O migdałach ciąg dalszy – wycinanie bocznych migdałków u alergików

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #94498

    Anonim

    Hubertowe migdały oglądało trzech laryngologów. Jeden państwowo, dwóch prywatnie, aha i trzeci na wyznaczenie terminu zabiegu.
    Szczerze, po każdej wizycie wychodziłam z niesmakiem. Brakowało mi informacji, a pytanie „czy boczne migdałki też wyciąć?” mnie rozbrajało!

    A tutaj szok! Byłam na konsultacji w klinice „ty i dziecko” i pani profesor (bardzo konkretna), szczegółowo opisała Huberta migdałki!
    I co mnie zdziwiło?
    Że absolutnie nie kazała u niego wycinać bocznych, bo jest alergikiem!
    co jeszcze pomacała uszy i powiedziała, że jest alergikiem, zanim ja zdążyłam. Kolejna rzecz, że ma nie brać wziewów przed wycięciem migdałka itd…

    I teraz kogo słuchać?
    Czy miałyście tak kiedyś, że lekarze byli rozbieżni w swoich opiniach?
    Ten, że można – ta, że nie można.
    Ten, że wycinać – ta, że nie wycinać.

    Wycinać czy nie wycinać?

    #1920065

    dorotka1

    bylam w dwoch laryngologow i drugi mnie przekonal – sadze ze wrato zrobic konsultacje ale nie warto przeleciec wszystkich specjalistow w okolicy bo to chyba tylko metlik w glowie powoduje
    zostalismy z naszym juz na lata poki co
    jestem zadowolona
    najwazniejsze nelly zebys ty nabrala zaufania do lekrza -wydaje mi sie ze TO sie wyczuwa



    #1920066

    Anonim

    Zamieszczone przez dorotka1
    bylam w dwoch laryngologow i drugi mnie przekonal – sadze ze wrato zrobic konsultacje ale nie warto przeleciec wszystkich specjalistow w okolicy bo to chyba tylko metlik w glowie powoduje
    zostalismy z naszym juz na lata poki co
    jestem zadowolona
    najwazniejsze nelly zebys ty nabrala zaufania do lekrza -wydaje mi sie ze TO sie wyczuwa

    no wlasnie moj foniatra i ta pani profesor mowia dokladnie to samo:)tzn. o wziewy mojego foniatry ktory badal Huberta jako pierwszy nie pytalam:)
    a pani laryngolog u ktorej bylismy prywatnie (pracuje u nas w szpiatalu) i ta ktora wyznaczlaa termin mowily cosik o bocznych:)i ze wziewy moze brac;)

    ta pani profesor bardzo mi sie spodobalo,kurcze bo moj foniatra bardzo malo mowny:)
    a ta na kazde pytanie szczegolowo mi gadala:)

    #1920067

    tazmanka

    Nikola przez jednego laryngologa miala juz termin zabiegu, zjawiliśmy sie w szpitalu danego dnia, a tam inny laryngolog mówił zeby sie wstrzymac, i unikać infekcji, zakaz przedszkola.
    Wyszłam ze szpitala i znalazlam lekarza- laryngologa, ordynatora innego szpitala oddziału laryngologi dzieci, przepisał 2 miesięczną kurację, i powiedział ze zabieg to ostateczność,
    zobaczymy czy migdały choć trochę sie obkurczą, jak nie to pewnie zabieg, ten lekarz też wspominał o alergii, ze to sie również przyczynia do przerostu migdałów.

    My narazie nie wycinamy, zobaczymy co dalej.

    U tego samego lekarza, byla znajoma z synkiem, ktory miał podobny problem, tylko chyba bardziej zaawansowany, lekarz odrazu go skierował na zabieg.
    Nelly najważniejsze wyczuć lekarza, i mieć zaufanie.

    #1920068

    kalcz

    napiszę Ci jak było u nas.

    Jasiek alergik. Przerośnięty 3 migdał, ponoć klasyka u alergików.
    Alergolog i 2 laryngologów powiedziało, że trzeba wyciąć bo inaczej w sezonie alergicznym Jasiek będzie się strasznie męczył, leki na alergię nie pomogą i branie tego wszystkiego (w tym m.in wziewów) będzie się mijało z celem.

    U nas do wycięcia był tylko 3 migdał.
    Ale wiem, że oni już na stole operacyjnym (przynajmniej w Kajetanach) oglądają wszystko co i jak i wtedy decydują co tną co przycinają, a co zostawiają…więc tak naprawdę dopiero po zabiegu wiedziałam, że Jaśkowi wycięli 3-ci, zostawili boczne.

    No dobrze, po zabiegu było wszystko super,
    po miesiącu „objawy” migdałkowe wróciły. Czyli chrapanie w nocy, bezdechy 🙁
    poszliśmy na konsultację, okazało się, że funkcje 3 migdałka przejęły teraz migdałki boczne i one PRZEROSŁY 😮 lekarz dał kolejne skierwowanie na zabieg 😮

    Teoretycznie jesteśmy w kolejce, bo do Kajetan czeka się po pół roku,
    ale ja wiem, ze wycinać nie będę…podleczyliśmy się Lymphomyosotem,
    Jasiek w sezonie pylenia na stałe bierze SIngulair (wydaje mi się, że pomógł przy bezdechach, Jasiek dobrze oddycha w nocy, nie chrapie) w wakacje poleczymy się klimatycznie.

    Jeżeli chodzi o 3 migdał to byłam zdecydowana ciąć,
    przy bocznych już się bardziej zastanawiam – po pierwsze ich wycięcie, a właściwie przycięcie wiąże się z większymi konsekwencjami w przyszłości (ponoć starsi częściej chorują ???) a po drugie nie chcę aby Jasiek w przeciągu roku przechodził kolejny zabieg, kolejną narkozę jeżeli nie ma takiego musu.

    Tak to wygląda u nas.
    Może coś pomoże 🙂

    #1920069

    Anonim

    Zamieszczone przez kalcz
    napiszę Ci jak było u nas.

    Jasiek alergik. Przerośnięty 3 migdał, ponoć klasyka u alergików.
    Alergolog i 2 laryngologów powiedziało, że trzeba wyciąć bo inaczej w sezonie alergicznym Jasiek będzie się strasznie męczył, leki na alergię nie pomogą i branie tego wszystkiego (w tym m.in wziewów) będzie się mijało z celem.

    U nas do wycięcia był tylko 3 migdał.
    Ale wiem, że oni już na stole operacyjnym (przynajmniej w Kajetanach) oglądają wszystko co i jak i wtedy decydują co tną co przycinają, a co zostawiają…więc tak naprawdę dopiero po zabiegu wiedziałam, że Jaśkowi wycięli 3-ci, zostawili boczne.

    No dobrze, po zabiegu było wszystko super,
    po miesiącu „objawy” migdałkowe wróciły. Czyli chrapanie w nocy, bezdechy 🙁
    poszliśmy na konsultację, okazało się, że funkcje 3 migdałka przejęły teraz migdałki boczne i one PRZEROSŁY 😮 lekarz dał kolejne skierwowanie na zabieg 😮

    Teoretycznie jesteśmy w kolejce, bo do Kajetan czeka się po pół roku,
    ale ja wiem, ze wycinać nie będę…podleczyliśmy się Lymphomyosotem,
    Jasiek w sezonie pylenia na stałe bierze SIngulair (wydaje mi się, że pomógł przy bezdechach, Jasiek dobrze oddycha w nocy, nie chrapie) w wakacje poleczymy się klimatycznie.

    Jeżeli chodzi o 3 migdał to byłam zdecydowana ciąć,
    przy bocznych już się bardziej zastanawiam – po pierwsze ich wycięcie, a właściwie przycięcie wiąże się z większymi konsekwencjami w przyszłości (ponoć starsi częściej chorują ???) a po drugie nie chcę aby Jasiek w przeciągu roku przechodził kolejny zabieg, kolejną narkozę jeżeli nie ma takiego musu.

    Tak to wygląda u nas.
    Może coś pomoże 🙂

    u nas trzeci jest przerosniety i zaropialy, boczne calkiem calkiem tak powiedzial moj foniatra i ta z poznania…
    ona jest wlasnie przeciwna wycinaniu bocznych, wycina tylko w przypadku angin itd.u alergikow chce je zostawiac bo alergicy bocznych potrzebuja:)
    a o trzecim powiedziala,ze dawno nie widziala takiego paskuda, moj foniatra(bo ja z racji problemow gardlowych nie chodze do zwyklego laryngologa) z racji ze malowny ogladajac go zrobil taka mine ,ze szok…wiec wycinamy napewno…boczne zostawiamy…U Huberta chrapanie to pikus, gorzej ze sluchem i uchem wogole, ta ropa scieka mu do gardla i ucha…w uchu sa zrosty, blizny i jest cos tam zamkniete, generalnie musi po wycieciu miec zbadany sluch, bo naprawde kiepsko slyszzy….
    U Was faktycznie nie ciekawie, kurzce tez bym si enie zdecydowala na drugi zabieg, u nas lymphomyost nie zadzialal.



    #1920070

    Anonim

    Ja nie chciałam wycinać.
    Przez dwa lata byłam u… 5 laryngologów. Stawałam na głowie, żeby nie wycinać. Dieta, leki homeopatyczne, morze. Wszystko pomagało na krótko. Ostatnio migdałki już tak urosły, ze zabrały 85% powierzchni do oddychania, a jest zdrowa. Gdy zachoruje będzie masakra, więc musimy ciąć.

    #1920071

    dorotka1

    Zamieszczone przez olencja
    Ja nie chciałam wycinać.
    Przez dwa lata byłam u… 5 laryngologów. Stawałam na głowie, żeby nie wycinać. Dieta, leki homeopatyczne, morze. Wszystko pomagało na krótko. Ostatnio migdałki już tak urosły, ze zabrały 85% powierzchni do oddychania, a jest zdrowa. Gdy zachoruje będzie masakra, więc musimy ciąć.

    u nas tak bylo dokaldnie tak samo
    i tak samo sie skonczylo
    jak reka odjal
    zero antybiotykow od 2,5 roku 🙂

    #1920072

    Anonim

    no u nas lekarze tez mowia,ze jak trzeciak zniknie skoncza sie problemy…zobaczymy….bo jesli chodzi o boczne, to sa takie od ponad dwoch lat czyli zostaly z czasow jak ja go zarazalam…

    #1920073

    tazmanka

    Zamieszczone przez olencja
    Ja nie chciałam wycinać.
    Przez dwa lata byłam u… 5 laryngologów. Stawałam na głowie, żeby nie wycinać. Dieta, leki homeopatyczne, morze. Wszystko pomagało na krótko. Ostatnio migdałki już tak urosły, ze zabrały 85% powierzchni do oddychania, a jest zdrowa. Gdy zachoruje będzie masakra, więc musimy ciąć.

    Napisz mi czy, apetyt Twojej małej dopisuje?? Nikola ma słaby apetyt, jeśli nie ma go w ogóle- od kiedy wylazły te migdały. To jest teraz najgorszą zmorą, bo jak nie chodzi do przedszkola to nie choruje.



    #1920074

    Anonim

    Od kiedy ma ograniczony cukier to apetyt jest ok.

    #1920075

    tazmanka

    Zamieszczone przez olencja
    Od kiedy ma ograniczony cukier to apetyt jest ok.

    Cukier? Kurcze przecież teraz prawie wszystko ma cukier, Nikola ma i tak zakaz słodyczy, herbate jej troche słodzę, jogurtów nie może, ale miód uwielbia.



    #1920076

    kalcz

    Zamieszczone przez olencja
    Ja nie chciałam wycinać.
    Przez dwa lata byłam u… 5 laryngologów. Stawałam na głowie, żeby nie wycinać. Dieta, leki homeopatyczne, morze. Wszystko pomagało na krótko. Ostatnio migdałki już tak urosły, ze zabrały 85% powierzchni do oddychania, a jest zdrowa. Gdy zachoruje będzie masakra, więc musimy ciąć.

    Kurcze, a nie boisz się o „rozwój” Uli ?

    Jasiek z ogólnego niedotlenienia (chrapał, miał bezdechy) był chudziutki, bladziutki miał podkrążone oczy…wyglądał jak chorusek.
    Bałam się, że zahamuje się jego wzrost, apetyt miał marny, przez to zmęczenie był bardzo marudny…

    Teraz jest lepiej, wygląda dobrze, z jedzeniem nie jest jakoś super ale je, czasem nawet z apetytem 😉

    Ja mam uchowany migdałek,
    moja mama mnie uchowała od cięcia ALE

    1/ chorowałam na uszy, przez pół podstawówki prawie ciągiem 😉
    2/ mam krzywy zgryz (teraz męczę się zadrutowana)
    3/ od zawsze oddycham buzią, przez to mistrzem sportu nigdy nie byłam…męczyło mnie zwykłe bieganie, teraz znalazłam sobie „swoje” dziedziny ale pamiętam jakie w szkole to było męczące.

    Też liczyłam, że się uda Jaśka utrzymać bez cięcia,
    ale nie mogłam patrzeć jak się męczy w nocy i obawiałam się konsekwencji tego…

    #1920077

    kalcz

    Zamieszczone przez nelly21
    u nas trzeci jest przerosniety i zaropialy, boczne calkiem calkiem tak powiedzial moj foniatra i ta z poznania…
    ona jest wlasnie przeciwna wycinaniu bocznych, wycina tylko w przypadku angin itd.u alergikow chce je zostawiac bo alergicy bocznych potrzebuja:)
    a o trzecim powiedziala,ze dawno nie widziala takiego paskuda, moj foniatra(bo ja z racji problemow gardlowych nie chodze do zwyklego laryngologa) z racji ze malowny ogladajac go zrobil taka mine ,ze szok…wiec wycinamy napewno…boczne zostawiamy…U Huberta chrapanie to pikus, gorzej ze sluchem i uchem wogole, ta ropa scieka mu do gardla i ucha…w uchu sa zrosty, blizny i jest cos tam zamkniete, generalnie musi po wycieciu miec zbadany sluch, bo naprawde kiepsko slyszzy….
    U Was faktycznie nie ciekawie, kurzce tez bym si enie zdecydowala na drugi zabieg, u nas lymphomyost nie zadzialal.

    No więc uszy też mieliśmy badane,
    przy okazji wycięcia migdałka Janek miał drenaż lewego ucha bo tam – przez przerośnięty migdał – zebrał się płyn.
    ALe uszy przy migdałkach to pikuś.

    Tak na marginesie, po fakcie dowiedziałam się, że uszy można próbowac leczyć jakimś dmuchaniem w balonik…ale nie interesowałam się tym dalej bo my już byliśmy po…

    A boczne migdałki w momencie zabiegu mieliśmy piękne,
    przerosły dopiero miesiąc po … u alergików to też podobno często spotykane 😮

    #1920078

    adonay

    Zamieszczone przez nelly21
    Hubertowe migdaly ogladalo trzech laryngologow, jeden panstwowo, dwoch prywatnie,aha i trzeci na wyznaczenie terminu zabiegu.
    szczerze, bo kazdej wizycie wychodzialm z niesmakiem, brakowalo mi informacji, a pytanie „czy boczne wyciac tez?”mnie rozbrajalo!
    A tutaj szok!!! bylam na konsultacji w klinice „ty i dziecko” pani profesor bardzo konkretna, bardzo szczegolowo opisala Huberta migdala!
    I co mnie zdziwilo???
    Ze absolutnie u niego nie wycinac bocznych…bo…jest alergikiem!
    co jeszcze pomacala uszy i powiedziala,ze jest alergikiem zanim ja zdazylam, kolejna rzecz,ze nie ma brac wziewow przed wycieciem migdalka itd…
    kurcze i teraz kogo suchac:)
    czy mialyscie tak kiedys,ze lekarze byli rozbiezni w swoich opiniach???
    ten ze mozna, ta ze nie mozna
    ten ze wycinac, ta ze nie wycinac

    jedni mowia,zeby lepiej zawsze skonsultowac sie z innym lekarzem,ale potem czlowiek jest rozbity jak uslyszy zupelnie inna wersje niz u poprzedniego.moja Paula ma wskazanie do usuniecia wszystkich migdalow,ja mam obawy,bo ona asmatyczka i nam w warszawie tez powiedziano,zeby nic nie usuwac a laryngolodzy zgodnie powiedzieli usuwac i to na czele z alergologiem i immunologiem.na dzien dzisiejszy nic sie nie dzieje i czekam na cud,ze jednak uda mi sie zachowac migdaly u Pauli.jak moje mialy usuwane trzeciaki,to tez mielismy krotka przerwe od brania wziewow,do momentu zagojenia sie rany

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close