Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #12011

    neomi

    Witam,czy inne z.z.op jest do cesarki ?przy ktorym sie chodzi,przy ktorym nie?czujemy parcie czy tez nie?juz sie tak zaplątalismy..kazdy mówi cos innego,podobno w wiekszosci przypadkow konczy sie porod kleszczami lub vacum.Czekam na porady i pozdrawiam:)

    #185915

    kura-plemienna

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Ja miałam takie znieczulenie przy cc, przeczytaj mój post o porodzie Basiulca tam po krótce to opisałam. Pozdrówka 🙂

    Anka i Basiulec 17 grudnia 2002



    #185916

    lea

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Na pewno nie przy większości!
    I dużo zależy od fachowości anestezjologa i dawki znieczulenia… Innego się chyba nie daje w naturalnym porodzie 😉 Zzo w kazdym razie nie jest narkozą. Do cesarki jest po prostu większa dawka.
    Podręczniki mówią o zagrożeniu kleszczami, ale z tego co tu czytałam, zadna z dziewczyn tych kleszczy chyba nie doznała.. w razie gdyby się nie czuło skurczów, położna powinna pomagać w parciu dzięki podłączonemu ktg.
    Pisze to obiektywnie, choć sama wolałabym nie korzystać z tego znieczulenia.

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #185917

    irena

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Ja mialam zzo przy porodzie naturalnym.Mialam to znieczulenie podane bardzo fachowo i czulam skurcze parte na tyle zeby wiedziec kiedy przec (czulam skurcz ale nie czulam bolu). Bylam podlaczona do ktg wiec dodatkowo polozna w razie czego mogla mi mowic kiedy przec.Urodzilam bez zadnych kleszczy czy innych wymyslow.Moja kolezanka miala vacum ale tylko dlatego,ze z wycienczenia nie mogla juz przec.W jej przypadku porod skonczylby sie w ten sam sposob niezalaznie od tego czy mialaby znieczulenie czy nie.Po tym znieczuleniu nie czujesz rowniez szycia krocza,ktore moze byc bardzo bolesne jak rowniez nie masz problemow z pierwszym „pojsciem do lazienki”Ja w pierwszej dobie mialam tez oklad z lodu na krocze co okazalo sie zbawienne.
    Ja porod z zzo przeszlam spiewajaco i kazdemu polecam to znieczulenie.

    Irena i Szymon (3 miesiace)

    #185918

    sylwia111

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Ja rodziłam drogą naturalną + zzo. Parcie czułam, dodatkowo koło mnie stało ktg, więc sama widziałam kiedy zbliża się skurcz. W moim przypadku nie używano kleszczy ani vacum.
    Jedno wiem na pewno, przy nastepnym porodzie również biorę znieczulenie.

    Sylwia mama Antosia (9.9.2002)

    #185919

    stachurka

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Poród ze znieczuleniem zewnątrzoponowym jest dużym komfortem dla dziecka i kobiety. Nie należy się martwić że coś pójdzie nie tak.Poród wcale nie musi boleć .
    Pozdrawiam -Ela



    #185920

    borkowska

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Ja akurat nie zdążyłam się załapać na zop ponieważ po przyjeździe do szpitala miałam pełne rozwarcie ale była na sali ze mną dziwczyna która tak rodziła i bardzo sobie chwaliła powiedziała, że było super i bardzo poleca. Był to jej drugi poród więc miała porównanie. Nie wiem natomiast czy mozna chodzić po podaniu zop. W Gdynia napewno nie.

    Dorota + Maciej( 20.02.2000 ) + Julia (10.01.2003 )

    #185921

    jutajazz

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    Urodziłam Hanie 14-tego stycznia w znieczuleniu zew. opon., czułam minimalny ból, który mi pozostawiono abym parła, ale był to ból naprawdę nikły, choć z powodu stresu mylałam, że jest większy. Znieczulenie otrzymałam przy 5cm rozwarciu i dalej poród przebiegał jak błyskawica, bo leki znieczulające pomagają pierworódce szybciej urodzić. Urodziłam sama przy pomocy w czasie ostatniego parcia lek- nacisnął mi na brzuch.Hania Abgar dostała 9.Polecam taki poród,ale tylko w obecności fachowego anestezjologa.
    Ula i Hania, która ma 3-tyg i 2 dni

    #185922

    gucia25

    Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

    polecam serwis

    kasia oczekujaca na Kropeczke

    #185923

    emalka

    Zapaść po ZZO

    A ja jestem przerażona wizją ZZO. Jakiś czas temu moja ciotka rodząc 3 dziecko zażyczyła sobie ZZO. DO tego momoentu poród przebiegał bez większych komplikacji. Jak tylko dostała znieczulenie – odjechała… Zatrzymanie akcji serca, oddechowej, wstrzymanie akcji porodowej. Lekarze zgłupieli – nie wiedzieli co się dzieje – natychmiast zrobili cesarkę, a ją na OIOM. No i tam leżała KILKA godzin zanim odzyskała przytomność. Z dzieckiem (poza lekkim niedotlenieniem) było ok, ale ona dłuugo dochodziła do siebie – miała problemy z bólami głowy (potwornymi, od których traciła przytomność) i lekkim niedowładem nóg. A czemu się tak stało? Nie wiadomo. Najpradopodobniej są osoby, u których nie wolno robić takiego znieczulenia (i nie wiadomo czemu), i nie jest się w stanire wylkuczyć takich komplikacji przed.
    A może Wy coś na ten temat wiecie? Bo mnie przeraził fakt, że to może być „dziedziczne” (a to dość bliska moja rodzina)
    emalka



    #185924

    kinga10

    Re: Zapaść po ZZO

    No to faktycznie nieciekawie…..ale podobno kazdy troche inaczej reaguje na zzo,tak jak na narkoze….ja np.”zapadlam sie w czarna dziure”zaraz po tym,jak wyszarpneli ze mnie corke-lekarz nazwal to letargiem narkotycznym-trwalo to ok.3-4 godz,a potem bylam dosc dlugo oszolomiona i zdezorientowana.Stwierdzili,ze mam b.czuly organizm na ten srodek i to dlatego…..a inne dziewczyny przeszly to zupelnie inaczej….jedna nie czula nog ,inna jednej nogi,jeszcze inna nie miala zadnych „sensacji”…..tak ,ze wyglada na to ze,jak wszystko dotyczace ciazy i porodu,jest to sprawa bardzo indywidualna…..nie martwmy sie na zapas,bo zwariujemy!!!!!

    KINGA

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close