moje dziecko bije inne dzieci

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #114792

    ninja71

    Robi to bez powodu. Nie jest to typowy przejaw agresji ze np ktos jego uderzy albo mu cos zabierze. wtedy nie. podchodzi bez powodu popchnie, uderzy zabawka w glowe, sypnie piaskiem. Reaguje oczywiscie i kara polega na wyjsciu do drugiego pokoju, powrotu z placu zabaw itp. Mam zamiar dodac chowanie zabawek za zle zachowanie ale jedno nie wiaze sie z drugim i nie wiem czy to bedzie dobry sposob… od wrzesnia ma isc do przedszkola i strasznie sie boje co bedzie. juz teraz zaczynam uniakc placow zabaw bo wstydze sie za zachowanie syna:( nie wiem dlaczego to robi, czasem bije z usmiechem na twarzy jakby czekal na reakcje drugiego dziecka z drugiej strony doskonale wie ze to boli i ze tak nie wolno. nie wiem co robic, najgorsze jest to ze byl taki od poczatku, odkad zaczal chodzic. dodam ze na mnie reki nie podnosi.

    #5271972

    mimbla

    Wygląda mi to na próbę zwrócenia na siebie uwagi. Mój robi trochę podobnie choć w lżejszej formie. Czasem jak nie reaguję na jego zaczepki przychodzi i paca (próbuje uderzać ) mnie ręką, też się wtedy uśmiecha. Zazwyczaj jest jakaś na to reakcja a o to chodzi dziecku. Ty zapewnie też biegniesz i reagujesz i maluch jest w centrum uwagi
    Nam pomógł czas, gdy minął bunt dwulatka młody nauczył się bardziej kontrolować emocje



    #5271973

    ninja71

    tak to chyba proba zwrocenia uwagi na siebie… albo przejaw zazdrosci? obawy ze ktos zaraz zabierze zabawke? jesli tak to w takim razie jednak agresja…

    #5271974

    marta-m

    Jak nic bunt dwulatka…ech…mam to samo 🙁

    #5271975

    ninja71

    Zamieszczone przez marta_m
    Jak nic bunt dwulatka…ech…mam to samo 🙁

    nie… moj byl taki zaczepialski odkad zaczal w piachu z innymi dziecmi sie bawic. wtedy tlumaczylam ,, jest maly i nic nie rozumie,,… to nie bunt. choc chcialabym aby byl… mysle ze jego bunt przejawia sie w tym ze wszystko jest ,,moje,, nie daje zabawek itp.
    dzis znowu zabralam go z placyku bo zlosliwie wjezdzal autkiem w dziewczynke i rzucil zabawka bez powodu tak dla zabawy. kurde!!!

    #5271976

    marta-m

    A myślałaś o wizycie u psychologa?
    Wiesz – jeżeli to coś poważnego, to lepiej zadziałać jak najszybciej.
    Może ma problemy z brakiem akceptacji, z samym sobą, a Tobie trudno to zauważyć. Mimo, że jesteś mu najbliższa, możesz tego nie widzieć – czasem potrzebny jest ktoś, kto spojrzy na sytuację z boku.

    Daj znać jakie decyzje podjęłaś.

    Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko.



    #5271977

    ninja71

    Zamieszczone przez marta_m
    A myślałaś o wizycie u psychologa?
    Wiesz – jeżeli to coś poważnego, to lepiej zadziałać jak najszybciej.
    Może ma problemy z brakiem akceptacji, z samym sobą, a Tobie trudno to zauważyć. Mimo, że jesteś mu najbliższa, możesz tego nie widzieć – czasem potrzebny jest ktoś, kto spojrzy na sytuację z boku.

    Daj znać jakie decyzje podjęłaś.

    Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko.

    Wiesz, zaczynam szukać psychologa…
    Wczoraj bylismy w kinder planecie czy jakos tak i uszczypal inne dziecko, poszlismy do domu i dostal kare w postaci schowania zabawki. powiedzmy ze te kary i powroty do domu skutkuja bo zaczal sie lepiej zachowywac.
    Ale… jest po prostu zlosliwy. jak widzi ze ktos idzie na zjezdzalnie to leci zeby tylko byc pierwszym i zagradza wejscie. jak ktos wchodzi za nim po drabince specjalnie wchodzi wolno ( jest cholernie sprawny i normalnie robi to najszybciej ze wszystkich nawet starszych dzieci) i probuje jakby deptac po rekach tego wchodzacego. wiem male rzeczy … ale przeciez takie zachowanie spowoduje ze dzieci nie beda go lubic!! co ja zle robie? czy tak odbijaja sie jakies moje kompleksy? nie wiem jak sie zachowywac na tych placykach bo tylko czekam az zrobi jakis ruch i komus na zlosc wjedzie, zepchnie itp. ktos kto go nie zna mysli ,,nie chcaco,, ale ja wiem ze chcaco. co mam zrobic zeby pomoc mojemu dziecku? on ma dopiero 2 lata a ja juz sobie nie radze. nie smiejscie sie prosze dla mnie to powazny problem…

    #5271978

    brawurkot

    ninja – ja ze swojej strony jak najbardziej polecam rozmowę z dobrym psychologiem. Z tego co piszesz postępujesz z nim bardzo dobrze (grunt to konsekwencja!), ale wiesz czasem dzieciaki mają problemy i wtedy wychowywanie jest bardzo ciężkim procesem. Moje najstarsze i najmłodsze jest takim właśnie przypadkiem niewychowywalnym, mimo wszelkich starań. Jak się okazało u nas przyczyną problemów jest zespól Aspergera. Nie chcę broń Boże sugerować, że i Twoje dziecko ma jakieś zaburzenie, ale dobry psycholog wyłapie w czym problem i doradzi strategię jak postępować. U nas najważniejsze są zasady, zasady i jeszcze raz zasady. I system motywacyjny (czyli nagradzanie i chwalenie za wszystko co sie da). Polecam tez książkę: „JAK MÓWIĆ, ŻEBY DZIECI NAS SŁUCHAŁY. JAK SŁUCHAĆ, ŻEBY DZIECI DO NAS MÓWIŁY” Adele Faber, Elaine Mazlish – twój synek jest jeszcze mały ale myślę, że to jest bardzo dobra lektura dla każdego rodzica 😀

    #5271979

    sm

    Uważam, że chcę zwrócić Twoją uwagę i jeśli kogoś uderzy to udaje mu się to, bo przecież reagujesz, może musisz poswięcać więcej czasu maluchowi, tłumaczyć mu?

    #5271980

    madrezabawy

    tutaj poleciłabym konsultacje z pedagogiem psychologiem, ale również inicjowanie zabaw w grupie z konkretnymi zasadami (wtedy dziecko nie jest pozostawione własnej inwencji twórczej) oraz próbę bajkoterapii czyli opowiadanie historii

    zabawa w grupie:
    Mało nas, mało nas ? zabawa w grupie
    To świetna zabawa spalająca grupę osób bawiącą się w nią i ucząca dzieci wspólnego działania. A że przy wypieku chleba trzeba się trochę napracować, to potrzebna jest do tej zabawy grupa przynajmniej dziesięciu osób. Przy okazji, jeśli nie wszyscy uczestnicy się znają, będą mogli poznać swoje imiona.

    Bajkoterapia:

    Bajkoterapia to terapia dzieci poprzez bajki. Jak wiecie dzieci uwielbiają jak im się czyta albo wymyśla opowieści. Okazuje się, ze można je także wykorzystać do przepracowania ciężkich tematów i emocji. Specjalnie skonstruowane opowieści mogą pomóc pokonać lęki, zapanować nad męczącymi emocjami, skorygować zachowanie lub oswoić nowe trudne sytuacje jak np. utrata kogoś bliskiego, aklimatyzacja w przedszkolu, choroba. Bajki pomagają dziecku zrozumieć siebie, a także zbudować psychiczną stabilność i zasoby do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami w przyszłości. Bajkoterapia to również jedna z metod relaksacji, która poprzez odpowiednio dobraną historię potrafi wyciszyć po ciężkim dniu i ukołysać do snu.

    Metoda ta zdobywa coraz większą popularność dzięki swojej prostocie i widocznych efektach w pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Co ciekawe metoda ta wykorzystywana jest również w pracy z dorosłymi.

    Podstawową ideą bajkoterapii jest zastosowanie metafory, który odzwierciedla sytuację, w której znajduje się dziecko. Dzięki niej może utożsamiać się z bohaterem opowieści i zrozumieć swój własny problem i jak może sobie z nim radzić. A także porozmawiać z opiekunem na temat, który byłby trudny do rozmowy w bardziej osobistym wymiarze.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close