Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #44099

    nerwusek

    Pomocy!!!
    Moja Pyza odkąd skończyła 3 miesiące stała się okropnie marudna.Je co 4 godziny po ok 160 ml mojego odciąganego mleka, ale cyrki robi przy jedzeniu, w ciagu dnia wciaż marudzi i na raczki w pionik tylko, Nie zaśnie sama tylko trzeba ja nosic.Matko!!!
    Mam jeszcze pytanko: jak często mogę jej podawac w ciagu dnia herbatke koperkową Hipp???

    #574505

    laura1

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    A moze zabki?

    Laura i Mateuszek 30.10.03



    #574506

    oliweczka

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Moja kilka dni temu skonczyla wlasnie 3 mce i dzieje sie podobnie Marudna jest niesamowicie – czasami nawet nie moge sobie z nia za dnia dobrze „pogadac” na jej sposob. Placze jakby czesciej, nie chce zajac sie soba, zabawa, nie chce lezec na pleckach od kiedy poznala, co to siedzaca pozycja. Ukladam ja w lezaczku, by nie obciazac zbytnio jej kregoslupa, co jej sie rowniez nie za bardzo podoba. Tez najchetniej siedzialaby na rekach i w lozeczku sinieje wrecz od placzu
    Moze to jakis kryzys 3-go mca? A moze rzeczywiscie te nieszczesne zabki? Juz czasem nie mam sily…
    Pozdrawiam – i nie jestes sama (ale to niezbyt pocieszajace, wiem )

    Ania i Natunia (12.01.04)

    #574507

    sonia

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Miałam bardzo podobny scenariusz i u mnie były ząbki. Sprawdź dziąsła. Trzymaj się, to trochę potrwa. U mnie już z małymi przerwami 4 m-ce:))))

    Nina + UKOCHANY SYNEK Mateuszek – 11.09.03

    #574508

    biancia

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Cześć Kasieńko, ja podaje herbatki hippa od pierwszego miesiąca i czasem malcowi naprawdę chce się pić. Ty podajesz jej mleko odciągnięte więc mieszasz to co do picia z tym gęstym mlekiem i mała nie dostaje samego picia jak jest spragniona. A teraz jest już gorąco:) Daj jej herbatke. Ja daję koperkową i rumiankową. (chociaż u mnie już lecą soczki i słoiczki:)). A co do marudzenia kochane moje – tak to już jest teraz maluchy chca patrzeć, oglądać poznawać świat a najlepiej jest to robić w pionie na rączkach u mamusi lub tatusia. Ja też tak mam:)
    Całuski

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #574509

    biancia

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    a pytałaś jak często… ja daję dwa razy dziennie po 100ml. Czasem nawet trzy. Nie bój się nie Pyza nie zastąpi sobie jedzenia piciem. Jeśli uważasz, że jest najedzona a marudzi to daj jej pić. U nas jest to czasem zbawienne:)). My też musimy nosić przy zasypianiu. Mąż nosi i jeszcze odpowiednia piosenkę musi śpiewać i iść odpowiednim krokiem bo inaczej jest ryk:).Do tego gondolę musiałam zmienic na spacerówkę, bo w wózku awantury jak jest całkeim na płasko i nic nie widzi….. Całuski

    bianka i Bartuś (05.12.2003)



    #574510

    asia80

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Oj u nas jest podobnie 😉

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

    #574511

    asia80

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Ja tez karmie odciaganym mlekiem. Herbatki podaje miedzy karmieniami (tak co 2,3) W sumie to 2, 3 razy na dobe i czasem jest to 80ml, a czasem wypije 20 czy 40 ml i jest ok.

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

    #574512

    seta21

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    U mojego Tymka tak samo – skończył 3 miechy i zrobił się strasznie marudny. Wkłada sobie ręce do buzi i ślini się strasznie – pediatra mówi, że to ząbi i, że nie może sobie poradzić z działającymi śliniankami. Na dodatek zaczął źle spać w nocy (budzi się po 3-4 razy). Ciągle karmie piersią i jeszcze ne dawałam małemu nic innego, ale chyba zacznę podawać mu herbatkę koperkową. Nie wiem tylko czy mi się to uda, bo kiedy próbowałam podać szkrabowi butlą moje mleczko to strasznie się awanturował i nic z tego nie wyszło. Mam nadzieję, że to całe kapryszenie szybko minie, bo jestem wykończona.
    Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
    Sylwia i Tymek 08.01.2004

    #574513

    izolka

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    o ho – my mamy to samo!
    Filipek skończył 3 miesiące, a ja staję na rzęsach, żeby go jakoś zabawić. są dni, gdy jest supergrzeczny – ale to głównie wtedy, gdy zamiast wózka używamy nosidełka i gdy wpadną znajomi – nowe twarze, nowe głosy – mały „siedzi”, oczy wielkie jak pięciozłotówki, piąstka w buzi i cały szczęśliwy.

    Kiedy to mija?
    Jak zaczyna popłakiwać – sprawdzam wszystkie wraianty – czy sucho, czy pełny brzuszek, czy jakieś gazy nie krąża po brzuszku – wszystko ok, a mały dalej płaczliwy …

    A może to faktycznie ząbki?
    izolka i filip (25.01.2004)



    #574514

    mamanikosia

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    mój Nikoś ur się 10-01-04 czyli ma 3,5 miesiaca. też go muszę nosić w pionie, kołysać do spania.wcześniej wkładałam go do nosidełka i był zadowolony bo wszystko widział bez wysiłku, ale teraz go już tam nie wkładam bo ma ograniczone ruchy jeszcze nie przekręca się sam z pleckow na brzuszek i na odwrót. a twoja Pyza się przekręca?. i marudzi okropnie. czasami jest grzeczny jak aniołek a czasami aż mi się łzy kręcą w oczachbo tracę cierpliwość i już nie wiem co mam z nim robić. karmię go butlą/ nutramigen/ takim niedobrym mlekiem. ostatnio nie chciał w ogóle jeść tylko pluł więc pediatra powiedziała zeby mu dać marchewkę. to znowu zaczęły się sensacje z brzuszkiem i kupką. śpi w nocy nawet dobrze czyli kładę go około22-23 a wstaje 4-5 gorzej jest nad ranem i w ciągu dnia, czasami potrafi od 5 niespać.ela i nikoś

    #574515

    Anonim

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    U mnie było odwrotnie, marudziła pierwsze 3 m-ce (kolki!), a potem zamieniła się w dziecko-aniołka.
    A czemu odciągasz mleko? Nie karmisz piersią?
    Moją córcię też sporo nosiłam na rękach, usypiałam kołysząc, ale od 3 -mca jak kolki się skończyły starałam się ją przyzwyczajać do leżenia na materacu na podłodze. Dawałam jej mnóstwo kolorowych zabawek, lusterko i ładnie się sobą zajmowała, zasypiać też sama zaczęła – tylko, że ona ssie kciuka i myślę, że to było pewnym ułatwieniem, bo i dzięki temu przesypiała całe noce, odkąd skończyła 3 m-ce…
    A z koprem włoskim nie ma co przesadzać, bo może spowodować luźne stolce.

    [i] Asia i Julia (20 m-cy)



    #574516

    anulawawa

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Poczytałam sobie Wasze posty i (sorka!!) ale troszkę mi lepiej bo myślałam, że tylko mój Kubiś jest taką beksą…….miesiąc temu skończyły się kolki, odetchnęłam z ulgą a tu od tygodnia jest znowu marudzenie i płacz. I też tak jak piszecie – w kratkę! Wczoraj ANIOŁ, uśmiechał się, piszczał z radości na każde moje słowo, leżał prawie godzinę na macie i gadał do siebie a dzisiaj!!!??!?! HORROR……krzyczał mi przez prawie godzinę, potem drzemka ze zmęczenia….i znowu 45 minut ostrego wycia! Byłam przerażona….Dodam, że nawet będąc na rękach nie chciał się uspokoić:-( też prawie razem z nim ryczałam bo już nie miałam pomysłu jak mu pomóc! Czy u Was też czasami są takie humorki, że nawet noszenie na rączkach nie pomaga??

    Ania& Jakub (5-12-2003)

    #574517

    oliweczka

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Sa, sa…
    I tez wtedy nie wiem co robic. Jestem taka bezradna wobec tego nie placzu juz, a wrzasku. Kilka razy zdarzylo mi sie stracic cierpliwosc i scisnac mala jakos tak mocniej. I od razu mialam lzy w oczach, calowalam ja i przepraszalam Boga za to, ze taka paskudna ze mnie matka
    Wszystko to nasila sie tez czasami dlatego, ze jestem zupelnie sama w domu, z daleka od rodziny, a maz w pracy do 21. Ani z kim pogadac, ani sie komu wyzalic, czasami nawet na chwile nie moge malej odlozyc, bo jest wrzask. A ja glodna, telepoczaca sie, ledwo stoje na nogach. I oczywiscie reszta cierpliwosci tlumacze sobie w duchu, ze musze jakos zacisnac zeby.
    Natunia byla taka od poczatku. Jest bardzo ruchliwa i w zasadzie nie moze chwili usiedziec na miejscu. Spi po 30-45 min., w nocy budzi sie co 2 godz.
    Sa dni, kiedy jest cudownie spokojna i niesamowita wrecz z tymi swoimi „gu gu”, „ge”, „la”, kiedy lezy na brzuszku i usmiecha sie nawet z wysilku lub gdy niezdarnymi ruchami probuje zlapac moj nos
    Kocham ja jednak nawet wtedy, kiedy zmienia sie w nieznosnego diabelka.
    Tobie, sobie i wszystkim umeczonym mamom zycze cierpliwosci
    I pozdrawiam serdecznie,

    Ania i Natunia (12.01.04)

    #574518

    justyska

    Re: Pierwszy bunt u 3,5 miesięcznego szkraba????

    Ignaś okropnie płacze jak jesteśmy poza domem tzn. na spacerku nie, ale najcześciej w domu u teściów. Wczoraj bylismy tam ok. 6 godzin i praktycznie wył cały czas, także po wyjściu do ogrodu i lulania w wózeczku. Jestem załamana, bo niedlugo do pracy i mielismy go wozic do teściów codziennie rano. Właściwie zauwazyłam, że on chyba nie lubi wychodzić do innego domu, bo teraz tak kojarzę że czesto zdarzało mu sie marudzić jak u kogoś byliśmy. Dodam, że zaraz po powrocie do domu dziecko się śmieje, bawi na macie, jest radosne i zadowolone i w nocy super śpi. Czy myslicie, że takie maleństwo może nie lubić wychodzić do innych domów. Będę probować, żeby tesciowa przychodziła do nas i wtedy zobaczymy a może Wy coś doradzicie.
    Justyśka i Ignaś.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close