Nienawidzi kolorować

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #104109

    eiffla

    Moj syn ma 4 lata i nienawidzi kolorować, strasznie go to nudzi, rozprasza sie przy tym ze przepatrzeć nie mogę, zadaje milion pytań zeby tylko nie kolorowac przez chwile 🙁
    Problem polego na tym ze pani w przedszkolu zasygnalizował mi ze ma on nie wyćwiczoną rączke i słabo mu to wychodzi i ze odstaje poziomem kolorowania od całej grupy i pomiomo ze chodzi 2 rok do przedszkola to ma poziom tak i jakby zaczał dopiero w tym roku 🙁
    Do tej pory nie kolorowalismy w domu bo jak próbowałam go zachęcic to konczyło sie na tym ze ja to robiłam a on patrzył, no ale teraz wziełam sie za niego na poważnie i nie wiem jak go zachęcic, bo teraz to dla niego kara te kolorowanki
    Jakies rady macie?

    #3526493

    ciapa

    Nie wiem czy da się zachęcić
    Generalnie może po prostu tak ma i mieć będzie miał
    Może ma trudności i to go zniechęca
    My dorośli też wielu rzeczy robić nie znosimy
    Moze pani pójdzie na ugodę i pozwoli farbami, albo tez inne kredki – sa takie grube lub pastele, niech sam wybierze kredki – przy czym radzę wybrać się do sklepu plastycznego i kupić moze droższe ale porządne. Bambino woskowe są fajne ale przy niewycwiczonej rączce, z duzym napięciem często się łamią i dzieci boją się reakcji np pani w przedszkolu/rodziców. Jeste teraz wiele cudów w takim sklepie plastycznym, które moga młodego zachęcić do ich uzywania – najlepiej zawlec go ze sobą, zebym miał wpływ na wybór

    Do ćwiczenia raczki można zakupić na necie książeczki z ćwiczeniami grafomotoryki, które niekoniecznie polegają na kolorowaniu

    Mozesz zakupić farbki do malowania rękami i duzy karton papieru, dzieci to lubią, chyba, ze się nie boisz to zwykłe plakatowe – moje malują takimi właśnie

    Plastelina, modelina, masa plastyczna, solna, zakręcanie, wycinanie, odkręcanie, przylepianie służy ćwiczeniu rączki – jest na rynku wiele ciekawych książeczek dla dzieciaków zachecających do robienia różnych cudów



    #3526494

    monikachorzow

    toczka w toczke jak mój 2 lata temu…..
    tez nie chciał kolorowac ,jak juz się z nim siedziało to trwało to wieki i robił to na siłe i byle jak.
    małymi kroczkami do przodu-umowa- codziennie pokolorowany jeden mały rysunek i w nagrode bajka/słodycz/ciekawe zajęcie…
    u nas poskutkowało.teraz sam sięga po kredki.przełomem była chwila kiedy zaczeli w przedszkolu w kolorowankach robic elementy literek,cyferek,liczenie kropek,malowanie kwadracików itp.to go wciagało i zainteresowało.
    teraz kolorujue bardzo starannie i jak ma dzien to potrafi z 5 rysunków jeden za drugim pokolorowac bez przymusu:)
    chyba musisz przeczekac i delikatnie zachęcac…

    #3526495

    klucha

    jak nie lubi kolorowac to nie zmusisz

    moze inne rozwiązania
    np. łaczenie kropek

    #3526496

    renata-fx

    Mój mały też tak miał, nie przejmuj się.Przyjdzie czas to będzie kolorował. Kubuś dopiero niedawno polubił malowanie , a ma 5,5 roku. Ja mowiłam pani w przedszkolu ,żeby go nie zmuszała do malowania.

    #3526497

    ewike

    Zamieszczone przez renata-fx
    Mój mały też tak miał, nie przejmuj się.Przyjdzie czas to będzie kolorował. Kubuś dopiero niedawno polubił malowanie , a ma 5,5 roku. Ja mowiłam pani w przedszkolu ,żeby go nie zmuszała do malowania.

    Witam wszystkie koleżanki w klubie
    mój dzieć o podobnych preferencjach :Hyhy:
    Ha, a moje dziecko już dostawało kilkakrotnie od jednej z pań zadanie domowe, kolorowanie tego czego nie zrobił w przedszkolu …
    Zdecydowanie polecam dobre kredki, odporne na łamanie, nasza pani preferuje Stabilo, P. lubi rysować pastelami olejnymi (idzie łatwiej)
    Polecam książeczki z śliskimi, ścieralnymi stronami, sporo tego na rynku szczególnie w necie. Z zajęć ręcznych lubi jeszcze wycinać ( np. gazetki reklamowe) i kleić.
    Może niech sam wybierze kolorowankę w necie do wydrukowania
    U nas najbardziej sprawdziła się motywacja grupy, grupy mieszanej 5 i 6 latków.



    #3526498

    snoopy

    dołączam do klubu :Hyhy:

    mój starszak też nie lubi malowania, rysowania, kolorowania

    próbowaliśmy ćwiczyć, malowaliśmy w domu i jak przy nim siedziałam to nawet ładnie mu wychodziło, ale ile ja musiała się nagadać :Boje się:

    podobno po matulku się rozkręca, ale zdecydowanie woli wycinanie, plastelinę

    ja jako dziecko też nie cierpiałam malowania, rysowania
    do dzisiaj mi zostało 😉

    nam powiedziano by nie zmuszać, ćwiczyć, zachęcać ale nie zmuszać

    dodam, że mój leworęczny jest

    #3526499

    eiffla

    Zamieszczone przez ciapa
    Nie wiem czy da się zachęcić
    Generalnie może po prostu tak ma i mieć będzie miał
    Może ma trudności i to go zniechęca
    My dorośli też wielu rzeczy robić nie znosimy
    Moze pani pójdzie na ugodę i pozwoli farbami, albo tez inne kredki – sa takie grube lub pastele, niech sam wybierze kredki – przy czym radzę wybrać się do sklepu plastycznego i kupić moze droższe ale porządne. Bambino woskowe są fajne ale przy niewycwiczonej rączce, z duzym napięciem często się łamią i dzieci boją się reakcji np pani w przedszkolu/rodziców. Jeste teraz wiele cudów w takim sklepie plastycznym, które moga młodego zachęcić do ich uzywania – najlepiej zawlec go ze sobą, zebym miał wpływ na wybór

    Do ćwiczenia raczki można zakupić na necie książeczki z ćwiczeniami grafomotoryki, które niekoniecznie polegają na kolorowaniu

    Mozesz zakupić farbki do malowania rękami i duzy karton papieru, dzieci to lubią, chyba, ze się nie boisz to zwykłe plakatowe – moje malują takimi właśnie

    Plastelina, modelina, masa plastyczna, solna, zakręcanie, wycinanie, odkręcanie, przylepianie służy ćwiczeniu rączki – jest na rynku wiele ciekawych książeczek dla dzieciaków zachecających do robienia różnych cudów

    tak wiem, kupiłam mu juz dobre drogie kredki, sa grube w kształcie trójkąta wiec fajnie sie układaja do rączki i musze powiedziec ze wczoraj w przedszklu juz nie skonczył kolorowac jako ostatni (bo wszystkie dzieci zwykle koczyły a on siedział niemalze do obiadu nad kartką)-wiem bo mamy kamery w przedszkolu i rodzice moga podglądac swoje dzieci, wiec dostał nagrode ode mnie i wczoraj tez pieknie pokolorował w domu rysunek!! Przepięknie az sie wzruszyłam jak to zobaczyłam…:)
    ech…no moze sie rozkręci jakoś…

    #3526500

    finia

    Zamieszczone przez KasiaKl
    Moj syn ma 4 lata i nienawidzi kolorować, strasznie go to nudzi, rozprasza sie przy tym ze przepatrzeć nie mogę, zadaje milion pytań zeby tylko nie kolorowac przez chwile 🙁
    Problem polego na tym ze pani w przedszkolu zasygnalizował mi ze ma on nie wyćwiczoną rączke i słabo mu to wychodzi i ze odstaje poziomem kolorowania od całej grupy i pomiomo ze chodzi 2 rok do przedszkola to ma poziom tak i jakby zaczał dopiero w tym roku 🙁
    Do tej pory nie kolorowalismy w domu bo jak próbowałam go zachęcic to konczyło sie na tym ze ja to robiłam a on patrzył, no ale teraz wziełam sie za niego na poważnie i nie wiem jak go zachęcic, bo teraz to dla niego kara te kolorowanki…
    Jakies rady macie?

    Mój syn miał dokładnie tak samo… u nas pomogła cierpliwość … kupiłam mu książeczkę dla 4 latków (nie pamiętam tytułu ale to 3 częściowa pozycja zatwierdzona przez ministerstwo) i zaczęliśmy ćwiczyć.. pamiętam jak dziś… pierwsze zadanie pokolorować dach domku … szło bardzo opornie ale miał obiecane że w nagrodę przyklei naklejkę (w zestawie do książek)… u nas te naklejki związane z zadaniami w książce były kluczem do sukcesu:) początkowo zrobienie jednego zadania z książeczki dzieliliśmy na kilka dni…z czasem udawało nam się wykonać jedno zadanie w całości od początku do końca. Ważne było też to że ćwiczyliśmy codziennie o tej samej porze, chwaliłam, pokazywałam mu, że idzie mu coraz lepiej… widział efekty i cieszył się z nich… kolorowanie i malowanie tak mu się spodobało, że obecnie jest to niemal nałóg… codziennie coś malujemy, koloruje potem wycina. Podobnie było z nauką pisania i czytania… metoda małych kroków w naszym przypadku odoniosła za każdym razem suckes… grunt to chwalić ale rozsądnie… na pewnym etapie pokazywałam gdzie powinien bardziej się postarać, ale jednoczeście mówiłam gdzie zrobił postępy.

    Powodzenia!

    ps.: mój syn artystą malarzem nie zostanie i nie jest w czołówce zerówkowych rysowników, ale nie ma już oporów przed rysowaniem i cieszą go prace plastyczne… a dawniej na widok kolorowanki cały się spinał, zaciskał zęby, na początku zakładał, że mu się nie uda…

    #3526501

    Anonim

    odpuścić

    zaproponować inne zabawy – łączenie kropek, labirynty, łaczeni obrazków z cieniem itp.

    mój też niechętnie kolorował i malował
    teraz cudnie tworzy :Hyhy:



    #3526502

    aruga

    ja bym przeczekała
    mój urwis miał to samo i też Pani z przedszkola się skarżyła i pokazywała prace innych dzieci

    Starałam się zachęcac ale nic na siłę. To przyszło samo, naturalnie. teraz Wojtek ładnie koloruje i lubi to. Lubi tez wycinać, malowac farbami, bawic się ciastoliną
    Ostatnio ma fazę na loga samochodowe więc drukuję mu z netu a on je koloruje. Wczoraj całe popołudnie nad tym siedział, potem wycinał, chował w koperty, zaklejał 🙂

    #3526503

    banita

    Kornel też nie lubi kolorować
    bardzo odstawał od grupy i do tej pory tak jest, ale jest duża poprawa
    wcześniej jego rysunki na wystawie przedszkolnej z daleka było widać:Niepewny:
    Pani zmuszać nie kazała, nie rysuje w domu bo nie chce, ale poprawa jest, ćwiczy w przedszkolu, dzieci go chyba mobilizują
    no i coraz ładniej mu to wychodzi, choć jego prace pozostawiają wiele do życzenia. Ale stara się bardzo i to jest najważniejsze 🙂

    moim zdaniem nie zmuszać, jak sam zechce to wtedy można jakoś nagrodzić



    #3526504

    dotina

    moj czterolatek tez za kolorowankami nie był… ale od jakiegoś czasu widzę zmiany. u nas duzo dały książeczki z różnymi łamigłówkami – połącz kropki, labirynty, znajdz szczegóły różniące obrazki, małe obrazki do kolorowania, elementy do policzenia… często kupujemy takie książeczki ale dla 5-7 latków bo te dla młodszych dzieci szybko go nudzą.
    wojtek chętniej wyciąga kredki odkąd sie „zorientował” ze umie soebie juz narysować samochód czy inne takie 🙂
    kiedys narysowałam jemu i starszemu kubusiowi zarys kota i każdy musiał mu dorysować oczy, nos, wąsy itd… ale fajne dzieła wtedy nam powychodziły :):)

    rączkę juz ma troszke wyćwiczoną bo piękne literki juz pisze

    pozdrawiam i zycze szybkich sukcesów 🙂

    #3526505

    rena12

    przeciez nie kazdy musi umiec malować, kolorować czy inne roboty plastyczne robić

    jedni liczą, inni czytają, trzeci szyją – nic na siłę

    i tego będę się trzymać:Niepewny::Niepewny::Niepewny:

    napisała matka dziecka ślicznie liczącego a nie potrafiącego nozyczek trzymać:::)))))))

    #3526506

    egipcjanka

    Moje dziecię jak poszło do przedszkola też nie chciało kolorować. Nie zmuszałam, malowaliśmy farbami, przyklejaliśmy naklejki i takie tam. Teraz nawet lubi kolorować, tyle że wszystko koloruje inaczej niż to jest w rzeczywistości, np kot jest czerwono-zielono-niebieski, drzewo ma żółty pień i różowe listki… Mogę mnożyć te jego fantazyjne dzieła. Nic nie mówię, nie przekonuję, w końcu to jego prace. Tyle że zastanawia mnie, dlaczego tak jest. Może powinnam jakoś interweniować?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close