nocny płacz

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #27504

    bebiko

    Trochę się martwię, bo nie wiem co o tym sądzić (dziś chyba wybiorę się z zapytaniem do lekarza).
    Moja córcia (13,5 mies.) od jakiegoś czasu co noc budzi się z płaczem, siada w łóżeczku, nie otwiera nawet oczu, czasami trudno ją uspokoić. Na ogół pomaga przeniesienie jej do naszego rodzicielskiego łoża. Rano budzi się w świetnym nastroju, po prostu – nie to dziecko.
    I już sama nie wiem – czy ją coś boli?…może wyrzynają się pierwsze trzonowce (planowo między 10 a 16 mies)…może złe sny…może nadmiar wrażeń z poprzedniego dnia.
    Powiedzcie, czy któraś z Was przez coś takiego przechodziła? Co może być powodem? Może dodam, że raz zdecydowałam się zaaplikować małej na noc czopek z paracetamolem i spała ładnie całą noc, ale nie wiem czy to ma związek…

    Bebiko, mama Zuzanki (sierpień 2002)

    #364201

    Anonim

    Re: nocny płacz

    Krzyś ma co prawda niecałe 10 mies, a z płaczem budzi się od mniej więcej 6 tyg. średnio 5-6 x w ciągu nocy ;(((
    nie pomagają ani czopki z paracetamolu ani viburcol ;(((

    [i]Ewa i Krzyś (9 i 1/2 mies.)



    #364202

    klucha

    Re: nocny płacz

    Zuzia też budzi się z płaczem, trudno jest ją uspokoić i potrafi nieraz człowieka kopnąć :)), też się zastanawiałam może zły sen, za dużo wrażeń, wyrzynające się ząbki. Doszłam do wniosku że to chyba przez zęby, bo nocne budzenie z płaczem zaczęło się przy wyrzynaniu czwórek.
    Nie aplikuję jej żadnych przeciwbólowych bo musiałabym robić to co noc. Podaję leki homeopatyczne, które przy tak wielkich zębiskach i tak wiele nie pomagają.
    Dziś czwórki mam za sobą teraz rosną dolne kły i któreś z piatek. Pobudki mam co noc, na całe szczęście gdy przytulę ją do siebie – usypia :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #364203

    klucha

    Re: nocny płacz

    Zuzia też budzi się z płaczem, trudno jest ją uspokoić i potrafi nieraz człowieka kopnąć :)), też się zastanawiałam może zły sen, za dużo wrażeń, wyrzynające się ząbki. Doszłam do wniosku że to chyba przez zęby, bo nocne budzenie z płaczem zaczęło się przy wyrzynaniu czwórek.
    Nie aplikuję jej żadnych przeciwbólowych bo musiałabym robić to co noc. Podaję leki homeopatyczne, które przy tak wielkich zębiskach i tak wiele nie pomagają.
    Dziś czwórki mam za sobą teraz rosną dolne kły i któreś z piatek. Pobudki mam co noc, na całe szczęście gdy przytulę ją do siebie – usypia :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #364204

    bebiko

    Re: nocny płacz

    A jak to jest z tymi zębiskami? Zuzia ma już 8 zębów (dolne i górne jedynki i dwójki). To teraz zdaje się należy się spodziewać trzonowych czwórek? a potem dopiero kłów?
    Czy przypadkiem przy wyrzynaniu trzonowców dzieci bardziej nie cierpią niż przy dotychczasowych „pojedynczych ” ząbkach?
    Jak było u Twojej Zuzi?…bo ona 3 miesiące starsza od mojej
    Zresztą ja też jestem Iza :))

    Bebiko, mama Zuzanki (sierpień 2002)

    #364205

    bebiko

    Re: nocny płacz

    I jeszcze – jakie leki homeopatyczne stosujesz ?

    Bebiko, mama Zuzanki (sierpień 2002)



    #364206

    beatab

    Re: nocny płacz

    na ząbkowanie są homeopatyczne granulki – dagomed nr 44. rozpuszcza się pięć granulek w łyżeczce ciepłej wody i stosuje sie wg. zapotrzebowania. na mojego tylko to działa. ma juz 5 zębów i wszystkie bardzo boleśnie przeżywa.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #364207

    klucha

    Re: nocny płacz

    :)) Ale fajny zbieg okoliczności 2 Izki i 2 Zuzie :))
    Moja Zuzanka przy wyrzynaniu „pojedynczych ząbków” też szalała, ale to co dzieje się przy trzonowcach brakuje słów aby opisać. Jak wyrzynały jej się czwórki to zamiast dziąseł miała jeden wielki krwiak.
    W dzień jest marudna i miałcząca wszystko gryzie, najchętniej przez cały czas chodziłaby z butelką i obgryzała smoka. W nocy śpi bardzo nieskokojnie płacząc przez sen.
    Z kolejnością masz rację najpier wszystkie czwóreczki, potem kły i na końcu piątki.
    Szczerze nie mogę się już doczekać kiedy w końcu się wyklują te wszystkie ząbki
    Podaję Chamomillię Vulgaris – lek przepisany przez lekarza. 3 razy po 5 granulek do niewielkiej ilości wody. Przy pojedynczych ząbkach pomagał. Teraz to ja już sama nie wiem. Viburcol na moją małą nie działał.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #364208

    bebiko

    Re: nocny płacz

    A czy ten lek tak się w aptece nazywa jak napisałaś (chodzi mi o tę łacinę)? Jak tak powiem będą wiedzieli o co chodzi? No i czy jest bez recepty?
    Przepraszam, że zamęczam ale chciałabym jakoś pomóc małej a maści na dziąsła u nas się nie sprawdzają.

    Bebiko, mama Zuzanki (sierpień 2002)

    #364209

    klucha

    Re: nocny płacz

    :)) nieszkodzi niezamęczasz, jestem przyzwyczajona (żartuję)
    Nazwę napisałam tak jak się wymawia. Są trzy rodzaje tego leku ja kupuję chamomilię vulgaris 15 – beżowo-pomarańczowe opakowanie.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)



    #364210

    pluto

    Re: nocny płacz

    u NAS JEST PODOBNIE……TERAZ TORCHĘ LEPIEJ, ALE TAK KOŁO 10 MIESIĄCA BYŁO TRAGICZNIE………..

    Julka i 16 miesięczny Karolek

    #364211

    bebiko

    Re: nocny płacz

    I co, przeszło samo? Co było przyczyną?

    Bebiko, mama Zuzanki (sierpień 2002)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close