Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #34550

    devilry

    Od 2,5 roku pracuję w firmie X. Praca na początku była super, a teraz jest koszmarnie nudna, nierozwojowa, dołująca + szefostwo 🙁
    Planujemy z Mężem Dzidzisuia.
    Nasze starania rozpoczęliśmy miesiąc temu.
    Teoretycznie w każdej chwili mogę zaciązyć, ale teoretycznie również mogę niezaciążyć i nasze strania będą trwać jeszcze długo.
    Mój problem polega na podjęciu decyzji dotyczącej zmiany pracy.
    Zmienić i nie przejmować się tym kiedy zajdę w ciąże, nie zważać na okres pracy, bo może się zdażyc ze znajde prace i za miesiąc bede w ciazy, czy zostac tutaj i dalej sie dolowac psychicznie i czekac na Dzidziusia.

    Może ktoras z Was jest w podobnej sytuacji.

    Rybcia – 1 cykl starań

    #452659

    iwonaj

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Myślę, że ja mam podobną sytuację, tyle tylko, że my staramy się o dzidziusia już 7 cykl po nieudanej ciąży. Misiąc temu odrzuciałm propozycję zmiany pracy, myśląc, zajdę w ciążę i problemy się skończą. Teraz jednak szukam znów i wiem, że jeśli tylko okazja się nadarzy to zmienię pracę, a dzidzia jeśli będzię to super, a jeśli nie to chociaż moje nerwy i psychika odpoczną w nowej pracy.

    Decyzja nie jest prosta. Starasz się dopiero 1 cykl więć może szukaj pracy i staraj się jeszcze 2-3, potem podejmij ostateczną decyzję.

    Pozdrawiam

    Iwona



    #452660

    sasanka

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    No tak..to trudna decyzja. Ja też miałam dylemat kiedy zachodziłam w ciążę, potem się wszystko samo rozwiązało. Miałam bardzo męcząca i stersującą pracę. Kiedy zaszłam w ciążę zaczęły się problemy i poszłam już w 6 tyg na zwolnienie. W 11 niestety poroniłam i wtedy zdecydowałam, że już tam nie wrócę. Minęły trzy miesiące i mogłabym pójśc znów do pracy ale chcę znów zajść w ciążę. W związku z tym , że pierwszą poroniłam, kolejna będzie obarczona ryzykiem i pewnie też musiałabym pójśc na zwolnienie. Zawierając umowę o pracę na okres próbny w nowej pracy krótko mówiąć: „nie sprawdziłabym się” i na pewno by mi jej nie przedłuzyli….więc to potencjalne miejsce pracy mogłabym juz z listy skreślić:( Spalony most. Zdecydowałam więc, że nie wracam do pracy.
    Tobie radziłabym pozostać mimo wszystko na starym miejscu pracy, tymbardziej, że juz długo tam pracujesz. Idąć póżniej na zwolnienie nie musisz się martwić, że Cie zwolnią, a po porodzie otrzymasz urlop macierzyński.Przypuścmy jednak, że decydujesz się na nową pracę, dostajesz umowę na okres próbny, po miesiącu zachodzisz w ciążę…nie przedłużają Ci umowy i zostajesz na lodzie- bez pieniędzy.
    Wiem, jak jest trudno pracować w nieprzyjemnej atmosferze ale pomyśl, może niedługo zajdziesz w ciążę i wszystko samo się jakoś rozwiąże.

    Milena+ aniołek 17.09.2003

    #452661

    justaaa

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Witaj, Ja jestem praktycznie w takiej samej sytuacji. Narazie czekam, nie zmieniam pracy. To jakoś tak byłoby nie w porządku, przejść do kogoś do pracy i od razu zaciążyć 😉 A poza tym nigdy przecież nie wiadomo jaką otrzyma się umowę. Wychodzę z tego założenia że trochę się pomęczę z szefem. W starej pracy przynajmniej mam pewność, że dostanę wynagrodzenie za ewentualne zwolnienie, macierzyńskie itd…, a w nowej skąd wiadomo? A przecież w końcu mam nadzieję, że fasolka nadejdzie…

    Justyna

    #452662

    devilry

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Co do zwolnienia, to trudno powiedzieć. Mam umowę podpisaną do końca 2004r. I tu znowu się wszytsko komplikuje, ponieważ jesli zajde w ciaże DAJ PANIE BOZE w grudniu (dziś skonczyła mi sie @) to urodziłabym około września + 4 m-ce macierzyńskiego – mamy stycznien 2005 – i koniec umowy. Juz nie wspominam, że jak tylko zjade w ciaze chec isc na L4 (wlasnie z powodu atmosfery w pracy) Moja szefowa (feministka, stara bezdzietna panna) napewno umowy mi nie przedłuży bo bede „ciezarem” z małym dzieckiem.
    Wiec czy jest sens tylko sie stresowac?
    Snię koszmary o pracy. Każdy telefon w ciagu dnia powoduje ból brzucha 🙁

    Rybcia – 1 cykl starań

    #452663

    devilry

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Chciałabym się z Tobą niezgodzić.
    Ale z ciężkim sercem przyznaję Ci rację.

    Tylko jak tak długo można się męczyć?

    Rybcia – 1 cykl starań



    #452664

    justaaa

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Nie wiem… 🙁 Staram się nie narzekać zbytnio i jakoś się trzymać… Mam nadzieję, że coś się zmieni, przecież kiedyś MUSI być lepiej…

    Justyna

    #452665

    marti1

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    nie wiedziałam, że jest więcej takich osób jak ja :-(( dlatego nawet nie pisałam o swoim problemie. Jestem Rybciu w identycznej sytuacji jak Ty….już od mojego poronienia myślę o zmianie ale ciągle siedzę i liczę na cud..męczę się, nie powiem i boję się, że za bardzo chcę.
    Mam rozterkę i liczę, że jakoś podczas urlopu świątecznego dojdę do wniosku co robić dalej…..

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #452666

    justaaa

    Może klubik?

    Może założymy klubik chcących zmienić pracę? Klubik „rozterka”. Hihihi, żartuję trochę, ale szukam sposobu na myślenie o czymś innym…

    Justyna

    #452667

    sasanka

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Najlepiej byłoby gdybyś szybciutko zaszla w ciążę. Życze Ci tego z całego serca. Będzie dzidzia, pójdziesz na zwolnienie bez żadnych wyrzutów sumienia…potem na urlop…a potem…jakos się to wszystko ułoży. A do tej pracy juz nie musisz wracać, wtedy znajdziesz coś nowego.

    Milena+ aniołek 17.09.2003



    #452668

    kamkar

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Rybciu chyba Cię zmartwię ale o ile się nie mylę to jeśli będziesz w ciąży a umowa w tym czasie się skończy wtedy umowa zostaje przedłużona tylko do dnia porodu to macierzyński Ci sie nie należy :((((
    (ja się o tym dowiedziałam właśnie z forum ) :((((.

    Pozdrowionka

    Aga z czerwcowym Słoneczkiem

    #452669

    devilry

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Jednym słowem fantastycznie 🙂

    A szansa, że Szefowa przedłuży mi umowe, jest bliska 0.
    Jej osoba z najukochanszym skarbem bedzie poprostu przeszkadzac.

    Takie nasze zycie, drogie kolezanki.

    Rybcia – 1 cykl starań



    #452670

    suminka

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    A kiedy się to zmieniło??
    W zeszłym roku koleżanka dostała przedłuzenie do dnia porodu i miała macieżyński. Oprócz tego po urlopie szef przyją ja bez problemu do pracy na nowo

    dzięki za odpowiedz

    pozdrawiam

    Madzia

    czekająca na cud

    #452671

    lena7714

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    A u mnie jest tak: pracuje w dopiero drugi miesiac, w styczniu konczy mi sie umowa probna.Nie wiem na jakich zasadach i na ile przedluza mi umowe. Poza tym kwestia pieniezna jest tez nie za bardzo jasna,wiecie marna podstawa+prowizje…Zastanawiam sie wiec co robic.Wytrwac do stycznia i znow szukac pracy,czy zostac i nie byc pewna ile zarobie w danym miesiacu.Dodam ze praca jest stresujaca,czeste wyjazdy itd.
    Poza tym chcemy strac sie o dzidziusia,ale sytuacja z praca bardzo mnie martwi i nie wiem co robic.
    Moja kolezanka z pracy jest w 4 miesiacu ciazy,ma umowe na 10 miesiacy i tez nie wiadomo co bedzie ja czekalo po porodzie.
    Mam straszne dylematy,codzienne rano sie zastanawiam czy isc do tej pracy czy to zostawic.
    Widze ze nie tylko ja mam takie problemy;((((
    Ale wierze dziewczynki,ze wszystko predzej czy pozniej wszystko sie ulozy.
    Pozdrawiam goraco
    Magda

    #452672

    kamkar

    Re: Planowanie Dzidziusia a zmiana pracy.

    Madziu ja właśnie nie wiem kiedy się to zmieniło tylko pamiętam dyskusję na oczekujących nie wiem tylko jak się ona skończyła ale ja też znam przypadek że umowa skończyła się w czasie ciązy, umowy nie przedłużony, ale macierzyński dziewczyna miała ale to było ok 2 lata temu więc nie wiem czy to dobry przykład ja myślałam ,że to się zmieniło wraz z wejściem krótszego urlopu macierzyńskiego, ale zapytam mojej kierowniczki albo szefa dla upewnienia się bo też byłam w takiej sytuacji ale niestety poroniłam, a umowe dali mi następną więc nie wnikałam i nie pytałam.

    Pozdrowionka

    Aga z czerwcowym Słoneczkiem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close