Nasi rodzice

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #57891

    mikus

    Piszemy o naszych dzieciach,jak sie rozwijaja co im dokucza itp. moze mapiszemy jak my mamy na imie,jak sie czujemy w rolach matki, ojca, czym sie zaimujemy….

    Ja nazywam sie Manuela mam 30 lat,narazie siedze w domu, moj maz ma 31 lat i jest informatykiem. Czuje sie wspaniale w roli matki, a maz zapowiada sie dobrym ojcem ale troche surowym .Narazie mamy jedna corcie Julie.

    Manu i Julia

    #741105

    anastazja

    Re: Nasi rodzice

    W roli matki „czuje sie jak ryba w wodzie” o co nigdy bym sie nie posadzila Mam 27 lat i Jagodzia jest moim najwiekszym „szczesciem w zyciu” . Czym sie zajmuje ….. dogadywaniem mezowi bardzo absorbujace zajecie . Wiekszosc czasu siedze w domu , ale takze chodze do szkoly . Moje chlopisko jest na stanowisku kierowniczym i fajnie , ze tak jest , bo jakby mial drygowac „nami w domu” to bysmy sie chyba pozabijali . Mam fajnego meza , mlodego duchem i cialem , jednak stareszego o 14 lat … i jest dobrze , oby tak dalej

    Buziaczki i pozdrowionka

    Jagodzia 01.08.03



    #741106

    agat79

    Re: Nasi rodzice

    Ja mam na imie Agata, mam 25 lat, jestem na urolpie wychowawczym, moj maz jest informatykiem. Jako rodzice czujemy sie wspaniale, zwlaszcza, ze Olivka byla w planowanym dzieckiem, po 6 latach malzenstwa, stwierdzilismy, ze juz sie wyszalelismy i przyszedl czas, zeby powiekszyc rodzine! Udaly sie plany w 100%, uwazamy, ze fajnie jest sie wyszalec, poznac sie nawzajem jak lyse konie i pozniej pora na dzieciaki. Pozdrowienia Aga Arek i Olivka 27.07.04

    #741107

    Anonim

    Re: Nasi rodzice

    Urodzilam sie 1 maja 1979r. Siedze sobie w domku i wychowuje synka, ktory od niedawna uczeszcza do przedszkola. Moje najwieksze marzenie juz sie spelnilo – posiadanie dziecka, teraz tylko pragne by bylo zdrowe i dorze sie rozwijalo. Maz jest kucharzem, super sprawa! Tylko za duzo pracuje i przez to czuje sie troszke samotnie


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #741108

    magdzik

    Re: Nasi rodzice

    Ja mam jeszcze 30 lat. Jestem mamą nie z wyboru a przypadku i chyba do końca nie czuje się w tej roli szczęśliwa, choć niesamowicie kocham mego synka. Zajmuję się własnym dzieckiem i domem, a absolutnie nie jestem typem kury domowej, a raczej mam dusze artyst y nie dającego podporządkować się jakimkolwiek kanonom (więc może dlatego czasem mi ciężko). Męża mam cudownego, lecz w zasadzie od urodzin synka nie potrafimy się porozumieć i często pojawiałą sie konflikty. Mam nadzieję, że niedługo minie ten chwilowy kryzys, bo o radykalnych rozwiązaniach nie ma mowy! Mąż jest adminem, a dodatkowo gra w zespole http://www.SenZu.pl. Nie wykluczone, że niebawem, dla odprężenia, zajmę się menagerowaniem jego zespołu.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #741109

    Anonim

    Re: Nasi rodzice

    hih to nasi mężowie to równolatki;) niezły to był rocznik, nie ma co;))) za to ja jestem od Ciebie o rok strasza i między mną a drugą połową szczęśliwa trzynastka wyszła;)

    roczny Jaś + Jovanka(luty’05)



    #741110

    gwiazdeczka2

    Re: Nasi rodzice

    Ja mam na imie Ewa, mam 20 (no juz prawie 21 lat) i 1,5 roczna coreczke . Majka byla dla nas „calkowitym zaskoczeniem” , szczegolnie ze bylismy swiezo po rozstaniu ze soba. Ja studiuje i Tomek tez. Majeczke kocham nad zycie i sama jestem zaskoczona, ze radze sobie jako mloda mama. W roli matki czuje sie swietnie, ale bywa tez czasami ciezko, dlatego ze sytuacja z MAi tata jest bardzo nie pewna i tak wlasciwie naprawde nie wiadomo co jest miedzy nami. Ale to juz inna bajka. Ja jestem pewna, ze chce miec jeszcze dzieci (tylko nie chce wiazac sie z zadnym mezczyzna). Tomek kiedy moze zajmuje sie Maja, moze nie tyle ile bym chciala, ale wazne ze jest .
    Chcialam tylko napisac, ze bardzo sie ciesze, ze jest tyle szczesliwych rodzicow i zycze Wam zeby to sie nigdy nie zmienilo.


    Ewcia z Mają(17 miesięcy)

    #741111

    monjik

    Re: Nasi rodzice

    Jestem Monika, 25 lat, do tej pory zajmowałam się dzieckiem w domu, a teraz rozpoczynam szkolenia z HACCP/minmum sanit. Jaką jestem mamą? Raczej dobrą :-), tylko czasami trochę za nerwową, dziecko jest dla mnie wszystkim. Mąż, lat 31, urzędnik pocztowy – poza córką nie widzi świata.

    Monika i Zosia (15.10.2003)

    #741112

    vieta

    Re: Nasi rodzice

    Jestem Wiola. W sylwestra kończę 29 lat.
    Moja połowica jest rok młodsza.
    Jucia była dla nas „zaskoczeniem” ale też i w jakiś sposób oczekiwaniem.
    Moja córcia jest dla mnie miłością mego życia, ogromną radością i sensem życia.
    Do piątku jestem na urlopie wychowawczym. Natomiast w piątek wracam do pracy a Julik zostanie z opiekunką .
    Będe zajmować się ubezpieczeniami społecznymi.
    Przeraża mnie powrót do pracy.
    Tatuś Julci to „pracuś doskonały”. Ma mało czasu dla nas i nie bardzo nam się układa, choć mam nadzieję że to się zmieni.

    Julcia

    #741113

    ula77

    Re: Nasi rodzice

    ja mam na imię Urszula, mam 27 lat i pracuję jako sekretarka (miałam być nauczycielem), mój mąż jest rok starszy i uczy w szkole. Kubuś był naszym bardzo planowanym i wyczekiwanym dzieckiem i jesteśmy bardzo szczęśliwi.
    Kubuś zostaje z opiekunką na czas mojej pracy i wcale nie narzeka z tego powodu a dla mnie jest to urozmaicenie, bałam sie tego ale jednak dobrze jest że wróciłam.
    pozdrawiam wszystkich rodziców i ich pociechy

    Ula&Kubuś
    .



    #741114

    lawinia

    Re: Nasi rodzice

    Mam na imię Sylwia. Rocznik 1977. Pracuję jako księgowa. Tatuś lat 32. Nikoś był bardzo chcianym dzieckiem, zwłaszcza po jednej nieudanej próbie. Nie jestem idealną matką, bo skoro wszyscy dookoła rozpieszczają mojego synka to ktoś musi czasem na niego krzyknąć Mój mąż jest baaaaardzo zajętym człowiekiem (pilnuje budowy naszego domku) i nie może zbyt dużo czasu poświęcać Nikosiowi ani jego mamusi A na codzień Nikoś ma nianię. Pozdrawiam.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    #741115

    karioka

    Re: Nasi rodzice

    Mam na imie Karina i uzaleznilam sie od forum ponad rok temu

    A tak na serio – mam na imie Karina, w tym roku stuknela mi trzydziecha i urodzilam Dominika. Chyba sie sprawdzam w roli matki, bo moje dziecko jest nadzwyczaj pogodne i usmiechniete. Pracuje jako programistka. Moj maz natomiast jest rzezbiarzem i jako ojciec sprawuje sie swietnie.
    Pozdrawiamy,

    Karina z

    malym smykiem Dominikiem (6.05.04)



    #741116

    justborn

    Re: Nasi rodzice

    mam 26 lat, Mąż jest ode mnie starszy o 2 lata (oboje jesteśmy zodiakalnymi lwami ). Kuba pojawił się w naszym życiu w bardzo dobrym momencie, choć w ciążę zaszłam 3 miesiące przed czasem, kiedy chcieliśmy się starać o dziecko. Synek zmienił nasze życie – to nie dziwi, jednak oboje staramy się nie zamykać wyłącznie na niego. uważamy, że kluczem do szczęśliwej rodziny są przede wszystkim kochający się rodzice – dziecko jest wynikiem tej miłości i należy zawsze dbać o tą równowagę. staram się być mamą wyważoną, sprawiedliwą i niezbyt pobłażliwą. chciałabym uniknąć prób tyranizowania nas przez Kubę. Paweł jest bardzo kochającym tatą. jest dobrym człowiekiem, ma same zalety: pracowity, uczynny, stawiający na pierwszym miejscu rodzinę, potrafi dyplomatycznie rozwiązać każdą sprawę. przy Nim jestem osobą bardzo niedoskonałą, ale próbuję się zmieniać. choć Mąż ma bardzo unormowany czas pracy i jest w domu zawsze o 16:00 to mnie i tak za Nim tęskno. każdego dnia… opiekuję się Synkiem, chcę być z nim do czasu kiedy pójdzie do przedszkola. żeby w tym czasie mieć coś dla siebie założyłam mały sklepik internetowy…

    bardzo kocham mojego Męża i wiem, że jestem kochana. Synek jest naszym oczkiem w głowie. i choć często mamy mniejsze lub większe kłopoty finansowe to jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi.

    #741117

    Anonim

    Re: Nasi rodzice

    Ja nazywam sie Marzena mam 34 lata. Jestem rozwódką i żyje o 4 lata młodszym mężczyzną. Później może za 2 lata weźniemy ślub. Mój były mąż odszedł ode mnie po 13 latach. Znalazł sobie 20 letnią piękną blondi. Twierdząc, że dziecko może mieć z każdą, ponieważ razem nie mogliśmy mieć dzieci. Lekarze twierdzili, że to moja wina. Odkryli po czterech latach badań endometrioze u mnie!! A tu pach!!! Z moim facetem mamy 3 miesięczną śliczną Zuzię Zostawiłam mieszkanie (wiem, że zrobiłam błąd) i żyjemy sobie na wynajętym. Żyjemy skromnie ale szczęśliwie. Nie miałam już siły walczyć o mieszkanie. Były stał sie strasznie złośliwy jak odkrył że jestem w ciąży, a to przecież ja nie mogłam mieć dzieci.
    Mój obecny jest szefem ochrony a ja siedze z moją baaardzo wytęsknioną i kochaną córeczką w domu i jestem szczęśliwa.

    Marzena i Zuzia 09.08.2004

    #741118

    kika210

    Re: Nasi rodzice

    Jestem Agnieszka, 28 lat, siedzę w domu na wychpwawczym, wcześniej miałam pracę nudną i nie związaną z wykształceniem więc bez żalu ją zostawiłam na rzecz siedzenia w domu. matką jestem niecierpliwą i histeryczną, takąż partnerką życiową, całe szczęście mój facet to totalne przeciwieństwo i dlatego razem jakoś ciągniemy;)
    Mój chłop dużo pracuje, dlatego jest raczej ojcem wieczorno weekendowym, jest kochający i dobry aczkolwiek nie popada w przesadę i nie rozpieszcza.
    Adusia była dokładnie zaplanowana i oczekiwana ale mimo to przewróciła mój świat do góry nogami, czyżbym jeszcze nie dojrzała do tej roli?

    Ada 18m.
    ps.friko.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close