Nigdy…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #58298

    gablysia

    GABRIELA K. NIGDY NIE BĘDZIE NICZYJĄ MATKĄ.

    #745793

    monikaapj

    Re: Nigdy…

    Boze , co się stało????

    Monika

    Edited by MonikaaPJ on 2004/12/09 10:03.



    #745794

    nuska

    Re: Nigdy…

    Gablysia co to za tekst w Twoim poście??? I nie mów „nigdy”- „nigdy”!!! Chyba Cię @ zdołowała :o/. Mikołaj się przecież może spóźnić, najpierw biegnie do dzieciaków ;o) Pozdrawiam

    NUŚKA + dwa Aniołki

    #745795

    vievioorka

    Re: Nigdy…

    Gabrysia ty mnie nie wkurzaj!!!
    Ja sobie do ciebie zadzwonię i ci pokażę… oj jak ja ci strasznie pokażę, oj jak ty okropnie zobaczysz…
    no i co z tego że jedna kreska?? co z tego że @??
    To nie pierwszy raz…
    Trzeba się pozbierać i dalej działać.
    Gaba do roboty!
    Zapomniałaś że jesteśmy umówione na IUI?
    Jak zapomniałaś to ja ci to właśnie przypominam!
    Do zobaczenia w szpitalu….

    rrenya

    ps. jakby co to z dużą paczką chusteczek jestem na gg…

    #745796

    karla33

    koniec tych smendów

    Gabriela K. bierze się w garść i nie smędzi, bo Gabriela K smędzeniem niczego dobrego nie osiągnie. A jeżeli Gabriela K. zechce się rozejrzeć dookoła to Gabriela K zobaczy mnóstwo dzieci potrzebujących mam i tatusiów.

    Gabrysiu utrata nadziei nie jest dobrym rozwiązaniem.
    Trzymam za Ciebie kciuki i wiem, że w okolicach owulacji wstapią w Ciebie nowe siły.
    Pozdrawiam

    Karla33

    #745797

    gablysia

    Re: Nigdy…

    Wszystko mi dziś krzyczy
    umrzesz bezdzietna Gabrielo,
    Testy ciążowe krzyczą, nawet ściany wokół mnie. IUI nie będzie w tym roku, bo nie ma @ a święta za pasem. Nie mam się co łudzić. Żaden normalny lekarz nie przyjedzie z kolacji wigilijnej po to by mi zrobić inseminacje.

    Dziś jest jeden z takich dni, że chce się poddać. Przestać marzyć, dać sobie w końcu spokój. To i tak nie ma sensu.



    #745798

    gablysia

    Re: koniec tych smendów

    Może i potrzebują, ale napewno nie mnie.

    NIGDY NIE DOSTANĘ DZIECKA DO ADOPCJI. NIGDY MI NIKT GO NIE DA.

    #745799

    zuzanna

    Re: Nigdy…

    Co TY pierdzielisz!!!!!!!
    kto ma taka moc ze moze Ci to powiedzoec w 100% nikt!!!!!!!
    ja tez uslyszalam takei slowa i co????:)
    juz raz raz przeplacz smutki jesli tego potrzebujesz ale zaraz mi tu wracac do pionu i garsciami zbierac optymizm i sily!!!!!!
    najgorsze co mozemy zrobic to poddac sie! Bo walczac zawsze cos wygramy albo nawet wyszarpniemy od losu z jego pazurow!!!!!
    nos do gory i ja wiem ze bedzie dobrze!

    #745800

    gablysia

    Re: Nigdy…

    A TERAZ SAMA SOBIE ODPOWIEM NA TEN IDIOTYCZNY POST.

    JESTEŚ GŁUPIA GABRIELO, SAMA W TO NIE WIERZYSZ. CZEKASZ JUŻ KRETYNKO 2,5 ROKU, TO NIE PIERWSZY TEST, NIE PIERWSZY DÓŁ, NIE OSTATNI, I TAK BĘDZIESZ DALEJ WALCZYĆ, BO CO CI INNEGO POZOSTAŁO.
    NIE PISZ TAKICH GŁUPICH TEKSTÓW, NIE ODPISUJ SOBIE NA WŁASNE POSTY, BO ZAŚMIECASZ FORUM. IDŹ DO PRACY, WYJDŹ Z DOMU, NIE SIEDŹ I NIE BECZ, BO CI TO W NICZYM NIE POMOŻE.

    JESTEŚ GŁUPIA I TYLE.

    #745801

    zuzanna

    Re: Nigdy…

    Gabrysiu:)))))) Kochane Sloneczko naszego forum!
    sama napisalas ze to juz 2,5 roku czyli jaki wniosek, „meta” tego biegu jest juz tuz tuz tuz!



    #745802

    samanta

    Re: koniec tych smendów

    Gablysia nie wolno Ci się poddawać. Wiem że to trudne, sama z tym walczę ponad 2 lata ale nie mamy innego wyjścia – trzeba walczyć

    Mimo wszystko powodzenia i uśmiechu życzę

    ******************
    35 cykl

    #745803

    vievioorka

    Re: Nigdy…

    he he widzę że już nieźle ci odwaliło
    no, to znaczy że już jest z tobą dobrze

    rrenya równie głupia jak ty i w dodatku z daleko posuniętym alzhaimerem

    ps. ale ten alzhaimer jest czasem przydatny, jak masz doła to szybko o nim zapominasz he he



    #745804

    gablysia

    Re: Nigdy…

    To dzięki Tobie Rrenyu

    Dziękuję Ci bardzo.

    #745805

    karla33

    Uda się, zobaczysz, że się uda

    Gabrysiu, może jest tak jak mówisz, choć przyczyn nie znam.
    Myślę,że za bardzo się przejmujesz. Wiem, jest @ – źle, wiem, ileś czasu starań- źle. Nie masz na to wpływu, a taką nie pohamowaną chęcią bycia w ciąży, tworzysz sobie olbrzymią blokadę psychiczną, po co ? Kiedyś znajoma podała mi receptęna bycie w ciąży pkt. 1 – nie chcieć, pkt.2- zabezpieczać się. To dowcip, ale jest w nim trochę prawdy, zobacz Zuzanna, ledwo zdążyła się poddać „zawieszona do nieskończoności „- napisała w rankingu, I CO ?
    Nie wiem, czy robiłaś sobie badania, nie wiem czy Twój mąż robił sobie badania, ale jeśli TAK i jeśli wszystko jest dobrze to trzeba cierpliwie czekać.
    Trzymam za Ciebie kciuki, tak jak za nas wszystkie.
    Myślę, że nam się uda, życzę nam tego.

    Pozdrawiam Cię Gabrysiu, bądz dzielna.

    Karla33

    #745806

    gablysia

    Re: Uda się, zobaczysz, że się uda

    Kochana Karlo, badania powiadasz? Ja jestem jedną z najbardziej zaawansowanych osób w leczeniu mojej i męża niepłodności na tym forum.
    I jak zawsze piszę, wszystkim zainteresowanym,nie wierze w te blokady psychiczne. Uważam niezmiennie że jest to wytłumaczenie dla wszystkich którzy nie wierzą, że istnieje coś takiego jak niepłodność. A jest takich bardzo wielu.
    Pozdrawiam, i dziękuję za wsparcie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close