no to już nie chodzimy do klubu

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #77727

    inti

    ulka pochodziła do klubu przedszkolaka jakieś chyba 3 dni. potem zachorowała i właściwei do teraz jej nie przeszło. A w międzyczasie panie z przedszkola poprosiły mnie na rozmowę i…usunęły Julkę.
    oczywiście, jak to zostało pięknie powiedziane, tylko narazie i od września dalej teoretycznie możemy tam chodzić. ale nie wiem, czy ja chcę ją tam posłać.
    a dlaczego Julka nie moze chodzić? bo nie słucha. bo ucieka paniom. i dobrze się chyba bawiła ich kosztem, bo ona dalej chciałaby tam chodzić.
    a do tego jeszcze niania się wygadała,że planujemy konsultacje psychologiczno – psychiatryczne dla Juli, więc pani kierowniczka przedszkola się właściwie uwzięła na ten temat i wręcz powiedziała, ze Julka musi przejść odpowiednią terapię.
    tymczasem byłyśmy już u pani psycholog, która po wysłuchaniu naszych długich opowieści o Julki zachowaniu, wyrzuceniu z przedszkola itp, po rozmowie i obserwacji Julki, z pełnym zrozumieniem powiedziała, że mamy po prostu ruchliwe dziecko. i tyle. to nie jest żadne skrzywienie, to nie jest nic niezwykłaego, po prostu jest ruchliwe. I że w tym wieku tak bywa. trwa to ok kilku miesiecy i przechodzi. i zmienić przedszkole. I jej ufność do całego świata (która mnie tak niepokoi), też jest normalna. dzieci podobno nie mają zakodowanych lęków, tylko nabywają ich w życiu. I po prostu tej nieufności trzeba ją nauczyć.
    jeszcze za 2 tygodnie mamy wizytę w specjalnej poradni terapeutycznej i jeśli tam powiedzą to samo, to już będę spokojna…
    a nam poradziła….duzo spokoju. i opanowania. i stałego trybu życia, bo to pozwala dziecku szybciej się dostosować do świata.
    teraz mam problem z przedszkolem, bo chciałabym, żeby Julka chodziła gdzieś, ale przeciez nie złożyłam nigdzie papierów, bo miała chodzić do tego klubu.
    jeśli jakaś mamusia z Gdańska mogłaby mi poradzić, gdzie przyjmą takiego malucha, to będę wdzieczna..

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #1041016

    cszynka

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Przedszkola Ci nie podpowiem, bom nie z Gdańska a z Elbląda
    Ale pocieszę, ze chyba dobrze, że Twoja córcia tam nie chodzi skoro paniom „nie pasowała”. Co to za panie, którym przeszkadza ruchliwe dziecko? Nawet jeśli byłaby nadpobudliwa to czy te panie nie potrafią pracować i z takimi dziećmi? Bo chyba dziecko nadpobudliwe do przedszkola specjalnego chodzić nei powinno . A i też sa przecież przedszkola integracyjne i panie świetnie sobie radzą z różnymi dziećmi. A Ty sama piszesz, że z Twoją córeczką jest oki więc poprostu panie miały lenia i nie chciały się jakoś specjalnie gimnastykować przy ruchliwym dziecku. I to tylko dobrze dla Was. Będziesz spokojna, że nie prowadzasz jej tam, gdzie mogą jej przykrość sprawić.
    A jesli chodzi o zapisy do przedszkola teraz, to poprostu nie będziesz musiała robić tego „na wariata” w kilku na raz. Poprostu spokjnie dowiesz się gdzie są miejsca bo gdzieś będa na pewno . Dużo spokoju więc życzę i dobrego wyboru przedszkola.
    Pozdrawiam

    Ola (06.01.2003)



    #1041017

    dorotka1

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Jestem w szoku – co za przedszkolanki – przeciez noramlnie pewnie 1/3 dzieci jest bardzo ruchliwa, i nie jest to powod do usuwania ich z przedszkola.
    Szukaj innego – trzymam kciuki zeby ci sie udalo.

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #1041018

    gosia

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Niektóre przedszkola i niektóre panie w nich pracujące wolą nie „brać” sobie problemu na głowę. Wolą dzieci, które słuchają, nie płaczą i takie które są samodzielne na starcie.
    Artek chodzi do przedszkola, w którym paie bezgranicznie się poświęcają maluchom, ale na sąsiednim osiedlu jest takie właśnie przedszkole, gdzie po dwóch, trzech dniach panie stwierdzają, że „dziecko się nie nadaje”

    Gosia z Artkiem 17.05.2002

    #1041019

    Anonim

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Hmm… cóż Ci mogę powiedzieć? Że wszystkie Julki są takie same? Temperamentne, spontaniczne, nieusłuchane, pełne energii, ciekawości świata, zaczepialskie (moja np. dosiada się do ludzi w restauracji i prowadzi z nimi rozmowy…hihi). Wiesz…. nie zabijam w niej większości tych cech, lekko temperuję… ona ma szanse na powodzenie w życiu. Ostatnio jak ją zabrałam do pracy, to poszła sobie do gabinetu dyrektora logistykii (już pisałam tu o tym), usiadła na przeciw niego i powiedziała „może sobie porozmawiamy”.
    A dlaczego poszłaś z nią do psychologa? Z powodu tych durnych pań?

    [i]Asia, Julia 3.5l i

    #1041021

    mariola71

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Uwierz mi POLAHOLA , nie wszystkie panie „przedszkolanki ” postradały zmysły i gwarantuję Ci , że do powstania oddzielnych przedszkoli dla dzieci „ruchliwych” i „spokojnych” nie dojdzie. Pracuję w przedszkolu 13 lat i uważam , że ani ja ,ani żadna z moich koleżanek które znam , nie wysłała bezpodstawnie dziecka do POR. PSYCH. PED.Wysyłając tam dziecko myślimy wyłącznie o tym , aby pomóc temu dziecku i jego rodzicom ( którzy często sami popełniają wiele błędów wychowawczych nie uświadamiając tego sobie).
    „Rodzice XXI w.” są nastawieni roszczeniowo w stosunku do różnych instytucji , achyba najbardziej w stosunku do przedszkola.Tak być nie powinno .
    W swojej grupie mam wiele dzieci ruchliwych ( bo nie każde dziecko ruchliwe musi być od razu nadpobudliwe lub mieć syndrom ADHD ) i jeszcze nie przyszło mi przez myśl , żeby się Go „pozbyć”. Często wystarczy przydzielenie mu jakiejś ważnej funkcji lub dodatkowego , wyciszającego zajęcia .
    Nie szufladkuj wszystkich nauczycieli. Jak w każdym zawodzie zawsze znajdą się jakieś „czarne owce” za które jest mi bardzo wstyd !
    MARIOLA która nie szufladkuje swoich przedszkolaków.



    #1041023

    mariola71

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Oczywiście ,że łatwiej się pracuje z dziećmi spokojnymi , grzecznymi ….Ale to właśnie dzieci „trudne” ( wiesz które mam na myśli ) są dla mnie wyzwaniem i dają „kopa ” do pracy. Masz rację , często są to dzieci zdolne , tylko te zdolności trzeba chcieć u nich zauważyć ! A nie każdemu się chce .A szkoda ,bo to bardzo fajne dzieciaczki i bardzo wartościowe . Jestem absolutnie przeciw izolowaniu dzieci z ADHD i wysyłaniu ich do szkół specjalnych . To im na pewno nie pomoże , a wręcz przeciwnie.
    Powiem Ci szczerze , że większym niepokojem napawa mnie agresja udzieci już w wieku przedszkolnym . Chyba sobie nie wyobrazasz co potrafią wymyślić. Jak kiedyś miałabyś ochotę o tym porozmawiać to jestem do dyspozycji .
    MARIOLA

    #1041025

    superbasiek

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Mój syn jak miał niecałe dwa latka poszedł do żłobka do maluchów bo w sredniakach nie było miejsca, panie były z niego zadowolone, bo nie sprawiał żadnych problemów i uwlbiał tam przebywać… średniaki go omięły bo nie pracowałam wtedy, … poszedł dopiero w pażdzierniku do starszaków tzn do grupy trzylatków (ze swoim rocznikiem) …. masakra, panie stwierdziły że nie słucha, nie chce się uczyć piosenek i wierszyków, nie brały pod uwage że Tymek ma problemy z wymową i chodzę z nim do logopedy,… bije dzieci i nie potrafi się na niczym skupić, …. dowiedziałam się że jest najgorszym dzieckiem w grupie (cokolwiek to znaczyło) i że rozbił wyżej rzeczoną grupę bo nie chodził z tymi dziećmi od września tylko od pażdziernika…. a Tymek, nie chciał tam chodzić, uciekał mi i ponad miesiąc zajęło mi przekonanie że tam trzeba chodzić, było mi przykro, ale nie szłam z nim do żadnego psychologa bo to normalny żywy dzieciak … teraz chodzi do przedszkola (też miał przerwę bo mąż nie miał pracy) nikt na niego się nie skarży, Tymek śpiewa piosenki, lubi panie i dzieci z grupy, a kiedy przyszłam i powiedziałam :Agdzie mój łobuz? to i mnie się dostało bo panie stwierdziły że to bardzo grzeczny chłopak i bardzo uczynny 🙂

    jak widzisz to tylko zależy od podejścia pań, od ich wygodnictwa i od tego czy pracują w tym zawodzie bo musza gdzieś pracować czy robią to również z powołania 🙂

    a po przedszkolach to powinnaś się przejść i gdzieś się pewnie znajdzie miejcse dla Twojej córeczki 🙂

    Pozdrówki 🙂


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1041026

    mariola71

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    Nie wiedziałam że było tego sporo na forum , bo jestem tu od niedawna . Temat rzeka .
    MARIOLA

    #1041028

    inti

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    już po pewnych przemyśleniach doszłam do wniosku, że poszukamy Juli takiego „przyjaznego” przedszkola. od września albo od wisny przyszłego roku. W listopadzie pojawi się u nas dzidzia, więc może jednak przyszły rok bardziej. szczególnie, że chyba jednak powinna sie do czasu pójścia do przedszkola troszkę jeszcze wyciszyć. będzie jej łatwiej, jak będzie troszkę większa i będzie więcej rozumiała. narazie moze znajdziemy jakąs inną formę zabawy z dziecmi, jakies zajecia popołudniowe, albo właściwie chyba sama piaskownica wystarczy.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #1041029

    inti

    Re: no to już nie chodzimy do klubu

    do psychologa poszłam, bo tak sugerował nam neurolog dziecięcy, u którego byliśmy na kontroli. Julka jest po cięzkich przejściach mózgowych właśnie i to chyba najbardziej wynika z naszej obawy o jej prawidłowy rozwój. Z pań przedszkolanek najmniej.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close