Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Od 2,5 roku pracuję w firmie X. Praca na początku była super, a teraz jest koszmarnie nudna, nierozwojowa, dołująca + szefostwo 🙁
Planujemy z Mężem Dzidzisuia.
Nasze starania rozpoczęliśmy miesiąc temu.
Teoretycznie w każdej chwili mogę zaciązyć, ale teoretycznie również mogę niezaciążyć i nasze strania będą trwać jeszcze długo.
Mój problem polega na podjęciu decyzji dotyczącej zmiany pracy.
Zmienić i nie przejmować się tym kiedy zajdę w ciąże, nie zważać na okres pracy, bo może się zdażyc ze znajde prace i za miesiąc bede w ciazy, czy zostac tutaj i dalej sie dolowac psychicznie i czekac na Dzidziusia.

Może ktoras z Was jest w podobnej sytuacji.

Rybcia – 1 cykl starań

24 odpowiedzi na pytanie: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

iwonaj2003-12-15 11:46:34

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Myślę, że ja mam podobną sytuację, tyle tylko, że my staramy się o dzidziusia już 7 cykl po nieudanej ciąży. Misiąc temu odrzuciałm propozycję zmiany pracy, myśląc, zajdę w ciążę i problemy się skończą. Teraz jednak szukam znów i wiem, że jeśli tylko okazja się nadarzy to zmienię pracę, a dzidzia jeśli będzię to super, a jeśli nie to chociaż moje nerwy i psychika odpoczną w nowej pracy.

Decyzja nie jest prosta. Starasz się dopiero 1 cykl więć może szukaj pracy i staraj się jeszcze 2-3, potem podejmij ostateczną decyzję.

Pozdrawiam

Iwona

sasanka2003-12-15 12:08:51

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

No tak..to trudna decyzja. Ja też miałam dylemat kiedy zachodziłam w ciążę, potem się wszystko samo rozwiązało. Miałam bardzo męcząca i stersującą pracę. Kiedy zaszłam w ciążę zaczęły się problemy i poszłam już w 6 tyg na zwolnienie. W 11 niestety poroniłam i wtedy zdecydowałam, że już tam nie wrócę. Minęły trzy miesiące i mogłabym pójśc znów do pracy ale chcę znów zajść w ciążę. W związku z tym , że pierwszą poroniłam, kolejna będzie obarczona ryzykiem i pewnie też musiałabym pójśc na zwolnienie. Zawierając umowę o pracę na okres próbny w nowej pracy krótko mówiąć: “nie sprawdziłabym się” i na pewno by mi jej nie przedłuzyli….więc to potencjalne miejsce pracy mogłabym juz z listy skreślić:( Spalony most. Zdecydowałam więc, że nie wracam do pracy.
Tobie radziłabym pozostać mimo wszystko na starym miejscu pracy, tymbardziej, że juz długo tam pracujesz. Idąć póżniej na zwolnienie nie musisz się martwić, że Cie zwolnią, a po porodzie otrzymasz urlop macierzyński.Przypuścmy jednak, że decydujesz się na nową pracę, dostajesz umowę na okres próbny, po miesiącu zachodzisz w ciążę…nie przedłużają Ci umowy i zostajesz na lodzie- bez pieniędzy.
Wiem, jak jest trudno pracować w nieprzyjemnej atmosferze ale pomyśl, może niedługo zajdziesz w ciążę i wszystko samo się jakoś rozwiąże.

Milena+ aniołek 17.09.2003

justaaa2003-12-15 13:08:55

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Witaj, Ja jestem praktycznie w takiej samej sytuacji. Narazie czekam, nie zmieniam pracy. To jakoś tak byłoby nie w porządku, przejść do kogoś do pracy i od razu zaciążyć 😉 A poza tym nigdy przecież nie wiadomo jaką otrzyma się umowę. Wychodzę z tego założenia że trochę się pomęczę z szefem. W starej pracy przynajmniej mam pewność, że dostanę wynagrodzenie za ewentualne zwolnienie, macierzyńskie itd…, a w nowej skąd wiadomo? A przecież w końcu mam nadzieję, że fasolka nadejdzie…

Justyna

devilry2003-12-15 13:11:40

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Co do zwolnienia, to trudno powiedzieć. Mam umowę podpisaną do końca 2004r. I tu znowu się wszytsko komplikuje, ponieważ jesli zajde w ciaże DAJ PANIE BOZE w grudniu (dziś skonczyła mi sie @) to urodziłabym około września + 4 m-ce macierzyńskiego – mamy stycznien 2005 – i koniec umowy. Juz nie wspominam, że jak tylko zjade w ciaze chec isc na L4 (wlasnie z powodu atmosfery w pracy) Moja szefowa (feministka, stara bezdzietna panna) napewno umowy mi nie przedłuży bo bede “ciezarem” z małym dzieckiem.
Wiec czy jest sens tylko sie stresowac?
Snię koszmary o pracy. Każdy telefon w ciagu dnia powoduje ból brzucha 🙁

Rybcia – 1 cykl starań

devilry2003-12-15 13:16:25

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Chciałabym się z Tobą niezgodzić.
Ale z ciężkim sercem przyznaję Ci rację.

Tylko jak tak długo można się męczyć?

Rybcia – 1 cykl starań

justaaa2003-12-15 13:57:16

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Nie wiem… 🙁 Staram się nie narzekać zbytnio i jakoś się trzymać… Mam nadzieję, że coś się zmieni, przecież kiedyś MUSI być lepiej…

Justyna

marti12003-12-15 14:01:54

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

nie wiedziałam, że jest więcej takich osób jak ja :-(( dlatego nawet nie pisałam o swoim problemie. Jestem Rybciu w identycznej sytuacji jak Ty….już od mojego poronienia myślę o zmianie ale ciągle siedzę i liczę na cud..męczę się, nie powiem i boję się, że za bardzo chcę.
Mam rozterkę i liczę, że jakoś podczas urlopu świątecznego dojdę do wniosku co robić dalej…..

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

justaaa2003-12-15 14:15:49

Może klubik?

Może założymy klubik chcących zmienić pracę? Klubik “rozterka”. Hihihi, żartuję trochę, ale szukam sposobu na myślenie o czymś innym…

Justyna

sasanka2003-12-15 14:23:03

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Najlepiej byłoby gdybyś szybciutko zaszla w ciążę. Życze Ci tego z całego serca. Będzie dzidzia, pójdziesz na zwolnienie bez żadnych wyrzutów sumienia…potem na urlop…a potem…jakos się to wszystko ułoży. A do tej pracy juz nie musisz wracać, wtedy znajdziesz coś nowego.

Milena+ aniołek 17.09.2003

kamkar2003-12-15 14:52:33

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Rybciu chyba Cię zmartwię ale o ile się nie mylę to jeśli będziesz w ciąży a umowa w tym czasie się skończy wtedy umowa zostaje przedłużona tylko do dnia porodu to macierzyński Ci sie nie należy :((((
(ja się o tym dowiedziałam właśnie z forum ) :((((.

Pozdrowionka

Aga z czerwcowym Słoneczkiem

devilry2003-12-15 15:13:46

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Jednym słowem fantastycznie 🙂

A szansa, że Szefowa przedłuży mi umowe, jest bliska 0.
Jej osoba z najukochanszym skarbem bedzie poprostu przeszkadzac.

Takie nasze zycie, drogie kolezanki.

Rybcia – 1 cykl starań

suminka2003-12-16 07:39:19

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

A kiedy się to zmieniło??
W zeszłym roku koleżanka dostała przedłuzenie do dnia porodu i miała macieżyński. Oprócz tego po urlopie szef przyją ja bez problemu do pracy na nowo

dzięki za odpowiedz

pozdrawiam

Madzia

czekająca na cud

lena77142003-12-16 09:05:43

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

A u mnie jest tak: pracuje w dopiero drugi miesiac, w styczniu konczy mi sie umowa probna.Nie wiem na jakich zasadach i na ile przedluza mi umowe. Poza tym kwestia pieniezna jest tez nie za bardzo jasna,wiecie marna podstawa+prowizje…Zastanawiam sie wiec co robic.Wytrwac do stycznia i znow szukac pracy,czy zostac i nie byc pewna ile zarobie w danym miesiacu.Dodam ze praca jest stresujaca,czeste wyjazdy itd.
Poza tym chcemy strac sie o dzidziusia,ale sytuacja z praca bardzo mnie martwi i nie wiem co robic.
Moja kolezanka z pracy jest w 4 miesiacu ciazy,ma umowe na 10 miesiacy i tez nie wiadomo co bedzie ja czekalo po porodzie.
Mam straszne dylematy,codzienne rano sie zastanawiam czy isc do tej pracy czy to zostawic.
Widze ze nie tylko ja mam takie problemy;((((
Ale wierze dziewczynki,ze wszystko predzej czy pozniej wszystko sie ulozy.
Pozdrawiam goraco
Magda

kamkar2003-12-16 09:20:17

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Madziu ja właśnie nie wiem kiedy się to zmieniło tylko pamiętam dyskusję na oczekujących nie wiem tylko jak się ona skończyła ale ja też znam przypadek że umowa skończyła się w czasie ciązy, umowy nie przedłużony, ale macierzyński dziewczyna miała ale to było ok 2 lata temu więc nie wiem czy to dobry przykład ja myślałam ,że to się zmieniło wraz z wejściem krótszego urlopu macierzyńskiego, ale zapytam mojej kierowniczki albo szefa dla upewnienia się bo też byłam w takiej sytuacji ale niestety poroniłam, a umowe dali mi następną więc nie wnikałam i nie pytałam.

Pozdrowionka

Aga z czerwcowym Słoneczkiem

erica2003-12-16 18:08:58

u mnie to samo…

nienawidzę swojej pracy! PO prostu jej nienawidzę! Myslę nawet, ze to ona jest przyczyną tego, iż nie mogę zajść w ciążę. Z drugiej jednak strony boję się zmienić pracę, bo co zrobię jak mi sie w końcu uda? Np. zacznę pracę w nowej firmie i po kilku dniach okaże się, że jestem w ciaży? I co? Pierwsza umowa jest zwykle na 3 miesiace. Zostanę ez pracy z maleństwem w brzuszku, które potrzebuje witaminek, wyprawki itp…, z jedną pensją mojego męża (który pracuje w małej, prywatnej firmie i co miesiąc szef straszy pracowników, że zmieni całą ekipę)… NIe wiem, to bardzo trudne pytanie. Zmienić pracę i przerwać starania na kilka miesięcy? nie, to nawet nie wchodzi w rachubę. Dziecko jest najważniejsze. A więc siedzę tu, cierpię, płaczę, liczę dni cyklu, błagam oga o dziecko. Wiem, ze od razu pójdę na zwolnienie lekarskie, potem na macierzyński i na wychowwczy, a później już tu nei wrócę, nigdy. Codziennie rano jest mi niedobrze na samą myśl, że muszę wstać i znowu tu przyjść. Odrzuca mnie sam widok budynku. Wiem, to jest chore. Ale … nienawidzę swojej pracy!

erica – błagająca o cud

mause2003-12-17 12:26:40

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Wiem co to znaczy okropna praca. Też taką mam. Prauję ponad 3 lata i mam umowę na czas nieokreślony. Ale staram się już 9 m-cy. I dłużej nie wytrzymam w tej pracy. Dlatego zdecydowałam się poszukać nowej. Co ma być to będzie. Trudno. Podejrzewam, że fasolki szybko nie będzie ze względu na różne zaburzenia cyklu, ale nowej i odpowiadającej mi pracy też szybko pewnie nie znajdę. Zdaję się na los i zobaczę co będzie pierwsze.
Pozdrawiam

Ela

bbbbbbb2003-12-17 15:12:50

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Może w końcu na coś się przydam. Dziewczyny to jest tak, jeżeli jseteście zatrudnione na umowy na czas okreslony (nawet próbny) to w momencie kiedy “zaciązycie” ta umowa automatycznie wydłuży się aż do dnia porodu, a potem wam przysługuje zasiłek macieżyński. Więc nie martwcie się, przecież najważniejszy jest zdrowy dzidziuś.
B.

erica2003-12-17 15:21:01

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

no w takim razie to stawia sprawę w innym świetle:)) Zaczynam wysyłać swoje cv!
dzięki!
Buziaki!

erica – błagająca o cud

devilry2003-12-17 15:25:19

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Wszytsko byłoby pięknie, gdyby nie to, że idąc do nowej pracy, mam nadzieję na zmiany i to na lepsze, więc nie bedę szukała byle jakiej pracy po to tylko, żeby “wykorzystać” pracowdawcę i iść na macierzyński itd.
Chodzi mi o to, że jeśli znajdę tą wymarzoną, ą przynajmniej lepszą niż obecna, to nie będę chciała z niej rezygnować i starania odłoże … ?
Ale ciężki temat … 🙁
Mam nadzieję, że już niedługo wszystkie zaciążymy i nie będzie problemu.

Rybcia – 1 cykl starań

bbbbbbb2003-12-17 15:45:09

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Hej. Żle mnie zrozumiałaś. Moja informacja miała pomóc tym wszystkim dziewczynom które boją się zaciążyć, bo są zatrudnione na czas okreslony. Generalnie to się z Tobą zgadzam. Ja mam to szczęście, że mam pracę która daje mi satysfakcję, ale za to pracuję bardzo dużo i długo, a więc moje ewentualne zaciążenie wpłynie na moją pracę. W związku z tym (bez względu na to jak zabrzmi to śiesznie) poinformowałam swojego szefa, ze chce zciązyć zanim nawet zaczęłam próbować.
Pozdrawiam B.

malilka2003-12-17 19:40:39

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Dziewczyny, zgodnie z art.177 kodeksu pracy:

“umowa o pracę zawarta na czas określony, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu (chyba, że jest to umowa na czas określony na zastępstwo – wówczas nie ulega ona przedłużeniu)”

Co oznacza, że zaciążenie w czasie okresu próbnego niekoniecznie musi oznaczać przedłużenie umowy do czasu porodu- jeśli w momencie zakończenie okresu próbnego Wasza ciąża będzie młodsza niż 3 miesiąca- to niestety 🙁

Poza tym nie zapominajcie o tym, że jeśli zmienicie pracę i od razu uda się Wam zajść w ciążę, to nie będziecie mogły od razu pójść na zwolnienie- w całej Polsce ZUS szaleje z akcją “Brzuszek” w której kwestionuje prawa do zasiłku właśnie w takich sytuacjach, kiedy tuż po rozpoczęciu umowy poracownica idzie na 100% zasiłek chorobowy- i takie sprawy kończą się w sądach, co jest kłopotliwe, no i do czasu wyroku nie ma żadnych pieniędzy z ZUS-u.

Dlatego moim zdaniem lepiej wytrwać trochę w znienawidzonej pracy, by zaciążyć w komfortowych warunkach prawnych.

Życzę samych dobrych decyzji 🙂

ylonka2004-01-20 10:30:13

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Witam. Mnie niestety też dotyczy ten problem. Wstając do pracy myślę sobie jakie to będzie przyjemne uczucie położenie zaświadczenia o ciąży szefowi na biurko…. i od roku to tylko miłe myśli. Przeraża mnie, że nasze starania mogą potrwać kolejny rok a może i dłużej- a nie wiem czy psychicznie wytrzymam jeszcze tak długo. Jak długo…??

mkkafe2004-01-20 16:47:40

Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Ja też myślalam o zmianie pracy. Ale w moim przypadku nie jest to tak ze ja jej nienawidze. Ja po prostu pracuje w firmie, gdzie kazdego dnia mozesz zostac oceniona za prace inaczej, tzn. ile pieniedzy przyniesiesz tak Cie beda postrzegac. Jak idzie jest super, dyrektor chwali, kierownik wdzieczy sie, jak nie idzie – dyrektor Cie nie zna, kierownik kaze sie wziasc w garsc – jednym slowem nikt juz nie pamieta dobrych dni. I to jest tak dolujace i stresujace ze rano tez ide tam z mieszanymi uczuciami. A nie daj Boze ze caly tydzien jest kiepski. Latwo zalapac dola.Zaleta jest to ze mam prace na stale, spore pieniadze, placone w terminie, wszystkie swiadczenia itp. Nie wyobrazam sobie pracowac tutaj 10 lat. Dla mnie jest to dobry czas na ciaze, moja coreczka ma juz 3,5 roku, potrzebuje miec juz rodzenstwo, my tez tego chcemy, w opcji “ciaza” nie wyobrazam sobie spelniac wszystkich parametrow jakie wymaga sie od pracownika, dyrektor rozumie to ze kobiety ida na zwolnienie lekarskie i nie robi problemow. Po powrocie gwarantuje ponownie przyjecie a i pensja na zwolnieniu lekarskim jest troche wieksza niz normalnie. Takze jesli nie tu i teraz to gdzie? Ale ostatnio widze tendencje wzrostowa jesli chodzi o ciaze. Wszystkie chca zajsc, aby nie chodzic do pracy. Nawet panny? To bardzo smutne. I co Wy na to?

pzb2004-01-20 19:41:15

Re: u mnie to samo…

Ericzka, napisałaś moje słowa!!! Wymarzona ciąża nie dość że będzie cudem ósmym świata to jeszcze rozwiąże tyle problemów!!! Ech, nawet szkoda gadać…

PZB
[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
coś o sobie - jestem nowa
Wasze - nasze forum czytam od miesiąca. W maju na teście zobaczyłam 2 krechy (tamten cykl był wspomagany clost. i brałam potem duphaston). Radość ogromna ale na USG okazało się
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Czkawka
Czy któraś z Was ma jakiś sposób na czkawkę u noworodka? Ana i Oliwka Ur. 28/11/2003
Czytaj dalej