Opóźniony rozwój mowy u 3latka.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #119396

    daga0

    Witam.
    Jestem mamą dziewczynki, która pod koniec listopada skończy 3 latka. Nasz problem polega na tym, że córka baaardzo mało mówi- są to pojedyncze słówka, w dodatku bardzo proste typu- mama, baba, dziadzia, tak, nie itd. Nie mamy problemu z komunikacją, ponieważ córeczka potrafi nam wszystko pokazać na swój sposób.
    Od września chodzi do przedszkola i kiedy zobaczyłam jak dzieci starsze od niej o 2-3 miesiące mówią pełnymi zdaniami, trochę się przestraszyŁAM.
    Ale do rzeczy: dostałyśmy od pediatry skierowanie do Ośrodka rehabilitacji w naszym mieście, gdzie znajduje się poradnia logopedyczna. Dowiedziałam się, że córka musi najpierw przejść jednorazowe badanie neurologiczne i psychologiczne. I tutaj moje pytanie: czy ktoś z was miał taki problem z dzieckiem? Czy wiecie jak wyglądają te badania neurologiczne i psychologiczne, na czym one polegają?

    Dodam jeszcze, że rozmawiałam telefonicznie z panią logopedą z tamtego ośrodka i ona z góry założyła(nie mając żadnego kontaktu z moim dzieckiem), że córka jest na 100% OPÓŹNIONA, bo to przecież nienormalne, że ma 3 latka i nie mówi… Jestem przerażona…
    Proszę o odpowiedzi, pozdrawiam.

    #5657726

    werbla

    Daga spokojnie, fakt masz prawo sie martwić o mowe dziecka, bo powinna juz mówic jakieś zdanie

    najpierw idż do neurologa, on zbada czy z nia wszystko ok, da skierowania na badania, potem idziesz do poradni psychologiczno-pedagogicznej i tam pani bada jej mowę-u mojej córki wyszło opóżnienie mowy czynnej

    moja rada, daj jej czas, ona chodząc do przedszkola rozwinie sie, zobaczysz, sama miałam ten sam problem, a teraz pieknie mówi pełnymi zdaniami, z tym, że ja moją posłałam do p-la jak miała 2 lata i 7 miesięcy, teraz ma 3,5 roku



    #5657727

    patka63

    Do 3 roku życia dziecko „ma prawo” nie mówić i jest to zupełnie normalne. Czy Twoja córeczka ma starsze rodzeństwo? Moja koleżnka, która jest logopedą mówiła mi, że bardzo często jest tak, że dziecko ma starsze rodzeństwo, to nie ma potrzeby mówienia, ponieważ z rodzeństwem się „dogada” i brat czy siostra wszystko za nie załatwi. Moja córka też mało mówi, dlatego prowokuję ją do mówienia – nawet kiedy wiem o co jej chodzi, nakłaniam ją do powiedzenia nazwy tego czego chce. Wiem, że jest to trudne, bo dzieciak najczęściej się wtedy irytuje i wybucha płaczem – tak jest u mnie.

    Idź na te badania i nie martw się na zapas. Jestem pewna, że wszystko będzie ok.

    #5657728

    daga0

    Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi.
    Nie, córka nie ma starszego rodzeństwa. Macie rację, pójdę na te badania, ale i tak dopóki nie dostanę opinii neurologa i psychologa będę się martwić, to jest chyba normalne…
    Cieszę się jej każdym nowym słowem, nawet jeśli wypowiada je nie do końca poprawnie, ale tak bardzo chciałabym usłyszeć już coś więcej..:)

    #5657729

    kas

    Zrób też badania słuchu. Na wszelki wypadek.

    #5657730

    werbla

    na badanie słuchu dostanie skierowanie od neurologa



    #5657731

    aktyde

    Przede wszystkim nie panikuj 🙂 A jak dostałaś skierowania na badania to bardzo dobrze.Podejrzewam że nic nie wyjdzie ale zostanie zbadana i na pewno się nią zajmą w poradni.

    Ja mam podobny problem,tylko ja mam syna który w grudniu skończy 3 latka. Ale nie czekałam i nie słuchałam opinii typu – „a ma prawo nie mówić’, „jeszcze ma czas”, „nauczy się ” , „a mój wnuczek to zaczął gadać jak miał 4 lata „. Na wiosnę sama poszłam do poradni psychologiczno-logopedycznej i tam dostaliśmy termin badania logopedyczno – psychologicznego.
    Neurologicznie Młody nie był badany bo z racji choroby był badany zaraz po porodzie i w klinice jak miał ok 5 m-cy.

    Na badaniu w poradni wyszło że Młody jest bystry,kumaty,manualnie robił zadania jak trzylatek,rozwój fizyczny prawidłowy.Tylko jest problem z mową.
    Od logopedy dostaliśmy zalecenia by mówić do niego sylabami by zdołał coś powtórzyć .I żebyśmy ćwiczyli z czymś takim 2x dziennie po 10 minut dziecko słucha nagranych dźwięków.

    Oprócz tego chodzimy do poradni na zajęcia wspomagające rozwój.
    I powiem że mamy pierwsze sukcesy – jak jeszcze nie dawno było tylko mama,tata i dźwiękonaśladowcze ,tak już pojawiają się pierwsze słowa,zniekształcone ,ale są 🙂

    Mi w poradni powiedzieli że bardzo dobrze że nie zlekceważyłam problemu.Im dziecko zaczyna później mówić tym większe prawdopodobieństwo problemów z wymową,dziecko może ( choć nie musi ) stać agresywne i nerwowe gdy obce osoby nie będą go rozumieć.Bo wiadomo że mama i tata rozumieją wszystko 😀 Po za tym rozwój nie jest harmonijny – samo to że dzieci w tym wieku mówią już pierwsze wierszyki,potrafią policzyć. Mój Młody bardzo ładnie umie liczyć do trzech ( nie tylko wyklepać ale wie że czegoś jest jeden lub trzy ) – ale tylko my to rozumiemy jak mówi np że ma „zi” latka czyli 3 🙂

    A to że logopeda powiedział że mała jest na 100 % opóźniona to nie miał na myśli opóźnienia umysłowego 🙂 Tylko opóźnienie w mowie bo trzylatek to już ładne zdania powinien składać. Poczytaj sobie tutaj

    Zapomniałam napisać że syn znajomej tez był na takich badaniach, ale z kolei u niego podejrzewali głuchotę ,bo mówił tylko „aaa”,”yyy” Pracują z nim już rok,i logopeda i psycholog, i można powiedzieć że bardzo dużo już mówi,a ma 4 latka i do przedszkola też chodzi.

    #5657732

    daga0

    Dziękuję Wam, jutro lecę do poradni umówić córkę na badania.
    Co do słuchu to na 100% jest ok, bo miała wykonywane specjalistyczne badanie BERA, w związku z tym, że po porodzie podczas zwyklego badania sluchu na jedno uszko wychodziło niepoprawnie. Okazało się, że uszko było zatkane po porodzie i też niepotrzebnie najedlismy się strachu…

    Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze, tylko to czekanie dobija… 🙂

    #5657733

    morthuba

    Tylko jak już będziecie chodzić na terapię logopedyczną, zrób wszystko, by Twoje Dziecko nie poczuło, że ma jakiś problem. Niech ćwiczenia zawsze będą dla niego jak najlepsza zabawa. My jesteśmy w trakcie terapii i niestety Zuzia słyszała wielokrotnie jak logopedka mi mówiła, że „rzeczywiście jest problem”. Teraz w domu ćwiczy chętnie, ale w poradni się blokuje i tylko ja właściwie wiem, że to tylko tam. Logopedka niestety uznała, że Zuzia nie robi postępów, a to nie prawda. Kiedy jej tłumaczę, że w domu mówi dużo i co raz ładniej, a tylko przy niej właściwie wcale się nie chce odzywać, to patrzy na mnie jakbym broniła się przed prawdą, że moje dziecko jest z problemem. Nie bronię się, skoro sama zgłosiłam się do poradni.

    Zatem moja rada, niech dziecko nie będzie świadkiem takich daleko idących diagnoz, jak „rzeczywiście jest problem”, bo problem się pojawi.

    #5657734

    klarisa

    witam, moja córeczka też bardzo mało mówi, tyle że jeśli chodzi o dom to mówi swobodnie, ale w innym miejscu praktycznie się nie odzywa… wiecie, z czego to może wynikać? problem zasugerowała pani z przedszkola, ale ona po prostu uznała, że dziecko jest bardzo nieśmiałe. Czy myślicie, że o nieśmiałość czy powinnam szukać pomocy?



    #5657735

    monika-waw

    Najlepiej będzie chyba jak skonsultujesz się ze specjalistą, … [usunięte treści reklamowe]

    #5657736

    klarisa

    no właśnie czytałam, że może to być mutyzm i trochę mnie to przeraża, nie wiedziałam, że to może tak utrudnić życie maluchowi… Niestety to niszowa dziedzina i ciężko znaleźć specjalistę, który się tym zajmuje, ale mam nadzieję, że w Warszawie dam radę 🙂 A znacie może jakieś dzieci z takim problemem, czy widać efekty terapii?



    #5657737

    madzia87

    Trzeba z dzieckiem dużo rozmawiać,nie kojarzyć tego zaraz z chorobą:Kciuki:

    #5657738

    akicka

    Zaskakujące jest to zachowanie lekarki…. przecież bywają chłopcy pięcioletni, którzy prawie wcale jeszcze nie mówią! Sama znam taki przypadek, dziś chłopiec chodzi do szkoły i wszystko z nim w porządku, po prostu później zaczął mówić. Wprawdzie u chłopców zdarza się to częściej, ale to nie znaczy, że dziewczynka też może zacząć mówić później.

    #5657739

    aneczka1411

    Zamieszczone przez klarisa
    no właśnie czytałam, że może to być mutyzm i trochę mnie to przeraża, nie wiedziałam, że to może tak utrudnić życie maluchowi… Niestety to niszowa dziedzina i ciężko znaleźć specjalistę, który się tym zajmuje, ale mam nadzieję, że w Warszawie dam radę 🙂 A znacie może jakieś dzieci z takim problemem, czy widać efekty terapii?

    znam dziewczynke ktora ma zdiagnozowany mutyzm. odezwij sie na priw to ci wiecej napisze

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close