odwieczny temat – dopajanie

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #50608

    majarzeszow

    dziewczyny !
    juz mi rece opadaja. mama, tesciowa, babcia mowia, ze robie Adasiowi krzywde nie dajac mu pic. karmie wylacznie piersia na kazde zadanie. zarowno ginka jak i pediatra nie kazali dopajac, by nie zaburzac laktacji. w czasie upalow rowniez zasiegnelam ich porady. kazali jak najczesciej przystawiac do piersi, wiec tak robie. nie widze, zeby Adasiowi dzialo sie cos zlego. co godzinke popije, a co 2-3 porzadnie poje. jak jest u was ? na razie przytaknelam tesciowej, ze daje pic, ale mam do niej jechac na tydzien i co sie okaze, ze klamalam ? dawac, nie dawac ?/????

    MAJA +

    Adaś (19.05.2004)

    #650794

    lea

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    Nie dopajałam. Z „moich czasów” pamiętam, że mamy cycowe tego nie robiły.

    Zresztą moje dziecko bardzo długo nie piło soków i herbatek, bo nie lubiło, nawet kiedy jadł juz obiadki pił głównie mleko.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #650795

    rymunia

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    Ja także nie dopajam, trzecie dziecko wszystkie żyją 😀

    Kasia +

    #650796

    duska

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    nie dopajałam
    tesciowa też mi usiłowała wmówić, że to konieczne, nawet butelkę kupiła
    powiedziałam, że takie są zalecenia pediatry i koniec……
    nie daj się, bo najpierw będzie o dopajaniu, potem żeby bułeczkę dać jak mały bedzie miał pierwsze ząbki, potem czekoladka w wieku 6 miesiecy itp.
    Pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #650797

    krzemianka

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    I znowu odwieczny konfllikt Nasze mamy mialy inne poglady, my inne… To jest Twoje dziecko i to Ty masz racje!!! A one niech sie obrazaja jak chca!

    Moj synek urodzil sie na poczatku lipca ub. roku, a tamto lato bylo naprawde upalne… I ani razu nie zdarzylo mi sie dac Igorowi cos innego procz mojego mleka… Fakt, wisial na cycku bardzo czesto i dlugo, bylo to dla mnie meczace. No, ale Igor nie umarl z pragnienia, dobrze rosl.
    Mysle, ze nie ma sensu dopajac…


    A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

    #650798

    anastazja

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    Jagodzia urodzila sie w upalny sierpien i dostawala tylko mleczko . Pozniej jak zaczely sie kolki to dostawala ziolka .

    Jagodzia 01.08.03.



    #650799

    anastazja

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    Jagodzia do tej pory woli mleko , czasami jednak jak jest strasznie goraco wypije troche wody z odkreconej butelki lub kubka. Sokow nadal nie znosi.

    Jagodzia 01.08.03.

    #650800

    lea

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    baaaz kubka to by przeszło chyba najgorsze obrzydlistwo 😉

    Soki u nas sie rozzszalaly dopiero ok. roczku

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #650801

    kodo

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    Mój synek ma 4 miesiące , mama, teściowa i ciotki próbowały przekonać mnie do tego, aby dopajać dziecko. On jednak wcale nie chce niczego innego niż mleko.
    Odpowiedziałam krótko, że Kuba nie będzie dopajany, bo nie ma takiej potrzeby, a metody żywieniowe i wychowawcze zmieniają się.
    Trudno czasami mieć inne zdanie niż teściowa, ale nie daj się przekonać do czegoś wbrew sobie, bo potem ingerencja będzie częstsza.

    Pozdrawiam
    Kodo

    #650802

    aborka

    Re: odwieczny temat – dopajanie

    ja zaczełam dopajac jak poszłam do pracy (5 mies). poprostu nie było cycusia na zawołanie. zresztą jak sama z nim jestem to dopiero od niedawna daje mu pic. a tak to zawsze tylko cycus.

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close