Pomóżcie – mam dość

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #36783

    kaccha

    Chyba mam poważnego doła. Od kilku dni zauważyłam, że robi mi się twardy brzuch. A dzisiaj prawie „przygniata mnie do ziemi”. Czuję jakieś ciągnięcie. Jestem w 23 tc. Nie wiem czy chce mi się iść do ubigacji, czy tylko mi się wydaje. Dopiero co wróciłam do pracy, udało mi się pozbyć kolki nerkowej, a tu kolejny problem. Dziewczyny czy mogę z tym zaczekać do środy? Mam wtedy wizytę. Chciałabym wystawić dzieciakom w szkole oceny (jestem nauczycielem matematyki), jutro mają pisać poprawy, łażą za mną od tygodnia. Więc nie chciałabym ich zawieść. Mam nadzieję, że napiszecie, że tak się zdarza. Może to wszystko się rozciąga? A czy może to być skurcz? Ja już nie wiem. Ciągle coś.

    Kasia + 12.05.2004

    #479572

    asia80

    Re: Pomóżcie – mam dość

    Ciagniecie to sa zazwyczaj wiezadla i wiaze sie to z rosnieciem macicy! Mysle ze do srody mozesz poczekac, ale lepiej zebys faktycznie o to twardnienie zapytala lekarza. Moj mowil ze to po calym dniu macica „sobie odpoczywa” co oznacza ze normalnie jest pionowo, a jak odpoczywa to opiera sie o przednia scianke brzucha. Mam nadzieje ze sie w miare jasno wyrazam 😉 Ale nie badz za surowa z ocenami, matma nigdy nie byla moja mocna strona ;)))))

    Asia i Maluszek 😉 (37 tygodniowy)



    #479573

    aaga

    Re: Pomóżcie – mam dość

    O Twoich dolegliwosciach to niewiele moge Ci napisac. Jedyne, co mi przychodzi do glowy, to zebys skontaktowala sie jak najszybciej z lekarzem – moze telefonicznie?
    Ja rowniez jestem nauczycielka matematyki. Swoje odejscie na zwolnienie, musze przyznac, ze ciezko przezylam. Powod nie byl wcale blahy, bo w 6 tc odkryli u mnie krwiaka. Troche lezalam w szpitalu, troche w domu… A tu ostatni rok stazu na n-la mianowanego, fajna klasa, fajna praca (bardzo lubie pracowac z dzieciakami i, co tu kryc – naleze do rozleglej dzis rodziny pracoholikow!). Lekarz nie bardzo chce mnie puscic do roboty, sama tez troche boje sie wracac, bo wiesz, jak to jest w szkole… A w dodatku na moje miejsce zostala przyjeta jakas pani na zastepstwo.
    Wiesz, co zrobilam? Odpuscilam sobie – nie bylo innego wyjscia! Takze nie rob sobie wyrzutow, ze dzieciaczki sie nie poprawia. Ty i tak mozesz(!!!) ich poprawic. A taki dobrzy uczynek na pewno bedzie Ci policzony.
    Oczywiscie zycze Ci, zeby wszystko bylo jak najlepiej, ale prosze, nie przejmuj sie, bo Twoje malenstwo nie zasluguje na pewno na zaden stres zwiazany z nasza praca.
    Pomysl pozytywnie o tym wszystkim, trzymaj sie cieplutko!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Aga i Ktos(7.06.04)

    #479574

    magduska

    Re: Pomóżcie – mam dość

    Czesc!
    Napisalam Ci wiad na priva. Trudno jest okreslic czy to cos powaznego czy nie. Kompetentna odpowiedz da Ci chyba tylko lekarz. Istotne jest jak czesto twardnieje Ci brzuszek.Moze przejdzie po no-spie.Hm nie wiem co jeszcze
    ci napisac. Ja bardzo czesto jak robi mi sie twardy brzuch mam parcie na pecherz.Jak cos to pisz na gg 1749184
    Zycze wszystkiego dobrego

    magduska i marcowa ksiezniczka

    #479575

    kate27

    co ze stażem?

    dziewczyny, a jak u Was ze stażem? Ja tak samo jak Ty Aga, ostatni rok stazu na mianowanego, fajna klasa (trzecia), matematyka i inf. i jakos szkoda bylo zostawiac.
    Jesetm juz 5 miesiąc na zwolineniu i nie żałuję.
    Staz mi sie przedluzy o rok. A co u Was w tej kwestii?
    Pozdrawiam

    Katei synek-24 IV 04

    #479576

    gosik

    Re: Pomóżcie – mam dość

    Witaj majóweczko

    Mi też często zdarzało się, że miałam wrażenie twardego brzucha (lekkie przewrażliwienie…) A lekarz mówi, że mój brzuch jest normalny. Że o skurczu możemy mówić, gdy przy nacisku palcami brzucha ,,on wogóle się nie poddaje” jak przy naciśnięciu piłki albo balona – jak brzusio ,,chowa się” na cm, dwa to skurczu nie ma. Przy skurczu nic się nie ruszy. Nie wiem, czy rozumiesz bo nie bardzo wiem jak to opisać, mam nadzieję że tak:)))
    To wrażenie pojawia się czasami, czy masz wrażenie że trwa ciągle? Sporadyczne skurcze już się u nas mogą pojawiać, ale jeśli to trwa ciągle może zgłoś się do lekarza.
    Doktorek mówił mi też, że czasem Dzidzia tak się wypycha i układa, że robi to wrażenie skurczu.

    Pozdrawiam

    GOSIA i Maleńki Majowy Cud



    #479577

    ewa250

    Re: Pomóżcie – mam dość

    radzilabym jednak isc do lekarza, wg mnie to skurcze i twardniejacy brzuszek, u mnie sie skonczylo fenoterolem i szpitalem ale w konsekwencji wszystko ulozylo dobrze. Ale tak bylo u mnie, Tobie dopiero lekarz w czasie wizyty moze udzielic kompetentnych informacji. Jednak takich objawow nie nalezy lekcewazyc.
    Pozdrawiam

    Ewa i Jaś – 6 miesięcy!

    #479578

    ewike

    Re: Pomóżcie – mam dość

    Nie pomogę Ci w sprawie twardniejącego brzuszka, jeszcze nic o tym nie wiem, ale wiem jedno
    myśl o Twoim dziecku a nie o innych!!!
    Dużo zdrówka życzę

    Ewike i lipcowa Poziomka

    #479579

    aaga

    Re: co ze stażem?

    Czesc! Ja nie wiem, co bedzie z moim stazem, bo po urlopie macierzynskim chcialabym chociaz na dwa miesiace wziac urlop wychowawczy. Jestem na zwolnieniu od pazdziernika i wydaje mi sie, ze lekarz jeszcze nie pusci mnie do pracy. Wybieram sie na rozmowe z dyrekcja dopiero w okolicach ferii, zeby wszystko na spoko omowic i zobaczymy…
    Szkoda by mi bylo tych dwu lat, ale sila wyzsza – pozostanie sie tylko pogodzic i zaczac wszystko od nowa. A tak z drugiej strony, to moze wcale nie byloby najgorzej, bo moze cos sie zmieni (oczywiscie na lepsze – zawsze warto uwierzyc!)?Teraz staram sie o tym w ogole nie myslec i tak, jak juz napisalam – odpuscilam sobie, bo nie bylo innej mozliwosci!
    A Ty, skad wiesz, ze Twoj staz wydluzy sie o rok? To byloby wspaniale, prawda? Bo zawsze to lepiej miec juz te papiery z glowy – jak najszybciej!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Aga i Ktos(7.06.04)

    #479580

    kaccha

    Re: Miałaś 100% rację

    Poszłam dzisiaj do pracy, przygotowałam zadania na poprawę, a dwóch uczniów, którym groziła jedynka nie przyszło!!!!!!!!!!!! Stwierdziłam, że pewnie powiedzą, że byli chorzy i nie pojawią się w szkole. A tu na lekcji są obydwaj. Niestety, jak to określili – zaspali !!!!!!! Wię wstawiłam pały, nadenerwowałam się jak głupia i tyle z tego mam.
    Dziękuję za odpowiedź – Kaska



    #479581

    kaccha

    Re: co ze stażem?

    Ja robię drugi rok na mianowanego. Pewnie po feriach też wybiorę się na zwolnienie. Wiem, że zwolnienie nie może trwać dłużej niż 6 miesięcy, ale macierzyński się nie liczy. Wiem, że jest coś takiego, że można złożyć podanie przed upływem tych chyba 6 miesięcy o wyznaczenie nowego terminu zakończenia stażu. Musisz się od kogoś dokładnie tego dowiedzieć, żeby Ci nie przepadł ten staż, bo ponoć jest taka możliwość. Jeżeli ja się czegoś dowiem to dam znać na forum.

    #479582

    kaccha

    Re: Pomóżcie – mam dość

    Dziękuję za odpowiedź. Wydaje mi się, że to może faktycznie coś się rozciąga, bo brzuszek przez ostatnie 2 tygodnie dość szybko się powiększa.
    A niestety postawiłam sobie „jedyny”, ale ci uczniowie wybitnie doprowadzili mnie do szału. A, że ktoś może nie lubić matmy rozumiem, bo ja nienawidziłam nauk humanistycznych. Aż przechodzą mi ciarki.

    Pozdrawiam



    #479583

    ciku

    Re: Pomóżcie – mam dość

    Zalezy jak czesto twardnieje ci brzuch. Mi lekarka mowila na tym etapie ciazy, zeby przyjechac, a przynajmniej zadzwonic gdy bedzie sie to zdzarzalo czesciej niz 4 razy w ciazu godziny. Mowila, zeby w takich sytuacjach sie polozyc, duzo pic i liczyc. pa

    Ciku i Kacperek
    12 luty 2004

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close