mój poród i szpital

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #69100

    dobermanka

    Witam, jestem już po porodzie, uff nareszcie, wody odeszły mi między 1a 3 w nocy 4 sierpnia….potem pojechałam do szpitala wraz z mamą.Nie pamiętam już wszytskiego bo urwał mi się film z bólu i straciłam rachubę co do czasu…wiem tylko ze jeszcze o 10 rano byłam 2 w 1 , ale już o 11.10 urodziłam wspaniałego synusia 🙂 Ważyłw tym dniu 3.65 i mierzył 52 cm i dostał10 punktów mimo owiniętej w koło szyjki pępowiny ( dwukrotnie sie owineła) .. powiem wam ze zarówno lekarze jak i położne były FANTASTYCZNE !! cały czas mimo iż sie darłam okropnie to głaskały mnie po dłoniach, mówiły spokojnie że będzie dobrze, że to już niedługo, mówiły jak oddychać, troszczyły się bardzo…tyle się nasłuchałam o położnych ze jak kobieta krzyczy to one też na nią sie darły — a tu nic 🙂 były kochane i bardzo pomocne !! ja myślałam ze umieram, taki ból nie do opisania…a one mnie podnosiły na duchu, lekarz też delikatny, badanie każde robił spokojnie, również mnie uspokajał…ogólnie otoczkę porodu uważam za super ! no ale nie poród bo był okropny, ból straszny…. mój synciu fantastyczny 😉 boże jaki on kochaniutki, strasznie go kocham;) szpital w którym rodziłam to szpital na Brochowie we Wrocławiu .. poza tym połozne lataja tam dodzieci na każde nawet maleńkie kwilenie, nic nie ujdzie ich uwadze.. niestety mój maluszek dostał zapalenia gardełka i musi leżeć jeszcze do poniedziałku na antybiotykach w szpitalu, ja musiałam wyjść bo sytuacja mnie zmusiła ( wdomu wszystki mskończyły się urlopy a ja mam w domu 3 psy które nalezy nakarmić i wyprowadzić ) ale dojeżdżam co 3 godzinki na karmienie do mojego słoneczka najkochańszego 😉 no dobrze..to kończę bo zaraz musze już jechać 🙂 pozdrawiam wszystkie mamusie i ich cudowne pociechy 😉

    Hodowca dobermanów.

    #887168

    Anonim

    Re: mój poród i szpital

    no i widzisz, wszystko poszło dobrze 🙂
    Gratuluję synka – spory chłopak z niego
    Dużo pozytywnych rzeczy słyszałam o szpitalu na Brochowie.


    Monika & Nina ( 20 m-cy )



    #887169

    mik3

    Re: mój poród i szpital

    GRATULACJE!!!!

    Przezylas porod i masz to juz za soba, teraz czeka Cie wspanialy czas spedzony z Synkiem.
    A jak dzidzius ma na imie?

    Marta, Kasper 18mcy i wrzesniowy synek (Christian)

    #887170

    dobermanka

    Re: mój poród i szpital

    Dziękuję:) synciu ma na imię Bartosz:) ale dla mnie to „synciu” i „Bartuś”.. już nie mogę sie doczekać az bedzie przy mnie 🙂 beczeć mi się chce jak go zostawiam tam na noc, siedzę z nim ile mogę, potem wracam do domu, nakarmię i wyprowadzę psy i znów do niego wracam na karmienie…ehhh położna powiedziała żebym nie martwiła sie o niego bo jest pod ich opieką i żebym nie beczała przy rozstawaniu bo stracę mleczko..więc staram sie być twarda,ale ciężko mi….powiem szczerze, że nie wiedziałam że mam instynkt, i ze w ogóle będę tęskniła za dzidzią, bo ja nie lubiałam dzieci…ale on to on… kocham go strasznie !!!!!!!

    Hodowca dobermanów.

    #887171

    krzemianka

    Re: mój poród i szpital

    Zastanawialam się, który szpital ostatecznie wybrałaś…

    Ale i tak, najważniejsze, że masz cudownego zdrowego synka i dobre wspomnienia z porodu 🙂


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #887172

    dobermanka

    Re: mój poród i szpital

    wszystko potoczyło sie tak dziwnie, że jak mi wody w domu odeszły to nie dzwoniłam po karetki ani nic innego tylko zadzwoniłam na pogotowie i zapytałam który u nas szpital przyjmuje , bo wiadomo – pozamykali kilka.. pani powiedziałą że na Brochowie- więc tam pojechałam- i nie żałuję – opieka doskonała, lekarze i położne super !!

    Hodowca dobermanów.



    #887173

    alpaga

    Re: mój poród i szpital

    Gratuluje syncia 🙂 Niech szybko wraca do domu!

    Alpaga

    #887174

    agnes76

    Re: mój poród i szpital

    GRATULACJE!!!! Ja też rodziłam na Brochowie (wcześniej słyszałam że jest to hurtownia porodowa i wszyscy są oschli) ale leżałam w tym szpitalu 7 razy i uwazam że większość z personelu naprawde wkłada serce w to co robi. Ja rodziłam 10 maja i mój poród był fatalny ze względu na komplikacje (Mój fatalny drugi poród-tyt. na forum) ale położne super!!! Mój pierwszy poród odbierała kuzynka i nie sprawiła się lepiej niż one tylko jeden lekarz (taki kuśtykający jak mnie badał to aż gwiazdy widziałam) ale cesarkę mi robił dr Żórawski i jestem mu wdzięczna, bardzo, bardzo, dzięki niemu moja niunia żyje! Kto odbierał twój poród? I nie martw się o syncia leży na 6 piętrze? Tam jest fantastyczna opieka. Moja malutka też tam leżała. Pielęgniarki czuwają przy dzieciaczkach i bardzo o nie dbają, ja tam siedziałam godzinami i wiele widziałam. Napewno twój Bartuś niedługo będzie z tobą i wtedy zobaczysz jak będzie super.
    Pozdrawiam życzę zdrówka i szczęścia, ucałuj maluszka.
    Aga, Dawidek i Natalka

    #887175

    dobermanka

    Re: mój poród i szpital

    Tak, dokladnie tak 😉 Położne sa super, troszczą sie o dzieci i na każde kwilenie lecą od razu do dzidzi…ten kuśtykający nic przy mnie nie robił ale dziewczyny którymi się opiekował mówiły ze jest to bardzo miły facet, oaza spokoju i ze taki wyrozumiały itd..:))))) ale za to jak mnie inni badali jeszcze w trakcie porodu (skurczów) to myślałam ze odejdę z tego świata z bólu…. ale teraz to nie wiem, czy bolał mnie skurcz akurat czy to przez niedelikatne ręce lekarza…nie mam pojęcia kto odbierał mi poród bo na karcie nie mam napisane a i sama zapomniałam sie zapytać, ale dowiem sie dziś jak pojadę do maluszka na karmienie…
    Tak, teraz synciu leży na 6 piętrze, tam jest super 😉 Położne są rewelacyjne ! Oprócz tego ze ganiają przy moim synciu ( mówią na niego misiu ) i jak coś to sa przy nim non stop… to jeszcze na każde moje pytanie mają odpowiedź i jestem teraz ciut mądrzejsza w wielu sprawach za co im tylko mogę dziekować. To one uczyły mnie jak prawidłowo nakarmić, jak ubrać maluszka ( bo ja bałam sie go uszkodzić ) itd itd.. ja też jak tam teraz siedzę to też godzinami;) ale mam mało mleka i musze syncia dopajać ich mlekiem… nie wiem czemu tak sie stało ale jeszcze wczoraj miałam dużo mleka ( mam raczej mały biust) i wycisnęłam z jednej tylko piersi w chwilkę 40 ml mleczka a z drugiej mały pił… a dziś ? o 9 rano ledwo sie mały napił..poleżał do 11 i potem juz nic nie miałam i musiałam z butli…a mały jest niesamowicie żarłoczny i wydudnił na raz 80 ml .. panie mówiły mi ze on je strasznie dużo 😉 a ja sie z tego powodu cieszę:) będzie duży chłopak;) ogólnie z warunków szpitalnych jestem zadowolona i z opieki nad synciem też;) pozdrawiam !!

    Magda i Bartuś (04.08.05)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close