż stchórzył…

    😀 ha ha ha

    Łucja jakoś nie jest taka dociekliwa 🙂 więc nigdy nie musieliśmy się zastanawiać na tym „problemem”

    Kinga, Łucja (3l) i Piotruś (~25.04)



    #1359994

    smoki

    Re: mój mąż stchórzył…

    Mam blizne po cc wiec mi sie upieklo 🙂

    smoki i smoczaki

    #1359995

    smoki

    Re: mój mąż stchórzył…

    Nie bylabym taka pewna. Moje dziecie ostatnio koniecznie chcialo obejrzec dziurke ktora sika mama. Ups….. 🙂

    smoki i smoczaki



    #1359996

    chilli

    Re: mój mąż stchórzył…

    młoda do dzisiaj każe sobie demonstrować blizne po cieciu i pyta „boli jeszcze jak leloś wyszedł?”

    a zażadała demonstracji w dniu kiedy wróciłam ze szpitala.

    magda z mlodymi

    #1359997

    catty

    Re: mój mąż stchórzył…

    hi hi 🙂

    Michaś też mnkie kiedyś pytał gdzie mam siusiaka, jak powiedziałam że nie mam to nie dowierzał i mówi: pokaż, chcę zobaczyć 🙂
    No ale ja nie demonstrowałam 🙂

    Monika&Michaś 3,5 r

    #1359998

    Anonim

    Re: mój mąż stchórzył…

    Ja ma prosto: Pan doktor wyjmie mamie z brzucha :)))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close