Nieprzytuliste dziecko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)
  • Autor
    Wpisy
  • #59413

    bratek

    Czy zdarzają się takie dzieci? Która z Was jeszcze ma takie?
    Mój Misiek nie chce się przytulać. Nie chodzi o to, że robi to żadko czy nie chętnie, tylko nie robi tego w ogóle…….
    Zastanawiam się czy to już rys charakteru, czy może ja jakiś błąd popełniłam……. Tzn. tulił się i owszem – do ok. 6 m-ca- a potem nagle „wyrósł” z tego. czytam sobie z zazdrością jak piszecie jakie to miłe jak dziecko się tuli, całuje, obłapia za szyję…. A moje Szczęście tego nie robi…….. zasypia położony sam (aczkolwiek chce żeby ktoś był obok niego tylko parę cm od niego). Kiedy się go bierze na ręce, owszem zazwyczaj jest zadowolony ale odpycha się rączkami tak, żeby broń Boże nie nie mieć kontaktu ciało- ciało na całej długości. Jeżeli chcę go wyściskać, muszę zrobić to w zabawie, łaskocząc go i rozśmieszając, bo inaczaj się nie da….. Najbardziej przykre jest to gdy mały płacze a ja nie mogę go wziąć i utulić, boi gdy wezmę go na ręce płaczącego jest jeszcze gorzej- prawie dostaje furii- z zanoszeniem się, młóceniem rączkami (wczoraj w takiej sytuacji podrapał mnie w 2 miejscach po twarzy do krwi, chociaż ma krótkie paznokcie).
    Poza tym jego rozwój i zachowanie jest super- bez najmniejszego zarzutu…
    Napiszcie proszę co o tym sądzicie-
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

    #758272

    chilli

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    moje takie było aż do teraz – teraz jej odkleić za cholere nie moge i tęsknie za czasem kiedy była mniej przytulista.


    madzia i www (10.03.2004)



    #758273

    natinka

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Moja Kami tez jakaś nie przytulaska, jak jest mocno śpiąca i wezmę na rączki to jeszcze się przytuli, ale jak się bawi i jest pelna wigoru a wezmę na rączki to nie przytuli się za nic obraca się we wszystkie strony i przytulanie wogóle ją nie interesuje.
    Ale pewnie przyjdą jeszcze czasy na przytulańsko ( tak sobie to tłumaczę )
    Pozdrawiam

    Nati i Kamilka 05.04.04

    #758274

    anet

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    moja Agniesia nie lubi byc przytulana, calowana – teraz moze troszke sie to zmienia, ale jak byla mmniejsza to nie cierpiala takich pieszczot
    Za to Adrianek – zupelnie odwrotnie!!!!!!!!!!!!!
    Dlatego teraz czesto pisze pieszczoch myslac o swoim Adrianku – co dla mnie jest w tej sytuacji jest oczywiste i teraz tak sobie mysle czy dla innych czytajacych moje posty tez?

    Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

    #758275

    asia80

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Oli tez sie nigdy nie przytulal i juz myslalam ze to jest wina cc, ale zaczal jakies 1,5-2 mce temu i przytula sie do nas, do naszych nog, do poduszki na podlodze, a czasem nawet do lozka lub dywanu

    Asia i Oli 14.01.2004

    #758276

    cat

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Łukasz tez tak miał przez dłuższy czas. Np. nie znosił, kiedy go braliśmy nad ranem do naszego łóżka. A przytulał się tylko jak był chory, albo bardzo zmęczony. To się zmieniło. Teraz też nie jest może bardzo „wylewny”, ale przytulać się lubi.(zwłaszcza do mamy)

    Kasia i…

    Łukasz i Karolinka [~03.03.05]



    #758277

    kasienia

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Ostatnio ten sam problem poruszyłam w rozmowie z koleżanką. Jak Majeczka była maleńka- to cały czas chciała,z eby ja nosić i tulić, ale od jakiegoś czasu nie znosi tego. Również się odpycha rączkami, lubi nadal być noszona, ale zupełnie nie znosi przytulania. Zasypia odwrócona do mnie pleckami, gdzie jeszcze tak niedawno trzeba było ją ukochiwać. Myślę sobie,z e to taki naturalny etap i że jeszcze te nasze małe wielkie Szczęścia będą chciały naszych uścisków i buziaków i same będą sie tego domagały, Buziaki !!!

    Kasia i Majenia (20.05.2004)

    #758278

    ahimsa

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    masz po prostu indywidualiste w domu, hehe…moj maly tez jest taki, choc juz troche sie oswoił. na poczatku nienawidził kontaktu bezpośredniego…Nie wiem, czy tez z tego powodu nie karnie go piersią, bo przy kazdej probie przystawienia go do piersi, zanosil sie placzem, odpychajac głowe. Ani razu nie udalo sie go przystawic! nikomu.Tak poza tym, wyprzedz a w rozwoju rówiesnikow o miesiac. ( teraz ma 2,5), jest bardzo pogodny…i w sumie jest pewien plus tej sytuacji…zazwyczaj długo sie sam soba potrafi zjąć! sam sie bawi. Przytulanie – owszem, ale w chwili, ktora jemu odpowiada! jak nie ma ochoty na figle, to placze.

    #758279

    ahimsa

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    ps.dodam jeszcze, ze juz w brzuchu, kiedy probowalam go poglaskac, albo maz, to odpływał…tam, gdzie nikt go nie niepokoił:)juz wtedy mowiłam, co to bedzie za dziecko, co sie przytulac nie lubi:)no i tez mialam cc…

    #758280

    lunea

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Nie przejmuj się, to minie. Moja Mała też taka nieprzytulista była. No, może jedynie to, ze jak płakała, to dała się przytulić, ale nie zawsze i też nie zawsze to ją uspokajało. Też się smuciłam, ze nie chce się tulić… I przeszło jej to. Tylko że dopiero jak miała gdzieś 11-12 miesięcy. Ale warto było czekać Teraz jest taką przytulanką; ciagla się tuli i nas całuje… Cierpliwości!

    lunea i Weronika (24.09.03)



    #758281

    ykke

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Moja mama ma takie dziecko. Ja nim jestem… Nie lubię się przytulac i nie umiem. No, chyba, że do męża i córeczki. Nie wiem, czy to wynika z charakteru, czy z wychowania. Nie pamietam po prostu. Zresztą moja Iga też za bardzo sie nie tuli, kiedyś w ogóle, a teraz to sama musi przyjśc i na chwilke się „tulnie”. Ale o np. buziaczku mowy nie ma. Myslę, że Michałkowi trochę sie to zmieni, ale raczej będzie z niego taki „zimny” typ


    Izka i Iga 31.08.2003

    #758282

    amber

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Typowym przykładem nieprzytulistego dziecka był Maciek…ilekroć brało się go na ręce i przytulało, ten się odpychał…wykręcał…uciekał…itd.
    Zmiany się zaczęły gdy Maciek skonczył 10 miesięcy…czyli 3 tygodnie temu. Zaczął się przytulać do poduszek, później do nas…ale tylko rano. Następnym etapem było wspinanie się na kolana i chwilka przytulania 🙂 od paru dni rozdaje całuski…ale tylko mi i mężowi…babcia nie może się doprosić mimo, że jest z nim bardzo blisko.
    Generalnie w ciągu trzech tygodni z nieprzytulistego Maćka zrobił się kochany przylepka 🙂
    Ależ mi tego brakowało 🙂
    Ale po raz kolejny widzę, że na wszystko przychodzi odpowiednia pora…potrzeba tylko cieprliwości 🙂

    Beata i



    #758283

    paula26

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    cc nie ma tu nic do rzeczy. ja też miałam cesarkę a mój Borys od początku jest wielkim pieszczochem. czasami nie moze się ode mnie odkleić

    Paula i Borys

    #758284

    Anonim

    Re: Nieprzytuliste dziecko

    Moja Oleńka do roku w ogóle nie czuła takiej potrzeby i nie przytulała się wcale. Nie pozwalała też nam się przytulać do niej – nie miała na to czasu Jest bardzo żywym i ruchliwym dzieckiem i zawsze miała coś ważniejszego do roboty
    Ale od kilku miesięcy sama przychodzi się przytulić i dać buzi, ma już taką potrzebę – chyba po prostu dorosła do takich uczuć i zrozumiała jaki jest tego sens, myślę że z Twoim dzieckiem będzie podobnie.

    Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

    http://www.ola.wichlacz.prv.pl

    #758285

    bratek

    c.c.????

    Dziewczyny – dzięki oczywiście za Wasze posty- podniosły mnie na duchu, bo już myślałam, ze tylko na mnie taki niedotykalski padł….:))
    Ale bardzo mnie zaskoczył temat związku (ewentualnego)c.c. z nieprzytulistością. Mój synek też z c.c…… Naprawdę sądzicie, że to może być jakoś powiązane?
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close