Poddalam się

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #81503

    Anonim

    Na calej linii

    wiem, ze dostane w tym mcu okres, jestem tego pewna.
    Brak mi słów, sił. mam serdecznie dość i na wiecej nie jestem przygotowana.
    Rzuciłam się w wir pracy, jesli można tak to nazwać. Nie mysle o tym, ze nie moge zajść w ciąze, nie poszłam do lekarza, nie chcę wiedzieć dlaczego.
    Nie jestem gotowa by walczyć. To mnie w pewnym sensie przerosło.
    Liczę na to, ze wszystko ułozy się samo, przyjdzie kiedy bedzie dobry moment, zdecyduje za nas.
    Oficjalnie skreslam się z listy starajcych się az do odwołania.

    Nie wiem czemu akurat dzisiaj wysmarowalam tego posta, bo czuje sie nawet ok.
    Chccialam być chyba uczciwa wobec siebie i Was i przyznać się, że już nie mam siły, nie mam ochoty, nie mam w sobie pragnienia. Jestem oklapnięta. Oddalam sie temu macierzynstwu, które już mam. Na drugie na razie nawet po cichu nie liczę.
    Pozdrawiam i mam nadzieje, że nigdy nie dojdziecie do tego punktu, w ktorym ja jestem teraz.

    ______________________________________________________
    POZDRAWIAM 🙂
    bruni

    #1138042

    annah

    Re: Poddalam się

    Bruni, ja jestem z toba (sledze twoje posty) i wierze ze dla nas znow nadziejdzie ta chwila, moze lepiej na chwile zapomniec, by potem moc sie ceiszyc.
    Ja juz 1,5 roku czekam..i nic(((

    Anna i Maximilian- 2003



    #1138043

    gonia23

    Re: Poddalam się

    Kurcze dziewczyny, nie napiszę, że wiem, co czujecie, bo po prostu nie wiem – jednak mam siostre, która przechodziła przez to samo, co Wy – jedno dziecko ma 6 lat, siostra starając sie o drugie juz 2 razy poroniła i tez mówiła, że ona nie pójdzie do lekarza, bo juz 1 dziecko ma i na pewno jest wszystko w porządku. po 2 poronieniu wreszcie sie wybrała – no i powód można powiedzieć był banalny w stosunku do całego ogromu możliwolłści l- lpodwyzszona prolaktyna. obecnie jest w 32 t.c
    Bruni, jednak radziłabym wizyte u lekarza, może u Ciebie również jest jakiś powód, który można łatwo wyleczyć. A może to rzeczywiście psychika, która potrafil płatać figle…
    bedę trzymała za Ciebie kciuki, cokolwiek postanowisz.

    Gosia, Zuzia 3 lata i Marta 15 mies.

    #1138044

    Anonim

    Re: Poddalam się

    bruni-
    Rozumiem Twoj zal, rozczarowanie..ale uwierz mi- staram sie juz 5 lat-rozumiesz 5 lat..i takie sytuacje, jak Twoja przechodziłam pare razy.Poddawałam sie, miałam dosyc, czekałam…I po raz ostatni przechodziłam to rok temu..trwa to nadal….Ale jestem w rankingu, jestem na forum, choc mało pisze..poprostu spokojnie czekam na swoja kolej.
    I tobie radze to samo.Nie poddawaj sie, wierz w ten dzien i czekaj na niego, ale bez gonienia.Szkoda nam zycia, przyjaciol ,rodziny na poswiecenie sie tylko staraniam.Gdzie te spontaniczne spotkania, upojne wieczory bez liczenia, ktory to dzien cyklu i czy jest szansa…
    Wierze,ze na kazda z nas przyjdzie ten czas…..na Ciebie tez.Miej cel w zyciu w postaci malenstwa i dąż do niego,ale nie „po trupach”.

    Zycze ci….wszystkiego naj….i zostan tutaj.

    ********************
    minęło 4,5 roku…
    Damian 8 lat i (* V 2002),(* I 2004)

    #1138045

    matasiak

    Re: Poddalam się

    nie poddawaj sie ale nie staraj sie za bardzo, nie walcz jesli nie masz na to sily, skup sie na czyms innym – wlasnie nad praca , dzieckiem , moze wyjedz gdzies na kilka dni odpocznij i ciesz sie mezem i przytulankami – moze akurat wtedy przyjdzie ten wlasciwy czas 🙂
    tego ci BARDZO zycze 🙂

    Matasiak i Weronika 30.07.05

    #1138046

    Anonim

    Re: Poddalam się

    wiecie, problem zaczyna się rozprzestrzeniac, zaczyna na tym cierpiec relacja miedzy mną a męzem, nasze stosunki – dosłownie.
    Od pewnego czasu ja już w ogóle nie chce być dotykana przez Niego, coś sie we mnie zablokowało. Nie potrafię znaleźć podłoża tego stanu rzeczy.
    Wydaje mi sie, ze nie chce się z nim kochac , bo po kazdym zbliżeniu schizuje i jestem pełna nadziei , ze JUZ, a potem wciąż nic. Chyba tak sie bronie przed kolejnym zawodem, Głupie to i nawet sama tego do końca nie rozumiem, nie pojmuje.
    Zrobiłam się nerwowa, mam początki depresji – moje dziecko, to które już mam, nie może mieć takiej mamy!
    Bedac w ciaglym napieciu i dołku, jestem fatalną mamą, przyznaje sie do tego. Nie potrafię być dobra, cierpliwa. Wciąż swoje doły wyładowuje na tych, którzy są najbliżej – dziecku i męzu.
    Zaczełam mieć schizy- gdy wchodze do przedszkola, to … a mniejsza o to bo naprawde pomyslicie, że mi odbiło.
    Jest mi cięzko, może nie tak jak Tobie – Dagamaro, ale troszke podobnie.
    Praca, której unikałam jak ognia, daje mi o tyle radość, o ile pozwala się oderwac od sklebionych mysli i daje zapomnieć.
    Mam tyle roboty, że nie mam czasu marudzić o drugim dziecku, a z drugiej strony sobie tłumaczę, ze praca jest tak fajna, ze nawet teraz to nie bardzo mam czas na ciążę.
    Amaranto – idę w stronę naszych wspólnych marzeń – może kawiarnia:) Wtedy Was Forumki zaproszę na kawe i pyszne ciastko:)
    Tak wolę teraz życ, może uda się zapomnieć i wyluzować naturalnym sposobem i kiedyś bez opamietania kochać i CUD.
    dziś na to nie liczę, zbyt kiepsko stoje psychicznie i kazdy kontakt powoduje, ze jestem spieta i juz kalkuluje czy to wypali czy nie.
    Odpoczne od tego. Pozwalam sobie na to i pewnie bede tu zagladac, chociazby z ciekawości, ale jak najrzadziej, zeby się nie nakrecać.
    Chce, by moje każde dziecko było dzieckiem miłosci poczetym bez nerwów, w spokoju i pełni uczuć.
    Na razie zwyczajnie nie jestem gotowa, brakło mi nadziei i siły by przezywac ewentualne kolejne rozczarowania.

    ______________________________________________________
    POZDRAWIAM 🙂
    bruni



    #1138047

    majarzeszow

    Re: Poddalam się

    bruni…… nie poddawaj sie….
    ja cie doskonale rozumiem – np. z tym wchodzeniem do przedszkola. tyle, ze u mnie to rozprzestrzenilo sie na WSZYSTKIE obszary – wchodze do Tesco – kasjerki w ciazy, co druga klientka tez, na placu zabaw to samo, nawet w nowej pracy na pietrze !!!!!
    tak zesmy sie starali przez 5 meisiecy – i nic ! i nagle propozycja nowej pracy dla mnie. maz mowi, ze tak mialo byc – hehe, dobre sobie….
    pracuje juz prawie miesiac, rzucilam sie w wir pracy. zacyznamy starania kolo grudnia. wyluzowuje powoli……

    TRZYMAJ SIE KOCHANA !!!

    maja i

    Adaś

    #1138048

    tuya

    Re: Poddalam się

    ja doszłam do podobnego wniosku co Ty bruni, starałam się co prawda zaledwie 4 mc ,ale to wystarczyło,żeby popaśc w paranoję.Sex przestał smakowac,z mężem zgrzyty i to okropne oczekiwanie do terminu @ z nadzieją,że nie przyjdzie, a ta zawsze sie pojawiała.Teraz mam podobny plan, zamierzam zając się sobą i wszystkimi innymi sprawami, bo przecież w końcu muosi się to zdarzyc,pozdrawiam i trzymaj się, ja tu też zaglądam coraz mniej, ale mam nadzieję,że kiedyś zajrze i będziesz zbierac gratulacje 😉

    #1138049

    poldas

    Re: Poddalam się

    Kochana nie zalamuj sie ,znajdz sobie jakies zajecie ,kup nowy ciuch,cokolwiek zrob byle tylko na jakis czas nie myslec o dzidzi,mozesz sobie wyznaczyc termin np.na grudzien a do tego czasu starac sie robic wszystko aby nie myslec tak intensywnie o ciazy.Na forum jest przeciez wiele kobiet,ktore bardzo pragna dziecka ja tez do nich naleze.W tym roku dokladnie 23.04 umarl mi synek mial niespelna 7 tyg. zaraz po jego smierci wmowilam sobie ,ze on wroci ,ale wiedzialam ze nie moge zajsc w ciaze w tak krotkim terminie z powodu cc musialam odczekac ,staralam sie nie myslec o ciazy chociaz bardzo tesknilam i tesknie za moim Kubulkiem.Dzisiaj czekam na 2 kreski i nie wiem czy sie doczekam ,ale wierze ze predzej czy pozniej napewno.Wierze ze ty tez sie doczekasz a @ zniknie w koncu na 9m-cy.Ps. zbadaj hormonki dla swojego spokoju.pozdrawiam.

    Iza

    #1138050

    ciku

    Re: Poddalam się

    Bruni nie trzeba walczyć. Trzeba po prostu tylko się kochać :))) Zobacz ile ja się naczekałam. Też myślałam, że nic z tego znowu nie bedzie.

    Ciku z Kacperkiem 12.02.04 i maleńką nadzieją maj/czerwiec 2007



    #1138051

    kaja26

    Re: Poddalam się

    po prostu wyluzuj ale nie poddawaj sie ! powiedz sobie przecież mam Filipa, fajnego męża a jak dojdzie ktoś jeszcze to będzie jeszcze lepiej ale teraz też jest super!
    powodzenia!

    #1138052

    veraprima

    Re: Poddalam się

    bruni ale to tez jest metoda

    wyluzuj i bedzie dobrze, czasami glowa ktora nam żle podpowiada blokuje inne procesy, psychika i juz

    ja tak mialam przed zajsciem w ciaze z Karolą wierz mi po 10 miesiacach staran wywalilam termometr wszystkie wspomagacze i dalam na lluz i udalo sie po miesiacu

    ja tam jestem dobrej mysli

    Wera + +ktoś 29. 04.07



    #1138053

    elinka78

    Re: Poddalam się

    Sto procent racji-to właśnie mam zamiar zrobic w pierwszym cyklu po hsg!

    Elinka
    w piątek hsg…

    #1138054

    magdamal

    bociek leci z powrotem

    kochana bruni – gorszego posta z twoich ust (rąk) usłyszeć (zobaczyć) nie mogłam…
    Jak to „się poddaję”??!! NIE MA MOWY!!! Walcz kobieto o swoje szczęście i spełnienie marzeń! Kto ma to za ciebie zrobić?? A że są przeszkody i wiatr w oczy wieje? Trudno! Jesteś silną osobą, tyle razy byłaś dla mnie wsparciem, wiem, że przetrwasz niejedno załamanie… I dzięki temu będziesz miała na końcu tej drogi wspaniały prezent (wiesz jaki).
    Tak więc: koniec smuteczków! Bierz się dalej do „roboty”. Seksem się cieszyłaś długo i jeszcze nie raz się nacieszysz – całe życie przed tobą;);)
    Trzymam kciuki i pamiętaj: wpuść tego bociana co ci go przesyłam z powrotem;)
    Buźka wielka i wierzę w ciebie!

    #1138055

    myszka74

    Re: Poddalam się

    oj Bruni !!!
    bedzie i Twoj i moj czas powtornego wtulenia noska w nosek niemowlaka!!!…
    trzeba miec nadzieje…
    ja sie nie poddaje!!!!i przestan i Ty sie lamac!!!!
    kasia i michal 9 styczen 2004

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close